piątek, 22 stycznia 2016

RIVAL DE LOOP, Elektryczna szczoteczka do oczyszczania twarzy, jak wypadła na tle innych? Isana Young, żel do mycia twarzy i demakijażu oczu


We wrześniu 2014 roku robiłam wielkie porównanie szczoteczek do twarzy - klik - Dziś do tego grona dochodzi
nowy egzemparz, mianowicie RIVAL DE LOOP Clean & Care, którą można kupić w sieciach ROSSMANN.
Jak wypadła na tle innych, czym się różni, jakie ma wady, czy jest to produkt godny zainteresowania?


Główną zaletą ten szczoteczki jest jej cena, wynosi zaledwie 39,99 zł a w skład zestawu wchodzi: korpus,
cztery wymienne głowice (dwie do cery wrażliwej, dwie do normalnej), dwie baterie, i to, czego nie mają inni,
estetyczny, plastikowy futerał, który chroni urządzenie przed kurzem, można więc stać w łazience na półce.



Szczoteczka nie jest wodoodporna, nie posiada timera, jednak bez problemu można ją zmoczyć pod kranem,
nic się nie dzieje. Kolejną zaletą jest jej praca, cicha praca, zdecydowanie cichsza niż podobnego produktu
wykonanego dla Biedronki. Mamy tu też o wiele lepszy silniczek, mocny a jednocześnie nie pobierający
za dużo energii. Stosuję to urządzenie od września ubiegłego roku i wciąż używam tych samych baterii.
Podczas szczotkowania twarzy (trzeba pamiętać, że nie dłużej niż minutę na całą buzię) szczotka nie zatrzymuje się,
nie zwalnia, kręci się równomiernie i dobrze oczyszcza skórę z zabrudzeń. Twardość włosia dobieramy
do cery, u mnie sprawdza się wersja biała, dla cer wrażliwych zalecana jest wersja przezroczysta.



Całkiem spokojnie można ją postawić obok szczotki Etre Belle (279 zł), dorównuje jej jakością a nawet przewyższa,
między innymi dlatego, że posiada więcej głowic, a także wspomniany wcześniej futerał. Gdybym teraz miała wybierać
z pewnością wygrałaby szczoteczka 
RIVAL DE LOOP Clean & Care, ma świetną jakość i atrakcyjną cenę, dla każdego.

Wad praktycznie nie ma, mówię praktycznie, gdyż zdażyło mi się zbyt delikatnie założyć głowicę i ta wypadła,
rada jest prosta, trzeba docisnąć mocno, na maksa, wtedy głowica pozostaje na swoim miejscu. POLECAM !


Wraz ze szczotką przywędrował do mnie żel myjacy Isana Young, która to marka wypiera Synergen.
Opakowania są estetyczne, przyjemne w dotyku, dziewczęce. Czy poprawia się jakość kosmetyku? Obawiam się,
że nie do końca. Owszem, żel bardzo ładnie pachnie, jest niezwykle wydajny, dobrze się pieni, tym samym
całkiem nieźle oczyszcza skórę, jednak wciąż jest to tylko dużo wody z dużą ilością detergentu, podwójnie
zakropiony alkoholem, potrójnie (nie wiem po jaką cholerkę) zakonserwowany. Gdzieś tam jest jeszcze zapach,
a po zapachu, trochę soli do zagęszczenia, plus inne zagęstniki i daleko przy końcu, czyli prawie tyle co kot
napłakał, jest ekstrakt, który oczywiście w takim towarzystwie nie robi nic. Czy taki skład jest dobry dla młodych
cer? Ja uważam, że szkoda skóry, ale to tylko moja opinia. Żel zużyłam do mycia rąk w kuchni, bo wg mnie
tylko do tego świetnie się nadaje, oczywiście po każdym myciu dobry krem nawilżajacy OBOWIĄZKOWY.

Tak więc żelu nie polecam, szczoteczkę jak najbardziej TAK! Gdyby były jakieś pytania, walcie w komentarzach :)


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Coco Glucoside - koko glukozyd, emulgator, środek o właściwościach myjących który można najczęściej spotkać w kosmetykach naturalnych, jest otrzymywany z oleju kokosowego oraz cukru. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych jednocześnie skutecznie usuwająca bród.

3. Cocamidopropyl Betaine - kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Ponadto, stabilizuje i poprawia wygląd piany.

4. Alcohol Denat - alkohol denaturowy, rozpuszczalnik. Otrzymywany poprzez fermentacje węglowodanów lub syntetycznie z ropy naftowej. Tonizuje, oczyszcza, odświeża. Może wysuszać skórę.

5. Caprylyl / Capryl Glucoside - w pełni naturalny detergent, dobrze tolerowany przez skórę oraz błony śluzowe. Stabilizuje piankę, działa zagęszczająco.

6. Acrylates/c 10-30 Acryl Acrylate Crosspolymer - poliakrylan, zagęstnik, nadaje pożądaną konsystencję kosmetyku, stabilizator emulsji.

7. Sodium Chloride - chlorek sodu (sól), w kosmetykach odpowiada za lepkość produktu, w peelingach za właściwości ścierne.

8. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

9. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

10. Parfum - substancje zapachowe.

11. Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, regulator pH kosmetyku.

12. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

13. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego.

14. Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.

15. Benzyl Salicylate - substancja występuje w postaci bezbarwnej do jasnożółtej cieczy o balsamicznym, słodkim, kwiatowym zapachu. W kosmetykach stosowana jako substancja zapachowa lub środek absorbujący promienie słoneczne (UVB), składnik o działaniu lekko znieczulającym.

16. Alcohol -  konserwant, rozpuszczalnik.

17. Rubus Idaeus (Rasberry) Seed Extract - wyciąg z maliny właściwej. Maliny dostarczają skórze sporą dawkę witaminy C wspomagającej gojenie i regenerację. Wyciąg z malin wpływa kojąco na skórę,  poza oczyszczeniem, rozświetla ją i dodaje blasku. W efekcie skóra wygląda zdrowo i promiennie.

18. Trisodium Citrate - cytrynian trisodowy, stabilizator emulsji.

19. Passiflora Edulis Fruit Extract - wyciąg z owoców męczennicy jadalnej (potocznie zwanej marakują), stymuluje produkcję fibroblastów, komórek, które tworzą kolagen. Hamuje produkcję melaniny, nawilża.

20. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

21. CI 16035 - allura red AC, czerwony barwnik pochodzenia chemicznego, może wywołać alergię.

22. CI 60730 - acid violet 43, barwnik pochodzenia chemicznego o fioletowym zabarwieniu, zabroniony w kosmetykach, które mają kontakt z błonami śluzowymi.

50 komentarzy:

  1. Nie spodziewałabym się, że ta szczoteczka tak dobrze się spisze :) ja mam tą biedronkową (i widzę, że mąż zrobił sobie z niej użytek) i lunę, której ja używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale 5 miesięczny test dowiódł co innego :)

      Usuń
  2. niedługo moje urodziny, marzy mi sie luna ale niestety nie mam kasy, ale Angel kusisz ta szczotką, cena przystępna i jesli faktycznie dobrze oczyszcza twarz to chyba warto co ? a czy jest tez efekt masażu- relaksacyjnego :) ? a co do żelu to strasznie długiii skład, same świństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest szczoteczka do miziania tylko oczyszczania skóry :) Wystarczy używac jej co drugi dzień, by koloryt cery się wyrównał, by skóra była bardziej dotleniona, by nie tracić czasu na dodatkowe peelingi, gdyż szczotka idealnie usuwa martwy naskórek. Wg mojej oceny warto mieć ją u siebie.

      Usuń
  3. Do tej pory używałam tych Biedronkowych bo cena jest na tyle atrakcyjna że mogłam sobie pozwolić na wymianę co jakiś czas (gdy się pojawiały w gazetkach tematycznych) co było bardziej higieniczne. Ale myślę że następna będzie właśnie ta, szczególnie że ma zapas szczoteczek z włosiem a te najbardziej lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą higieną to bym nie przesadzała :) Jest tyle żeli antybakteryjnych że bakterie nie mają szans :) Zapas jest spory a dodatkowe można kupić w Rossmannie za 9 zł :)

      Usuń
  4. Od dawna zastanawiam się nad zakupem takiej szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli potrzebujesz takiego urządzenia, to śmiało :)

      Usuń
  5. A ona jest jeszcze w Rossmannie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. popieram - mam ta szczoteczkę i szczerze polecam :):)
    Mój facet nawet jej uzywa - bo efekt po - gładziutka i oczyszczona skóra robi nawet na nim efekk WOW!!!:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie można jej używać w duecie, tyle głowic na to pozwala, to jej kolejny plus :)

      Usuń
  7. Mam szczoteczkę z Etre Bell i aż żałuję, nie będę dublować sprzętów. Ale podsunęłaś mi pomysł na prezent dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta pojawiła się cały rok później :) Doskonały prezent :)

      Usuń
  8. mam wprawdzie szczoteczkę do twarzy Philipa, taką wersję podstawową, ale ta z Rossmanna musi być moja, z chęcią porównam je obie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej kształt jest chyba wygodniejszy do trzymania :)

      Usuń
  9. Nie wiem dlaczego, ale wcale nie ciągnie mnie do używania tego typu szczotek. Być może podświadomie zdaje sobie sprawę, że w przypadku mojej skóry nie byłoby znaczącej różnicy. Buziak na miły weekend :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie masaże znacząco wpływają do dotelnienie skóry, na pewno odczułabyś różnicę :)

      Usuń
  10. Właśnie ta szczotka jest u mnie na liście od niedawna. Chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No no, super, że tanie też może być dobre. Ja mam od niedawna Lunę, a wcześniej zadowalałam się gumowym krążkiem z wypustkami z Sephory, więc na pewno się nie porwę na tę szczotę, ale warto podawać dalej info o niej, skoro taka na poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jest dobra i nie kosztuje fortuny :)

      Usuń
  12. Fajna szczoteczka, muszę kiedyś w taką zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O dobra tania alternatywa dla takich szaraczków jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko dla szaraczków, dla zdroworozsądkowców też :)

      Usuń
  14. Ja mam swoją azjatycką - Pobling :P

    sakurakotoo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie stosowałam takich szczoteczek, ale cena zachęca. Skoro jest też tak dobra jak piszesz, może stanowić niezłe uzupełnienie mojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jak napisałaś, jest dobrym uzupełnieniem pielęgnacji :)

      Usuń
  16. Nie skusiłam się na tę mega drogą szczoteczkę do twarzy. Po prostu szkoda by mi było kasy. :D Wiadomo, że rynek jest taki a nie inny i za jakiś czas pojawiają się tańsze zamienniki. I oto on. Na ten się pewnie skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiałam się kiedyś czy kupić tą szczoteczkę... Chyba się jednak skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo, dobrze wiedzieć! rozejrzę się za nią:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam przekonania do tego typu szczotek do twarzy. I na pewno nie zaryzykowałabym od raku kilkuset złotych. Ale w tak niskiej cenie wypróbuję i kto wie, może się przekonam. Gorzej jak mi się spodoba i najdzie mnie chętka na Luna foreo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna foreo to inny typ szczotki, na szczęście mamy już zamiennik, o wiele tańszy :)

      Usuń
    2. Hej, czy mogłabyś zdradzić nazwę zamiennika luny foreo?

      Usuń
    3. Jeszcze mam pytanie która szczoteczka nadaje się bardziej do cery suchej, ze skłonnościami do wyprysków?

      Usuń
    4. Oczywiście, to Szczoteczka soniczna do oczyszczania twarzy DermoFuture Technology, dostępna również w Rossmannie. Do buzi z niedoskonałościami taki silikon jest o wiele lepszy niż tradycyjne szczotki.

      Usuń
  20. Fajna ta szczoteczka :). Mam tę z Biedronki (a raczej moja mama ma ale i tak jej nie używa ;)) i w sumie nie jest taka zła, chociaż moja skóra jest chyba zbyt wrażliwa na takie wynalazki i stosuję ją naprawdę sporadycznie. Zainspirowana jednak Twoim wpisem, dzisiaj chyba zrobię sobie nią mały peeling ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że się jakoś tam WAM sprawdza :) I tak, taka szczoteczka jakoś przyjemniej usuwa martwy naskórek niż zwykły peeling :)

      Usuń
  21. Właśnie kupiłam zestaw Olay w Rossmannie (pożegnanie) za 54 zł :D Jestem z siebie dumna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, i oni też mają szczotkę :D nawet nie wiedziałam :)

      Usuń
    2. Cena regularna jest dla mnie dość zaporowa, bo dwie stówki z szczoteczkę + coś myjącego. Poszłam poszukać tej szczoteczki poleconej przez Ciebie, a wróciłam z Olay ;) Ma jedną końcówkę myjącą, ale mnie to nie przeszkadza :) Szczoteczki są genialne, jeśli ktoś tak jak ja ma umywalkę wielkości talerza na zupę i wszelkie inne zabiegi kończą się zalaniem reszty łazienki (wielkości proporcjonalnej do umywalki ;))

      Usuń
    3. Grunt, że będziesz miała możliwość odkryć nieco inny wymiar pielęgnacji, z tą czy inną szczotką, nie ma znaczenia :) Jesteś mistrzynią polowań w Ross :)

      Usuń
  22. A teraz jest w promocji w Rossmann i wymienne szczoteczki też są w promocji.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki