sobota, 30 stycznia 2016

Chillbox Styczeń 2016, Rok pełen postanowień


Styczniowe wydanie Chillbox - klik - tematyką ociera się o babskie postanowienia noworoczne, a jako że
mam właśnie chwilkę czasu, wrzucam co też znalazło się w tym zimowym pudełku, co się przyda a co nie?


Miętowy shaker - Gym hero za 30,00zł

Wydaje mi się, że był jako zapowiedź na FB, wydaje mi się też, że wtedy podobał się większości :D Sama bym
go raczej nie kupiła, bo to gadżet, który na chwilę obecną zajmuje mi miejsce, ale fajnie wygląda na insta
fotkach :) To co mi się w nim podoba to ten miodek, który uniemożliwia kawałkom owoców blokować otwór.


Ryżowa maska-peeling do twarzy z orkiszem bio, ogórkiem Calaya za 6,75zł

Jeszcze nie używałam, ale moja facjata ubrana w nią na pewno się pojawi :) Ciekawy skład, zobaczymy czy
działanie będzie równie zadowalające. Plus za naturę i atrakcyjną cenę.


Gli elementi oczyszczający żel do twarzy z minerałami z wody geotermalnej za 59,69zł

Marka mnie zaciekawiła, tematycznie jak najbardziej pasuje do pudełka, bo po wizycie na siłowni (nawiązuję
do kubełka) oczyszczenie twarzy jak najbardziej wskazane. Cieszę się, że będę miała okazję wypróbować.
Bogaty w składniki mineralne pochodzące z wody geotermalnej żel do twarzy, delikatnie oczyści Twoją skórę.
W sam raz dla zmęczonego chłodem naskórka.


Born to bio odżywczy krem do rąk z masłem shea i masłem z dzikiego mango za 19,17zł

To już trzeci kosmetyk tej marki, który poznaję i jestem na TAK. W dodatku mały rozmiar, do torebki :)
Odżywczy, delikatny krem do suchych i zniszczonych rąk. Nawilża, koi i chroni ręce. Kompozycja masła shea
i regenerującego masła z dzikiego mango odżywia suchą i zniszczoną skórę oraz zmiękcza skórki wokół paznokci. Nadaje dłoniom jedwabistą gładkość bez pozostawiania uczucia tłustej warstwy.


Bezglutenowy baton od MIX.IT

W pełni naturalny, z jabłkiem i cynamonem, słodki i pyszny, ja uwielbiam takie ulepki :)


OSTATNI WYKŁAD

Moda na tę pozycję panowała kilka lat temu, dokładnie wtedy zagościła na mojej półce, po raz kolejny apeluję
o kontakt z wydawnictwami i dogadanie się w sprawach NOWOŚCI :)


Podsumowując, mnie to pudełko ucieszyło najmniej, tak porównując mój entuzjazm z poprzednich wydań,
nie wiem, może dlatego, że tematyka jest taka prozdrowotna, a ja jestem z nią trochę na bakier, choć zmieniam to :)
Od lutego zaplanowałam wizytę na siłowni, bo od siedzenia przy kompie kręgosłup wychodzi ze mnie i staje obok.
Spacer z pieskiem to za mało, trzeba ugryźć konkretne ćwiczenia. Może wtedy miętowy kubełek będzie jak znalazł.
Zamówiłam sobie już lutowe wydanie boxa, zastanawiam się nad marcem. Powoli zaczynają mnie przerażać
książkowe starocie :( Luty będę decydujący. A jak Wam spodobała się ta wersja? Zamawiacie nowe wydanie?

53 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Może nie jest zły, jeśli ktoś siedzi w temacie GYM ;)

      Usuń
    2. dokladnie:D mi sie dlatego spodobal

      Usuń
  2. Jako fanka peelingów czekam na recenzję produktu Calaya ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem niezłe, kubki tego typu, bardzo lubię, sprawdzają się w pracy. Psyche to potęga, jak zamknęte, znaczy mniej bakcyli wpadnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kremie do rąk już gdzieś czytałam, że fajny, chyba się skuszę. Co do książki, to niezły zonk, jeśli to miała być nowość:-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szkoda, że nie ma nowości w pudełku, nowość to nowość, małe prawdopodobieństwo, że ktoś MA :) a z takimi wyprzedażowymi książkami jest różnie... duble nie cieszą.

      Usuń
  5. Mi by się spodobał, głównie przez pierwszy gadżet z sitkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, no potrzeby są różne, przez to różne oceny boxa :D

      Usuń
  6. Nie wiedziałam nawet o istnieniu tego boxa :D. No i shaker rzeczywiście fajnie prezentuje się na Insta :P. I na tym pewnie skończyłaby się jego rola i mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty :) Trochę blogerek o nim pisało już :) Mieli cudowne wydania pod koniec roku :)

      Usuń
  7. To jedno z pudełek, o którym bardzo chętnie czytam na blogu. Zawsze czymś pozytywnie zaskoczy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest inne niż wszystkie ale pomalutku wyrasta konkurencja :)

      Usuń
  8. Nigdy nie zamawiałam żadnego boxu,chyba wreszcie muszę to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkty są mi nieznane, smacznego mmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze gadżet na czasie hehe no i oczywiście kolor bardzo ciekawy także ja bym się na niego skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. shaker i maska fajne reszta mi by się nie przydała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc wypada średnio w Twoim odczuciu. Minus dla pudła.

      Usuń
  12. Shaker mam w wersji pudroworóżowej. Jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że z tymi książkami się nie starają zbytnio na razie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, a wydaje mi się, że wydawnictwa bardzo chętnie dałyby zniżkę na nowości, bo takowa miałaby szansę zaistnieć od razu na wielu blogach, czyli plus dla wydawnictwa.

      Usuń
  14. Po tym styczniowym boxie robię sobie przerwę. Książka akurat u mnie na plus (ta konkretnie, bo wcześniejsze niekoniecznie), ale z shakerem mi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest spoko, ale nie potrzebuję dwóch takich samych na półce :D Zobaczę jak wypadnie lyty, jak będzie srednio to i ja robię sobie przerwę :)

      Usuń
  15. maseczka to jedyna rzecz z tego boxa, która by mnie w miarę ucieszyła...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten box nie jest zły, ale patrząc na ich inne boxy, ten wypadł niestety najsłabiej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Średnio szczerze mówiąc :) ucieszyłaby mnie maska i to oczyszczające do twarzy..Szkoda, że książka już znana :( znam lepsze metody na chillout :D ale ja się tam nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się muszę z Tobą wychillautować porządnie ;D

      Usuń
  18. Późna ta recenzja :P Shaker jest świetny, spełnia swoje zadanie :) Box całkiem niezły, ale czegoś mi w nim brakuje jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest recenzja bo nie mam obowiązku recenzować paczki :) Raczej podzielenie się dylematem, zamawiać marcowy box czy nie zamawiać :) Wydaje mi się, że każde zdanie jest istotne, dlatego je wyraziłam publicznie, a takie nie potrzebuje terminów, każdy jest dobry :)

      Usuń
  19. Pudełko jest w porządku, jednak wydaje mi sie (dla mnie) jego cena jest ciut za wysoka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi cenami to jest zupełnie inna kwestia, wiodące marki przyzwyczaiły nas do niższych cen ale nikt się nie zastanawia jak to wygląda względem firm, jak wyglądają płatności i czy w ogóle są, ewentualnie jak wyglądają wielkie obietnice promocji w zamian za towar gratis, a potem okazuje się, że nic się nie dzieje. Powiem tak, Chillbox jest fair trade, dlatego nie narzekam na wysokość ceny pudełka.

      Usuń
  20. Mam podobne odczucia do Ciebie 😄 Pisałam o pudełku jakiś czas temu 😄

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa zawartośc, w odróżnieniu od innych tego typu pudełek, w Twoim znalazły sie produkty nie drogeryjne, które nie leżą na pierwszej lepszej półce :) Ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to jest MOCNY PLUS dla Chillbox, bo dba o to, żeby to nie byly produkty dostępne dosłownie wszędzie.

      Usuń
  22. Kapitalny shaker! Ja mam wściekło różowy, lubię w nim do pracy koktajle nosić bo zakręcany i nic się nie rozlewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mówisz, że można z nim spokojnie podróżować, może zacznę :D

      Usuń
  23. hej a ja już zamówiłam, po raz pierwszy, marcowe pudełeczko i czekam niecierpliwie.jeszcze miesiąc niestety:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki