czwartek, 4 maja 2017

ShinyBox Kwiecień 2017 - Spełniaj Marzenia


Kwietniowy ShinyBox to aż pięć produktów pełnowymiarowych z czego dwa można powiedzieć, luksusowe.
A dla mnie aż cztery marki na pięć prezentowanych poniżej to istne novum, które będę miała okazję poznać.


Najdroższym kosmetykiem jest Pieniący się żel domycia twarzy z luffą. -417 to linia ekskluzywnych izraelskich kosmetyków do pielęgnacji skóry oparta na Vitamin Mineral Complex, będącym połączeniem bogatych minerałów 
z  Morza Martwego i naturalnych składników aktywnych - witamin i unikalnych ekstraktów roślinnych. Stworzona
by silnie regenerować komórki i opóźniać proces starzenia skóry. Nazwa pochodzi od miejsca pozyskiwania składników: Morza Martwego, znajdującego się 417m p.p.m. Bez parabenów i olei mineralnych. Żel ma przyjemny zapach, delikatnie wygładza skórę i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Bardzo 
duża pojemność jak na żel do mycia twarzy, więc myślę,
że posłuży on również do mycia ciała. 


Kolejnym luksusowym produktem jest błyszczyk Dr Irena Eris. Kosmetyki tej marki można dostać w niektórych
Rossmannach i szafa ta cieszyła się sporym powodzeniem podczas ostatniej promocji. Błyszczyk jest gęsty
i troszkę lepiący ale przez to zdecydowanie dłużej trzyma się na ustach, nawilżając je i wygładzając. Jeżeli
akurat macie spierzchnięte usta daje natychmiastowe uczucie komfortu. Do mnie trafił kolor 3. Romantic Cream.



Pełnowymiarowym produktem do testów jest również Tlenowy Balsam do twarzy Feberlic. Balsam faktycznie
jest lekkim, szybko wchłaniającym się kremem idealnym pod makijaż, zawiera trochę silikonów więc będzie
świetny jako baza. Taka ochronna kołderka chroni przed niekorzystnymi czynnikami środowiskowymi.

Krem, który mam już w użyciu to Krynickie SPA i ich Rozświetlający Krem pod Oczy. Zawiera w sobie wyciąg
z kasztanowca, miłorzębu japońskiego, oczaru, skrzypu polnego, arniki i yerba mate. Wygładza, rozjaśnia skórę
i redukuje opuchliznę. Ma aż 30 ml więc stosuję ten produkt do całej twarzy. Pięknie wnika w skórę i natychmiast
przynosi ukojenie. Wypróbujcie koniecznie.


Uwieńczeniem tego wydania jest śliczny, brzoskwiniowy róż marki JOKO, który bardzo ładnie się mieni dlatego
też zamiast na policzkach ląduje na powiekach, gdzie z radością odbija światło dnia :)

Z nowych wydań pudełek polecam nowe wydanie NATURALNIE PIĘKNA  - klik -  bo znajdziecie tam magnetyczną
maskę
z -417 Maski magnetyczne są ŚWIETNE :) Cała frajda w ich ściąganiu. A tutaj - klik -  nowa edycja
klasycznego pudełka ShinyBox. Jak się Wam podobało wydanie kwietniowe?



20 komentarzy:

  1. Moim zdaniem fajna zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, żałuję że nie zamówiłam. Ale zawsze tak jest, że jak odpuszczam to później żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się zawartość, właśnie przez te mało znane marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, kwietniowe wydanie boxa bardzo udane :) Zresztą wyprzedało się na pniu :)

      Usuń
  4. Przyjemna zawartość, bardzo ucieszył mnie ten żel i błyszczyk. Balsam czeka na swoją kolejkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podoba mi się róż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak daty przydatności tych specyfików? Tylko raz kupiłam shinyboxa i daty kosmetyków były mocno krotkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że się postarali. Chyba im sprzedaż zaczęła spadać po tych wszystkich niewypałach.

    OdpowiedzUsuń
  8. zawartość jest interesująca, ale nadal mam jakiś problem by dać się przekonać do zakupu boxa :( ja to chyba jakiś dziwny jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że kiedyś Cię zbałamucę na boxa ;D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki