poniedziałek, 4 stycznia 2016

SEYO Pleasures na dobranoc czyli nowe, kolorowe i pachnące żele pod prysznic


Jeszcze w grudniu w Drogeriach NATURA pojawiła się nowa gama żeli pod prysznic SEYO Pleasures, która
zachwyca nie tylko kolorem ale też zapachem, czyli tym wszystkim, co tradycyjny żel pod prysznic mieć powinien.


Choć preferuję kosmetyki naturalne (lada moment opowiem Wam o moim żelowym odkryciu), na tego typu
produkty też mam miejsce, z tej prostej przyczyny, że jestem niewolnicą wielkiej, puchatej, pachnącej piany.
Wiem, że za tą grzeszną rozpustę odpowiada SLS, ale nic nie poradzę, kiedy leżę w wannie piana ma być i już.
Żele SEYO mają aż 500 ml pojemności a ich cena nie przekracza 5,00 zł dlatego też czasem wykorzystuję je,
by oddać się spienionej namiętności. I muszę powiedzieć jedno - nie pienią się jakoś ekstremalnie, co jest
pewnym potwierdzeniem ich łagodności, a to daje PLUS dla SEYO. Mimo zawartości SLS są DELIKATNE.
Nie wysuszają skóry, koją zmysł powonienia bardzo ładnym zapachem miodu z imbirem, oriantalną różą
czy piżmem w połączeniu z drzewem sandałowym, co daje prawdziwie orientalny klimat w łazience, właśnie
ten żel stał się moim faworytem z całej zaprezentowanej tu gromadki. Bądąc w Drogerii NATURA koniecznie
powąchajcie wszystkie warianty i dajcie znać, który zapach byłby Waszym ulubionym :) Dobrej nocy...



36 komentarzy:

  1. Miodowe i różane bardzo przypadło mi gustu, sandał nieco zawiódł. Jak za tą cenę naprawdę przyjemne, ale do wąchania w drogerii nie namawiam bo nie lubię macaczy drogeryjnych, którzy wszystko wokół otwierają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mawia moja Babcia, nadgorliwość gorsza od faszyzmu :) Nie przesadzałabym z tym otwieraniem. Wiadomo przecież, że żel to nie masło czy szminka. Trudno się potem myć zapachem, który Ci kompletnie nie pasuje :) albo wywalać masło, które pachnie Ci wymiocinami :) (tu mam na myśli Alterrę, którą opisywałam ;D

      Usuń
  2. miodkowy fajnie i realistycznie pachnienie i jest gęsty - podobają mi sie za tę cenę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Jak na tą cenę to nieźle jest :)

      Usuń
  3. Tyle ciekawych nowości mnie mija przez to , że rzeszowską Naturę tak trochę nie po drodze umiejscowili. Wersja Piżmo & Drzewo sandałowe przyjemnie się zapowiada. I do tego ten "gorący" kolor. Ja tam zawszę lecę na dobrą bajerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to przynajmniej ją masz, w Częstochowie nie ma wcale, możliwość zamówień tylko online :)

      Usuń
  4. U mnie nie ma tej drogerii, ale może gdzieś przejazdem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejazdem zawsze do NATURY można wejść, ja tak właśnie robię jak jestem w Katowicach czy Przemyślu, bo sama nie mam u siebie :)

      Usuń
  5. Zachęcają opakowaniem i wariantami. Myślę że sięgnę po nie przy następnych zakupach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jaki zapach najbardziej przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  6. Ładne opakowania i kusząca cena

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęca ich soczysty wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka pojemność i taką cena, fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tym produkcie, zawsze wybieram bardziej kremowe konsystencje w tym okresie. Kednak na lato mogą być super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga :) Zimą faktycznie lepiej sięgnąć po olejki myjące, ale 500 ml spokojnie może służyć jako płyn do kąpieli, nawet zimą :)

      Usuń
  10. Wypróbowałabym wszystkie wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żele pięknie się prezentują ! :))

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie się na nie patrzy jak stoją obok siebie na półce, to fakt :)

      Usuń
  12. Również uwielbiam piankę. :D O ile staram się unikać SLSów w żelach pod prysznic, o tyle podczas kąpieli nie potrafię sobie odmówić tej drobnej przyjemności. Ma być dużo i już. Wypadałoby jeszcze tanio. Wiadomo, żeby było sporo piany, trzeba trochę tego produktu zużyć. O tej marce słyszę pierwszy raz, ale cena kusi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seyo jest nowością w Naturze, nie wiem, czy gdzieś było wczesniej, też pierwszy raz o niej usłyszałam niedawno :) Celna uwaga z tym kosztem piany ;D

      Usuń
  13. oczywiście, że przy okazji powącham i na pewno zabiorę do domu, kolorki urocze!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosztuja niewiele wiec moze się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od czasu do czasu również kuszę się na te paskudne SLS-y ;-)
    Zapraszam na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama w tym niecnym procederze :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki