poniedziałek, 9 maja 2016

Liv Delano, Green Style, naturalna pielęgnacja włosów z Białorusi


Cała seria zauroczyła mnie nietypowymi dla szamponów opakowaniami, przyznaję się bez bicia, mam słabość
do czerni :)  Ale sami powiedzcie, czyż one nie wyglądają ładnie? I tak inaczej niż wszystkie inne produkty
myjące do włosów jakie możemy znaleźć w drogeriach. Szata graficzna ujęła mnie bez reszty a jak z wnętrzem?


Green Style to kosmetyki pochodzące z Białorusi. Jak większość kosmetyków rosyjskich mają fajne składy
i bardzo przystępne ceny. Może nie są tak do końca super naturalne ale warto zwrócić na nie uwagę, gdyż
ich działanie jest skuteczne i łagodne. Szampony i balsamy są w ścisłej korelacji ze sobą, zwierają wyciągi
z aloesu, awokado, passiflory, rozmarynu, imbiru, bambusa, cytryny, pomarańczy, mięty i ananasa.
Zazwyczaj są to fajnie połączone duety roślin w dość przyjemnej bazie o której zaraz powiem więcej.

Jak już wielokrotnie wspominałam mało jest naturalnych kosmetyków do włosów, z którymi się lubię.
Green Style to dla mnie idealne połączenie natury i chemii, znakomite wręcz wyważenie proporcji. Bazę stanowi
nawilżający alkohol cetylowy, który pięknie wygładza włosy i nadaje im poślizg. Do tego dwa fajne silikony,
jeden leciutki, nietłusty i nie obciążający włosów, drugi elastyczny, odporny na czynniki atmosferyczne.
Taki zestaw sprawia, że moje włosy się nie puszą, naturalnie wyschnięte mają dość mocny skręt, i generalnie
wygladają bardzo przyzwoicie. Taki rodzaj odżywek życzyłabym sobie w polskich drogeriach na stałe.


Szampon to łagodny żel, który nie tylko dobrze myje włosy ale i ciało, zapach imbiru i limonki skutecznie
zachęca do częstego użytkowania, ja wprost nie mogła się oprzeć, dobrze, że ma sporą pojemność :)
Jeśli chodzi o balsamy to najbardziej przypadł mi do gustu aloes w połączeniu z awokado. Do tych składników
dochodzi jeszcze miód i rumianek, zestaw, który pomoże w problemach ze skórą głowy i kojąco wpłynie na włosy.
To co mnie denerwuje w balsamach to ich kolor, uzyskany poprzez fatalne barwniki, a ja się pytam - po co?!
skoro i tak produktu nie widać, bo butelka jest czarna ;) Nie widać go też na włosach, więc jeszcz raz - po co!
Jak widzicie ideałów nie ma ale tak czy siak na Green Style spokojnie można zwrócić uwagę, ja lubię bardzo :)
Znacie te produkty? Ktoś miał okazję używać? Jeśli tak to jakie są Wasze wrażenia?


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

3. Cetrimonium Chloride - czwartrzędowa sól amoniowa, substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów.

4. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów. Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

5. Dimethiconol - niezwykle elastyczny polimer odporny na czynniki zewnętrzne. Silikon ten jest także wyjątkowo odporny na temperatury. Dzięki tej stabilności chroni skórę lub włosy przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych. Zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni. Łatwo zmywalny łagodnymi srodkami myjącymi

6. Persea Gratissima Fruit Extract – wyciąg z owowów awokado, zawiera wiele składników czynnych – witaminy, biotynę, mikroelementy, polifenole i flawonoidy, które mają właściwości przeciwzapalne, pomaga on likwidować wiele stanów zapalnych.

7. Aloe Barbadensis Leaf Extract -  wyciąg z aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

8. Chamomilla Recutita Flower Extract - rumianek pospolity. Zawiera olejek eteryczny, flawonoidy i bisabolol - czynnik o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwzapalnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń.

9. Mel Extract - miód, posiada właściwości nawilżające i łagodzące. Wzbogaca on skórę w substancje biologicznie aktywne - podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką. Wzmaga przepływ krwi w tkance skórnej, przez co skóra nabywa elastyczności, wygładzają się zmarszczki. Miód wykazuje działanie odkażające i oczyszczająco - lecznicze, usuwa złuszczony naskórek, oczyszcza pory. Może wywołać reakcję uczuleniową u osób z alergiami na pyłki roślinne.

10. Parfum - substancje zapachowe.

11. Methylparaben - najlepiej przebadany konserwant, najbezpieczniejszy. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). W produkcie może go być maksymalnie 0,4 %.

12. Propylparaben - konserwant. Pochodzenie chemiczne. Działa przeciwbakteryjnie.

13. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

14. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy) lub są alergikami.

15. CI 42090 - błękit brylantowy, E133, barwnik pochodzenia chemicznego. Rozpuszczalny w wodzie i etanolu, nierozpuszczalny w olejach roślinnych. Stosowany w kosmetykach (Z WYJĄTKIEM OKOLIC OCZU!) i przemyśle spożywczym. Kancerogenny. Może wywołać katar sienny, pokrzywkę, alergię. Zakazany w Szwajcarii.

16. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

17. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej.

17 komentarzy:

  1. U mnie rosyjskie kosmetyki do włosów spisują się świetnie, nie wyobrażam sobie teraz nie mieć w łazience rosyjskiego szamponu:) Te z Białorusi pewnie robione są na to samo kopyto:) Gdzie można dostać je w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, zawsze coś mam :D Wpisz w google, wyszuka Ci :)

      Usuń
    2. U mnie z kolei rosyjskie zupełnie się noe sprawdzają :D może dlatego, że moje włosy lubują się w chemii;D ale siostra np bardzo je lubi;)

      Usuń
    3. Włosy to kapryśne bestie ;D wiadomo, że nie wszystkim będzie służyć natura, ale tu masz pół na pół :)

      Usuń
  2. Moim nr 1 jest mydło cedrowe, moje włosy go uwielbiają. Tej marki jeszcze nie znam,ale nic straconego. Jeśli chodzi o barwniki to w wielu produktach mogło by ich nie być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłoby, zdecydowanie, barwniki mogę zrozumieć, kiedy butle są przezroczyste i to jakoś wygląda, no ale w tym przypadku to zupełnie niezrozumiałe :) Mydło cedrowe miałam raz, miło wspominam :)

      Usuń
  3. Jak zawsze świetne zdjęcia :) Bardzo fajne opakowania ma ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny skręt! Ja nie lubię zapachu imbiru ;x

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam ale zapachy patrząc na opakowania mogą być ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jak trafisz w promocji możesz wypróbować, fajne kosmetyki :)

      Usuń
  7. Gdzie można je kupić?
    Poproszę o odpowiedz na maila
    Patrycja350@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam na bioarp ale nie wiem, czy jeszcze mają.

      Usuń
    2. Niestety obecnie są ciężko dostępne

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki