środa, 13 stycznia 2016

Kobieta i wyobraźnia przestrzenna czyli historia jednej walizki


Wyjeżdżając na jesienne spotkanie Secrets of Beauty potrzebowałam nowej walizki. Moja malutka zwyczajnie
nie nadawała się do dalekiej podróży. Wybór padł na produkty RGL, które można kupić na www.buciksklep.pl
Dobra cena, estetyczny wygląd i dwuletnia gwarancja przekonują do zakupu. Pozostaje tylko wybrać rozmiar :)


Na wyobraźnię nie narzekam, nie wiedziałam jednak, że wyobraźnia przestrzenna to już zupełnie inna para kaloszy.
Po otrzymaniu walizki byłam pod wrażeniem jej OGROMU :D Niby wiedziałam, że jej wysokość to całe 68 cm,
ale kiedy doszły do tego jeszcze inne wymiary, to wyszedł z tego walizkowy potwór :) CZYSTE ZUO :)
Wracając do pierwszego wrażenia, było spore. Produkt jest ładnie wykończony, nie śmierdzi chińszczyzną,
ma wszystko to, co potrzebne jest walizce, porządny duraluminiowy stelaż, kauczukowe kółka (co zapewnia
cichą jazdę po chodnikach), ma regulację pojemności (gdyby nagle przybyło nam bagażu, zwiększamy go
o 30%), ma też regulowany uchwyt, szyfr (z którego nie umiem korzystać, jak to ja), oraz wodoodporny materiał.


Pojemność jest boska. Spakowałam milion niepotrzebnych rzeczy który bez problemu się zmieściły, wrzuciłam
nawet swój kocyk i podusię, bo nadmorska  przygoda w domkach usytuowanych w lesie wymagała przygotowania.
Wracając byłam zmuszona do powiększenia bagażu (prezenty gdzieś musiały się rozlokować) tak więc pod tym
względem walizeczka jest na 5 z plusem. Oczywiście kiedy jest wypchana czuję się trochę jak kierowca TIRa
na parkingu w Żabim Rogu czy innej Koziej Wólce, ale zdolności manualne biorą górę, da się wszystko ogarnać.


Po pierwszej poważnej wyprawie walizka odnotowała jedynie odpad podpórki przy kołach (nie dziwota, długo
z nią wędrowałam, zanim dotarłam piechotką do ośrodka). Jest też ubytek w nóżkach, jedną nóżkę oderwałam
sama, kiedy szarpałam się z nią wysiadając z nadmorskiego autobusu, drugą załatwił mi jakiś młody człowiek
ledwie żywy, który stwierdził, że pomoże mi włożyć bagaż do pociągu, oj nie miał biedaczek siły :) Jeszcze
otrzymał podziękowania :D Tak więc nogi sobie poszły, zostały jeszcze dwie. Te na razie siedzą na miejscu.

Przy innych wypadach walizeczka była zdecydowanie mniej dociążona, tak więc nic więcej nie odpadło, kółka
wytrzymały, nóżki na miejscu :) Słowem wypełniła swoje zadanie z poświęceniem godnym dobrej walizki :)
Nowy rok to nowe podróże, jeśli więc szukacie akurat naprawde sporej walizy to zajrzyjcie tam gdzie ja - klik -

Swoją drogą - tesknię do zieleni, jak się cieszę, że udało mi się złapać trochę słońca w ogródku po pierwszej
wyprawie, jakoś tak cieplej się robi, kiedy je sobie teraz oglądam, a Wam? :)


26 komentarzy:

  1. Nooo, rozmiar słuszny wylosowałaś, a cena bardzo zacna jak na taki gabaryt;-) Dobrze, że są inne opcje kolorystyczne, różowy jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie róż, to wściekła fuksja :D Oj tak, gabaryt był bardzo zacny :D teraz mogę w niej zmieścić wszystkie inne torby z mieszkania :D

      Usuń
  2. Bardzo fajna,mam w domu podobną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam podobną i muszę kupić nową. Niestety trafiłam na jakąś chińszczyznę. Płaciłam ponad 200 zł a dopiero z czasem z niej wyszło jaka jest kiepska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to strasznie dużo, tutaj za tyle kupuje się cały komplet, wielkości na różne okazje.

      Usuń
  4. Mam małą, sztywną kabinówkę tej marki i bardzo sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może więc kolejna to będzie kabinówka (nawet nie wiedziałam, że to ma fachową nazwę) :)

      Usuń
  5. Też nigdy nie umiem korzystać z szyfrów! :P Zawsze proszę swojego Chłopa o ustawienie jakiegoś dla mnie...
    A walizka całkiem fajnie się prezentuje :) Szkoda, że nie dodałaś tego postu wcześniej, bo właśnie wybieram się do Polski i nie mam w co się spakować :/ Niby tyle walizek mamy, a jednak żadna nie jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyfry to skomplikowana sprawa :D Ideałów nie ma :)

      Usuń
  6. to jej trzeba przyznać - rozmiarów jest pokaźnych i na pewno pakowna. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza ta walizka :) Ja wyjeżdżam raczej rzadko, ale walizka też by mi się przydała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wygląda ładniej niż napakowany plecak :) jedna walizeczka w domku musi być :D

      Usuń
  8. Walizka zna walizka :) Dobra walizka to tak jak dobra torebka ;p przyjaciółka kobiety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w rozmiarze XXL może być niebezpieczna dla otoczenia :DD

      Usuń
  9. Wygląda porządnie :D. Ja zawsze przemieszczam się z plecakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plecak jest dobry, korzystam z niego najcześciej, choć nie zawsze dobrze się z nim wygląda :D czasem potrzeba jest waliza :D

      Usuń
  10. Pakowna walizka to podstawa :) Choć ja również wolę plecaki, chyba że na długą podróż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego czym się jedzie i gdzie :) Dobrze jest miec i plecak i walizkę :)

      Usuń
  11. Ja mam mniejszą walizeczkę, która sama z siebie wymusza mniejszą ilość do spakowania.
    Może to i dobrze, nie biorę tych niepotrzebnych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. walizka wygląda bardzo ładnie,kobieco i elegancko
    ale chyba powinien być jakiś limit wagowy żeby wytrzymała różne warunki podróży :D bo ja bym się wściekła jakby coś mi od nowo zakupionej walizki odpadało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego, że ładnie i kobieco postanowiłam jechać na beauty spotkanie z walizeczką :D na pewno jakiś limit jest a ja jazk zwykle przesadziłam z bagażem :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki