czwartek, 10 grudnia 2015

PAPERDOT PLANNER 2016 - Jak wygląda w środku i jakie ma zakładki


Kto ma postepująca sklerozę bez kalendarza czy plannera się nie obejdzie, zapisywanie pozwala zachować
względny porządek. Zazwyczaj korzystałam z terminarzy ale kiedy ujrzałam Paperdot pomyślałam TO JEST TO...

Pytałyście o to jak wygląda w środku, ten post więc będzie bardziej obrazkowy niż pisany, ale być może
pomoże podjąć Wam decyzję odnośnie zakupu plannera, czy to tego (tylko EMPIK) czy też innego.
Na samym początku mamy strony z celami dotyczącymi każdej dziedziny życia. Nie jestem dobra w celach :(


Każdy miesiąc oddzielony jest zakładką z wystającą nazwą miesiąca (to jest to co sobie dorabiałam w terminrzu),
jeden minus - miesiące nie są zalaminowane, tekturka rozwarstwia się więc lepiej już na początku obkleić taśmą.
Potem mamy jedną wolną kartę notesu na zapiski, następnie na kolejnej stronie cały miesiąc w kwadracikach.
To pozwala za drobne zapiski a potem szybki rzut oka na całość, taki KLUCZ MIESIĄCA :) Bradzo pomocne.



Kolejna strona to znowu zapiski a potem już zaczynają się dni. Każdy ma oddzielną stronę a na niej data,
święta, imieniny, punkt dnia, harmonogram dnia, zadania i notes. Prosto, przejrzyście, bez udziwnień.


Po pierwszym miesiącu mamy podsumowanie. NAGA PRAWDA o ile zdecydujemy się na zrobienie podliczenia :)


Na samym końcu mamy jeszcze karteczki na zakupy, takie do wydzierania, a dalej, jako ostatnie dwie strony,
naklejki, które pomogą nam wizualnie ogarnąć dany dzień. Naklejki są o tyle fajne, że jak ktoś jest
wzrokowcem to szybciej skojarzy COŚ po przyklejonej naklejce niż po dacie. Wypróbowałam to więc naklejek
mam pod dostatkiem, czasem fajne można kupić Biedronce, jakieś dwa złote kosztują, a są pomocne.


I to by było na tyle. To co mi się nie podoba to jego ciężar, ale ponieważ cała reszta jest piękna i przejrzysta,
wybaczam ten defekt :) Mam nadzieję, że dotrwa ze mną do końca roku 2016 i że będzie tam zapisane
multum poztywywnych zdarzeń, tego sobie życzę, Wam także oczywiście :)  

39 komentarzy:

  1. rewelacyjny :D i te słodkie naklejki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już wiem skąd ta cena ;) Dzięki za post :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeglądając internet to chyba i tak jeden z tańszych plannerów :)

      Usuń
  3. Podoba mi się! Wbrew temu co myślą inni staram się by wiele rzeczy w moim życiu było uporządkowanych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ! :))
    ________________________________
    Zapraszam wszystkich na azjatycko- naturalne rozdanie!
    http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/12/pierwsze-azjatycko-naturalne-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Design ma bardzo piękny, ale jednak się na niego nie zdecyduję - brakuje mi w nim wstążeczki (ok, mogę sobie dowiązać, ale wolę gotowe rozwiązania), zapięcia (czasem wsadzam między kartki kalendarza jakieś wizytówki, notatki, słowem: luźne kartki, więc takie zapięcie na gumkę trzyma je na miejscu). Poza tym to kołonotatnik, a mi wygodniej pisze się w książkowych kalendarzach. Robiłam ostatnio przegląd kalendarzy i plannerów (dla siebie i na blogu), ale ostatecznie mam zamiar kupić coś, co poleciła mi Czytelniczka - Simple Calendar (trzeba szukać go jako Simple Planner, bo na frazę simple calendar słabo się pozycjonują).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simple Planner bardzo w instagramowym designie :D idealny do fotrk, podoba mi się :) Generalnie też wolę książkowe wydania terminarzy i takie miałam do tej pory, to mój pierwszy kołonotatnik, mam nadzieję, że się wyrobi z czasem i będzie śmigał jak złotko :) i fakt, gumeczka by mu się przydała :)

      Usuń
  6. Piękny jest, bez dwóch zdań!
    Ja też kiepski bolek jestem w celach... W tym roku miałam Happy Planner - przyznam Ci szczerze, że ilość rzeczy za które miałabym być wdzięczna, radosna, uporządkowa, poskładania itp mnie przytłoczyła i ...suma summarum zapisałam w bólach może ze dwie strony ;)
    W przyszłym roku mam Inspi Planer - zobaczymy jak mi pójdzie;) wizualnie bardzo mi się podoba.. do torebki Moleskine (fuksjowy hehhe)..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ten Inspi Planer wygląda całkiem fajnie :) Ja na ten rok kupiłam Happy Planner ale zastanawiam się czy by go nie dać komuś w prezencie bo wiem, że połowy rzeczy tam nie uzupełnię - również nie jestem dobra w celach, wdzięcznościach każdego dnia itp. Za dużo tego.

      Usuń
    2. Ufff, dziękuję, że to powiedziałaś, dzięki temu nie czuję się jak ostatnia dupa :D
      Inspi Planer muszę obczaić :)

      Usuń
  7. Dziękuję Ci bardzo za ten post - jak tylko uda mi się dorwać ten planner w Empiku to na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Na rynku mamy coraz większy wybór, każdy znajdzie coś co mu się spodoba :)

      Usuń
  9. Fajny, ale dla mnie trochę za gruby. Plannery kupuję co roku od 10 lat, w tym roku dostałam od Mężołaja Happy Planner, zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest gruby, owszem, ale to chyba przez jakość papieru :) Happy Planner tez piękny, może się skuszę na przyszły rok :) Choć decyzja będzie trudna, dziewczyny wyżej wskazały na takie fantastyczne plannery że trudno się będzie zdecydować :)

      Usuń
  10. Jest świetny. Czegoś takiego szukałam od dawna. Mikołaj już wie, ale czy dostanę... :( Najwyżej kupię po 24 grudnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc, żeby Mikołaj się postarał i żebyś znalazła go pod choinką :)

      Usuń
  11. właśnie szukam jakiegoś planera bo niestety skleroza postępuje :P ten bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chceeeeee to :D Będę pisać listy do Mikołaja, po 30 dziennie - może się uda :D Rzadko komentuję, ale czytam namiętnie każdy Twój post :) Pozdrawiam!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3

      <3

      Trzymam kciuki za szybki powrót do zdorwia, i nagrywania, bo nie ma kogo słuchać :D

      Usuń
  13. Genialny jest. Chyba muszę napisać list do świętego ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie rzeczy. Na pewno zwrócę uwagę na niego..chociaż na oku mam inny planner.

    OdpowiedzUsuń
  15. a jaka cena, można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tO JEDEN Z tańszych plannerów na rynku, kosztuje 69 zł

      Usuń
    2. Gdzie ja mogę to kupić. Nigdzie nie mogę znaleźć. W empiku nie ma :(

      Usuń
    3. Obawiam się, że teraz raczej go nie spotkasz, przeważnie jest pod koniec roku :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki