wtorek, 10 maja 2016

Skin79, Zielony duet z enzymami złuszczającymi - Micro Cleansing Water & Micro Whip Foam


O kremach BB od Skin79 piszą niemal wszyscy a warto zauważyć, że Skin79 ma też ciekawą pielęgnację,
a patrząc na najnowsze sneak peek z ich Facebooka - klik - zaczyna ona podążać w stronę bardziej naturalnej.
Mój zielony zestaw całkiem naturalny nie jest ale ma fajne zestawienie składników aktywnych, więc sięgam
po niego wieczorową porą z całkiem niezłym skutkiem. Dla kogo przeznaczona jest ta zielona przyjemność?


Wydaje mi się, że sprawdzi się przy każdej cerze. Ma w sobie dużo składników nawilżających takich jak
otrzymywany z kukurydzy propanediol, naturalna, roślinna substancja nawilżająca, która jest już na drugim
miejscu w składzie toniku. W obu produktach mamy specjalnie stworzony Pink Flower Complex, w skład
którego wchodzi wyciąg z lotosu, kwiatów wiśni, wyciąg z nenufaru oraz kojący wyciąg z róży. Wiśnia i róża
przyniesie ukojenie skórze podrażnionej, wrażliwej lub z widoczną siateczką aktywnych naczynek.


Zarówno tonik jak i pianka myjąca mają w sobie enzymy delikatnie peelingujące. PAPAINA rozpuszcza
i usuwa martwe komórki naskórka, oczyszczając naszą skórę. Działa bardzo skutecznie a zarazem delikatnie,
dlatego jest składnikiem peelingów enzymatycznych. Warto sięgać po produkty z nią wówczas, kiedy skóra jest
przewrażliwiona lub są na niej zbyt duże niedoskonałości. Tonik ma w sobie deliaktny środek myjący więc
po etapie demakijażu ładnie doczyszcza ewentualne pozostałości kosmetyków kolorowych bądź pielęgnacyjnych.


Pianka, jak przystało na koreański środek oczyszczający, ma moc, najlepiej i chyba najbardziej poprawnie
jest wycisnąć z tubki odrobinę, rozetrzeć ją z wodą na dłoni i myć buzię dopiero powstałą pianą, w żadnym
wypadku nie nakładać bezpośrednio z opakowania na skórę. Po umyciu konieczne jest zrównoważenie pH
czyli bez toniku ani rusz :) Jeśli chodzi o składniki aktywne ma podobne jak w toniku, oraz kilka innych,
np. kwas laurynowy, który naturalnie w znacznych ilościach występuje w dobrze nam znanym kokosie
oraz co ciekawe - w mleku matki. Kwas ten ma silne właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze, tym samym
kosmetyki posiadające go wskazane są dla osób walczących z trądzikiem bądź innymi zmianami np. grzybicą.


Kosmetyki są bardzo wydajne co też uzasadnia ich cenę. Można je nabyć bezpośrednio u dystrybutora - klik -


45 komentarzy:

  1. Ooooo, ciekawe. Pianki do mycia twarzy od Skin bardzo lubię i świetnie się sprawdzają. Toników używam cały czas i tego też będę musiała spróbować. Bardzo ciekawy zestaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik lubię bardzo, choć mogli by się jeszcze bardziej postarać ze składem :)

      Usuń
  2. Całkiem ciekawy duet, nie widziałam go wcześniej, a czasem buszuję po skinowej stronie:D No i ładny kolor:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorem zachwycałabym się najmniej ;) jesli chodzi o skład, ale faktycznie, wizualnie jest na 5 :)

      Usuń
  3. Z papainą lubię maseczki albo peelingi enzymatyczne. Świetnie działają na skórę. A co do powyższy duetu, to bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fajny składnik, najbardziej lubie papainę w proszku :) mam wrażenie, że wtedy działa najlepiej :)

      Usuń
  4. Ja wykańczam własnie piankę Norel, jak mi się to uda, to z chęcią sięgnę po tą ze Skin 79. Zaciekawiłaś mnie! Miałam kiedyś próbkę jakiejś ich pianki przeznaczonej typowo do zmywania kremów bb, to była moc! Pieniła się jak szalona, ale przy tym świetnie domywała skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałaś tą z tlenem, ona ma bąbelkować na buzi ;) uwielbiam ją :D

      Usuń
  5. Dla mnie chyba byłaby zbyt agresywna :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ich kosmetyki - dobrze, że napisałas akurat te przegapiłam, a też wykańczam aktualny zestaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, fajnie, że zgrałam się z czasem :)

      Usuń
  7. Oj bardzo chcę, zapisuję sobie na listę :) Uwielbiam skin :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ta markę :) ale poki co tylko krem bb od nich mialam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mają jeszcze kilka innych perełek, warto się zapoznać :)

      Usuń
  9. Nie znam tych produktów. Jestem za to fanką Mizonowych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Poręczna, wszędzie się mieści i zmywa wszystko :D

      Usuń
  11. uwielbiam pianki, ta pewnie też przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mam dreszczyk ekscytacji <333333 :DDDD a Pink Flower Complex- a jakby taką kompozycję zapachową wykorzystali do wody perfumowanej? o.o'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jeszcze coś z rodziny astrowatych wchodzi do tego kompleksu, mógłby to być ciekawy zapach :D

      Usuń
  13. Azjatycka pielęgnacja ma rzesze wielbicielek w świecie urodowym - w swoim czasie było o nich bardzo głośno na YT :) Generalnie wzbudzają bardzo pozytywne emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, gramatyka... Miało być "o niej" - pielęgnacji ;) Zmęczenie mózgu ;)

      Usuń
    2. Właśnie dzięki takiego nagłaśnianiu zaczyna mieć to wręcz monstrualne rozmiary :)

      Usuń
  14. Bardzo chętnie bym wypróbowała zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie wypróbowałabym cały zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawe produkty. Z reguły te azjatyckie kosmetyki są nastawione na konkretny cel, więc jak coś ma oczyszczać to jest to najczęściej petarda :-D takie podejście bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj mam , mam <3 ja wiem w tym tkwi moc :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten tonik na początku nie doceniałam.. teraz polubiliśmy sie z nim bardzo :) przepięknie pachnie i wygląda.. czysto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie wszystko podoba się nam od samego początku, to całkowicie naturalne :) Fajnie, że teraz Ci się sprawdza, mam nadzieję... ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki