sobota, 2 kwietnia 2016

Yves Rocher Wiosna 2016 Nowa gama Plaisirs Nature


W marcu miałam okazję uczestniczyć w dwóch wyjątkowych eventach. Jednym z nich było spotkanie z marką
Yves Rocher, która jak zwykle zaskoczyła pomysłowością i wysokim poziomem wykonania swojego pomysłu
na przedstawienie wiosennych nowości gamy Plaisirs Nature. I znowu robiłam tam coś pierwszy raz w życiu ;)


To co zaskakuje to matematyka, ściślej mówiąc liczby. Mam wrażenie, że magia cyferek zobrazuje to najlepiej.
Nowa gama produktów oznaczonych Zielonym Punktem to ponad 50 zupełnie świeżych kompozycji, to też
całkiem nowe formulacje. Miało być zaskakująco i zgodnie z naturą, wyjąkowe połączenia roślin to np. cytryna
i bazylia, malina i mięta pieprzowa, oliwka i petit grain, wąchałam niemal wszystko i zapowiada się cudnie, choć...





Jestem pewna, że znajdą się osoby, którym nowe zapachy nie będę podobać się tak ja te wcześniejsze. Wynika
to głównie z nowych formuł, których nacisk położono na szacunek do ciała i środowiska. Żele i peelingi to ponad
97% składników naturalnych, wody toaletowe to 93% natury, 96% dobroczynnych składników znajdziemy
w olejkach pod prysznic, mydłach, balsamach do ciała, mleczka i peelingujących żelach pod prysznic. Co to oznacza?
Większość kosmetyków pachnie sobą :) Nie ma tu przesadnie podkręconych zapachów dlatego wiem sama po
sobie, nie wszystkie nosy będą ukontentowane, mnie np. nie podoba się migdał, za to taka wanilia to już obłęd.



Nawet opakowania są bardziej eco, zawierają w sobie plastik przetworzony i nadają się do recyklingu, eco-tuba
ma o 25% mniej plastiku w porównaniu z poprzednim opakowaniem. To kolejny krok, zaraz po akcji z sadzeniem
drzew, w stronę działań proekologicznych. Takie podejście do tematu zdecydowanie zachęca mnie do kupna.


Nowa odsłona Plaisirs Nature ma zapewnić nam maksimum relaksu poprzez działanie zapachów, aromaty dają
zmysłowa przyjemność zapewniając dobre samopoczucie, a o to właśnie chodzi w codziennej pielęgnacji.


W sklepach znajdziemy trzy linie zapachowe: relaks, energia i zmysłowość.

Relaks to: Kwiat Pomarańczy & Lawenda & Petit Grain, Lawenda & Jeżyna, Migdał & Kwiat Pomarańczy, Oliwka & Petit Grain.


Energia to: Mandarynka & Cytryna & Cedr, Mango & Kolendra, Cytryna & Bazylia, Malina & Mięta Pieprzowa.


Zmysłowość to: Wanilia i Kokos.


Plaisirs Nature to tym razem różne pojemności i różnorakie konsystencje. Mamy do dyspozycji małe lub duże
żele pod prysznic, olejki myjące a także żele peelingujące, które zawierają w 100% naturalne drobinki ścierające.


Jeśli chodzi o wody toaletowe to mamy tylko 4 warianty, to Kwiat Pomarańczy & Lawenda & Petit Grain, Kokos, Wanilia oraz Mandarynka & Cytryna & 7Cedr. Nie mogę się doczekać pojawienia w sklepie tych dwóch ostatnich. Cedr wiadomo dlaczego (słabość do tego drzewa) natomiast Wanilia to znowu ten sam zapach  co 20 lat temu, specyficzna, mocna, otulająca woń wanilii burbońskiej, coś co pachnie, pachnie, i pachnie...
Jeśli chodzi o ceny to są równie zachęcajace co zapachy, 20 ml kosztuje 19,90 PLN a 100 ml  35,90 PLN <3


Totalną nowością w ofercie marki są duże mydła z drobinkami peelingującymi, coś dla mydlanych freaków.



Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o miejscu, w którym odbyła się konferencja. To pełne ładnego światła :)
BISTRO PIGALLE z kuchnią francuską oczywiście. Piękne wnętrze pełne cegły, granitu i miedzi, duże okna
przy których posiłek smakuje lepiej, bo też lepiej go widać, co działa na nasze kubki smakowe. A te szaleją.
Potrawy przygotowywane są w kuchni, którą możemy podglądać z każdej możliwej strony. To, że widzimy jak
przyrządza się naszą potrawę to jedno, wiemy na co czekamy, drugą kwestią jest też nauka, obserwując
mistrzów kuchni, a tylko tacy gotują w Bistro Pigalle, sami podnosimy swoje kucharskie umiejętności.
Przy okazji chciałam podziękować Agnieszce za miłe towarzystwo o czasie obiadu <3 :*




Drugim gwoździem programu, zaraz po kosmetykach rzecz jasna, było samodzielne przygotowanie kaczki
w sosie malinowym, tak w nawiązaniu do nowej serii Plaisirs Nature w której królują owoce i przyprawy.
Zdjęcie z mojego kucharzenia znajdziecie na moim instagramie - klik - To była moja pierwsza przyrządzona
kaczka i powiadam Wam, nie ostatnia :) I chyba nie muszę mówić, że danie było pyszne :) 


Podsumowując - dobre jedzenie znajdziecie na Hożej 41 w Warszawie a kosmetyki online lub w sklepach stacjonarnych.
Pojawiło się tu coś, co Was zaciekawiło? Dajcie znać :)


59 komentarzy:

  1. Było pachnąco a kaczuszka mmm :P Szkoda, że minęłyśmy się :(

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, ja dziś się do nich wyprawiłam powąchać właśnie to kolendrowe mango i byłam przyjemnie zaskoczona. Ogólnie zaczynam oswajać się z ich ofertą inną niż perfumy, które uwielbiam! Ale kupić, to kupiłam oczywiście nie mango, a różany żel pod prysznic. Cóż, jestem uzależniona od różanych woni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejnym razem kupisz mango :) Ja czekam na dotowarowanie i też zamawiam :)

      Usuń
  3. Mam kilka rzeczy z tej nowej serii ale nie wiedziałam że jest ich aż tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszaleli, ale to dobrze, jest w czym wybierać :)

      Usuń
  4. Właśnie widziałam na wystawie i mam ochotę na wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, nie zmieściłabyś wszystkich w łazience ;)

      Usuń
  5. Piekne zdjęcia. Zastanawiam się jak pachnie mango i kolendra. Znam i bardzo lubię polaczenie maliny i miety (polecam nawet takie polaczenie w herbacie !pycha)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 malina i mięta w herbacie? hmm, jutro wypróbuję :)

      Usuń
  6. Pamiętam, że kiedyś mieli w ofercie produkty o zapachu figi, to była poezja!!
    Też muszę obczaić cedr i wanilię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie migdał ciekawi, bo ja z tych migdałowych jestem. Że wanilia jest obłędna to wiadomo ;) Kokos może być fajny i wszystko co kręci się wokół owoców leśnych. Trzeba będzie po prostu zajrzeć któregoś dnia do YR...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki olejek z EC LAB migdałowy to wiem, że by Ci się spodobał ale ten to nie wiem, nie wiem :)

      Usuń
  8. Idę obczaić to bistro, bo szukam miejsca z dobrą kuchnią w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam salkę, do której się wchodzi :) Widno i pachnąco :D

      Usuń
  9. Kosmetyki wyglądają znakomicie :) Na pewno przytulę się do któregoś z powyższych <3 Szczególnie, że uwielbiam kosmetyki z Yves Rocher <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest się do czego przytulać, znakomicie rozbudowana linia :)

      Usuń
  10. Nie mogę się oderwać od Twoich zdjęć. Cudo!

    Kokos i wanilia mnie nie kręcą, ale linie relaks i energia bardzo mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cieszą Twoje oko <3

      Wanilia jest boska <3

      Usuń
  11. Muszę obwąchać to i owo. Może coś się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej. Zapachy wydają się być stworzone dla mnie - ogólnie YR przechodzi jakiś ogromny rozwojowy boom. Zatrudnili nowych pracowników ? :D Fantastyczna linia - malina i mięta brzmi genialnie. Chyba czekają mnie zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale jeśli tak, to dobrze się spisują, podoba mi sie ten rozój :)

      Usuń
  13. Uwielbiam YR, ciekawią mnie te nowe zapaszki. Piękne zdjęcia jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo zaciekawiła mnie ta linia, szczególnie lawenda i wersja kokosowa!

    OdpowiedzUsuń
  15. WOW. Jestem pod wrażeniem Twoich zjawiskowych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Yves rocher bardzo lubię, wiec spotkania zazdroszczę ;)
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  17. brzmi zachęcająco muszę zerknąć na te cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach stacjonarnych można już wąchać dowoli :)

      Usuń
  18. piękne zdjęcia! YR znam - i bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że zawsze to co najfajniejsze ma zielony punkt :P przez to nie moge nigdy zużyć tych kuponów, które mi przysyłają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny są bardzo przyjazne, dla każdego, myślę, że i bez kuponów na cos się skusisz :)

      Usuń
  20. Lubię ich kosmetyki. Na pewno sprawdzę nowe linie zapachowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie poszły na pierwszy rzut maliny - żel i balsam :) W lecie na pewno na cytrynkę się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. A miałam juz nie uzupełniać zapasów, ale to wszystko brzmi obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ceny mnie zaskoczyły. Spodziewałam się, że będą jednak droższe. Muszę się bliżej przyjrzeć tej marce. Znam ją tylko z blogów i gazetek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nigdy nic nie miałaś z YR? A ja myślałam, że każdy ją już zna, od ponad 20 lat jest w Polsce :D

      Usuń
  24. Do stolicy mam za daleko na jedzenie ,ale kosmetyki opakowania mają piękne .

    OdpowiedzUsuń
  25. Połączenia zapachowe absolutnie obłędne sie wydają :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znów widzę kosmetyki, które wyglądają tak apetycznie, że autentycznie chciałabym poczuć ich smak ( choć wiem, że smak nie szedłby w parze z ich zapachem :P)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki