niedziela, 29 maja 2016

Steblanc Black Snail Repair BB Cream, porównanie kolorów i właściwości 01, 02 i 03


Są trzy powody za które bardzo lubię azjatyckie kremy BB. Po pierwsze ładnie wyrównują koloryt skóry,
po drugie pełnią fukcję kremu pielęgnującego, po trzecie każdy ma w sobie filtry i chroni przed słońcem.
Czasem mniej, czasem więcej ale zawsze lepiej mieć na sobie BB niż nic :) Steblanc Black Snail Repair
używam namiętnie od września ubiegłego roku i są to najchętniej używane kremy BB z mojej kolekcji.


Aaaa, jest jeszcze jeden powód, dla którego kremy BB z Azji są lepsze niż inne, bardzo dobrze przylegają
do skóry i długo się jej trzymają. To jest ważne szczególnie w tych momentach, w których wychodzicie i przez
cały czas musicie wyglądać dobrze. W tych chwilach zawsze mam pod ręką Steblanc Black Snail Repair 02.



Markę wyróżnia przede wszystkim spójny, luksusowy design. Linia Black Snail Repair to klasyczny granat
ze złotymi elementami, muszę przyznać że na półce wygląda tak dobrze, że od razu zwraca uwagę bywalców
łazienki. Za ładnym opakowaniem kryje się ładny skład, 45% stanowi filtrat śluzu czarnego ślimaka który
genialnie regeneruje, walczy z niedoskonałościami oraz nawilża, z nawilżenia jestem zadowolona najbardziej.
Z Black Snail Repair mam pewność, że po zmyciu makijażu wieczorem nie zastanę na twarzy suchych
placków. Krem może być na skórze przez cały dzień, po demakijażu nie widzę podrażnień które zdarzały mi się
przy tradycyjnych podkładach. Zaraz po ślimaku mamy dwa rodzaje filtrów UV, mineralny oraz chemiczny.
W składzie znajdziemy również silikony, dzięki nim krem wygładza nierówności skóry (co decenią Panie
w moim wieku i starsze ;)) Również dzięki specjalnej mieszacne silikonów krem szybko przylega do skóry,
długo się na niej utrzymuje i chroni ją przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Tak wygląda baza.


Oprócz bazy jest jeszcze cała gama składników anti-aging, kompleks składający się z 27 wyciągów roślinnych
w których znajdziemy imbir, owoce acai, morwę, czarną malinę koreańską, czarny cukier, kakao i bakłażana.  
Za poprawę elastyczności odpowiada witamina B5, witamina E, beta-glukan który jest składnikiem budulcowym
nowych komórek oraz ekstrakt z owoców derenia japońskiego. Black Snail Repair będzie idealny dla cer
z aktywnymi naczynkami, zawiera w sobie wyciąg z kasztana, który zawiera escyne o właściwościach uszczelniających ściany naczyń krwionośnych i ma zdolność zmniejszania obrzęków. Dlatego całkiem spokojnie
aplikuję ten BB krem również pod oczy w formie korektora, tam gdzie skóra jest cieńsza i gdzie wymaga nieco
uszczelnienia. Steblanc oferuje trzy kolory swojego kremu i na poniższych zdjęciach pojawią się wszystkie.


Główną zaletą tych kolorów jest brak ziemistego odcienia jaki można spotkać w przypadku innych BB kremów,
oczywiście z tych, które ja posiadam, bo przecież nie zbadałam wszystkich ;) To też jest przyczyną, dla której
najczęściej wybieram Steblanc Black Snail Repair, kiedy mam się pomalować. Stopień zużycia widać na
załączonym obrazku, lubię mieszać ze sobą 01 i 03, 02 jest moim odcieniem IDEALNYM.


Steblanc Black Snail Repair w odcieniu 01 Jasny beż

Ten odcień spodoba się cerom naprawdę jasnym, u mnie na twarzy wygląda niemal biało. Ma lekko matowe
wykończenie z efektem delikatnego glow. Po dłuższym czasie robi się efekt dewy, skóra ma naturalny blask
i nie wymaga matowienia. Jest odrobinę tępy jeśli nakładamy go palcami. Rewelacyjnie trzyma się buzi.
Poniżej zdjęcie bez przypudrowania i z makijażem.



Steblanc Black Snail Repair w odcieniu 03 Naturalny beż

Teraz, żeby pokazać Wam znaczną różnicę, zrobimy zoom na najciemniejszy odcień tej marki. To coś dla
dziewczyn, które mają oliwkową buzię lub właśnie się opaliły. W Polsce wiele kobiet narzeka, że BB są za jasne,
Steblanc wyszedł im na przeciw. Dzięki niemu staję się taką właśnie opaloną lalunią ;)
Poniżej zdjęcie bez przypudrowania i z makijażem.



 Steblanc Black Snail Repair w odcieniu 02 Średni beż

Mój ideał, kocham jego ciasteczkowy, maślany kolorek. Pięknie stapia się z moim odcieniem skóry, zakrywa
co ma zakryć, podkreśla to co podkreślić można, np. naturalny blask na policzkach. Utrzymuje się od rana
do wieczora, oczywiście część wnika w ciągu dnia w skórę, ale podczas demakijażu jest jeszcze na wacikach.

Kremy mają pojemność 50 ml i kosztują około 130 PLN w aktualnej promocji - klik -
Zdecydowanie warto je poznać jeśli podobnie jak ja jesteście fankami koreańskich kosmetyków.



53 komentarze:

  1. 01 idealny dla mnie :3 muszę bliżej poznać tą markę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pięknie będzie się komponował z całością, jasna buzia i burza loków <3 <3 <3

      Usuń
  2. Myślę, że u mnie też sprawdziłby się 01 :) Bladzioch ze mnie :D
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam jeszcze kremów BB :) muszę się chyba skusić i wypróbować jakiś azjatycki krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, ja jestem zakochana w tych wynalazkach :D Wygoda niesamowita :)

      Usuń
  4. Kolorek 02 wygląda jak dla mniej najlepiej :) Tego kremu BB nie znałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja te odcienie mają się do np. Skin79? Szukam czegoś w odcieniu Orange, ale trochę jaśniejszego. Właśnie z żółtawymi tonami.

    OdpowiedzUsuń
  6. 01. <3 Jako bladzioszek kocham azjatyckie kremy BB właśnie ze względu na kolor. Mogę znaleźć coś dla siebie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest większy wybór niż w drogeriach, Azja kochają bladość :D

      Usuń
  7. Albo 01, albo 02 nie wiem , który bym wybrała :-) Opakowania faktycznie zatrzymują oko na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłyby dobre odcienie dla Ciebie, nawet skłaniałabym się do 02 :)

      Usuń
  8. Ty masz tak piękną cerę, że BB Ci niepotrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zgadzam się :) Z czasem przybywa niedoskonałości ;)

      Usuń
  9. Dwójeczka faktycznie jest fajnie wyważona w kolorze. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydają się interesujące na tle innych BB kremów. Domyślam się, że wielbicielki tego typu kosmetyków doceniłyby zarówno ich wykończenie, jak i właściwości nawilżające.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję się zaciekawiona, tym bardziej, że marki nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm zapewne 3 byłaby dla mnie najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi się lekko pożółkło, więc brałabym 03 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja myślałam, że Ty też tylko jasne :)

      Usuń
  14. Fajnie, że mają jasne kolory, bardzo mnie zaciekawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę im się przyjrzeć bliżej, zaciekawiłaś mnie tymi kremami, a powody, które wymieniłaś jako te główne za które kochasz kremy azjatyckie BB idealnie się wpasowały w moje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do poznania tego wydania BB, ja jestem bardzo zadowolona, a 02 to kocham wręcz :)

      Usuń
  16. Jasny beż jest super. Rzeczywiście wygląda na bardzo jasny - coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wyglądają na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie się stapiają, już widzę wreszcie odcień dla siebie. 03 idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny kolor, jeśli tylko ktoś jest choć odrobinę opalony :)

      Usuń
  19. O poranku nadrabiam zaległości. Komórek 01 chyba najlepiej wpasowałby się w moją cerę. Do tego ten skład, przy którym aż chce się powiedzieć"Oh!". Ja do tych plusików działania na skórę zawsze dodaję też ten walor wizualny. Kremy BB świetnie wyglądają i na skórze i na półce :D Do tej pory nie wyrzuciłam opakowania po wersji Gold że Skin79, bo tak mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od razu wiem, że pisane z telefonu, jakie ten słownik czasem głupoty podpowiada ;DDDD

      Usuń
  20. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiły te kremiki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. W 01 wyglądasz zbyt blado, w 03 za ciemno, ale w 02 świetnie. Kolor idealny dla Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie mówiłam gdzieś po drodze w tekście ;D

      Usuń
    2. Wiem i potwierdzam Twoje słowa :)

      Usuń
  22. Jeszcze nie słyszałam o tej marce, ale te kremy bardzo wpadły mi w oko. Sama dopiero zaczynam swoją przygodę z BB i już wiem że chcę przetestować więcej marek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PL jeszcze o wielu markach nie słyszano ale to tylko kwestia czasu ;D

      Usuń
  23. No ta dwójka to już na swatchach wyglądała mi na ideał, a na Twojej twarzy – perfekt! Ciekawe, jak się ma ten odcień do mojej cery. Szukam ostatnio BB na lato, bo o filtrach zbyt często zapominam i taka bezpieczna trzydziestka byłaby w sam raz :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 02 miałam na spotkaniu SoB więc można było zobaczyć na żywo :) Dla mnie też BB to wygoda, znacznie ułatwia ochronę przed słońcem :)

      Usuń
  24. Najbardziej podobasz mi się w makijażu z 03 :D, bardzo ciekawe produkty szukam właśnie czegoś dla naszego wieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, przez wiele miesięcy nie zawiodły ani razu :)

      Usuń
  25. Najlepiej czym to rozprowadzać? Czy dobrze przykryje spore zaczerwienienia na policzkach i nosie?
    Czuję się skuszona do zakupu tym składem najbardziej chyba. Przetestowałam dużo BBików swojego czasu, alr tu chyba od razu zaryzykuję kupno pełnego opakowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś byłam dość konserwatywna w tej kwestii, stosowałam tylko palce, teraz używam również gąbki i pędzla w zależności od tego jakie krycie chcę oraz jakie wykończenie :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki