czwartek, 5 maja 2016

Demakijaż bez wody. Mleczko, płyn micelarny i tonik. VIANEK, EC LAB, ALTEYA.


Demakijaż bez użycia wody to taki trochę oksymoron, z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że wiele z Was
nie wyobraża sobie oczyszczania bez wody, po drugie dlatego, że w oczyszczaniu bez wody trochę tej wody
jednak jest. W wodzie rozpuszcza się wiele substancji, które wpływają korzystnie na naszą skórę, nie da się
jej tak całkowicie wykluczyć. Można za to kontrolować jej jakość i o to chodzi w demakijażu bez użycia wody.


Skorzystałam z tej opcji trochę z potrzeby eksperymentu, trochę z musu. Cały majowy weekend spędziłam
w Łodzi. Nocleg nie należał do komfortowych ale wolałam taki i zwiedzanie, niż siedzenie na pupie w domu.
Stara kamienica, stare rury, tylko zimna woda. Lubię eksperymentować ale nie aż tak. Zabrałam ze sobą trzy
kosmetyki, które pomogły mi przetrwać całe 5 dni bez chlapania twarzy w wodzie.

Pierwszym z nich jest mleczko do demakijażu z ekstraktem z nasion lnu marki VIANEK. Ono zastąpiło pierwszy
etap mojego codziennego demakijażu - olejek myjący. W zasadzie mleczko też ma w składzie oleje, więc nie
była to jakaś drastyczna zmiana. Oleje idealnie wpisują się w pielęgnację cery suchej i dojrzałej. Naturalnie
uzupełniają brakujące lipidy wygładzając skórę, jednocześnie doskonale ją oczyszczając. Mój makijaż znikał
po zużyciu dwóch wacików z mleczkiem, a nadmienić muszę, że zmywałam nim azjatycki krem BB. Wszystkie
zanieczyszczenia pozostawały na waciku. Mleczko posiada w sobie olej z pestek moreli, olej rokitnikowy oraz
kojący i nawilżający wyciąg z nasion lnu. Ma lekką konsystencję i neutralny zapach. Nie stosowałam go do
zmywania makijażu oczu w obawie przed atakiem mgły ;) Tu wkraczał drugi kosmetyk.


Do demakijażu oczu potrzebowałam płynu micelarnego, może to być każdy płyn, jaki tylko macie w domu.
Ja z racji dźwigania bagażu zabrałam ze sobą ten, którego miałam najmniej czyli EC LAB. Moża się posłużyć
płynem z tej samej odżywczej linii co mleczko. Płynem micelarnym zmywałam przede wszystkim oczy,
a następnie usuwałam resztki filmu ochronnego po mleczku. Rosyjski micel nie szczypie w oczy, ładnie usuwa
zanieczyszczenia, ma neutralny zapach a jego skład stanowią w 95% składniki organiczne. Nie wysusza skóry.


Micele zawsze usuwam z twarzy tonikiem lub hydrolatem, pozostawione na skórze czasami przesuszają.
I tutaj dla bezpieczeństwa zabrałam ze sobą bułgarską wodę różaną marki ALTEYA którą można kupić
w sklepie Ładnie Pachnie we Wrocławiu. Woda łagodzi wszelkie zaczerwienienia, jest dobrym "podkładem"
pod dalszą pielęgnację. Cudownie pachnie i smakuje <3 Wodą przemywałam twarz z micela i gotowe.
Cała procedura oczyszczania twarzy "bez użycia wody" gotowa.

Po pięciu dniach mogę stwierdzić tylko jedno - z dnia na dzień coraz mniej problemów z cerą :) Najbardziej
podobał mi się poziom nawilżenia, to było widać, i było czuć pod palcami. Jestem całkowicie zadowolona
z przeprowadzonego eksperymentu i z całą pewnością będę to powtarzać częściej. Pomyślę też o tym,
żeby kilka razy w tygodniu stosować ten sposób oczyszczania. Aha, zapomniałabym dodać. Przy tej metodzie
trzeba uważać z dodatkowym peelingiem, w zasadzie nie jest on bardzo potrzebny, gdyż pocieranie skóry
wacikiem jest już wystarczająco silnym elementem "peelingującym". Dzielcie się doświadczeniami  jeśli podobnie
jak ja eksperymentowaliście z myciem bez wody :)


VIANEK, odżywcze mleczko do demakijażu z ekstraktem z nasion lnu - klik

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany w kosmetyce jako olej bazowy.

3. Prunus Armeniaca Kernel Oil - olej z moreli otrzymywany jest przez wyciskanie pestek. Zawiera kwas olejowy, kwas linolowy i palmitynowy, NNKT oraz witaminę A. Ma on lekko żółty kolor i piękny marcepanowy zapach. Właściwiości oleju z moreli to głębokie nawilżanie i odżywianie skóry , ściąganie rozszerzonych porów. Stosowany przez osoby o  starzejącej się skórze poprawia jędrność, elastyczność, napięcie. Inną właściwością tego kosmetyku jest zapobieganie powstawania zmarszczek. Pięknie wygładza włosy.

4. Sorbitan Stearate - emulgator, odpowiedzalny za powstawanie emulsji. Jest także środkiem myjącym.  Ma różne pochodzenie.

5. Sucrose Cocoate - emulgator niejonowy, kwas tłuszczowy, kokos, pełni fukcję odżywczą.

6. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

7. Linum Usitatissimum Seed Extract - wyciąg z lnu zwyczajnego. Odżywia i wygładza. Dzięki związkom śluzowym działa ochronnie i silnie nawilżająco.

8. Mel Extract - miód, posiada właściwości nawilżające i łagodzące. Wzbogaca on skórę w substancje biologicznie aktywne - podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką. Wzmaga przepływ krwi w tkance skórnej, przez co skóra nabywa elastyczności, wygładzają się zmarszczki. Miód wykazuje działanie odkażające i oczyszczająco - lecznicze, usuwa złuszczony naskórek, oczyszcza pory. Może wywołać reakcję uczuleniową u osób z alergiami na pyłki roślinne.

9. Cocamidopropyl Betaine - kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Ponadto, stabilizuje i poprawia wygląd piany.

10. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

11. Hippophae Rhamnoides Oil - olej z rokitnika ma wysoką zawartość fenolokwasów, flawonoidów witamin,dzięki czemu jest traktowany jako roślina lecznicza. Oleje z rokitnika zawierają wysokie stężenie kwasu palmitynowego, składnika wchodzącego w skład związków budulcowych ludzkiej skóry. Kwas palmitynowy odpowiedzialny jest za szybsze ziarninowanie ran i regenerację naskórka. Wyciągi z rokitnika stosowane są w kosmetyce do pielęgnacji skóry uszkodzonej przez promienie słoneczne (łagodzi stany zapalne).  Wchodzą w skład środków kosmetycznych używanych do pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się.  Ze względu na dużą zawartość witaminy C flawonów i flawonoidów w owocach, rokitnik jest cennym składnikiem preparatów likwidujących przebarwienia skóry, wykorzystywany jest do produkcji preparatów, do opalania się jako naturalny bloker promieni UVA i UVB.

12. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

13. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych. Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

14. Parfum - substancje zapachowe.

15. Dehydroacetic Acid - konserwant pochodzenia chemicznego. Może wywołać reakcję alergiczną.

16. Benzyl Salicylate - substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik o działaniu lekko znieczulającym.

17. Lilial - aldehyd liliowy, składnik kompozycji zapachowych.

18. Hexyl Cinnamal – gliceryna, substancja pochodzenia chemicznego, używana jako substancja zapachowa. Może wywoływać alergię. 


EC LAB, Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu - klik

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

3. Sea Water - woda morska, zapobiega utracie wilgotności, posiada działanie przeciwzapalne.

4. Organic Bidens Pilosa Extract - organiczny wyciąg z uczepu owłosionego, wykazujący podobne do retinolu
działanie. Poprawia gęstość i jędrność skóry, likwiduje pierwsze zmarszczki, redukuje głębokie linie, rozjaśnia
i chroni skórę przed zanieczyszczeniami. Hamuje syntezę prostaglandyn i cyklooksygenazy (wywołującymi stany zapalne).

5. Hydrogenated Prunus Amygdalus Dulcis Oil - uwodorniony olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak. Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B. Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go w ciemnym miejscu.

6. Hydrolyzed Rice Protein - hydrolizowane proteiny ryżu, substancja wchłaniająca wilgoć i wiążąca wodę.

7. Nelumbo Essential Oil - olejek z lotosu orzechodajnego o silnych właściwościach antyoksydacyjnych. Kwiaty lotosu charakteryzują się wysoką zawartością flawonoli (kwercetyny, kemferolu, izoramnetyny) i antocyjanów (delfinidyny, cyjanidyny, malwidyny), także składników mineralnych, zwłaszcza żelaza i wapnia. Działa przeciwzapalnie.

8. Rosa Damascena Essential Oil - olejek z róży bułgarskiej, skutecznie oczyszcza, tonizuje, regeneruje, nawilża i utrzymuje barierę hydrolipidową skóry oraz uszczelnia naczynia krwionośne i zmniejsza zaczerwienienia.

9. Sodium Cocamphoacetate - łagodna dla skóry substancja myjąca. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.

10. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

11. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

12. Sorbic Acid -  kwas sorbowy, substancja konserwująca, zabezpiecza przed rozwojem niekorzystnych drobnoustrojów. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.

44 komentarze:

  1. Chylę czoła, nie wpadłabym na to. Ja swoją twarz czasami masakruję, niestety, a później ratuje czym się da. Pora zrobić zakupy w EC LAB i znowu muszę lecieć do Ładnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealne rozwiązanie jak jedziesz do lasu na trzy tygodnie ;)

      Usuń
  2. Produkty z Vianek są ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie je wypróbować przed zakupem, Vianek posiada testery :)

      Usuń
  3. kiedyś.. jeszcze nie tak dawno ...używałam tylko płynu micelarnego.. teraz znów przeszłam na mycie twarzy wodą.. nie narzekam ani na ten ani na ten rodzaj mycia twarzy. Nie lubie mleczek wole płyny micelarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubisz sobie po prostu odmieniać i słusznie, dzięki temu można dojść do najbardziej korzystnego dla skóry sposobu postępowania z nią :)

      Usuń
  4. Zainteresowały mnie kosmetyki Vianek, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wśród nich kilka perełek :) Na Targach wypróbowałam niemal wszystko :)

      Usuń
  5. Zainteresowałaś mnie firma EC LAB - kliknęłam w link podany przez Ciebie, poczytam sobie więcej o tych produktach i może coś dla siebie wybiorę. Dziękuję za zachętę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy polecam też w Grota Bryza ale akurat tam nie mieli tego na stanie więc podrzuciłam inny link :)

      Usuń
  6. Nie przyszło by mi do głowy żeby w ten sposób oczyszczać twarz:) Jakoś tak całkiem bez wody dziwnie .Nie mniej sposób ciekawy i jak widać efekty dawał dobre. Zaciekawiła mnie woda różana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie, ale sporo osób tak robi, mnie też wydawało się to dziwne, póki nie byłam zmuszona i eureka, świetnie działa na skórę :)

      Usuń
  7. Nie miałam tych produktów, ale mleczko oczyszczające to u mnie podstawa, teraz używam Saisony, jest niezłe, ale szczypie w oczy. Moim ulubionym niezmiennie pozostaje mleczko Avalon z wit. C. Nadaje się też do oczu i nie robi mgły, nakładam palcami, wmasowuję w powieki, rzęsy i bardzo dobrze się wszystko wypłukuje z wodą:-), ale można i bez. Ja używam mleczek tak jak żeli, tzn bez wacików, za to zmywam jest ściereczką. Żadne inne codzienne oczyszczanie nie wchodzi u mnie w grę, tylko mleczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaleźć mleczko, które nie robi mgły to cud. Muszę sobie zapisać to Twoje :) Choć oczy najchętniej wolę zmywać płynem micelarnym, zdarzało mi się olejem. Mleczko polecane jest cerom dojrzałym i suchym, i polecenia te mają głęboki sens, przekonałam się na własnej skórze :)

      Usuń
    2. Ja mam dojrzałą, ale tłustą, a do tego wrażliwą na detergenty. Mogę używać żeli czy mydła od czasu do czasu, ale tylko w pierwszym etapie oczyszczania- przed mleczkiem. Przy cerze tłustej mleczko też się sprawdza, byleby było nietłuste lub właśnie z metodą spłukiwania i ściereczką. To Avalon jest naprawdę super i bardzo wydajne i mam wrażenie, że wręcz koi oczy i zapobiega podrażnieniom, np. jak wpadnie do oczu okruszek tuszu. Płyny micelarne też mi pasują, ale wiele z nich się pieni i potem oczy mam podrażnione. Moja mama ma mieszaną cerę i mleczka używa 3/4 życia.

      Usuń
    3. Micele sie pienią bo mają dodatek składnika myjącego, więc jak masz bardzo wrażliwą cerę to lepiej postawić na naturalny hydrolat. Mleczko jest już na mojej liście zakupów :)

      Usuń
  8. Kręcą mnie te cuda Vianki bardzo - ostatnio widziałam mini wystawkę w Naturze i o dziwo testety były..peelingi po prostu booooooskie ...
    Wiadomo nie od dzisiaj - że częste mycie skraca życie :D żarcik...Ja też należę do tej grupy osób, które po prostu lubię sobie chlapnąć woda na twarz...ale jak jest jak jest - to i samymi chusteczkami dam radę ;) Nie przepadam za mleczkiem...nie lubię jak mi się ślizga po twarzy...wiesz, jakieś takie dziwne dyrdymały..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są testerki, są :) Vianek o to zadbał i to genialne posunięcie jest, bo jak wąchałam wszystko na targach to nie każdy zapach mi odpowiadał :) Kupiłam tylko to co mi się podobało :)
      Wiesz... nic tak nie wyszusza skóry jak woda, a woda + detergent to już w ogóle :) No ale człowiek uczy się całe życie :)
      A mleczko z Vianka się nie ślizga ;)

      Usuń
  9. Kurczę, ja wiem że jestem staromodna, ale woda dla mnie to podstawa. Spotkałam się nawet z rzekomym uczuleniem na wodę, no nie wiem. Po prostu dla mnie to taki najłatwiejszy i najbardziej prosty rozpuszczalnik. Chociaż wiem, że można bez. Mieszkam w starej kamienicy ze starymi rurami (sic!) i rzeczywiście, mieszkając w nowoczesnym mieszkaniu przez parę miesięcy, nawet włosy wyglądały lepiej. No ale po prostu tą wodą zawsze z przyzwyczajenia się chlapnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama takowe miałam, choć już nie pamiętam gdzie to było. W różnych regionach kraju czy świata jest różna woda, nie ma się więc czemu dziwić, że nieraz zdarza się uczulenie, a swędząca wysypka to nic przyjemnego. Jeśli ma się tego świadomość, a ja mam po przykrych doświadczeniach, lepiej nie ryzykować ;)

      Usuń
  10. produkty Vianki świetne, ja z wody nie rezygnuję ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-D nikogo nie namawiam, opisuję jedynie swoje doświadczenie :)

      Usuń
  11. Przy alergii ograniczam mycie twarzy wodą i przyznać muszę, że wystarczą 2-3 dni na dobrym micelu, żeby poprawić stan skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O włśnie, o tym mówiłam w komentarzu wyżej :)

      Usuń
  12. Hmmm to chyba jestem odmieńcem, bo nie oczyszczam swojej twarzy wodą... Mam dwufazówkę, micel i tonik i nimi działam każdego dnia. I sprawdza się to pod warunkiem, że nie przytrafi mi się jakiś zapychający krem do twarzy, czy coś w ten deseń.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zmywam makijaż z twarzy zawsze jakimś płynem, ale później normalnie myję twarz wodą i żelem do mycia buzi. Bez tego wydaje mi się, że moja twarz jest cały czas zanieczyszczona... Jednak kusi mnie aby trochę poeksperymentować, zwłaszcza, że ostatnio moja twarz się chyba na mnie trochę pogniewała, bo co trochę to wyrzuca mi nowych przyjaciół :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo żeli na stanie więc z przyjemnością zużyję aczkolwiek nie będę kupować zapasów :) Nie przejmuj się tak, nikt nie ma doskonałej skóry :)

      Usuń
  14. Od dawna zastanawiam się nad takim oczyszczaniem cery ale jakoś się boję. Może przy następnym zamówieniu na DOZ wpadnie też to mleczko do demakijażu Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaką masz cerę, jeśli suchą, to jest to fajny sposób, ale to wszystko zależy od preferencji :)

      Usuń
  15. Aż wstyd przyznać, że nic nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w przyszłości poznasz :) Dobre produkty :)

      Usuń
  16. Hm... może to jest myśl? Chyba tez zrobię sobie taki eksperyment.

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie produkty wianek bardzo ciekawią, ale nie stosowałam jeszcze. Za mleczkami nie przepadam osobiści :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio zauważyłam, że najlepiej służy mi demakijaż bez wody ;) Cera nie jest wtedy tak przesuszona i zaczerwieniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie same zalety zdążyłam zauważyć :)

      Usuń
  19. Viankowe mleczko mnie kusi. :D Tak to oczyszczam się olejem i pianką, ale wiadomo, że nie zawsze mam taką możliwość. Mleczko, jeśli nie przypadnie mi do gustu, mogę oddać mamie. Także nie zmarnowałoby się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej i pianka to jedno z moich ulubionych zestawień :) Fajnie, że nic się u Ciebie nie marnuje, moja mama też pochłania kosmetyki ode mnie, więcej niż ja :D

      Usuń
  20. W micelu masz wodę, wiec chyba nie do końca tak bez wody:) w mleczku też ona jest. Ja stawiam zwykle na micele. A Ładnie Pachnie uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale mam wrażenie, że przeczytałaś tylko tytuł :)
      Ładnie Pachnie to wyczesany w kosmos sklep <3

      Usuń
  21. Nie lubię mycia bez wody ani mleczek, ale za to bardzo lubię Vianek i Ec Lab (tej trzeciej marki nie znam). Obecnie używam toniku Ec Lab, bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ALTEYA ma świetne produkty, teraz można wyalać w sieci na promocji w jednym ze sklepów :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki