środa, 6 września 2017

Domowy sposób na wąsik. BRAUN Face 831 Epilation & Cleansing


Jakiś czas temu kupiłam sobie słuchawki. Świetna jakość dźwięku, solidne wykonanie, ciekawy design. Mniej
więcej po miesiącu pomyślałam sobie, że skoro ja jestem zadowolona, mogę polecić je na blogu, może ktoś
akurat właśnie teraz poszukuje słuchawek idealnych. Jakieś dwa dni po tym, jak sobie o tym pomyślałam,
słuchawki odmówiły posłuszeństwa. A ja się wkurzyłam, bo wywaliłam opakowanie i nie mogłam złożyć reklamacji.
Dlaczego o tym wspominam przy okazji recenzji całkiem innego urządzenia? Raz, że kosztuje ono znacznie więcej
niż ww słuchawki, dwa, nie ma bata, nie recenzuje elektroniki po miesiącu użytkowania. Po więcej zapraszam dalej :)




Jeszcze w marcu marka BRAUN poprosiła mnie o opinię ich domowego urządzenia do depilacji twarzy, a ponieważ
jestem coraz starsza i meszek zaczyna pojawiać się całkiem naturalą koleją rzeczy, coraz intensywniej, zgodziłam się.
Mój model urządzenia to BRAUN Face 831 Epilation & Cleansing, beauty edition. Oprócz małej, zgrabnej golarki
w pudełku znajduje się również wymienna szczotka do oczyszczania twarzy, lusterko powiększające z diodą,
oraz pokrowiec/kosmetyczka na cały ten komplet. Takie połączenie czyni zeń idealny zestaw podróżny.





Kiedy pierwszy raz umieściłam zdjęcie urządzenia na moim Instagramie posypały się różne opinie, między
innymi taka, że po użyciu występuje wysyp drobnych krostek, oraz to, że szczoteczka nie nadaje się do niczego.
Odnosząc się do powyższego, delikatny wysyp pojawił się po pierwszym użyciu ale mogła to być kwestia
mojego zaniedbania (zapomniałam odkazić główkę wyrywającą włoski), a drugą kwestią może być szok, jaki przeżyła
moja skóra w zetknięciu z tym dzikim pogromcą niechcianych włosków. Kobieta robi FOCH, skóra się wysypuje ;)



Przy każdym kolejnym użyciu, po wsześniejszym unieszkodliwieniu ewentualnych bakterii, żaden nieprzyjaciel
już się nie pojawił. Po delipacji odkażam skórę tonikiem i nanoszę na nią lekki żel aloesowy z propolisem
od marki BENTON - klik - Żel w 80% składa się z dobroczynnego aloesu, który nawilża i koi skórę. Utrzymuje
wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco zaś propolis wykazuje działanie grzybobójcze i bakteriobójcze,
czyli wszystko to, czego potrzebuje skóra po wykonaniu na niej jakiegokolwiek zabiegu kosmetycznego.
Żel nie zostawia na twarzy klejącej się warstwy co znacznie uprzyjemnia jego stosowanie. Polecam go również
jako serum pod ulubiony krem, na dzień lub na noc, pozwala to zapanować nad wysuszoną i problematyczną cerą.




Co mogę napisać o samych efektach stosowania BRAUN Face 831? Jestem w pełni usatysfakcjonowana.
Depilację należy powtarzać raz na 4 tygodnie choć z całą pewnością mogę powiedzieć, że później nie będzie
takiej potrzeby. Urządzenie wyrywa nawet małe włoski (0,02 mm) przez co każde kolejne są mniej widoczne
i słabsze. Okres "pomiędzy" naturalnie wydłuża się, co daje całkiem niezły rezultat. Czy boli? Nie nazwałabym
tego bólem, ot specyficzne szczypanie, do którego można się przyzwyczaić. Dodatkowo w zestawie znajdujemy
szczoteczkę, którą nie polecam do używania na codzień, ale od czasu do czasu sprawdza się bardzo dobrze.


Nie jest ani twarda, ani zbyt miękka, dzięki temu dobrze oczyszcza pory i usuwa martwy naskórek, można
powiedzieć, że wykonuje swoisty peeling mechaniczny. Dlatego też jest przydatna w podróży, bo całe urządzenie
nie zajmuje dużo miejsca a przyda się na bank. Kompaktowość się ceni :) Zapomniałam wspomnieć, że twarz
szczotkujemy tylko jedną minutę, bez względu na rodzaj i markę szczotki :) Inaczej można zrobić sobie krzywdę.
A ponieważ z zadowoleniem używam całego kompletu od marca tego roku, z czystym sumieniem polecam.


33 komentarze:

  1. Mam nadzieję,że z moimi małymi włoskami troszkę się polubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego życzę :) ale z doświadczenia wiem, że z czasem jest coraz trudniej :)

      Usuń
  2. Ostatnio oglądałam zestaw z depilatorem do ciała i właśnie tym do twarzy, ale nie byłam pewna...może jednak trzeba się skusić ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tylko masz potrzebę... zachęcam :) Osobiście zdecydowanie wole raz na jakiś czas przejechać buzię golarką niż ciągle smarować się woskiem ;)

      Usuń
    2. To na pewno, tylko czy nie ma po nim problemu z wzrastającymi włoskami?

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że od marca powinnam zauważyć :) Nic takiego nie ma miejsca :)

      Usuń
  3. Kurczę, trzeba będzie list do Mikołaja napisać. Bardzo mi się podoba ten pogromca włosków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz, może będzie akurat niedaleko firmy Braun i łyknie go dla Ciebie :)

      Usuń
  4. meszek na twarzy i wąsik to moja zmora, nie raz myślałam o kupnie tego urządzenia, teraz wiem, że warto i nie ma co się dalej zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajowy zestaw nie pogardziłabym nim :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja! Chętnie bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super urządzenie. Ja akurat wąsik wyrywam woskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie u każdego ta metoda się sprawdza :) Fajnie, że u Ciebie działa :)

      Usuń
  8. Ja tez depiluje wasik woskiem ale nie zawsze efekt jest dlugotrwaly, czasem wystarcza na tydzien, czasem na 2 a zdarza sie ze na miesiac. To chyba zalezy od pory roku i diety.

    Braun przydalby mi sie bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w przypadku golarki można liczyć na dłuższe zadowolenie z wyglądu skóry bez włosków :)

      Usuń
  9. Na razie nie mam problemu z wąsikiem. Delikatny meszek, ale pozbywam się go pęsetą :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się pomysł na tak wielofunkcyjne urządzenie. :) sama od pewnego czasu używam panasonica z nakładkami - moim zdaniem fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompaktowość jest w cenie, zwłaszcza w dobie panującego minimalizmu :) Super sprawa :)

      Usuń
  11. Ja chyba zacznę kasiutke do skarbonki odkładać na takie urządzenie,bo niestety problem meszku na twarzy nie jest mi obcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę denerwuje, prawda? :D Ale jest na niego sposób :D

      Usuń
  12. Bardzo, bardzo bym chciała takie urządzenie! Moje włoski na twaezy doprowadzają mnie do szału!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że regularna depilacja zniwelowałaby problem :)

      Usuń
  13. Super urządzenie! Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zam go.Nie mam wąsika :P a lekkie ciemne włosy od czasu do czasu wybielam wodą utleniona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czegoś takiego szukałam. Teraz muszę tylko sobie uzbierać kasę, a potem zaszaleję ^^

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki