piątek, 28 lipca 2017

Rzęsy NEICHA 513 oraz zagadka kleju DUO od Inglota


Nie jestem fanatyczką sztucznych rzęs, póki co mam swoje i czasami nawet je maluję. Jednak od czasu do
czasu zdarza mi się zamienić w uwodzicielską kotkę, która nic nie robi tylko pachnie i wachluje rzęsiskami.
Swego czasu w jednym z pudełek ShinyBox znalazłam rzęsy marki NEICHA i w końcu nadszedł moment próby.




Rzęsy NEICHA to wyrób ręcznie robiony. Zapakowane są w eleganckie pudełeczko a producent zapewnia,
że użyjemy je więcej niż jeden raz. Mój model to 513 Kocie Oko. Piękne dramatyczne rzęsy, o włoskach ułożonych delikatnie na krzyż, nieco rzadszych (przeplatane włoski cieńsze i grubsze) do połowy od wewnętrznego kącikach
oraz dłuższych i bardziej gęstych (głównie grube włoski) od połowy paska do zewnętrznego kącika. Czarny elastyczny pasek ułatwia zakładanie rzęs oraz sprawia, że nie są one wyczuwalne podczas noszenia w ciągu dnia.




Jak na mój gust paseczek jest jednak nieco za gruby, rzęsy wymagają dorysowania kreski eyelinerem, żeby 
pasek zgubił się w czerni kredki tudzież żelu. Rzęsy doklejają się bezproblemowo i faktycznie, można z nich
korzystać wiele razy, trzeba tylko delikatnie odkleić od powieki. NEICHA posiada swój własny klej, jednak 
zapomniałam go ze sobą zabrać. Musiałam wejść do Inglota i zakupić ich nowy klej DUO. I tu UWAGA!!!



Klej nie każdemu się sprawdzi. Mnie osobiście podrażnił. Po całym dniu noszenia rzęs rano nie mogłam 
otworzyć oczu, były lekko spuchnięte, łzawiły. Łzawiły przed dwa kolejne dni bo tyle nosiłam resztki kleju,
który gdzieś tam się chował pomiędzy moimi rzęsami. I nie jest to kwestia złego demakijażu, klej po prostu nie chciał
za bardzo zejść. Oczy uspokoiły się po 3 dniach od nałożenia.  
Nie zachowuje się tak u wszystkich, sprawdziłam to. Zastanawia mnie jeszcze jego skład, zerknijcie.

Acrylates/Ethylhexyl Acrylate Copolymer, Retinol, Ascorbic Acid, Tocopherol.

Polimer odpowiadający za lepkość + witamina A, C i E. Po co nakładać retinol na skórę, kiedy ze sztucznymi rzęsami 
zazwyczaj chodzi się w ciągu dnia a retinol słońca NIE LUBI! Zastanawiam się, czy czasem Korea nie pomyliła się
z opisem produktu, bo TAK! klej produkowany jest w Korei. Ale powiedzcie mi, czy ten skład nie jest dziwny? 

Czy może ja jestem dziwna? :) A nie, na to nie odpowiadajcie ;D



Podsumowując same rzęsiska, czułam się w nich bardzo dobrze, wytrzymałość też zadowalająca a cena nie
należy do wybitnie wysokich. Można je kupić tutaj - klik - już za 16 PLN. Jak na tę cenę jest nieźle :)

22 komentarze:

  1. No rzeczywiście bardzo dziwny ten retinol w składzie! W kleju do rzęs, przy linii rzęs, koło oczu?... Ha! A tego starego DUO już nie ma? Piękne zdjęcia wyszły w tych rzęsiskach i Ty na nich! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepojęte prawda? Stare DUO chyba jeszcze w necie można znaleźć ale już nie pierwszej świeżości będzie. Dziękuję :*

      Usuń
  2. Rzęsy bardzo ładne, a kleju będę unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klej Duo również podrażniał moje oczy, chociaż miałam inną wersję. Rzęsy wyglądają bardzo subtelnie i kobieco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, była jeszcze jedna. Czyli nie jestem osamotniona w tym odczuciu co do kleju... coś tak nie gra.

      Usuń
  4. Efekt na oku o niebo razy lepszy niz w opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to często tak jest :) Miałam już kilka par rzęs, które wyglądały średnio a po nałożeniu i z makijażem były OK :)

      Usuń
  5. Nie używam rzęs przyklejanych "na chwilę". Jeśli już je robię to 1:1 jedwabne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt końcowy.. na oku :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem Ci, że mnie też DUO podrażniał oczy bardzo - nie byłam w stanie go w ogóle nosić. Teraz używam kleju z Eylure - najpierw wypróbowałam go z małych opakowanek dołączanych do rzęs, a później udało się kupić pełnowymiarowy. Jest świetny, w ogóle mnie nie podrażnia i w swojej roli się spisuje perfekcyjnie. Ma też wygodny aplikator w postaci takiej szpatułeczki. Generalnie polecam. No i tez mnie ten retionol w kleju do rzęs dziwi... po co to... na co to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie noszę, oddałam osobie, u której na razie nie wywołuje złej reakcji. Lubię markę Eyelure, a gdzie można kupić ich klej w większej tubce? :) Retinol to mega zagadka :/

      Usuń
  8. Świetny efekt :) ja chyba nigdy nie nauczę się przyklejać rzęs ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kiedy chciałam wyjąć rzęsy i starałam się delikatnie wyjąć je z pudełeczka to po prostu rozkruszyły się.. zawiodłam się niesamowicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to wina egzemplarza, ten który ja mam był już w użyciu 6 razy i nadal jest w stanie idealnym.

      Usuń
  10. Nie wiem skąd ten retinol w składzie kleju, ale rzeczywiście jest to dziwne :c Same rzęski Neicha bardzo lubię, są leciutkie i wygodne. Ale używam kleju Ardell :P

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki