sobota, 27 lutego 2016

Oval Makeup Brush, szczoteczka zwykła czy niezwykła?


Nuda to stan potworny, ma on jednak pewne walory, np. takie, że człowiek COŚ WYMYŚLA. Najcześciej głównie  udziwnia codziennie czynności. Jedną z tych czynności jest makijaż a udziwnieniem owalna szczotka, która
w chwili obecnej wychyla główkę nawet z lodówki. Oczywiście ciekawość by mnie zżarła, gdybym i ja jej nie miała.


Na instagramie wspomniałam, że zapłaciłam za nią około trzech dolarów, to nieprawda, pomyliłam kwotę,
tyle zapłaciłam za saszetkę z kotkiem, którą kupiłam w tym samym czasie, dziś to sprawdziłam, cena za
owalną szczoteczkę do makijażu wynosiła 1.59$ i więcej nie ma sensu na nie wydawać, chyba, że macie taką
zachciankę :) Moja ograniczyła się do chęci poznania tego produktu oraz tego, jak sobie radzi z podkładem.
Pierwsze wrażenia są na plus, włosie jest bardzo zbite a jednocześnie bardzo miękkie. Szczotka ma dość
specyficzny kształt, dużo włosia umieszczono na chudej szyjce, dzięki temu główka lekko sprężynuje, trzeba
uważać podczas mycia, bo to wtedy najczęściej można przesadzić z naciskiem i zwyczajnie ją połamać.


Jak nakłada się podkład przy pomocy Oval Makeup Brush?

Trochę dziwnie ale przyjemnie. Nakładałam dwa rodzaje podkładów, azjatycki krem BB, który przepięknie
"czepia się" skóry i podkład drogeryjny, lekki, wodnisty. Oba nałożyły się sprawnie, choć w przypadku tego
drugiego na buzi było więcej prześwitów. Myślałam, że dzięki tak zbitemu włosiu podkład w ogóle nie będzie
wnikał do środka, bardzo się POMYLIŁAM, co odkryłam podczas mycia, które trwało znacznie dłużej niż przy
pędzlu syntetycznym. Dwa mycia mydłem nie podołały, trzeba było trzeciego mycia porządnie pieniącym się
szamponem, SŁABO, ja nie mam tyle cierpliwości. Mamy tu też pewnego rodzaju ograniczenie, czego nie ma
przy beauty blenderze czy pędzlu typu duo fiber, tymi można podkład i wklepać, i rozetrzeć, przy tej szczotce
wklepywanie raczej nie jest możliwe, w każdym razie wychodzi kiepsko. Woal z podkładu nie zachwycił mnie
na tyle mocno, żeby decydować się na korzystanie z usług tej szczotki podczas moich makijaży, co nie znaczy,
że nie będę po nią sięgać wcale. Ona idealnie wpracowuje serum olejowe w skórę, które czasami nakładam
przed nałożeniem podkładu czy kremu BB. Taki delikatny masaż twarzy jest niezwykle relaksujący a przy tym
niesie wiele korzyści dla cery. Podsumowując, jeśli macie ochotę wypróbować sobie ten gadżet zacznijcie od
tych tańszych wersji, bo może się okazać, że będzie Wam zupełnie nie pod drodze z tym wynalazkiem :-)


72 komentarze:

  1. Nie kuszą mnie te szczotki w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się nad tą szczoteczką ale z Glam Shop :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, to ja nie będę po nią sięgać. Jajo już mnie przerasta jeśli chodzi o nakładanie podkładu, a co dopiero ta szczotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie taka szczotka i czyszczenie to nie problem dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele miejsc, gdzie można ją zamówić o wypróbować :)

      Usuń
  5. Angel ja mam podobną szczotkę i tez kosztowała coś 1.9 $ pokazywała ją ostatnio na blogu., ale moja nie jest święta na równo tylko na pół okrągło ja jestem z mojej bardo zadowolona pięknie nakłada podkład i z myciem tez nie miałam problemu, dała się szybko domyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścięte włosie na pewno ma tu znaczenie, jednak sama forma mi osobiście nie odpowiada, makijaż ma być relaksem a mnie spinało, bo ta główka jest bardzo delikatna... wolę mieć większy luz i nie martwić się o NACISK :) i o to, żeby jej nie połamać. Lepiej śmiga mi się po twarzy jajkiem (choć nie każdym) i pędzlem :)

      Usuń
  6. Ty masz trochę inną niż ja. Moja ma krótsze włosie i jest bardziej okrągła :) U mnie w ogóle podkład nie wchodzi gęboko we włosie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że niektóre różnią się kształtem, jednak samo nakładanie tą szczotką nie jest dla mnie wygodne, więc nie pokuszę się o testy innych :)

      Usuń
  7. czego to ludzie nie wymyślą :P nie wyobrażam sobie nakładania podkładu czy kremu BB takim cudakiem, a już przy myciu na pewno straciłabym cierpliwość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to możliwe jednak wydaje mi się, a nawet mam pewność, że jajkiem lepiej panuję nad nakładaniem podkładu :)

      Usuń
  8. Mam tę szczoteczkę i generalnie nie używam jej :P. Nie jest zła, mogę powiedzieć, że jest nawet fajna, ale mam lepsze narzędzia do aplikowania podkładów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jest fajna ale sa inne, lepsze narzędzia do wklepywania podkładu :)

      Usuń
  9. Mnie na szczęście ciekawość nie nurtuje aż w takim stopniu, żebym miała kupować podobną szczoteczkę. Wolę tradycyjne pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przemawiają do mnie te szczotki. Wydają mi się mega niewygodne w użyciu. Ciekawa jestem czy jak minie na nie boom to nadal będą w użyciu w tutorialach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu i jeśli komuś one odpowiadają to będą na wizji, mnie ten sposób aplikacji nie sprawdził się, wolę po prostu inne narzędzie :)

      Usuń
  11. Ja właśnie też postanowiłam wypróbować tańszą wersję najpierw i jestem ze szczotki zadowolona, chociaż tak jak piszesz strasznie ciężko ją domyć, nad czym ubolewam. Żeby dobrze nią nałożyć makijaż należy nabrać trochę wprawy, ale efekt po naprawdę bardzo lubię. I zdaję mi się, że jest znacznie szybciej niż pędzlem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawy potrzebuje każde narzędzie :) Tańsze opcje są dobre do wypróbowania choćby tego, czy odpiwiada nam takie a nie inne trzymanie pędzla, takie a nie inne nakładanie (moja skórą bardziej lubi wklepywanie, więc głaskanie pędzlem tego typu odpada) :)

      Usuń
  12. Bardzo mądra rada na końcu. Nie bardzo rozumiem zachwyt nad tymi szczoteczkami, ale być może potrzebuję więcej czasu. Fajnie, że podzieliłaś się wrażeniami, bo póki co w internecie sporo jest zachwytów. Mam wyrażenie spowodowanych tym , że ktoś kupił produkt za spore pieniądze i głupio mu go potem zjechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas ma w sobie ciekawośc kota :) więc czemu jej nie zaspokajać :) Wydaje mi się, że tu nawet kwestia skóry jest istotna, po prostu czasem ta szczotka wpisze się idealnie w potrzeby czasem nie, moja skóra lubi wklepywanie JEDNAK, więc takie narzędzie odpada, ale fajnie było je przetestować :)

      Usuń
  13. Używam minerałów, więc taka szczoteczka raczej nie zdałaby u mnie egzaminu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, nie wiem, fajne ma włosie do wgłaskania minerałów w skórę, tylko sama konstukcja szczoteczki kiepska.

      Usuń
  14. Nie lubię takich gadżetów, ale szczotka o-wow brush mnie zachwyciła miękkością i delikatnością. Mogłabym się nią miziać cały dzień jednak zł za gadżet do miziania to przesada. Dlatego skusiłam się na te "chińskie" podróbki bo jestem ciekawa czy bardzo się różnią. Jednak moje sztuki jeszcze do mnie płyną ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miękkości nie można odmówić i tej, dlatego wykorzystuję ją do masażu, jest mega przyjemnie :)

      Usuń
  15. A może wypróbuję, skoro dużo nie kosztuje. A gdzie najlepiej kupować, na ebayu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam tutaj http://www.ebay.com/itm/161947638785?_trksid=p2060353.m2749.l2649&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT ale znajdziesz wiele podobnych aukcji :)

      Usuń
  16. Jestem strasznie ciekawa tych szczotek:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy wcześniej nie stosowałam takiej szczotki, ale jakoś to do mnie nie przemawia - tym bardziej że jest taki problem z czyszczeniem :P

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie to jest kosmos! Jakoś nie wierzę, że to może być wygodne w użytkowaniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodna nie jest, trzeba ją odpowiednio trzymać ale chyba warto ją sobie wypróbować z ciekawości :)

      Usuń
  19. taka szczoteczka kusi mnie od dawna bo już troszkę o dobrociach jej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swoje wady i zalety :) trzeba wypróbować na sobie :)

      Usuń
  20. Mam identyczną jak Twoja i wydaje mi się, że nie mają nic wspólnego z prawdziwym Oval brush ;) Wywnioskowałam to po obejrzeniu filmiku Hani Digital Girl na YT - szczotki z GlamShopu są przede wszystkim o wiele większe i podkład ich tak nie brudzi ;) Myślę, że włosie również jest inne niż tych z Chin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o pędzle to nie ma się co oszukiwać, rynek azjatycki robi je niemal wszystkim poza wyjątkami a tych wiele nie ma :) Po moim eksperymencie wiem, że już choćby samo trzymanie takiej szczotki do mnie nie przemawia, wolę inne narzędzia, dlatego wspominam o tym na samym końcu :) Myślę, że tak może mieć większosc ludzi :)

      Usuń
  21. Ale to nie jest tak, że jest jakaś oryginalna wersja, która jest droga, ale skuteczna? Pytam, bo nie jestem w temacie, nie lubię nawet beauty blendera;).

    OdpowiedzUsuń
  22. To jeden z tych gadżetów, który na pewno wypróbuję, ale na pewno po jak najniższej cenie :) Ciekawość i możliwość posiadania fajnej alternatywy przy nakładaniu makijażu. Ja jednak uwielbiam moją gąbeczkę Nanshy i pędzelek flat top :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak zerkałam już w stronę tego pędzla na stronach, ale... no nie, nie wyobrażam sobie nakładania tym podkładu.
    Wolę jajo :)
    Do tej pory używałam Ebelin a teraz czekam na oryginalny Beauty Blender

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ebelin bardzo lubię, zużywam już drugi :) na BB skuszę się na pewno :)

      Usuń
  24. Katosu je mocno poleca, czuję, że prędzej czy później spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zamówiłam i czekam juz 5 dzień na przesyłkę ;)Zobaczymy co z tego wyniknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekałam prawie miesiąc więc cierpliwości :)

      Usuń
  26. Coś jak Master Brush od MACa:) Takie dziewolągi mnie nie kręcą, ogolnie nie przepadam za pędzlami do podkladu, po rzadko ktorym makijaż wygląda u mnie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś jakby w ten deseń :) choć nie oni to wymyślili :) a pędzelki nie są złe, może nie trafiłas jeszcze na ideał ale warto szukać :)

      Usuń
  27. Dla mnie to taki trochę zbędny gadżet w dobie gąbek i pędzli nie wspominając o palcach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pewno jajka nie przebije nic, prawie nic :)

      Usuń
  28. Nakładanie podkładu szczotką chyba mnie nie przekonuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wypróbować na własnej skórze najlepiej :)

      Usuń
  29. ta szczotka jest bardzo popularna z tego co widze na instagramie i zagranicznym youtubie, do Polski dopiero wkracza. Glam-shop ma juz je w ofercie i własnie sie nad nia zastanawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może będzie to Twoje makijazowe odkrycie :) Trzeba wypróbować na sobie :)

      Usuń
  30. a gdzie podkład Rituals dorwałaś? :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio ta szczotka stała się wszędzie mega hitem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) dlatego też chciałam wypróbować taką formę podawania skórze podkładu, u mnie magia nie zadziałała :D

      Usuń
  32. Nie kuszą mnie zupełnie - podkład nakładam palcami, a innych kosmetyków w kremie jakoś nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwa kobieta nie potrzebuje niczego :)))))

      Usuń
  33. Dużo się słyszy teraz o takich pędzlach, chciałabym z czystej ciekawosci taki wypróbować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eBay stoi otworem :) promonuję od niego zacząć :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki