wtorek, 15 listopada 2016

Fresh&Natural, REGENERUJĄCY orzechowy balsam do ciała, smakowita rozkosz


Pierwszy raz spotkaliśmy się w zamkowym krużganku. Zaciekawił mnie jego smakowity zapach, lecz dopiero
zanurzenie palców w jego puszystym jestestwie doprowadziło moje zmysły do stanu lekkiego oszołomienia.
On nie miał już wyjścia. Musiał pojawić się w mojej sypialni, a kiedy już tam był, czekałam na niego gotowa...


Jego świeży, orzechowy zapach po prostu zwalił mnie z nóg. Serio? Dokładnie TAK PIĘKNIE może pachnieć
balsam do ciała? Zwykły a taki inny niż wszystkie. Do tej orzechowej kompozycji zapachowej dochodzi cudna
lekkość i puchatość, puch jest w cenie, kocham puch. A kiedy następuje ten moment, w którym nakładam go
na ciało dzieje się magia. To niesamowite, jak dobrze zmieszane oleje i masła mogą łatwo wnikać w skórę,
pozostawiając na jej powierzchni jedynie lekką, błyszczącą poświatę. I ten zapach, nie zmienia się, pozostaje,
rozpieszcza, otula, a potem bardzo powoli ulatnia się, ale nie całkowicie. Fresh&Natural po prostu zniewala.


A co dobrego mamy w tym balsamie?  Może inaczej, czego tam nie ma. Nie ma wazeliny, parafiny, PEG-ów, parabenów, silikonów, SLS/SELS ani sztucznych barwników. Receptury opierają się na ekologicznych składnikach fair rate i prostych bazach kosmetycznych. I to się sprawdza w praktyce.  W składzie znajdziemy olej z pestek winogron, olej migdałowy
i arganowy
, do tego masło Shea i kakaowe. To wszystko sprawia, 
że ciało jest mocno nawilżone, zregenerowane a skóra staje się elastyczna i miękka w dotyku. Polecam bardzo gorąco każdemu miłośnikowi kosmetyków naturalnych - klik

Aqua, Theobroma Cacao Seed Butter EKO, Vitis Vinifera Seed (Grape) Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit FAIR TRADE i EKO, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, D-panthenol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Methyl Glucose Sesquistearate, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Theobroma Cacao Seed Powder, Argania Spinosa Nut (Argan) Oil EKO, Tocopherol Acetate, Xanthan Gum, Parfum



34 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja również, ale nie każdy puchaty balsam jest tak idealny jak TEN :D

      Usuń
  2. No kurcze jak Ty potrafisz zachęcić :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Orzech to nie mój klimat. Muszę sprawdzić, co tam jeszcze mają dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stare powiedzenie się sprawdza, że w prostocie siła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Kurcze, spóźniłam się o jeden dzień z zamówieniem :(

      Usuń
  6. No i masz babo placek, jak mam teraz wybrać między nowym balsamem Resibo a tym? :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam masło shea z olejkami, a zwłaszcza z pestek winogron i słodkich migdałów. Musi być cudny... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie orzechowe nuty są aktualnie wskazane, bo jakoś trzeba się rozpieszczać w te szare jesienne wieczory. Poza tym ja uwielbiam kosmetyki, które pachną jedzeniem, przyprawami lub mają w sobie takie ciepłe i otulające nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ok! mój komentarz będzie krótki - będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wypróbować. Moim ulubionym i najczęściej stosowanym kosmetykiem jest uzdatniona woda kranowa. Wodę uzdatnia filtr prysznicowo-kąpielowy z systemem kdf usuwając z niej chlor i fluor...Filtr produkuje polska firma i to dla mnie drugi argument za...Profesjonalizm rodzimej produkcji, polecam bardzo zwłaszcza osobom o wrażliwej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam jeszcze o orzechowym balsamie do ciała :O
    KLIK-MÓJ BLOG <--Sesja jesienna serdecznie zachęcam do komentowania i obserwacji

    OdpowiedzUsuń
  12. nie byłam przekonana co do tego orzechowego zapachu ale chyba popełniłam błąd ;-) trzeba to naprawić

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęcająca recenzja, piękne zdjęcia :). Będę zaglądać częściej i obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki