piątek, 8 lipca 2016

Norel Dr Wilsz, Idealny filtr dla cery suchej - Skin Care, Krem ochronny SPF 30 wysoka ochrona


Nie jest łatwo znaleźć odpowiedni filtr do swojej cery. Sama miałam z tym ogromny problem. Kiedy już
decydowałam się na zakup najbardziej znanych filtrów aptecznych zawsze coś było z nimi nie tak. Zachodziłam
w głowę, jak to możliwe, że tyle blogerek/vlogerek zużywa już kolejne opakowanie, a ja po kilku aplikacjach
wywalam zakupione kosmetyki do kosza. Poza tym ciągłe bombardowanie mnie artykułami o wadach i zaletach
produktów przeciwsłonecznych nie powodowało wzrostu sympatii do tych mazideł. Co zmieniło moje podejście?


Podejście zmieniło się wówczas, kiedy na mojej drodze stanął filtr dostosowany do mojej cery (mieszana
w kierunku suchej, dojrzała), to Skin Care - Krem ochronny SPF30 wysoka ochrona - klik -  Po raz pierwszy
zetknęłam się z nim w Instytucie Kosmetycznym Norel Dr Wilsz mieszczącycm się przy ul. Rydygiera 15A
w Warszawie. Ponieważ miałam wykonywany zabieg kwasem glikolowym - klik - nałożenie filtra było nieodzowne.
I jakież było moje zdziwienie, że tak ładnie stapiający się ze skórą krem o bardzo przyjemnym zapachu to
niemal znienawidzona przeze mnie ochrona przeciwsłoneczna. Pełnię szcześcia osiągnęłam po majowym
spotkaniu Secrets of Beauty - klik - kiedy to każdy uczestnik otrzymał domową pojemność tego kosmetyku.


Krem jest już niemal zdenkowany i jestem pewna, że zamawiam kolejne opakowanie. Co mi w nim tak pasje?
Po pierwsze prosty, przemyślany skład. Połączenie filtrów chemicznych z mineralnym sprawia, że krem jest lekki,
mimo iż na stronie producenta opisywany jest jako półtłusty (WIEM! to właśnie to słowo sprawiło, że nie byłam
nim wcześniej zainteresowana, BŁĄD, krem półtłusty dla cery suchej to zbawienie, idealnie balansuje jej stan),
nie bieli (przynajmniej mojej jasnej skóry), wchłania się do matu, co mam nadzieję widzicie na zdjęciach.



Po nałożeniu kosmetyku skóra jest wygładzona, koloryt wyrównany, czuć jej nawilżenie i jędrność. Mamy
tu fajny zbiór składników tworzących dobroczynny płaszcz ochronny, dokładnie taki, jaki skóra potrzebuje
w upalny dzień. Stosowany systematycznie przez dłuższy okres nie powoduje tzw. "zapychania". Połączony
z dobrym pudrem sprawia, że buzia nie świeci się przez kilka ładnych godzin. Mój najlepszy zestaw na upał
to Skin Care - Krem ochronny SPF30 wysoka ochrona oraz Sun Protection Powder Foundation SPF 50 Artdeco.


Jeśli macie ochotę pogłębić swoją wiedzę na temat SPF to zapraszam Was do Michała z Twoje Źródło Urody - klik -

Pamiętajcie, że filtry chemiczne wpływają negatywnie na ekosystem wodny, dlatego nie bądźcie egoistami, kiedy
Wasze ciało otulone jest filtrem nie wskakujcie do otwartch zbiorników wodnych!  Szanujmy tę resztę Natury,
bo za kilkanaście lat nie będziemy mieć już nic.


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Ethylhexyl Methoxycinnamate - metoksycynamonian etyloheksylu, filtr UVB, chroni kosmetyk przed pogorszeniem się jego jakości pod wpływem światła.

3. Benzophenone-3 - składnik pochodzenia chemicznego. Filtr przeciwsłoneczny. Substancja alergizująca. Podejrzewana jest o działanie podobne jak żeński hormon estrogen.

4. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

5. Ethylhexyl Stearate – emolient tłusty. Może być komedogenny. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), co zapobiega odparowywaniu wody. Zmiękcza i wygładza skórę/włosy.

6. Cetyl Palmitate - emolient, natłuszcza, wygładza, nadaje skórze miękkość. Uzyskiwany z kwasów tłuszczowych.

7. Zinc Oxide -  barwnik (biały), filtr przeciwsłoneczny, pochodzenia mineralnego. UV-absorbent, filtruje promieniowanie UVA i UVB, chroni przed poparzeniem słonecznym i przedwczesnym starzeniem skóry, środek hamujący wydzielanie potu. Działa przeciwtrądzikowo, przyśpiesza gojenie ran. (Jeśli składnik jest wysoko w INCI, może lekko wysuszać skórę, ważny jest dobór pozostałych składników).

8. Cetearyl Glucoside - substancja pochodzenia roślinnego, powierzchniowo czynna. W kosmetyce stosowana jako emulgator. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Poprawia konsystencję produktu.

9. Arachidyl Alcohol - alkohol arachidylowy, emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną, stabilizuje emulsję.

10. Behenyl Alcohol - emollient, alkohol tłuszczowy, składnik konsystencjotwórczy – wpływa na lepkość kremu. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.

11. Arachidyl Glucoside - emulgator, łączący fazę wodną i olejową emulsji kosmetycznej.

12. Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer - polimer filmotwórczy, reguluje konsystencję kosmetyku, składnik warstwy okluzyjnej, pozostaje na skórze.

13. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

14. Ascorbyl Glucoside - glukozyd askorbinylu, pochodna witaminy C, jest odporny na czynniki zewnętrzne i dłużej zachowuje swoją aktywność niż czysta witamina C.

15. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

16. Parfum - substancje zapachowe.

17. Dehydroacetic Acid - konserwant pochodzenia chemicznego. Może wywołać reakcję alergiczną.

18. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów,
jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych. Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

30 komentarzy:

  1. Nie lubię kremów z filtrem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam :) Przez całe swoje życie niemal ;D

      Usuń
  2. Krem z filtrem to must have, zwłaszcza latem. Szukam właśnie jakiegoś, który by nie zapychał. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia "zapychania" to w głównej mierze zła dieta oraz nieodpowiednie oczyszczanie twarzy :) Wina kosmetyku jest na szarym końcu :)

      Usuń
    2. Serio? To ja zawsze ze wszystkich stron słyszałam, że to głównie chodzi o dane składniki w kosmetykach.

      Usuń
    3. Ponieważ to najprostrze i najszybsze wytłumaczenie, termin "zapychanie" jest notorycznie nadużywany, większość nie widzi problemu wewnątrz ciała, łatwiej jest "zwalić" winę na to, co się nakłada na skórę. Ale to skomplikowany temat, powstają na ten temat książki, więc nie będę się tu rozwodzić nad tym w dwóch zdaniach :D

      Usuń
  3. Przeważnie unikałam kremów z filtrem, zabierałam je jedynie na plażę i tylko do ciała. Dzisiaj jestem bardziej świadoma i filtr to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wiele artykułów w sieci pozwala wyciągnąć odpowienie wnioski i jakoś ta świadomość rośnie z roku na rok :)

      Usuń
  4. Dużym plusem jest brak efektu świecenia cery.
    U mnie na blogu rozdanie, a w nim pomadka Lancome. Zapraszam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez zależy od cery, jak możesz przeczytać niżej, u koleżanki po paru godzinach błysk się pojawia :)

      Usuń
  5. Mój też już zdenkowany. Świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sposób się nie zgodzić, próbowałam już i apteczne, i te naturalne, i tylko ten jest najbliżej ideału biorąc pod uwagę potrzeby mojej skóry. A co najważniejsze, po zmyciu nie mam czerwonej i piekącej buzi, a po większości właśnie takie objawy miałam.

      Usuń
  6. Mam go i nadal nie otworzyłam. Juz niedlugo czeka mnie dlugi urlop na słońcu. Dzieki za przypomnienie o tym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też obecnie używam kremu Norel, ale innego, z serii Acne

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety często kremy z filtrem (testowałam apteczne 50+) nie chcą współpracować np. z korektorem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie zainteresowałaś jeszcze bardziej :)

      Usuń
    2. Może więc wystarczy napisać do firmy ;)

      Usuń
  9. Mam mieszane uczucia co do tego kremu. W "chłodniejsze" letnie dni jest ok, ale jak dowali do 30 st już mi nie pasuje. Buzia zaczyna się pocić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba skóry jest więc u Ciebie inna nż np. u mnie, bo ja czegoś takiego nie odczuwam :)

      Usuń
  10. Super, że jest satysfakcja :) u mnie na razie czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie też będzie, chyba też masz suchą skórę, dobrze pamiętam?

      Usuń
  11. szkoda,że to nie jest 50+ :) Baardzo lubię Norela, ale obecnie jako krem z filterm używam azjatyckiego wodoodpornego 50+ PA+++. Szkoda,że w Europie nie stosuje się tego standardu do określania PA. Mam nadzieję, że wypuszczą krem 50 a 30 zostawię sobie na zimę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie jest, ale powiem Ci, że na tyle co ja przechodzę na słońcu 30 spokojnie wystacza. Czasami mam ten krem na buzi cały dzień i kiedy zmywam twarz jest jasna, niepodrażniona ani nie opalona, więc 30 całkiem dobrze się sprawdza :) A z tymi oznaczeniami to ja bym podchodziła z rezerwą :)

      Usuń
  12. Super, że się sprawdził :) U mnie na razie króluje krem multiwitaminowy z Norela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro "króluje" to znaczy, że skubaniec dobry jest :DD

      Usuń
  13. Lubię bardzo ten krem, sięgam kiedy wychodzę na słońce :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki