niedziela, 5 czerwca 2016

Mój pomysł na piękne ciało - weekendowe wyzwania z Perfectą


Jak często podejmujesz szalone wyzwania? Przyznaję, że nie jest to takie proste, komu się chce wychodzić
poza bezpieczny obszar codzienności :) Ale kiedyś nadchodzi taki moment, w którym mówisz sobie DOŚĆ RUTYNY!


Dla mnie RUTYNĄ stały się krótkie wypady rowerowe do pobliskiego lasu i choć kocham patrzeć na przyrodę
stwierdziłam, że wypadało by w końcu poznać inne zakątki tego pięknie zalesionego kawałka Polski. Przed
każdą jazdą na rowerze smaruję ciało produktami, które swoim działaniem przyspieszają redukcję tłuszczyku.


Perfecta Express Slim Serum - Dermabrazja przeciw rozstępom zawiera w sobie specjalną kombinację składników
aktywnych zwanych FAT-FAST-BURNER 24h, zawierających m.in. frambion, skuteczny składnik zmniejszający lokalnie magazynowane pokłady tłuszczu w każdych okolicznościach: podczas odpoczynku, w trakcie ćwiczeń,
po posiłku oraz globalnie. Redukuje cellulit i efekt skórki pomarańczowej, obniża ilość trójglicerydów magazynowanych w tkance tłuszczowej. Jednocześnie zmniejsza grubość i szorstkość skóry oraz poprawia jej elastyczność. Z moich obserwacji wynika, że Perfecta działa zdecydowanie lepiej kiedy mięśnie zmuszane są do aktywności. Ponadto specyfik ten zawiera Multi-Hialuron 5x który sprawia, że ciało jest pięknie nawilżone.
Serum na bardzo przyjemną konsystencję (nie zawiera parafiny, to muszę podkreślić), szybko się wchłania
i przyjemnie pachnie, dla mnie to zapach kojarzący się z czym zielonym, coś jak zielone jabłuszko. I jeszcze
jedna zaleta, która spodoba się większości - cena, zdecydowanie przyjazna dla portfela, bo nie przekracza 15 PLN.


Kiedy ciało jest przygotowane czas ruszać w drogę. Tu zdecydowanie najważniejszą rzeczą jest WODA, woda
oraz jeszcze raz WODA, a także napój izotoniczny. W ten weekend pierwszy raz w życiu zrobiłam więcej niż
20 km. Potroiłam stawkę, kiedy wróciłam do domu na liczniku było 64 km. W czasie mojej trasy zużyłam 3 butelki
wody (dzięki Ci Panie za sklepy pod drodze) oraz Mint Shaker o pojemności 700 ml w którym miałam
swój napój izotoniczny. Polecam tylko te robione w domu. Ja mieszam miód, sól himalajską, troche cytryny
oraz listki świeżej mięty. Tak przygotowany napój nie tylko nawadnia ale dostarcza też energii w momentach
spadkowych, a takie co jakiś czas się zdarzają (swoją drogą ciekawa sprawa, nagle nie masz siły nacisnąć
na pedał a rower waży 5 ton).


Weekendowe wyzwanie to coś, co na pewno sprawi, że ciało stanie się piękniejsze, może nie będzie ono idealne,
ale umówmy się, idealne ciało jest w naszej głowie, trzeba je kochać takim jakie jest, ewentualnie troszkę
mu pomagać w byciu piękniejszym, ale nic na siłę :) W każdym razie zachęcam do podejmowania wyzwań,
nie ma nic cudowniejszego niż satysfakcja po dotarciu do celu.


   
zBLOGowani.pl

32 komentarze:

  1. Dobrze ujęte, "idealne ciało jest w naszej głowie", bo faktycznie dużo zależy od postrzegania siebie. Przez lata miałam z tym problem. Niemniej wypielęgnowane ciało łatwiej zaakceptować. Grunt to nie pozostawić go samemu sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, zdecydowanie nie wolno pozostawiać go samemu sobie :)

      Usuń
  2. Musimy się kiedyś jakimś cudem wybrać razem na rower:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie jest sporo fajnych miejsc do zwiedzania rowerem :) Pomyślę :)

      Usuń
  3. Super pomysł na napój izotoniczny :)) na pewno wykorzystam i dziekuje :-)* Nie w temacie, ale czy moglabym pric
    o jakąs aktualizację farb do wlosow? Czy nadal używasz Herbatint??? czy słyszłaś o Natuligue?
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :)
      Aktualizacje są na Instagramie :) Ciągle wracam do Herbatint bo najładniej farbuje włosy, czasami robię henną Khadi, zależy co mam pod ręką. Próbowałam raz Color&Soin ale kolor wyszedł fatalny, zupełnie inny niż na zdjęciu i krótko się utrzymywał. Nie będę do niej wracać.

      Usuń
  4. Ten pomysł na izotonika kradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis na napój własnej roboty super. Na pewno wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo wówczas wiadomo, czym się człowiek nawadnia ;D

      Usuń
  6. Własnorobiony napój izotoniczny!!!!! Super pomysł, przynajmniej wiesz co pijesz ;) Okoliczności przyrody- cudowność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, te kolorowe wody do mnie nie przemawiają, zwłaszcza o zabarwieniu niebieskim, brrrrrrrrrrrrr
      albo różowym, brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :D

      Usuń
  7. jak patrzę na zdjęcia to nabrałam ochoty na wycieczkę rowerową w jakieś fajne miejsce ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. ja również już śmigam na rowerku.. ależ mi go w okresie zimowym brakowało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą, gdyby się uparł, też można ale ja od razu mam coś z gardłem wówczas, więc odpuszczam :) Ale fakt, mi też brakuje go zimną :)

      Usuń
  9. Wiem jak mi ciężko było się przełamać i iść tą drogą ku byciu fit, a teraz to jak rutyna i leci tak każdy dzień, który bez ćwiczeń jest dniem straconym ;)
    mikastylee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rutyna nie jest wskazana nawet w byciu fit :) W życiu najważniejsze sa urozmaicenia :) Ale ważne jest w ogóle zacząć, potem leci :)

      Usuń
  10. Angel na łonie natury – cóż za piękny widok! :D
    Ja nie jeżdżę na rowerze, nie mam własnego i nigdy nie nauczyłam się techniki jazdy bez trzymanki lub choćby z jedną ręką oderwaną od kierownicy – o, taki ze mnie cienias ;). Za to przez las mogę iść i iść, nawet 30-kilka kilometrów, byle nie trzeba było wracać tą samą drogą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D <3
      A wiesz, że ja też nie lubię wracać tą samą drogą, zawsze staram się wybierać inną, nawet jak jest okrężna i dłużej się idzie ;D
      Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  11. Wreszcie zdrowie dopisało i mogłam wrócić do wysiłku fizycznego. W moim przypadku wyzwaniem było chodzenie na siłownię. Tak to robiłam w domu różnego rodzaju ćwiczenia, ale wszystko kiedyś się nudzi. Nawet jeśli na wolnych ciężarach panowie patrzą się na mnie jakbym miała co najmniej dwie głowy - warto. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do siłowni dojrzewam psychicznie :D
      Zdrówka <3 To najważniejsze :)

      Usuń
  12. Ja swój napój izotoniczny robię na bazie zielonej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio przejechałam 50 km i jakbym mogła to odstawiłabym pośladki w inne miejsce- tak bolały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę bolą ale da się przeżyć, po dwóch dniach bólu nie ma :) czasem musi boleć ;)

      Usuń
  14. Ja muszę odkurzyć w końcu mój rower...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Jak na mój gust to jedna z najtańszych i najbardziej atrakcyjnych form ruchu :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki