piątek, 20 maja 2016

Yves Rocher, nowe zapachy Plaisirs Nature, Zmysłowość Wanilii Bourbon i Kokos


Nie wiem jak Wy, ale ja, odkąd pojawiła się nowa odsłona PLAISIRS NATURE, non stop wertowałam katalogi Yves Rocher w poszukiwaniu wody (choć bardziej pasowałoby wódy, gdyż kosmetyk ten to w gruncie rzeczy, przy dobrych wiatrach,  jakieś 90% alkoholu, mniej optymistycznie jakieś 95%. W tym wypadku wolałabym mieć w butelce mniej wódy, bo to oznaczałoby wiecej olejku zapachowego, jak to jest naprawdę trudno mi określić. Na stronie marki mamy tylko informację odnośnie składu ogólnego, 93% tego opakowania jest pochodzenia roślinnego, i tyle. Nie mniej jednak jest to eau de toilette czyli spodziewamy się lekkiej woni.


Wracają jeszcze do katalogów. Cała linia już w nich była ale niestety, w żadnym nie pojawiły się nowe zapachy.
Nawet na stronie do tej pory widzę tylko zapowiedź, produkt jest, ale jest "chwilowo niedostępny". Jakież było
moje zdziwienie, kiedy spacerując po centrum handlowym ARKADIA (i tu muszę dodać, że to jedna z ładniejszych
powierzchni handlowych jakie miałam okazję widzieć), moim oczom ukazały się cztery zapachy PLAISIRS NATURE.

Wyczekiwana przeze mnie Wanilia Bourbon - klik -, taka jaka była 20 late temu, słodka, otulająca, zmysłowa woń,
która utrzymuje się na ciele dość długo jak na EDT. Na to wydanie wanilii czekałam tak długo, że w odstawkę
poszła woda cedrowa, która również bardzo mi się podobała, ale ostatecznie do koszyka wleciała burbońska słodkość.


Druga woda to Zmysłowość Kokosa - klik -, zapach jest umiarkowanie słodki, dużo lżejszy niż wanilia, delikatnie
uwalniający mleczną słodycz tego owocu. W połączeniu z balsamem powinien utrzymać się dłuższą chwilę.
Pojemność flakoników to 100 ml a każdy z nich kosztuje około 35 PLN. Jeśli kupicie je stacjonarnie (przy tej
kwocie czyli flakon x2) i założycie kartę na pieczątki otrzymacie różowy tusz gratis (uwielbiam go <3)
Zachęcam do odwiedzenia punktów stacjonarnych, nie często się zdarza, że mają lepszą ofertę niż sklep online ;D 

36 komentarzy:

  1. A ja dopiero jakieś dwa tygodnie temu założyłam swoją kartę, jestem szybka haha, ale jak to mawiają lepiej późno niż wcale ;)Ciekawa jestem, czy te zapachy by mi leżały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tydzień temu, więc widzisz, nie jest tak źle ;) Pani mnie przekonała tuszem ;D
      Nie wiem, musisz powąchać, bo z zapachami to jest równie :D

      Usuń
  2. za zapachem wanilii nie przepadam, ale kokoska bym chętnie spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, większosć wanilię lubi jeść nie nią pachnieć ;)

      Usuń
  3. Kokosa na pewno przytulę :) Kupiłam żel malina z miętą - kocham go !

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój wpis uświadomił mi jak dawno nie byłam w YR :) Kiedyś zachodziłam tam co najmniej raz w miesiącu i byłam na bieżąco ze wszystkimi nowościami marki. Muszę koniecznie zerknąć na te wody! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedtem można coś podpatrzeć na stronce a potem sprawdzić w sklepie, lubię takie rozwiązania :) więc zaglądam i tu i tu :-) Będziesz miała dużo do nadrobienia :)

      Usuń
  5. Nie stosowałam nigdy kosmetyków tej marki :) A coraz częściej widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję, ze polubiłabym się z ta wanilią i kokosem również :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Hey there! Your blog is amazing. Would you like to follow each other?
    http://heydomii.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowe zapachy ogólnie udane, ja się skusiłam na malinę i miętę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. już bardzo dawno nie miałam żadnego kosmetyku z firmy YVES ROCHER więc może warto sprawdzić, co mają fajnego w ofercie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wanilia cudna, nawet przy olbrzymim wietrze nie zwiało z Ciebie zapachu ;) Ogromnie żałuję, że też nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jeszcze okazja do zakupów ;D Dopiero wprowadzili :D

      Usuń
  11. mam kokosowy zapach i absolutnie go kocham!

    OdpowiedzUsuń
  12. Burbońską wanilię uwielbiam i muszę koniecznie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zamierzam kupić perfumy różane, które wypuścili jakiś czas temu. Przy okazji pewnie sprawdzę i te dwie wody, bo mnie zaciekawiłaś zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam wanilię brzoskwinię i kokos z YR kiedyś .. tylko kokos był do zniesienia, reszta to sztuczne, mocno chemiczno-alkoholowe zapachy.. kokos to tak:))) jeszcze mam resztkę

    OdpowiedzUsuń
  15. haha.. a ja nie lubię zapachu kokosa :-D ale kupiłam jeszcze w grudniu zapach kokos z malezji i całkiem fajnie mi się sprawdza :-) z pewnością porównam sobie te dwie wersje zapachowe. jestem ciekawa czym się różnią. Ot, dowód na to, ze kobieta zmienną jest.. ale kokosa wciąż nie lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię bardzo. Kokos to moja miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Kokos zdecydowanie nie dla mnie, ale ten drugi zapach. Koniecznie muszę wskoczyć do Yves Rocher ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aktualnie mam kosmetyki z tej linii i te kompozycje zapachowe są moim zdaniem bardzo specyficzne. Nie są to oklepane aromaty jak z pierwszego lepszego żelu do kąpieli, ale bardziej rozbudowane i niejednorodne i przez to niekoniecznie każdemu przypadną do gustu. ja jak na razie się przekonuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości pachną tym, z czego są zrobione, mniej perfumowe, żeby również alergicy mogli używać, dlatego zgadzam się w zupełności, że nie każdemu się te zapachy spodobają :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki