środa, 20 stycznia 2016

EC LAB, Brazylijski olej pod prysznic, relaksujący HIT 2015


Pewnego grudniowego dnia zawitała do mnie paczuszka niespodzianka od Mikołaja, którego spotkał Esiak :)
Mikołaj wiedział co dobre. Tak oto stałam się posiadaczką pierwszego kosmetyku marki EC LAB, a po pierwszym
użyciu pobiegłam do komputera i zamówiłam wielkie pudło wypełnione innymi kosmetykami tej firmy.


Przyznaję się szczerze, że taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy. Jeszcze nigdy w życiu nie zamawiałam
większego grona produktów po tylko jednym zastosowaniu. Jednak to pierwsze wrażenie było tak ogromne,
że nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. Tutaj zwrócę uwagę nowo upieczonych mam, EC LAB posiada
w swojej ofercie produkty, które można używać już od dnia narodzin, i które pięknie pielęgnują skórę maluszków,
taki zestaw na start powędrował do nowego dzieciaczka w rodzinie, który pojawił się w połowie grudnia :)
Jego mama jest bardzo zadowolona z tej pielęgnacji dlatego też pozwoliłam sobie wspomnieć o tym na blogu.

Wracając do głównego obiektu tego posta. Myślałam, że w świecie beauty widziałam już każdą konsystencję
kosmetyku. A jadnak... wciąż poznaję coś nowego. Kiedy czytacie "olej pod prysznic" to pewnie Wam, tak samo
jak i mnie, nasuwa się na myśl oleista, tłusta warstewka, którą potem ciężko zmyć samą wodą. Kiedy czytam
że coś jest "pod prysznic" spodziewam się wody i detergentu. Ewentuanie zapach. Macie tak samo? Uff...
I w momemcie, kiedy wydaje się Wam, że nic już nie jest w stanie Was zaskoczyć pojawia się EC LAB i olej
pod prysznic, wydanie brazylijskie czyli mocno relaksujace. Insta HYBRYDA, kosmetyk XXI wieku.

Nie jest to ani olej, ani woda z detergentem zakropionym zapachami. Kosmetyk to biaława, gość gęsta maź,
o oszałamiającym wręcz zapachu migdałowym, z nutą kakao i wanilii w tle. Do tej pory nie przepadałam za
migdałami w kosmetykach, ale ten produkt całkowicie odmienił moje postrzeganie tej woni. KOCHAM wprost.

Jak zahipnotyzowana w ten sam dzień, w którym to cudo wpadło w moje ręce, popełniłam długi prysznic
z udziałem ww osobnika. Zapach otulał całe ciało, kremowy żel cudownie koił skórę, która pod warstwami
zimowych ubrań wysusza się w bardzo szybkim tempie. Po prysznicu czuć przyjemne uczucie nawilżenia.
A skoro tak cudownie wpływa na ciało, dlaczego mam odmawiać tej przyjemności skórze głowy? Brazylijski
olej pod prysznic okazał się genialnym szamponem. Znowu ukojenie skóry, dobre oczyszczenie połączone
z pielęgnacyjną mocą olejków. Co ważne, włosy nie było obciążone i zachowały swoją świeżość na długo.
I ten zapach, śliczny migdałowy zapach utrzymywał się we włosach naprawdę długi czas. Dla mnie HIT ROKU 2015.

Dziękuję Gosi za podzielenie się tak znakomitą marką z blogową koleżanką :) Ten rok będzie należał do EC LAB :)
Z danych technicznych, olej dostępny jest m. in. w bioarp.pl ma 250 ml i kosztuje 19 zł - WARTO POZNAĆ !

1. Avena Sativa Water - woda z nasion owsa zwyczajnego, wykazuje działanie silnie nawilżające. Zawiera w sobie proteiny, które dzięki powinowactwu do struktur włosa są w stanie penetrować korzeń włosa, co wpływa na wzmocnienie i regenerację od wewnątrz.

2. Organic Prunus Amygdalus Dulcis Oil - organiczny olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak. Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B. Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go w ciemnym miejscu.

3. Organic Theobroma Cacao Oil - olej kakaowy, znakomicie pielęgnuje skórę i pięknie pachnie. Zawiera wolne kwasy tłuszczowe, sterole, tokoferole, witaminy, biopierwiastki i naturalne antyutleniacze. Olej jest biozgodny z naszą skórą, oznacza to pełną tolerancję i brak uczuleń. Wygładza, napina, ujędrnia, nawilża i odmładza skórę. Bardzo łatwy w aplikacji.

4. Cocamidopropyl Betaine - kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Ponadto, stabilizuje i poprawia wygląd piany.

5. Sodium Coco Sulfate - częsty składnik produktów eko. SCS to bardzo rozcieńczona wersja SLS (różnica widoczna w atomach węgla, SCS jest bardziej oczyszczone), stąd też wytwarza się mniej piany, ale zawsze jakaś się wytwarza, obie substancje pochodzą z oleju kokosowego, więc jeśli nie mamy jakiejś  szczególnej alergii na ten składnik, przymknijmy oko J

6. Vanilla Planifolia Extract - wyciąg z wanilii płaskolistnej, nadaje ciepły, słodkawy, aromatyczny zapach.

7. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

8. Organic Cananga - jagodzin wonny (Ylang Ylang), olejek ylangowy (ilangowy) odnalazł zastosowanie przede wszystkim w produkcji perfum. Posiada on także właściwości lecznicze – obniża ciśnienie krwi, działa uspokajająco i zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów. Wykorzystuje się go także w mieszankach aromaterapeutycznych  do masażu i kąpieli w stanach depresji, napięcia nerwowego, lękach, zapaleniu jelit i zaburzeniach krążenia.

9. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

10. Perfume - substancje zapachowe.

11. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

12. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

13. Sorbic Acid -  kwas sorbowy, substancja konserwująca, zabezpiecza przed rozwojem niekorzystnych drobnoustrojów. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.

55 komentarzy:

  1. Oesu! Już go chcę! Jak tylko wyjdę na wolność też popędzę do kompa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jak wrócę do Cz. uzupełniam zapasy, bo jak widać na zdjęciu, DENKO O.O

      Usuń
    2. Jak na takie składy, fajne zapachy i ładne opakowania - ceny są mega :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za zapachem migdała ale jak się sprawdza to bym to przebolała ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zapach migdała jest wyrazisty więc nie wiem, czy warto się męczyć, skoro nie lubisz :)

      Usuń
  3. Kurczę zaciekawiłaś mnie. Muszę zobaczyć co mają w ofercie dla maluszków, może moja córcia skorzysta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek i krem na sprawy pieluchowe świetnie się spisują :) Możesz śmiało wypróbować :)

      Usuń
  4. Oj kuszący, pachnący, wszechstronny - chcę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tak oczarowało ich kenijskie mydło-peeling:) Teraz noszę się z zamiarem zakupu tych olei (tak, chcę od razu kilka, po co się ograniczać:) ale brakowało mi właśnie opisu zapachów. Dzięki Tobie olej brazylijski ląduje na mojej liście. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie ma najmniejszego sensu się ograniczać w tym wypadku ;D Kenijskie mydło-peeling brzmi nieźle i będę go miała na uwadze :)

      Usuń
  6. Mam z tej firmy olej arganowy do włosów i włosy po nim są piękne! Muszę koniecznie sprawić sobie ten żel, bo uwielbiam migdałowe zapachy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taki SAM, w sensie czysty? Czy jakaś mieszanka?

      Usuń
  7. Mam. Bardziej polubiłam wersję karaibską, choć oba nie pachną niestety tak, jakbym się tego spodziewała :) Mają kwiatowe, moim zdaniem zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest to ewidentny migdał z nutą masła kakaowego w tle, co do migdała przypomina mi olejek aromatyczny migdałowy, więc to woń spożywcza, nie kwiatowa, absolutnie ;D ale zdaję sobie sprawę, że kojarzenie zapachów to kwestia monco indywidualna :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki, koniecznie muszę przetestować kosmetyki tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ma bardzo dobre składy i przystępne ceny, to ich zdecydowana zaleta i mam nadzieję, że to się nie zmieni :)

      Usuń
  9. muszę go mieć! mam jeden produkt z tej marki i bardzo go sobie chwalę, chcę więcej!:P

    OdpowiedzUsuń
  10. No i dzięki Tobie czekają mnie zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie cudne kosmetyki trafią na Twoją półkę :)

      Usuń
  11. Mam wersję tajską, pełną cudownych świeżych słodkich kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja tajska kojarzy mi się z czymś cudonwie słodkim, muszę to zweryfikować osobiście :)

      Usuń
  12. Ja aktualnie używam wcierki na porost i planuję już zakup kolejnej buteleczki bo chcę przeprowadzić "test" czy faktycznie pobudzi porost :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy planujesz post? Co prawda mam na razie tylko jedną rzecz do włosów, ale chętnie skuszę się na wiecej :)

      Usuń
  13. Też miałam okazję poznać parę kosmetyków Ecolab i jestem oczarowana zpachami, działaniem, cenami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiej firmy ;) Pisałam o tym post wcześniej :)
      To prawda, zapachy, składy i działanie na wielki plus, i ceny <3

      Usuń
  14. Marka Eco Lab ujęła mnie swoim tonikiem i żelem nawilżającym do mycia buzi a tutaj widzę kolejną pozytywną recenzję ich kosmetyku. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko złożyć zamówienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej, nie ma takiej firmy :) Jest EC LAB co można wyczytać na stronie producenta :) Косметика EC LAB создана на основе натуральных и органических
      компонентов с применением новейших технологий.
      Na produkty do twarzy na pewno jeszcze się skuszę :)

      Usuń
  15. Nie wiem dlaczego nie mogę Ci odpowiedzieć tylko muszę pisać nowy komentarz... :(
    Nie czytałam posta wcześniejszego bo dopiero od dziś znowu mam komputer i znowu mogę czytać blogi ;)
    A co do marki... Faktycznie, nigdy nie zwróciłam na to uwagi, a nawet widziałam w takiej formie zapisaną to firmę w paru sklepach :D I ja ogólnie mam zdolność do przekręcania, Biolaven przez dłuższy czas było dla mnie Biovalen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widocznie blogspot ma chwilę słabości :)
      Wiem, wiem, widziałam też ten błędny napis w niektórych sklepach, cóż poradzić, taka niechlujność często spotykana...
      A przekręconą nazwą firmy Biolaven zrobiłaś mi dzień, więc dzięki :DDDDDDD

      Usuń
  16. Po Twoim opisie brzmi bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna szata graficzna...nawet tak trochę kojarzy się z Brazylią :P

    sakurakotoo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Angel, a skąd ta informacja, że te kosmetyki noszą nazwę Ec lab a nie EcoLab? Mogę prosić o źródło.

    Pytam, bo ja słyszałam o konflikcie z amerykańską firmą EcoLab.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wystarczy spojrzeć na stronę dystrybutora - w końcu ten wie, od kogo kupuje :) a jak tego mało, to zawsze można zajrzeć na stronę samego producenta http://ec-l.ru/ spojrzeć na ich e-maile, wejść na stronę o mnie: О КОМПАНИИ Косметика EC LAB создана на основе натуральных и органических компонентов с применением новейших технологий, i wszystko będzie jasne jak słońce. Czy takie źródło styknie? :) Nie wiem jak inni piszący, ale zanim zacznę opisywać jakiś produkt z czystej ciekaowści laduję na stronach producentów, dzięki temu unikam takiego niechlujstwa jak np. zmiana nazwy firmy :D Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Kochana, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :)

      Usuń
  19. Dlaczego ja jeszcze nie znam tych kosmetyków? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. no i skusiłaś mnie :P muszę sama na własnej skórze to poczuć :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki