poniedziałek, 21 marca 2016

Dudu-Osun czarne mydło afrykańskie wytwarzane ręcznie, może zaskoczyć


Mydełko ma zaledwie 25g i wpadło do koszyka tylko dlatego, że spodobała mi się nazwa, nawet nie czytałam
o jego właściwościach, ot przykład na to, że dobra nazwa sprzeda wszystko :D Czym tak naprawdę jest DUDU- OSUN?


Afrykańskie mydło Dudu-Osun produkowane jest w Nigerii w oparciu o tradycyjne receptury, jest całkowicie biodegradowalne, nie zawiera sztucznych barwników oraz konserwantów. Jest to 100% bezpieczny produkt.
Bazą mydła są ziarna palmowe i popiół ze spalonych strąków palm i kakaowca. Jest ono bogate w minerały, witaminy oraz przeciwutleniacze. Idealne dla skór z problemami skórnymi. Zapewnia skórze dogłębne oczyszczenie, odżywienie
i odświeżenie jednocześnie nie wysuszając. Składniki pielęgnujące to masło shea, które wspaniale zmiękcza, nawilża 
i regeneruje skórę, łagodzący aloes i działający przeciwzapalnie miódW składzie znajdziemy też drzewo sandałowe,
sok z cytryny, sok z limonki oraz naturalną glicerynę.


Kupiłam je przypadkiem ale już po pierwszym użyciu wiedziałam, że kiedy tylko skończę  kostkę muszę mieć
kolejną, tym razem 150g. Podoba mi się zapach tego mydła, dla mnie trochę jak wywoskowane, stare drewno
z nutą świeżości (to pewnie ta cytryna). Spienione daje kremową, jedwabistą pianę która doskonale usuwa bród.
Wracając jeszcze do zapachu, po umyciu nie pachniemy jak stare drewno :D skóra pachnie przyjemnie i świeżo.
Mydło oprócz swojej oczywistej roli oczyszczającej działa także nawilżająco, zmiękczająco i regulująco. Podobno
można też nim usuwać makijaż, nie próbowałam bo mam od tego inne środki. Sprawdza się przy myciu twarzy
i ciała (również miejsc intymnych). Warto też wspomnieć, że mydło nie "ślimaczy się" na mydelniczce :)
Mój egzemplarz pochodzi z triny.pl ale bez problemu można je kupić w dowolnym miejscu w sieci, jeśli jesteście
fankami mydeł w kostkach, do tego ceniących dary natury, DUDU-OSUN musi się znaleźć na waszej liście zakupów :)


55 komentarzy:

  1. Słyszałam, że takie czarne mydło stosowane na buzię świetnie radzi sobie z oczyszczaniem porów... Ciekawa jestem jego zapachu bo każde czarne mydło jakie do tej pory spotykałam śmierdziały tak fatalnie... pleśnią ? :D wolałbym naprawdę pachnieć jak stare drewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D niestety odbiór zapachu to kwestia indywidualna, tu nic się nie przeskoczy, co dla jednego pachnie dla drugiego śmiedzi :) ale mam nadzieję, że jeśli użyjesz tego mydła, będzie Ci pachniało jak należy ;D

      Usuń
    2. Jeżeli to mydełko choć trochę odbiega od standardowego zapachu czarnego mydła to już jest moje. Jego zbawcze działanie szturmuje mnie z każdego bloga i naprawdę chcę je mieć u siebie :)

      Usuń
    3. Tak się zastanawiam nad tym zapachem pleśni, może mydła z węglem tak pachną... nie wiem :) bo pisząc o czarnym to miałam na myśli takie z węglem tak?

      Usuń
    4. Być może... Już sama zwątpiłam haha :D chociaż...moje mydło pochodziło z zestawu do zabiegu Hammamm więc tam chyba było w czystej postaci...

      Usuń
  2. ja ostatnio bardzo polubiłam się z mydełkami, a po opisie te brzmi świetnie, musze się za nim rozejrzeć ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest to, że można sobie wypróbować mały kawałek, jak Ci się spodoba sięgnąć po większe :)

      Usuń
  3. Może kiedyś się na niego skusze, ale raczej obawiam się wysuszenia mojej twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli po umyciu twarzy tonizujesz ją i nakładasz krem to nie ma obawy :)

      Usuń
  4. Próbowałam kiedyś kilku mydełek, ale w gruncie rzeczy mi się nie spodobały. I już straciłam nadzieję, że znajdę coś dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie ma się co zmuszać do używania :)

      Usuń
  5. Miałam go i bardzo dobrze wspominam zarówno zapach jak i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Dudu, tylko jak dla mnie pachnie lekko kwiatowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to lubię w zapachach, dla każdego coś pachnie inaczej :)

      Usuń
  7. Ciekawe mydełko, jak zużyję to co sama namieszałam, to wypróbuję. Mydła z popiołem jeszcze nie miałam, mam tylko nadzieję, że za dużo miodu w nim nie ma. Mojej skórze jakoś z nim nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Następnym razem z ciekawości wrzucę do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam je ostatnio w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sobie je sprawić, słyszałam że świetnie oczyszcza twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam to mydełko, aczkolwiek staram się nie stosować go bardzo często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest lepsze niż takie zwyklali :) nie ma go co oszczędzać :)

      Usuń
  12. bardzo chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli to mydło jest idealne do cer problematycznych, to koniecznie muszę je wypróbować. Już wcześniej wspomniałam, że wygląda fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto je wypróbować z ciekawości :)

      Usuń
  14. Przyznam, że nazwa rzeczywiście ciekawa. Gdzieś już obiła mi się o uszy. Oprócz żelu do mycia twarzy zawsze używam jeszcze mydełka, więc będę je miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zakochałam się w twoim blogu :* szczerze powiem ,że go czytam i jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, cieszę się, że Ci się tu podoba :)

      Usuń
  16. Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu, bardzo inspirujesz.

    Zapraszam do mnie ;D myślę że też coś Cię zainteresuje m.in post o zastosowaniu oleju koksowego, pomysły na prezent, czy inspiracje na tatuaż.
    zapraszam : http://www.projekt-blondynka.blogspot.com

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trafiłam na tego bloga przez przypadek i już mnie zauroczył! Głupie pytanie : Jak zaobserwować Twój blog? (w sensie na, co kliknąć?) przy okazji zapraszam do mnie:
    www.mietowazebraorginal.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam to mydełko.Odkąd po raz pierwszy je użyłam tak wracam do niego co jakiś czas :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie będzie tak samo, na pewno będę wracać :)

      Usuń
  19. Próbowałam zmywać nim makijaż, ale bardzo szczypie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło to jednak mydło :) Lepiej nim oczu nie mydlić ;)

      Usuń
  20. Nie ślimaczy się <3 nie lubię glutowatych mydełek. Obecnie używam mydełka..Bambino :d jest bardzo dobre jeżeli ma się alergię na detergenty. Ale bardzo ciekawią mnie te wszystkie ''czarne'' mydełka, więc w jakieś się zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubie takich glutów w mydelniczce ;D Ja myślę, że warto sobie odmienić ;)

      Usuń
  21. Pierwszy raz je widzę, ciekawe ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez mam dudusia od niedawna kupiłam tez na triny.pl, słyszałam o tym myślę wiele dobrego u pani gadżet i szukałam go w necie gdy go zobaczyłam na triny.pl od razu kupiłam nie ważne ze jest takie malutkie i drogie jak na takie maleństwo.. Co do zapachu to dla mnie suche mydło bo go jeszcze nie używałam pachnie soczystymi owocami tropikalnymi cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duduś to był kiedyś mój prywatny gołąb ;D Prawda, że bardzo ładnie pachnie? :) W rossmannie jest większe, jestem ciekawa czy pachną tak samo i czy skład jest taki sam, muszę to sprawdzić.

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki