środa, 25 października 2017

ShinyBox Wrzesień 2017 - Beauty School


Wrzesień i połowa października to nie był najlepszy okres tego roku. Czasem nasze plany krzyżują inne plany,
te ustalane gdzieś tam... poza naszym systemem zarządzania czasu, dlatego też ten post pojawia się
dopiero teraz. Jednak może zachęci Was do zakupu wrześniowego ShinyBoxa, wciąż dostępnego tutaj - klik -




Beauty School to lekcje pięka, dzięki którym dziewczyna może poznać tajniki idealnego wyglądu oraz świetnego
samopoczucia. Dzięki Face Chartom można dokładnie zaplanować makijaż i z tego produktu najbardziej
ucieszyła się Weronika. Wykonanie wstępnego szkicu znacznie ułatwia późniejszą pracę, warto więc poświęcić
na projekt kilka minut, sprawdzić wszystkie opcje a potem sprawnie wykonać cały makeup. Fajna rzecz.




Dobra baza to podstawa makijażu. CASHMERE ma neutralny, cielisty kolor i delikatną konsystencję, do której
z łatwością przyczepia się pigment cienia. Baza wyrównuje koloryt skóry, wygładza załamania i pogłębia
kolor cieni, dużą zaletą jest przedłużenie trwałości makijażu aż do 15 godzin ( w tym przypadku).
Perfekcyjny makeup nie obejdzie się też bez konturowania. SMART GIRLS GET MORE to bardzo udane połączenie
pudru matującego, bronzera o matowym wykończeniu, różu i rozświetlacza. Rozświetlamy to, co chcemy
uwypuklić, przyciemniamy to, co się nam nie podoba. Prosta zasada i działa.




Skoro już jesteśmy prze rozświetlaniu, które osobiście wielbię ponad wszystko, BELLAPIERRE to niepozorny
proszek mineralny (wegański), którym dodamy światła tam, gdzie tylko dotkniemy skóry. Obłęd. Mieni się
na kilometr i uwielbiam ten efekt. Małym zaskoczeniem był żółty lakier z DELIA, ten kolor zazwyczaj rezerwuje się
na lato, jednak czyż jesienią nie jest odpowiedni moment na wykorzystanie tego odcienia? Może nawet bardziej
niż w lecie... przecież tak pięknie zgrywa się z żółtymi liśćmi, które powoli zaczynają opadać, bo robi się zimnoooo...



W pudełku znalazłam też maskę do włosów od marki NOVEX, ShinyBox znowu mnie zaskoczył, ponieważ nie
miałam wcześniej pojęcia o istnieniu tej firmy. DUŻY PLUS za NOWOŚĆ. Maskę przetestuje Weronika, jej
włosy są suche, więc czysty olej arganowy i witamina E będą miały pole do popisu. Trzymam kciuki za sukces.




Ostatnim produktem, który miały wszystkie pudełka było odświeżające, antybakteryjne mydełko do rąk marki
CLEANHANDS, o zapachu owoców tropikalnych, z wygodną pompką i całkiem dużą pojemnością. 



Do paczek ambasadorskich dołączone zostały materiałowe torby od sklepu BRYTYJKA.PL w którym znajdują się
oryginalne rzeczy prosto z UK. Zamówienie od 200 PLN wysyłają gratis a na zwrot mamy aż 30 dni. Ja znalazłam
tam kilka ciekawych rzeczy, a Ty? Zajrzyjcie koniecznie. Tymczasem na stronie ShinyBox znajduje się już
nowe wydanie boxa, THINK PINK i chyba można już sprawdzić, prezentuje się extra - klik





10 komentarzy:

  1. Pudełko nie w moim stylu :/ Jak dla mnie taki średniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że grupą docelową są bardzo młode osoby :) Siłą rzeczy też się nie łapię :)

      Usuń
  2. Mnie te pudełko by nie uszczęśliwiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście dla mnie jest to jedno z najgorszych pudełek shinybox Jakie mieli. Gdybym kupiła dostałabym taką zawartość to byłabym zła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mają za to bardzo fajne :) Październikowe :)

      Usuń
  4. Dla mnie kolejna porażka, nawet nie bardzo miałam komu rozdać ��

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się właśnie bardzo podoba ta wersja! :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki