środa, 22 czerwca 2016

EDGE Pheromone Spray WOMAN, jaką moc mają feromony?


"Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno, i mogą zamykać uszy na melodie albo bałamutne słowa. Ale nie mogą uciec przed zapachem. Zapach bowiem jest bratem oddechu. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć. I zapach idzie prosto do serc i tam w sposób kategoryczny rozstrzyga o skłonności lub pogardzie, odrazie lub ochocie, miłości lub nienawiści..." Patrick Süskind
z książki "Pachnidło: Historia pewnego mordercy"





Zaczynam trochę nietypowo ale nie ma doskonalszego wstępu do produktu, o którym dziś Wam opowiem.
Zapach wpływa na nas czy to nam się podoba czy nie. W moim przypadku bardzo często to właśnie ten element
decyduje o zakupie jakiegoś kosmetyku, nawet jeśli ten nie ma idealnego składu, tak więc zapach ma MOC.
W dzisiejszych czasach mamy już nawet zupełnie oddzielne stanowisko pracy, na którym merchandiser nie tylko
dba o profesjonalną ekspozycję towarów ale także zapewnia on odpowiednią atmosferę przy użyciu muzyki
i woni, która sprawi, że jako klienci będziemy czuć się w danym sklepie dobrze, na tyle, żeby wydać sporo kasy.

Z takim manipulowaniem zmysłami mamy więc do czynienia w życiu codziennym, czy można wpłynąć na
człowieka jeszcze bardziej? Okazuje się, że można. Wpływamy na innych poprzez wytwarzane przez nas
FEROMONY. Feromony to substancje semiochemiczne ( związki chemiczne używane przez zwierzęta
i rośliny do przekazywania informacji, wywieranie określonego wpływu na otoczenie, głównie w celach obronnych, wszczynania alarmu, zaznaczania własnego terytorium, informowaniu partnerów o gotowości płciowej) należące
do grupy infochemicznej. Jak to działa u ludzi? Swego czasu przeprowadzono pewien test.
Grupa kobiet miała za zadanie wywąchać dla siebie atrakcyjnego osobnika płci przeciwnej. Nie było to zbyt
przyjemne, bo panowie musieli wykonać spory wysiłek fizyczny by potem oddać swoje przepocone koszulki.
Grupa panów mocno różniła się atrakcyjnością, nie tylko fizyczną, okazało się, że osobniki pewne siebie,
z pewną sytuacją materialną to idealni partnerzy, kobiety wskazywały najczęściej na te właśnie koszulki.
Naturalny zapach człowieka niesie ze sobą multum ważnych informacji, począwszy od typowo zdrowotnych
skończywszy na sprawach łóżkowych, bowiem w nim zakodowany jest obraz najbardziej idealnego dla
kobiety partnera, idealnego pod względem posiadania przyszłego, zdrowego potomstwa.


W dziedzinie doboru partnera posunięto się krok dalej. Substancje chemiczne, które w jakiś sposób mogą
wpływać na drugą osobę zamknięto w szklanej butelce i oznaczono nazwą EDGE Pheromone Spray WOMAN.
Przyznaję szczerze, jako fanka twórczości Patricka Süskinda, byłam szalenie ciekawa zapachu, który miał
sprawić, że poczułabym się bardziej sexy, byłabym bardziej kusząca, uwodzicielka i otwarta na innych.
Muszę przyznać, że zapach EDGE jest miły dla mojego nosa, faktycznie mając go na sobie czułam się bardziej
atrakcyjnie, głównie z tego powodu, że nosiłam na sobie woń przyjemną nie tylko dla mnie samej ale też dla otoczenia. 

Ludzie lubią jak inni ludzie ładnie pachną, o wiele lepiej wówczas się rozmawia, częściej uśmiecha,
łatwiej załatwia interesy. Podobnie jak w sklepach, ładny zapach sprzyja uleganiu, łatwiej jest nam podejmować
pewne decyzje. Taką łatwość w kontaktach odczuwałam za każdym razem jak miałam na sobie produkt
EDGE Pheromone Spray WOMAN który można kupić na stronie www.feromony.pl   Dużym plusem jest trwałość,
kiedy rozpylałam go na włosy zapach był odczuwalny na poduszce jeszcze na drugi dzień, przyjemnie
otulał mnie przed całkowitym opuszczeniem łóżka, z którego wcale nie chciało się wychodzić, czasem nawet
nie sposób było z niego wyjść, bo partner tulił się do mnie tak słodko i rozkosznie :) I mam nadzieję, że to nie
była sprawka li tylko EDGE Pheromone Spray :D


Jeżeli ciekawi Was temat feromonów odsyłam na stronę feromony gdzie znajduje się sporo artykułów
na temat działania tych substancji, o tym jak je stosować i kiedy najlepiej ich użyć, a także jakie mogą być
efekty ich działania. 

14 komentarzy:

  1. O jestem bardzo ciekawa zapachu, no i jak taki będzie oddziaływał na mojego męża ;) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja niby słyszałam, że to pic na wodę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę już o takim zakupie od dłuższego czasu i sama nie wiem, czemu tak o odwlekam. Raz miałam okazję używać feromonów i... faceci naprawdę wtedy szaleją!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoją śliczną buzią to będą szaleć i bez tego :D <3

      Usuń
  4. ja miałam raz feromony damskie w malutkiej próbce bo dostałam przy zakupach i całkiem całkiem :) ale nie pamiętam nazwy bo to dawno temu było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio też kupiłam feromony i mój partner zauważył różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałaś mnie tymi perfumami. Ciekawa jestem jak to wpływa na otoczenie np. podczas negocjacji itp. Bo to byłoby ciekawe zjawisko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze miałam mieszane uczucia w odniesieniu do feromonów. Z jednej strony temat jest dla mnie fascynujący i intryguje mnie niesamowicie. Z drugiej strony gdzieś podświadomie zastanawiam się czy to nie trochę oszustwo - bo zapach jest nie "mój", tylko "obcy". I też mnie wtedy nachodzą myśli co dokładnie przyciąga do człowieka używającego feromonów - jego nazwijmy to umownie zwierzęcy magnetyzm, czy te tajemnicze substancje z flakonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomy Michał byłby dla Ciebie dobrym kompanem do rozmowy, on sprowadzał je nawet ze Stanów :D Ma podobne podejście do Ciebie ale eksperymentował :) Ja po prostu trzymam się tego, że ludzie lubią ładne zapachy a ten się wpisuje :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki