czwartek, 17 marca 2016

VICTORIA'S SECRET w Polsce, najbradziej sexy butik w Złotych Tarasach


Ile z Was robiło wspólne zakupy na amerykańskiej stronie VICTORIA'S SECRET? A potem to długie czekanie
na paczkę i chwile grozy przy przejściu przez granicę, uda się czy naliczą cło? Mnie dwa razy się nie udało
więc te zagranicze ceny kosmetyków przestawały być atrakcyjne. Potem śledziłam sobie promocje i wzdychałam,
kiedy pojawiała się 5 za 30$... aż w końcu ktoś się zlitował i został oficjalnym dystrybutorem VICTORIA'S SECRET <3


Na chwilę obecną są to tylko dwa sklepy w Warszawie, Galeria Mokotów oraz Złote Tarasy, z których zdjęcia
będziecie mogli obejrzeć poniżej (wybaczcie gorszą jakość, robiłam je telefonem :)) Sklep nęci swoim wyglądem
już z daleka, magia różu połączonego z czernią przyciąga kobiety, mnie wciągneło na dobre pół godziny :)
Ledwie przekroczy się próg salonu kobieta zaczyna czuć się jak księżniczka. Tęczowe barwy mgiełek oraz
przesłodkie, ultrakobiece wonie pozwalają nam na chwilę odpłynąć. Trudno wyjść z tego sklepu bez zakupów.


Czego już nie znajdziecie?

Chyba wszystkim nam VICTORIA'S SECRET kojarzy się  głównie z cudnymi mgiełkami oraz masłami do ciała.
O ile mgiełki pozostaną z maseł firma rezygnuje zupełnie. W Złotych Tarasach znalazłam je na bocznej półce
z niższą ceną, do wyprzedania, jeśli więc jesteście fankami tych kosmetyków musicie się pospieszyć. Zmieniły
się również opakowania samych mgiełek, teraz jest to prosty walec o objętości 250 ml.


Idzie nowe

Wraz ze zmianą opakowań mgiełek zmieniły się też formuły, z mojego punktu widzenia na lepsze. Obecnie mają
one mniej alkoholu za to ilość olejków uległa zwiększeniu, przez co ulubiona woń utrzymuje się dłużej. Masła
zastąpią lżejsze i szybciej wchłaniające się balsamy. Cena mgiełki to 99 PLN. Warto polować na promocję, kiedy
ja odwiedziłam salon VICTORIA'S SECRET można było kupić trzy zapachy w cenie dwóch.



Promocje

Oprócz ww będą pojawiały się promocje lokalne a także międzynarodowe (dokładnie te, które można widzieć
na stronie VICTORIA'S SECRET - klik - choć trzeba mieć na uwadze, że w PL może być poślizg czasowy, ma to
miejsce ze względu na odległosć i zatowarowanie, co nie zmienia faktu, że będą, ja czekam na 5 w cenie 30$ :)
Dodatkowo pojawią się lokalne akcje związane głównie z promowaniem nowości, czyli COŚ może być dorzucane
do Waszych zakupów, co to będzie tego dowiecie się na miejscu. Dla pewności o każdą promocję można pytać,
nawet telefonicznie, żeby później nie było niemiłych niespodzianek). Lepiej wiedzieć więcej ;)

W ofercie VS FANTASIES pojawiły się nowe zapachy, w tym Exotic, który jest kompletnie inny niż cała VS.
Co podoba się najbardziej? Widać po zużyciu testerów ;D


VICTORIA'S SECRET to również kosmetyki do ciała. Seria do codziennej pielęgnacji "Ultimate Moisture System"
ma klasyczny, łazienkowy design opakowań, które wieńczą aksamitne wstążeczki. Każda porcja kremu 
to prezent
dla skóry. Formuła zawiera w sobie ekstrakt z nasion bawełny, białej herbaty oraz witamin A,C i E aby optymalnie nawilżać skórę. Do tego klasyczne, kobiece zapchy...


W skład serii wchodzą:

Wygładzający peeling myjący
Złuszcza, oczyszcza, pozostawia skórę miękką i pełną blasku. Zapewnia nieskazitelna gładkość na co dzień,  a w formule
zawiera polerujące drobinki dla delikatnego złuszczania i antyoksydacyjne acai. Ponadto silnie odżywienie z efektem odmładzającym.

Ultrabogaty kremowy żel myjący
Lekka jak piórko pianka do codziennej odżywczej pielęgnacji zapewniająca jedwabistą miękkość i absolutną gładkość.
W formule kosmetyku znajdziemy regenerujące mleczko ryżowe i olejek kokosowy oraz świeżą werbenę.


Nawilżający balsam do ciała
Produkt zapewnia całodzienne nawilżenie. Każdego dnia ciesz się aksamitnie gładką, miękką i zdrową skórą.
W formule kosmetyku znajdziemy odżywcze masło shea.


Lekki olejek do ciała
Produkt gwarantuje głębokie nawilżenie i absolutna gładkość każdego dnia. W formule znajdziemy odżywcze
i wzmacniające olejki: arganowy, z pestek winogron i słonecznikowy oraz pielęgnacyjne mleczko kokosowe.


W salonie można też kupić różnego rodzaju zestawy przepięknie opakowane, w bardzo korzystnej cenie.
Taki jak widzicie na zdjęciu kosztuje około 140 PLN, ma w sobie perfumetkę, mgiełkę i balsam.


VICTORIA'S SECRET to nie tylko kosmetyki, to głównie bielizna i dodatki. Tego też w warszawskim salonie
nie brakuje, wzory do wyboru, do koloru. Mnie spodobały się torby w kwiaty, idealne na wiosenne spacery.



Aby zachęcić Was do poznania marki zapraszam na KONKURS, w którym do wygrania jest zestaw składający się
z lekkiego olejku do ciała, peelingu myjącego (bardzo delikatnie usuwa martwy naskórek) oraz perfumetki.


REGULAMIN

1. Organizator: www.kosmetykibeztajemnic.pl
2. Czas trwania:  17.03.2016 - 03.04.2016 godz. 23.59.
3. Nagroda: BLOG: 1 zestaw kosmetyków VICTORIA'S SECRET (olejek, peeling, perfumetka)
4. Wyniki: 04.04.2016
5. Wysyłka odbywa się na terenie Polski.

6. Aby wziąć udział w rozdaniu należy:
    BLOG: Być publicznym obserwatorem www.kosmetykibeztajemnic.pl
               Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie: Zapach miłosci to...

W rozdaniu biorą udział osoby pełnoletnie, niepełnoletnim potrzebna jest zgoda rodziców.
7. Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

46 komentarzy:

  1. Uwielbiam ich wodę perfumowaną Amber Romance <3 Zużyłam dwie buteleczki i na pewno będą kolejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie jestem oszołomiona zapachami, trudno było się skupić i podjąć decyzję, ale kolejnym razem będę miała na uwadze ten, o którym wspominasz :)

      Usuń
    2. Jeśli lubisz mocne, może nieco "babcine" zapachy to zwróć na nie uwagę :)

      Usuń
  2. Mogłabym zamieszkać w ich butiku :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę. A ja cały czas myślałam że VS to przede wszystkim sklep z bielizną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej w polskiej wersji, sądząc po ilości zapełnionych szafek, jest to sklep z zapachami :D

      Usuń
  4. Totalnie mnie te produkty nie kuszą, jeszcze nigdy nawet nie zdecydowałam się aby wejść do któregoś ze sklepów czy to w Galmoku czy w Złotych. Jak przechodzę obok to drażni mnie ten strasznie słodki zapach i czatujące na klienta pracownice, już na zewnątrz... Ale opakowania i cała oprawa wyglada przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu i tu nie ma co dyskutować :D Podczas swoich zakupów to ja miałam wrażenie, że napadam na panią sprzedającą, bo co chwila wyskakiwałam z jakimiś pytaniami :D ale żądaniami pokazania kolejnego zapachu :D tak więc wyrównało się w naturze ;)

      Usuń
  5. Raz wybrałam się do salonu VS w Warszawce i oczywiście od razu rzuciłam się na bieliznę ;) Ale przyznać trzeba że to miejsce ma bardzo specyficzny i ciekawy klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam, ale tu zdecydowanie prym wiodły wonie, na bieliznę tam jestem za duża :D

      Usuń
  6. Zapach miłości to zdecydowanie zapach ukochanej osoby, który czuję każdego ranka gdy się przy Nim budzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach pamiętam pierwszy kosmetyk VS zza wielkiej wody, który do mnie przywędrował - to było jakieś lekkie mleczko o zapachu cudownie świeżej oranżady cytrynowej.
    VS uwodzi i to bardzo!
    Zapach miłości to zmysłowe nuty piżmowe w esencjonalnym koktajlu feromonów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiele kobiet znalazło by tam swój zapach :)

      Usuń
  8. uwielbiam ich balsamy do ciała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach miłości to ten aromat, który czuję, przechodząc obok niego, wtulając nos w zagłębienie między jego szyją a ramieniem, ten, który zostaje na jego koszulkach, które potem kradnę i noszę, dopóki nie wywietrzeją. To zapach jego skóry, potu i perfum, może z nutą świeżości po prysznicu - i zawsze jest tak samo cudowny i poruszający, ściskający w gardle wzruszeniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy tam nie byłam, ostatnio pogalopowałam do BBW i całkiem mi VS umknęło ;)
    Zapach miłości? Są dwa:
    Pierwszy to aromat zjaranych niemiłosiernie tostów, które przyrządził mi Junior na Dzień Matki. Choćby były azbestem i szkłem posypane i tak bym zjadła :-)
    Drugi zapach, to woń Orientu, nuty piżma, oudu(?), wanilii, ambry, cedru, czyli ciężko słodko i tajemniczo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś pachnącego kupiłaś w BBW? :D Tostów mimo wszystko nie zazdroszczę ;-D

      Usuń
    2. Wiadro dezynfekatorów do rąk :)Uwielbiam je, a figowy skradł moje serce.

      Usuń
    3. Ty jak wywalisz z ilością to klękajcie narody :D

      Usuń
  11. Zawsze mi jakoś z VS było nie po drodze, ale chciałabym poznać przynajmniej perfumy:)
    Zapach miłości to… zapach malin. Dojrzałe owoce mają piękną nasyconą, ciemnoróżową barwę połączoną z głęboką czerwienią. Lubię słodki smak i ciepły aromat wygrzanych na słońcu owoców. Ich zmysłowy zapach zawsze mnie odpręża, dodaje pewności siebie i sprawia, że czuję się kobieco i zalotnie ;) Aromat malin jest ciepły, otulający, pełen słodyczy, niewinny i kuszący zarazem, intensywny i upojny. To właśnie maliny przyniósł mi na randkę mój przyszły mąż – zamiast kwiatów – bo wiedział, że przez malinowy chruśniak wiedzie droga do mojego serca;) Maliny już zawsze będą mi się kojarzyły z latem, pierwszą miłością, nieśmiałymi pocałunkami pod krzewem jaśminu i wierszem Leśmiana „W malinowym chruśniaku” („W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem, zapodziani po głowy, przez długie godziny…”), jednym z najpiękniejszych polskich erotyków. Zresztą smak i zapach malin sam w sobie jest jak poezja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W salonie poznasz większość, są flakony można się psikać do woli, o ile wytrzymasz :D

      Usuń
  12. Mnie podoba się galanteria VS, zwłaszcza torebki. Tylko ceny trochę bolesne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny są spore, ale na coś trzeba kasę wydać :D

      Usuń
  13. Zapach miłości to... dla mnie zapach dymu. Kiedy poznałam swojego ukochanego zabierał mnie na początku cały czas na ogniska do swoich znajomych, było to lato kiedy się w sobie zakochaliśmy i najmilej wspominam ten czas, chociaż zawsze wracałam do domu śmierdząca dymem. Najlepsza była pierwsza randka, kiedy nie miałam pojęcia, że jedziemy do lasu, założyłam szpilki a wisienką na torcie był fakt, że między lasem a drogą było pole! Przeszłam w szpilkach prawie kilometr pola i o dziwo doszłam niepołamana. Nie, mój facet nie jest romantykiem, ale za to jest najwspanialszy na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że sam tam dostępne tylko kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam, że nie tylko, w poście jest też ujęcie, gdzie widać galanterię :)

      Usuń
  15. Zapach miłości to zapach bzu. Kojarzy mi się on z wiosną, słońcem i pozytywną energią. Ludzie w tym okresie wybudzeni z "zimowego snu" są pełni werwy i zapału. To czas kiedy się zakochujemy. Piękna słoneczna pogoda sprawia, ze częściej chodzimy na spacery do parku. I dlatego też sam bez budzi skojarzenia z wiosenną porą, która sprawia że ludzie rozkwitają na nowe perspektywy, którym towarzyszy milość. :)
    Co więcej zapach bzu towarzyszył mi już w dzieciństwie, kiedy wraz z rodzicami i siostrą udawaliśmy się na rowerowe wycieczki. Dlatego też sama woń tego kwiatu nie przypomina mi tylko skojarzeń z miłością do ukochanego, ale także z wspaniałymi rodzinnymi wspomnieniami oraz rodzinnym ciepłem. Wszystkie te chwile z najbliższymi są właśnie przykładem miłości do rodziny.:)

    Obserwuje jako: swiaturody159


    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam nic z marki, ale może będzie dane mi kiedyś wypróbować ją :)
    Jak dla mnie zapach miłości to koniecznie kobiece mocne zapachy, ale z wyczuwalnymi nutami słodkawych owoców. Lekko dziewczęce, a mimo wszystko kobiecy, kuszący i rozpalający zmysły. Jak dla mnie świetnie opisuje go Alien Thierry Mugler :)

    Obserwuje jako : Aleksandra Anna

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Do Warszawy mam daleko. Może chociaż w konkursie wezmę udział.
    Zapach miłości to wiele przenikających się zapachów. Mój- najlepiej coś słodkawego, piżmowego. Ktoś powie, że duszącego i mocnego. Zapach faceta. Oczywiście nie takiego spoconego z piwem w ręku. Mój narzeczony pachnie dla mnie palonym drewnem. Wyczułam to kilka lat temu, zachwyciłam się na tyle, że oczekujemy dziecka. :) No i zapach pysznej kolacji. Chyba najlepiej wspominam tę z Dnia Chłopaka. Danie, które od teraz będzie chyba moim popisowym. Kurczak nadziany na butelkę piwa, do tego pieczone warzywa w przyprawach. W życiu nie jadłam lepszego kurczaka skromnie mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że to nie moja półka cenowa, ale kto wie, może naprawdę warto przyczaić się na jakąś promocję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że przy cenie 5 kosmetyków za 30$ lub coś koło tego da się wytrzymać :)

      Usuń
  19. Kiedy to jeszcze randkowałam z moim teraźniejszym mężem, zakochana w nim na śmierć i życie miłość miała dla mnie zapach bzu i pomarańczy. Dość mocne połączenie ale jakie cudowne, wtedy mój chłopak witał mnie często z bukietem bzu i pomarańczą w dłoni, takie to było romantyczne szkoda tylko że po ślubie rzadko zdarza mu się mnie tak rozpieszczać :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach miłości to zapach gorącej szarlotki świeżo wyciągniętej z piekarnika. W całym domu pachnie miłością i błogością, która ogarnia wszystkich domowników :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję jako Joasiaczek
    Dla mnie zapach miłości to zapach ciepłego kakao, które kilkanaście lat temu przynosił mi tata do łóżka, gdy byłam chora :) Wtedy nie przepadałam za nim, trzeba było pić je bardzo szybko, żeby nie zrobił się kożuch, ale to współczesne kakao nie smakuje tak jak to przygotowywane przez tatę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie zapach miłości to zapach róży :) Może to banalne...ale róża chyba od wieków kojarzy się z zakochaniem, miłością, namiętnością. Jest wręczana w wyjątkowych chwilach, zawsze , gdy chcemy powiedzieć obdarowywanej osobie,że jest dla nas kimś ważnym. Każdego 1 dnia miesiąca dostaję te kwiaty od ukochanego ,więc ich zapach kojarzy mi się z najpiękniejszym uczuciem - Miłością

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach miłości… gdy o tym pomyśle od razu robi mi się cieplej na sercu. Tak samo jak nie da się opisać miłości jednym słowem, tak samo miłość ma wiele zapachów. Jedną z nich jest zapach skóry ukochanej osoby, jego włosów, jego perfum, bo to ON jest właśnie moją miłością! To właśnie jego zapach wywołuje u mnie gęsią skórkę i euforię zarazem. Zapachem może być zrobiona przez Niego moja ulubiona jajecznica z rana, zapach trawy podczas pikniku nad rzeką w słoneczny dzień, zapach jabłek podczas spacerów po sadzie jego dziadka, a później upieczony z nich wspólnie jabłecznik. Zapach świerzych tulipanów które dostaję po jego powrocie z pracy,
    Uważam że nie da się wyodrębnić jednego zapachu miłości, na pewno jest on słodki, wyjątkowy, niepowtarzalny i wywołujący szybsze bicie serca.

    Obserwuje jako: Cleo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam z nimi styczności tym chętniej bym spróbowała i pewnie zrecenzowała je u siebie.

    Zapach miłości to ten nieuchwytny zapach domu. Oczywiście dla każdego jest nim coś innego. Może być dom rodzinny, ale wolę tego oczekiwanego, wspólnego domu, pachnącej kuchni, poranków z otwartym oknem, pościeli, jego i moich perfum, przypalonej koszuli, kwiatów na różne okazje i masła orzechowego wyjadanego ze słoika.

    Zapach miłości, to ten, który poczujemy gdzieś, daleko, a myśli wrócą w najbliższe sercu miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kojarzysz ile kosztują te torebki w kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapach miłości to dla mnie zapach wiosny(?) Nie wiem czy wszsycy mnie rozumieją i czy tak mają ale po zimie gdy już powoli natura budzi się do życia i staje się coraz cieplej pewniego słonecznego dnia wychodzisz na dwór i czujesz jak promienie słońca rzucają swój ciepły blask na twarz i czujesz w powietrzu ten zapach świeżości i zieleni. Tej natury,która właśnie budzi się z zimowego snu,która tak bardzo kochasz i tak strasznie za nią tęskniłeś. TO JEST DLA MNIE ZAPACH MIŁOŚCI :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki