piątek, 6 maja 2016

L’Oreal Paris False Lash Wings Sculpt, nowy designerski tusz w polskich drogeriach


L`Oreal zaprasza do odkrycia najnowszego trendu w sztuce makijażu oczu. Specjalnie opracowana szczotka
pozwala osiągnąć efekt TIGHTLINE czyli WYPEŁNIĆ LINIĘ RZĘS tylko za pomocą tuszu. Dzięki temu
osiągniemy spektakularną objętość oraz rozpostarcie rzęs od nasady aż po same końce. Jak poradził sobie SCULPT?


Zanim pierwszy raz użyłam tej maskary długo nad nią medytowałam. Potem obejrzałam kilka filmików na YT,
które nijak mi nie pomogły. Dalej nie wiedziałam jak poprawnie posłużyć się tą innowacyjną szczoteczką aż po
prostu zajrzałam do załączonego pudełka i przeczytałam instrukcję obsługi :) Brawo JA :D


Jak więc osiągnąć efekt TIGHTLINE?

1. Delikatnie dociśnij szczoteczkę do linii wodnej dla precyzyjnego wypełnienia rzęs u ich nasady.
2. Płynnym ruchem rozprowadź tusz na całej długości rzęs.
3. Kieruj szczoteczkę w kierunku kącika oka.


Tylko takie działanie pozwala osiągnąć w miarę zadowalający efekt, żadne "dziabdzianie" rzęs jak tradycyjną
szczoteczką nie wchodzi w grę, gdyż powoduje to masakryczne, bezsensowne nawarstwianie się tuszu.
A jaki efekt mamy ostatecznie na rzęsach? Obiecane teatralne spojrzenie. Umówmy się, wyjście rano z takim
makijażem będzie wyglądać nieco groteskowo, ale już na wieczorową imprezę, gdzie wymaga się efektu WOW
False Lash Wings Sculpt jak najbardziej spełni swą rolę. Co istotne, zmywanie takiej ilości tuszu nie stanowi
problemu, dobry micel radzi sobie bez problemu, choć ilość czarnej mazi na wacikach mnie wprawia w osłupienie.


Jak zawsze trening czyni mistrza, w przypadku tej maskary lepiej tego ująć nie można. Moje pierwsze razy
nie wyglądały najlepiej, nie obyło się też bez łzawienia. Teraz radzę sobie całkiem nieźle a tajmnica jako
takiego ogarnięcia wiąże się z usunięciem nadmiaru tuszu chusteczką za każdym razem, kiedy maluję się
przy użyciu False Lash Wings Sculpt. I u mnie to działa. To co mi się podoba  najbardziej to podwinięcie
rzęs ku górze, a osiągam to dzięki wyciąganiu włosków od nasady po końce w kierunku wewnętrznego kącika.
Zazwyczaj wyciągałam rzęsy do kącika zewnętrznego i to ich nie podkręcało tak jak w tym przypadku.
Fajnie jest odkrywać nowe sposoby na bardziej efektowny makijaż <3

Jeżeli podoba się Wam taki efekt i mielibyście ochotę wypróbować nowy produkt marki L`Oreal zostawcie
w komentarzu hasło: Wiosną budzą się motyle <3  11 maja jeden pofrunie do WAS :)




72 komentarze:

  1. U Ciebie jest znacznie lepiej niż u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak naprawdę wszystko zależy od rzęs, jaki by ten tusz nie był :)

      Usuń
    2. Sama mam ten tusz i uważam, że dużo też zależy od techniki nakładania tego tuszu. Wystarczy jedna warstwa a szczoteczkę trzeba tak lekko obracać w palcach. Jeden rząd włosków nakłada tusz a drugi rozczesuje. Generalnie wygląda to super, masz piękne rzęsy :)

      Usuń
    3. Właśnie dziś malowałam jak mówiłaś i faktycznie, obracanie w palcach pomaga :)
      P.s. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Tusz dla cierpliwych. Czyli nie dla mnie jednak. Chociaż maskary tej marki zwykle się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego dla cierpliwych??:D

      Usuń
    2. Ponieważ wymaga trochę wprawy by tuszu poprawnie :)

      Usuń
    3. aha ;] ja po porostu wzięłam i umalowałam;] może się nie stresuj :P

      Usuń
  3. Bardzo jestem z niego zadowolona:) jedynie pierwszy raz nie należał do udanych, ale to bardziej moja wina niż produktu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba z nim trochę poćwiczyć ;D ale to dobrze, można więcej makijaży porobić :D

      Usuń
  4. Brawo Ty :) Skomplikowana aplikacja, ale efekt! Klękajcie narody! Kredki nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, czasem przechodzę sama siebie ;D zważywszy na objętość trochę mi to zajmuje O.O ;D
      Malowanie oka to nigdy nie była łatwa operacja :D

      Usuń
    2. jaka skomplikowana? no co ty :D ja przeczesuje grzebykiem dwa razu od dołu ku górze i juz, efekt jak z okładki ;]

      Usuń
    3. Jednak nie dla wszystkich to jest takie oczywiste ;D

      Usuń
  5. Moje motyle już się obudziły ;))) Piękny efekt, ja go polubiłam chociaż początkowo różnie bywało, ale jest coraz lepiej :))

    OdpowiedzUsuń
  6. ... byłabym bardzo ciekawa efektu na moich rzęsach, więc Wiosną budzą się motyle <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnie napisane ;] a wiesz czemu mówią,że effect butterfly , bo jeżeli pociągniesz szczoteczka od samej nasady rzęs od kącika do kącika to te rzeski z zew kącika wyjdą mega długie jak skrzydełka;]

      Usuń
  7. Wiosną budzą się motyle <3 ciekawe jakby wyglądały na moich rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa efektu na rzęsach i z chęcią spróbuję :) Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha a ja taki wlasnie tydzieb temu kupilam i nawet nie wiedzialam, ze takie cuda mozna nim robic. Na pewno ten patent dzis wyprobuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ta szczoteczka nie przekonuje, pewnie albo bym sobie nia krzywde zrobiła, albo pół powieki była by uciapkana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam uciapane pół powieki, ale da się to opanować :)

      Usuń
  12. Efekt na rzęsach bardzo mi się podoba, a szczoteczka jest bardzo intrygująca :)
    Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam nad nią w Rossmannie w czasie trwania promocji, ale ostatecznie wzięłam wersję tradycyjną. Będę ją miała na uwadze przy następnej tego typu okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie tych promocji warto sięgnąć po coś nowego, przynajmniej cenowo nie odbije się to czkawką :D gdyby coś nie tak ;)

      Usuń
    2. myśłę,że szkoda czekać, te promocje są raz na pół roku . /a tak przez pół roku będziesz piękniejsza;]

      Usuń
  14. Przekonałam się, że kształt szczoteczki dla mnie nie ma wielkiego znaczenia, najważniejsze, żeby maskara się nie odbijała, a tego niestety nie da się sprawdzić przed kupnem ;p
    Wiosną budzą się motyle <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po latach stosowania tuszy mam przekonanie, że szczoteczka jest ważniejsza niż mazidło, to spiralka ma możliwość kształtowania rzęs :)

      Usuń
  15. Dla mnie ważna jest trwałość. Po całym dniu w pracy bądź na uczelni, niektóre potrafią mi się brzydko osypywać. Najgorzej jak w trakcie nie spojrzę w lusterko i dopiero po powrocie jestem załamana tym, jak wyglądałam. :D A jeszcze teraz zagapiłam się na promo w Rossmannie i niedługo będę bez tuszu. :(
    Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tego tuszu na trwałość nie narzekam, choć zdarzało mi się spostrzec mikroskopijne okruszki gdzieś na twarzy, może jednak za bardzo go wyczesywałam i nadmiar spadał...

      Usuń
    2. ja miałam lekkie odbicie na powiece, ale mam swoje dosyć długie , po odżywce, i dotykały powieki ,a pracuje w wilgotnym miejscu więc spodziewm sie tego jednak. Chociaż nie było to na tyle,żeby go przekreslić, po prostu norma;]

      Usuń
  16. Wiosną budzą się motyle <3 Przydałby mi się taki efekt, tym bardziej, że wczoraj przez zapalenie spojówek musiałam wywalić 2 niezbyt zużyte tusze :( Ale jak to mówią lepiej odżałować niż znów chorować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy ten tusz przy takich warunkach jak masz obecnie to dobry wybór :)

      Usuń
  17. nie wiem czy potrafiłabym obsłużyć się tą szczoteczką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam jak najlepiej jej użyć, ale dałam radę, też byś sobie poradziła :)

      Usuń
  18. No brawo, brawo :D hahha Zastanawiam się jak ta nowa wersja wypadłaby w zestawieniu ze "starymi motylami", które nam obu nie za bardzo przypadły do gustu. Szczoteczka wygląda podobnie.
    No ale OK, zamiast ględzić bez sensu: Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem wygląda podobnie, ale tym razem lepiej się nią pracuje, pod warunkiem, że usuniesz nadmiar tuszu :)

      Usuń
  19. Podoba mi się efekt. Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
  20. No ciekawa ta szczoteczka :) podoba mi się efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super efekt ! Myślę że warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiałam się nad tym tuszem Loreal przy ostatnich zakupach ale w końcu wzięłam 2 inne. Przyznaje że jestem fanką tej marki:) Może kiedyś spróbuję i tą maskarę :) Miłego popołudnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocja lubi się powtarzać więc może kolejnym razem uda się zakupić w dobrej cenie :) Miłego dnia :)

      Usuń
  23. Wiosną budzą się motyle <3 zwłaszcza jak ma się małego 7miesięcznego kwiatka :)moja córa zebrała już chyba więcej komplementów o pieknych oczach niż ja przez całe życie :) może chociaż maskara Loreala mi pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem, co ze mną nie tak, ale jakoś dziwnym trafem lubię takie "dziwne" szczoteczki :) Wiosną budzą się motyle zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście polecam z całego serca:) Wszystko zależy od rzęs, ale u mnie każdorazowo jest efekt wow. U Ciebie widzę też:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta szczoteczka prawie nie ma wypustek :O no ale w końcu Wiosną budzą się motyle <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma i to bardzo chwytne :) Dlatego przez użyciem ściągam nadmiar tuszu :)

      Usuń
  27. Zastanawiała mnie ta maskara.. a konkretniej czy, aby nie utworzy po prostu efektu ''posklejanych'' rzęs :p oh tak.. przeczytanie instrukcji obsługi jest ostatnią deską ratunku hahah :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Ekstra to u Ciebie wygląda! Maskara jakby była zaprojektowana pod Twoje rzęsy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest efekt, ale chyba nie aż taki spektakularny. A może to inna technika nakładania? Chyba musisz nagrać filmik!

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki