wtorek, 24 października 2017

Co jedzą koty blogerek?


Blogerka bez kota nie istnieje. Nawet jeżeli kota nie ma, to będzie mieć. Prędzej czy później, różnymi drogami,
do blogerskich gniazdek wpada jakiś futrzak, po czym zaraz ląduje w pierwszym filmie na YT oraz obowiązkowo
na Instagramie. Instagram kocha koty, podobnie jak psy i inne zwierzaki. Lepiej jak jest więcej miłości, nie? 



Taki kot, jak już zwęszy, że jest Shiny Star, zaczyna gwiazdorzyć. Pozuje jak tylko zobaczy telefon, pręży się
i stroi miny przed aparatem. Ma też iście gwiazdorskie fochy. Najczęściej grymasi na jedzenie, trzeba więc dbać
o urozmaicone menu bardziej niż o swoje własne. I tu wkracza firma, która dietę kotów ma opanowaną do perfekcji. 



Karma IAMS jako pierwsza potraktowała psy i koty jako mięsożerców,
wreszcie ktoś zrozumiał, że koty to drapieżniki, kochają mięso i trudno jest się bez niego obejść. 




Jakość w przypadku IAMS to sprawa kluczowa. Właściwa dieta pozwala zwiększyć odporność pupila, wspomaga
utrzymanie masy mięśniowej, przyczynia się do spowolnienia postępów choroby. Morka karma dla kotów jeszcze
nigdy tak szybko nie znikała z miseczek. Kropka i Bonifacy dosłownie jedzą w locie. Wcale mnie to nie dziwi,
gdyż świeżo otworzona saszetka pachnie naprawdę apetycznie, nawet dla mnie :) 




Karmy IAMS można bez problemu kupić w większych marketach oraz w sklepach internetowych. 

Zapraszam Was na mój INSTAGRAM, gdzie Kropka rozdaje swoje ulubione pudło karmy MIX - KLIK  
Wystarczy wrzucić zdjęcie swojego zwierzaka, oznaczyć i wrzucić #, szczegóły w podlinkowanym wyżej poście :)


15 komentarzy:

  1. Jakieee piękności ja tu widzę <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki słodziak :)) Ja mam trzy takie szaraki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem urodzoną kociarą, blogerką pewnie też :D Śliczna kicia <3

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja tam zaraz biegnę! :P moja 10cio "osobowa" rodzinka na pewno by się ucieszyła z takich smakołyków :D
    weź ostro wymiziaj swojego od cioci! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że Boniu się wypiął i nie pozował. Co nie znaczy, że Kropie czegoś brakuje.
    Moja kota w nosie to, że jest kotem blogerki, jak tylko zobaczy aparat lub telefon, to daje dyla.
    Karmy muszę przetestować, w sensie Hera musi ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki