wtorek, 27 grudnia 2016

Vichy Laboratoires, SLOW ÂGE, Pielęgnacja opóźniająca pojawianie się oznak starzenia

Moim pierwszym podkładem aptecznym był podkład liftingująco-przeciwzmarszczkowy do skóry dojrzałej
Vichy LIFTACTIV FLEXILIFT TEINT. Zaraziłam nim mamę, która kupuje go do dziś, nie ma wierniejszego
klienta niż ona. Mnie zdarza się do marki wracać. Choć nie często bywam w aptece, z uwagą śledzę
pojawiające się NOWOŚCI, zwłaszcza kiedy mają one ciekawe składniki, a takie na pewno są w SLOW ÂGE.



SLOW ÂGE to wynik 9 lat badań nad czynnikami powodującymi starzenie się skóry. Tych czynników jest wiele,
począwszy od miejsca, w którym żyjemy (smog wielkich miast), promieniowanie UV, tryb życia, stres, używki.
To wszystko kumuluje się i odbija na wyglądzie skóry. Na suchej, matowej i szarej cerze powstają załamania,
które z czasem utrwalają się, tworząc zmarszczki. Brak ochrony przeciwsłonecznej zaowocuje plamami, które
według ostatnio przeprowadzonych badań, dodają lat bardziej niż wspomniane załamania. VICHY z nowym
produktem nie obiecuje zatrzymać czasu, jednak dzięki opracowywanej przez 9 lat recepturze, opóźni starzenie.


W składzie tego fluidu przeciwzmarszczkowego znajdziemy między innymi pochodne probiotyku Bifidus. Kiedy
widzę FERMENT buzia uśmiecha mi się sama. Uwielbiam kosmetyki oparte na fermentowanych filtratach,
ponieważ takie "przerobione" przez bakterie części składowe produktu mają o wiele mniejsze cząsteczki, dzięki
czemu dużo łatwiej jest im się przedostać przez naskórek do skóry właściwej, gdzie kosmetyk powinien działać.

Wiele badań potwierdziło skuteczność takich filtratów. Przede wszystkim o wiele lepiej nawilżają one skórę,
skutecznie wpływają na stymulowanie produkcji glikozoaminoglikanu (kwasu hialuronowego), którego skóra
potrzebuje, wy by wyglądać na jędrną i młodą. Probiotyk Bifidus naturalnie wzmacnia barierę ochronną,
to przyczynia się go zagęszczenia lipidów, co chroni nas przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, takimi
jak wiatr, chłód, promieniowanie UV, inne zanieczyszczenia. Skóra staje się bardziej odporna na działanie
używanych codziennie detergentów. Najważniejsza dla skóry jest równowaga, Bifidus stoi na straży tejże...


Drugim zachęcającym elementem tej receptury jest wykorzystanie naprawdę wspaniałych właściwości tarczycy
bajkalskiej
. Najczęściej wykorzystywany jest wyciąg z jej korzenia, który zawiera w sobie dużą grupę
flawonoidów, silnych przeciwutleniaczy, które zapobiegają przedwczesnemu starzeniu i wzmacniają kruche
naczynia krwionośne. Bajkalina, jaka jedna z niewielu substancji roślinnych, dociera do ludzkich fibroblastów
a następnie hamuje starzenie się komórek poprzez ich aktywowanie do kolejnych podziałów. Im dłużej będą
dzielić się komórki tym dłużej nasza skóra będzie wyglądać młodo. Dodatkowo wyciąg z tarczycy bajkalskiej
działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, co jest dodatkową zachętą do zakupu, jeśli wasze cery borykają się
z niechcianymi wypryskami wszelkiej maści. SLOW ÂGE ma potencjał, żeby stać się ulubionych kremem aptecznym.



Na pochwałę zasługuje opakowanie, jest szklane, ciężkie i wygląda pięknie. Szkło jest dużo lepszym materiałem
niż plastik, choć trzeba uważać, butelka może się łatwo wyślizgnąć z mokrych dłoni. Sam krem jest niezwykle
lekki, ma bardzo delikatny, trochę kwiatowy zapach, szybko się wchłania pozostawiając skórę nawilżoną i gładką.

Pojemność 50 ml, cena około 100 zł, dostępne w każdej aptece. Znacie ten krem? Ktoś już miał okazję użyć?
Jakie są Wasze wrażenia? Podzielcie się w komentarzach...



24 komentarze:

  1. Mam miniaturkę tego serum/kremu ale nie wyrobiłam sobie jeszcze pełnej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało jest miniaturek, po których można sobie wyrobić opinię :) To zrozumiałe :)

      Usuń
  2. Miło było dowiedzieć się czegoś o fermentowanych filtratach, nie wiedziałam o ich lepszym przenikaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fermentowane filtraty są CUDOWNE :) Koreańska marka Swanicoco na nich bazuje, używam tych produktów od marca tego roku i widzę jaka jest różnica między nimi a innymi kosmetykami. Ale najlepiej jest przekonać się samemu na własnej skórze :) Cieszę się, że inne marki też odkrywają powoli zalety fermentacji :)

      Usuń
    2. Swanicoco również nie znałam, także dziękuję podwójnie :)

      Usuń
  3. mam próbkę ;) muszę sprawdzić jak działa bo ostatnio jest to kosmetyk na TOPIE :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać, ale do tej pory nic z Vichy nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Vichy na ogół mi służy więc możliwe, że wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem pewna działania tego kremu, natomiast według mnie jego zapach jest obłędny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy to kwestia mocno indywidualna, dla każdego coś innego Ładnie Pachnie ;)

      Usuń
  7. Dziś dostałam próbkę tego kremu. Jestem go bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie i daj znać, jak wrażenia :D

      Usuń
  8. Dla mnie SLOW ÂGE ma zbyt intensywny zapach, czuję jak bym na skórę nakładała perfumy :D no i bardzo nie lubię jak kosmetyk zostawia po sobie tłustą warstwę, ten niestety tak ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia zapachu to sprawa indywidualna, dla kogoś będzie pachniał pięknie, dla mnie pachnie delikatnie, niemal wcale, dla Ciebie po prostu jedzie ;) Przy mojej suchej skórze też nie ma tłustej warstwy, warto o tym pamiętać, czytając recenzję, każdy opisuje to, co odczuwa, a odczucia są różne.

      Usuń
  9. A czy jest jakaś dolna granica stosowania tego kremu? Mam 29 lat, delikatne zmarszczki mimiczne i zastanawiam sie czy to nie za szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 29 lat to dobry moment, by zacząć stosować preparaty zapobiegające powstawaniu głębokich zmarszczek :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki