sobota, 9 stycznia 2016

Bell Shine&Chic, limitowana edycja Bell z Biedronki w makijażu karnawałowym


Jeszcze w grudniu postanowiłam sobie troszkę poeksperymentować w makijażu i pomalować się czymś,
co jest dostępne dla Wszystkich, bez względu na wiek i zasobność portfela. Można to kupić w 2500 punktach
na terenie całego kraju. O jakim sklepie mowa? Oczywiście o Biedronce i edycjach limitowanych, tu Shine&Chic.


Biedronka postanowiła rozszerzyć program współpracy z marką Bell i postawiła na znane nam edycje limitowane.
Jedni je lubią, inni nie, bo np. jeśli jakiś kosmetyk stanie się ulubionym, a jest z LE, trudno go potem dostać.
Ja LE bardzo lubię, bo ciągle jest COŚ NOWEGO do poznania. Nowe wzory, kolory i opakowania, woda na mój młyn.


Pierwsza edycja limitowana to Bell Shine&Chic. W aktualnej ofercie znaleźć można: podkład Silky Mat
w czterech kolorach, cień do powiek Shine&Chic w czterech kolorach oraz lakier do paznokci Shine&Chic
w sześciu kolorach. Kolekcja pojawiła się w grudniu, będzie ją można kupić do końca stycznia. Potem wchodzi
kolejna nowość i tak co dwa miesiące. Genialne posunięcie obu firm, kobiety kochają zakupy kosmetyków
kolorowych a produkty Bell mają przystępne ceny i jakość całkiem w porządku. Co skusiło mnie w Shine&Chic? 


Wybrałam najjaśniejszy odcień podkładu, którego jedynym minusem jest to, że troszkę ciemnieje na twarzy.
Robi to praktycznie od razu więc wszelkie niedocięgnięcia można korygować. Podkład powinien być matujący,
moim zdaniem jego wykończenie jest lekko satynowe, dla mnie plus. Już niewielka jego ilość wyrównuje kolor
skóry, trzeba tylko pamiętać, żeby nałożyć go również na szyi. Nie ma wybitnych właściwości kryjących, dlatego
też niedoskonałości wymagają korektora. Jest to typowy podkład silikonowy, więc idealnie nadaje się dla cer
potrzebujących wygładzenia. Nie podkreśla suchych skórek, długo się utrzymuje, ma mocny, pudrowy zapach.


Całkowicie do polubienia są cienie Shine&Chic, jak sama nazwa wskazuje lśnią, mienią się na wszystke kolory
tęczy, mimo, że drobinki na pierwszy rzut oka wydają się chamskim brokatem, nic bardziej mylnego. Posiadam
dwa odcienie, 01 w kolorze jasnego szampana, na skórze wygląda jak skrzący się śnieg w połduniowym słońcu,
oraz 03 w kolorze fioletowym z masą iskrzących się drobinek. Cienie można stosować na sucho i mokro,
w drugim przypadku otrzymujemy piękny, głęboki odcień, w moim wypadku dojrzałej, oszronionej śliwki. Poezja.
01 nadaje się do rozświetlania, to ostatnio mój ulubiony cień do powiek, często nanoszę go na całą powiekę,
maluję rzęsty i koniec makijażu. Wesołe, roziskrzone oko gotowe. Tańczące iskierki przyciągają spojrzenia.



Ostatni elemet to lakier do paznokci. Mam tylko jeden, to troszkę cieplejszy odcień fioletu, również z drobinkami.
Do pełnego krycia potrzebe są dwie warstwy, przy jednej widać prześwity. Całkiem przyzwoicie trzyma się
do dwóch dni, potem potrzebny jest nowy kolor. Jak na początek to bardzo udana limitka, mam nadzieję,
że ten pomysł będzie się rozwijał, i co dwa miesiące w szafie Bell znajdziemy jakieś perełki :) Kupiłyście coś z tej kolekcji?


64 komentarze:

  1. Lakier wygląda bardzo zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej spodobał się fiolet, ale inne też niezłe :)

      Usuń
  2. Do tej pory nie zaglądałam do szafy Bell, w Biedronce, pora to zmienić.
    Już wiem co miałaś na powiekach, faktycznie przyciąga spojrzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie iskierki na powiekach, ja tam bardzo lubię :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie prezentuje się ten cień na Twoich powiekach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkłady Bell za każdym razem mnie zapychają... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają dużą ilość różnych silikonów, wystarczy je odpowiednio zmyć, ja używam do tego albo olejku albo specyfików koreańskich, nie ma mowy o zapychaniu :)

      Usuń
  5. Fajnie Ci w takiej kolorystyce. Oko super. A co do limitki, to bardzo ciekawa. Muszę obmacać podkład, bo fajnie wygląda na skórze, a ja lubię takie wygładzające:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolety kocham nad życie :D Wiecznie je kupuję, bo każdy inny wbrew pozorom :) Fajnie wygląda na skórze choć musisz uważać na odcień.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na pewno ciekawa i warta choćby wypróbowania cieni :)

      Usuń
  7. W tym wypadku niestety nie znajduję niczego dla siebie, ale sama możliwość zakupu podobnych produktów w sieci Biedronka jest niezłym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jakaś połowa, jak nie więcej, blogosfery nie będzie zainteresowana produktami Bell, skoro na półkach goszczą specyfiki o znacznie wyższej cenie :) A ja sobie chciałam sprawdzić te, którymi może pomalować się przeciętna kobieta :) taka co to nie ma kasy na Sephorę czy Douglasa :)

      Usuń
  8. Ostatnio nie jest mi po drodze do Biedronki. Ale kolor 03 bardzo mi się podoba. Tak, że chyba przejdę te kilka kilometrów (jak wspomniałam, nie po drodze) i kupię.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy jest to aż taki produkt, który wymagałby takiego spaceru, chyba że dla zdrowia :)

      Usuń
  9. Cudowne kolory mają te cienie :o Jestem ciekawa, czy przy aplikacji się nie osypują? Ciekawa recenzja, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowane na mokro absolutnie nie, na sucho troszkę, i osypuje się nie cień a te drobinki, tak jakoś migrują sobie po buźce, co mi akurat zupełnie nie przeszkadza, ale innym może :)

      Usuń
  10. No to ja w Biedronce skusiłam się na lakier z tej samej edycji, z tym że na czarny z srebrnymi drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No luksusowo wyglądają te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lakier do paznokci ma przepiękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. I niewiele koszują :) ładne i przystępne cenowo :)

      Usuń
  14. Oglądałam ten jasny cień i byłam zaskoczona ze ma tak drobne drobinki. Prawie skończył w moim koszyku. 😉

    OdpowiedzUsuń
  15. W Biedronkach, które znajdują się w pobliżu mojego domu szafa Bell przypomina bardziej miejsce, w którym przeszło tornado. Ale postaram się poszukać kosmetyków ,bo cienie bardzo mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To muszę przyznać, ze w mojej starają sie zachować porządek :) na szczęście :)

      Usuń
  16. Ten lakier ma przepiękny kolor. :) Ogólnie coraz bardziej lubię kosmetyki Bell. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ciekawią już kolejne edycje ;D mam nadzieję, że wymyślą coś ładnego ;)

      Usuń
  17. Bardzo ładnie ten cień wygląda, muszę się przyjrzeć, jak pójdę "po bułki" :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Cienie na powiekach robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie wszystko razem wygląda, ale ciemniejące podkłady są zdecydowanie nie dla mnie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie raczej też nie :) ale na pewno się nie zmarnuje :D Mam też nadzieję, że ich formuła zostanie poprawiona :)

      Usuń
  20. Witaj, czy drobinki z cieni przypadkiem nie opadają i nie wpadają do oczu? Często zdarzało mi się to ze skrzącymi cieniami jak i kredkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do oczu raczej nie, troszkę migrują po policzkach :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Mnie też, mam nadzieję, że kolejne też będa ciekawe :)

      Usuń
  22. Oooo muszę się rozejrzeć w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lakier magiczny :D kurcze jest wersja granatowa lub niebieska?? Przydałby mi się do obrazu. Chociaż ten fiolet też, nie chyba granat najbardziej potrzebuję teraz. Odwiedzę jutro lub pojutrze ''szafeczkę'' z Bell :p

    OdpowiedzUsuń
  24. nie przekonuja mnie jakoś do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może inna kolekcja będzie bardziej przemawiać :) Zapowiada się ich trochę :)

      Usuń
  25. Nie kupiłam nic z tej kolekcji, ponieważ z Biedronką mi nie po drodze... Do innych sklepów mam zdecydowanie bliżej. A szkoda, bo często omijają mnie ciekawe produkty jak chociażby cienie z Bell:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że jest w czym wybierać, gorzej jakby tych sklepów nie było :) A kto wie, może nowa limitka skusi na tyle, że wybierzesz się na spacer do Biedronki :)

      Usuń
  26. Nie pomyślałabym, że w biedronce takie cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieniowa nie jestem, ale lakieru poszukam jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to cieniowa nie jesteś, a makijażyk oka zawsze piękny :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Do końca stycznia jest okazja spotkać się w Biedronce :DDD

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Też mi się bardzo podobał, dlatego go kupiłam :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki