czwartek, 16 czerwca 2016

ARTDECO MINIMAL MAKE-UP - Cała prawda o NUDE FOUNDATION (Neutral 85 Beige Chiffon)


W dobie wszechobecnego konturowania twarzy na wszelkie możliwe sposoby niemiecka marka ARTDECO
wypuszcza na rynek NUDE FOUNDATION, jeden z kosmetyków, którymi wykonamy MINIMAL MAKE-UP.
Muszę przyznać, że to dość odważne posunięcie i chwała im za odwagę. Nie wiem jak inne kobiety, ale ja lubię
bawić się kolorami, poznawać trendy, eksperymentować... jednak koniec końców wychodzę z domu minimalną
ilością makijażu, po prostu tak JEST MI DOBRZE i wygodnie, a to chyba liczy się najbardziej, czuć się dobrze...


Z NUDE FOUNDATION dobre samopoczucie dostaje się w gratisie, nic dziwnego, nowy podkład jest jak dobrze
skonstruowany bolid, mały, drogi ale cholernie zachwycający. Na pierwszy rzut oka może zdziwić nas pojemność,
szklana butelka z pipetą ma tylko 20 ml ale uwierzcie mi, DA SIĘ POMALOWAĆ JEDNĄ, dużą kroplą, serio.
Na zdjęciu widnieje pędzel Maestro foundation III, prawie idealne narzędzie do tego typu podkładu, lepiej
spisuje się "kopytko" które wrzuciłam niedawno na instagram, ale równie dobrze sprawdza się też "jajko".



Każde z powyższych delikatnie otula skórę cieniutką woalką podkładu, który pięknie ujednolica cerę a także
daje efekt lekko zmatowionej skóry, co dla mnie jest miłą odmianą po efekcie dewy jaki miałam po kremach BB.


Równomierne rozprowadzanie podkład zawdzięczna specjalnym cząsteczkom sfetycznym, które autentycznie
nadają skórze świeżość. To co mnie zachwyca to naturalny wygląd skóry (krycie jest średnie, do ukrycia
niedoskonałości potrzebny jest korektor), ale mimo to buzia wygląda atrakcyjnie, dzięki ujednoliceniu koloru.
Pigment stapia się idealnie, wizualnie zmniejsza widoczność drobnych załamań i nie tworzy efektu maski.
Przed wykonaniem makijażu dobrze jest nałożyć lekkie serum lub krem, ponieważ NUDE FOUNDATION
nie zawiera w sobie wyszukanych ekstraktów, a dobrze jest dbać również o pielęgnację, nie tylko make-up.


Ale muszę tu wyraźnie podkreślić, że braki pielęgnacyjne całkowicie w tym wypadku wybaczam, bo jak już
wcześniej wspomniałam, to DOBRZE SKONSTRUOWANY PRODUKT, skupia się na jednym - makijażu -
i w swojej dziedzinie jest najlepszy. Jest tak dobry, że czekam teraz na fajną promocję w DOUGLAS - klik -
aby sprawić sobie jeszcze jedną butelkę z najjaśniejszym odcieniem (na zdjęciach numerek 85 Beige Chiffon).


Aby MINIMAL MAKE-UP faktycznie był minimalny do zakrycia niedoskonałości potrzebujemy korektora.
ARTDECO MINIMAL MAKE-UP Long Wear Concealer - klik - to bardzo lekki a jednocześnie bardzo trwały
korektor, który nie tylko ukrywa problemy skórne ale też cienie pod oczami i zmarszczki, te oczywiście
wizualnie ale zawsze to coś :) Całość stanowi idealny duet na lato, kiedy to wysokie temperatury w sposób
naturalny ograniczają ilość nakładanych kosmetyków, z korzyścią dla cery. Ta też potrzebuje czasem odpocząć :)



Więcej o produktach ARTDECO MINIMAL MAKE-UP znajdziecie na stronie www.artdecopolska.pl - klik -
Tam też można zdobyć próbki i wygrać NUDE FOUNDATION


40 komentarzy:

  1. Fajny, swiezy i delikatny makeup ;)
    Nigdy nie mialam nic z Artdeco.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko kilka produktów ale każdy z nich był na wysokim poziomie :) Miłego dnia :)

      Usuń
  2. Oba dają świetny efekt, chętnie się rozejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj się, może akurat to będzie odkrycie lata 2016 :)

      Usuń
  3. Jaki piękny efekt. Nie spodziewałabym się tego po podkładzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkład świetnie się prezentuje, z przyjemnością poznam go bliżej :) Szkoda tylko, że go tak malutko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to mniejsza ilość niż zazwyczaj ale formuła jest bardzo wydajna, podejrzewam, że będzie tak samo długo u mnie jak zwykłe podkłady :)

      Usuń
  5. Angel, wyglądasz cudownie, podkład pięknie stopił się z cerą, wygląda bardzo naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że mamy podobnie. Ja niby też lubię poeksperymentować z makijażem, ale jednak najlepiej czuję się w odsłonie make up no make up. Co do korektora i podkładu to idealnie wpisują się w takie minimalistyczne potrzeby makijażowe. Podkład bardzo ładnie wygląda na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że im jestem starsza tym bardziej naturalnego wykończenia potrzebuję :)

      Usuń
  7. Ślicznie Ci w nim, bardzo naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem dlaczego jeszcze do tej pory nic w mojej kosmetyczce nie ma z Artdeco ;/ Mimo to efekt bardzo fajny, minimalistyczny :) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem :) może są słabo dostępni w porównaniu z innymi markami :)

      Usuń
  9. Pięknie na twarzy wygląda, lekko i świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wiem co sobie zamówię u Mikołaja. No bajka, no!

    OdpowiedzUsuń
  11. E tam, ale na buzi wygląda ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam nigdy podkładu ani korektora z ArtDeco, ale ich baza pod cienie sprawdza się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już przebieram nóżkami, bo podobno próbki niedługo do mnie przypełzną :D Zobaczymy, czy dla mojej buźki będzie wybawieniem. Korektor chyba mam swój ulubiony i ciężko byłoby mi go zamienić, ale i ten wydaje się być godny wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię taki minimalizm,gdzie wszystko mogę zrobić właściwie 1 kosmetykiem
    ja i tak zawsze nakładam krem albo serum pod podkład,więc to dla mnie nie kłopot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest mieć taki nawyk pielęgnacyjny, z korzyścią dla skóry :)

      Usuń
  15. efekt bardzo mi się podoba :-) a sposób aplikacji jak dla mnie to strzał w 10..dozuję dokładnie tyle ile potrzeba :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie :) Bardzo subtelny, naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To ostatnio mój ulubiony podkład. Jest lekki, ładnie wygląda na skórze i przykrywa to, co trzeba ukryć. Nic więcej :)
    Za to z korektorem się nie polubiłam, pod oczy dla mnie nieco za tłusty. Ewentualnie nie dogaduje się z kremem pod oczy na dzień, ale to sprawdzę jak zmienię krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, że ulubiony :) Ja właśnie czekam na swój nowy odcień, w Douglas jest teraz -20% na makijaż :D jutro będzie paka :D

      Usuń
  18. Bardzo ładnie wygląda na twojej cerze i podoba mi się ten minimalny efekt. Coś czuję w kościach, że byłoby mi w nim po prostu dobrze, bo latem nie przepadam za mocnym kryciem i czuję deficyt matu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle ładnie, że właśnie dziś doszedł do mnie nowy odzień, już taki jaki mi pasuje idealnie - Vanilla Chiffon :D BOSKI JEST :)
      I jest dokładnie tak jak mówisz - od czasu do czasu musi być na skórze MAT :)

      Usuń
  19. Super efekt :) Kusi mnie ten podkład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto się skusić, ja już kupiłam jaśniejszy odcień, coby latem się mejkapować :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki