wtorek, 8 grudnia 2015

Haul zakupowy czyli kilka drobnych przyjemności w grudniu


Od czasu do czasu udaje mi się wyrwać z mojego oceanu ciszy i spokoju do mrocznego miasta spowitego
dymem spalin i wypełnionego przerażającym hałasem. A ponieważ był Mikołaj, stwierdziłam, że kto jak nie ja
sprawi sobie najlepszy prezent. Cele były dwa, oba zaliczone a co złowiłam poniżej przedstawiam...


Pierwszy w kolejności był Empik. Zawsze zachwycał mnie wybór kalendarzy ale tym razem jakoś tak nic nie
wpadało mi w oko. Swoją drogą dorwałam gazetkę Tesco, gdzie większość modeli znalazłam o dychę taniej...
Zamiar był taki - kupuję chudy kalendarz, bo z czasem on i tak się rozrasta... ale kiedy w ręce wpadła mi
przepiękna cegła w ch.j droga przepadłam. Do tej pory uważam, że wydanie 70,00 zł na terminarz to idiotyzm,
ale planner Paperdot ma wszystko to, czego potrzebuję, to czego zazwyczaj brakowało mi w zwykłym kalendarzu,
co próbowałam nieudolnie dorobić, ale nie było miejsca. Teraz będę notować wszystko, plany :>, wydatki O.O,
przychody :/, zakupy :D, dobre uczynki ;), listę życzeń :), stosunek do ilości stosunków <3, itp, itd...


Pojawiła się też przecudna  kolekcja Willow Avenue, kilka fajnych kubków i kilka dodatków z ciemnego drewna.
Nie wiem, czy ten kubek termiczny długo utrzymuje ciepło, ale musiałam go mieć, jest prześliczny...


 Potem napatoczył się stacjonarny oddział Yves Rocher, wypełniony po brzegi zestawami, mnie zaś interesował
zapach jabłka w karmelu - klik - dalej wyczywam nieco pikanterii w tym słodkim ulepku, szkoda, że woń czuć
tylko chwilę, ale ta chwila jest całkiem przyjemna, skusiłam się na mini buteleczkę, taką do torebki.


Następnie  małe "szaleństwo" w Rossmannie. Z kolorówki ogromnie ciekawiło mnie trio z Wibo - klik - takie
trochę jak ze Sleek, z tym że cena o wiele przyjemnijsza, bo niecałe 17 zł. Całkiem spokojnie moża użyć tych
kolorów do zrobienia makijażu oka, tak więc uniwersalna paletka do konturowania dla początkujących. Ostatnio
pojawiły się ciekawe nowości z Lirene. Wziełam je w łapy z czystej ciekawości i od razu zauroczyła mnie
konsystencja... bardzo kremowe, ładnie nanoszą się na skórę. Nie wykluczone, że skuszę się jeszcze na
rozświetlacz. Kolorówka z Lirene jest w cenie 24 zł.


Teraz pozostała sama pielęgnacja. Najlepiej sprawdzający się u mnie dezodorant to klasyczna wersja Dove,
tu w dużej butelce, bo im więcej tym taniej. Na wyprzedaży znalazł się spray podkreślający naturalne fale.
Ja sprawdzam wszystko co związane jest w lokami, mam nadzieję, że John Frieda wypadnie dobrze. Stałym
punktem programu są nawilżające krople do oczu Starazolin, przynoszą ukojenie osobom non stop wpatrzonym
w monitory. Ostatnia ciekawostka to prześliczne serum z kuleczkami w środku. Przyznaję się bez bicia, porwała mnie
forma podania. Sama nazwa przyprawiła o bananowy uśmiech...
Bielenda PROFESJONALNA TERAPIA WIEKU... :D
No cóż, w pewnym wieku pozostaje tylko terapia :D ale za to jaka - Odmładzajaca karboksyterapia Co2,
albo Liftingująca Radiofrekwencja Rf, lub Hialuronowa Wolumetria Nici. Moja mama na widok tych nazw uciekłaby
gdzie pieprz rośnie, a to przykład takiej przeciętnej kobiety, do której przecież skierowane są produkty z tej
półki cenowej (około 19,00 w promocji). To przebijanie się z coraz to bardziej szumnymi nazwami zaczyna być
śmieszne, ale pomijając to, sam skład (jak na przeciętny kosmetyk drogeryjny) nie jest zły, powiem więcej,
idzie to wszystko w dobrym kierunku (0czywiście mowa tu o Bielendzie), i tak trzymać. Serum zamierzam
używać, bo ma bardzo przyjemną konsystencję i niesamowicie szybko wnika w skórę. Korzystając z okazji
zerknęłam też na składy kremów Pani Jandy. Taki np. krem na dobranoc, cena 48,99 zł dla kobiet 70+
hasło przewodnie - siła nici kosmetycznych, seria Czarna róża. Skład niewielki. Woda, gliceryna, konserwant i mieszanka silikonów z polimerami tworzącymi film, który wypełnia delikatnie zmarszczki, wizualnie
je wygładzając. Ani jednego wyciągu roślinnego, żadnego ciekawego składnika aktywnego. Powiem szczerze,
że to jest cholerne świństwo względem tych kobiet, które skuszą się na taką "pielęgnację". Lubię Panią Jandę,
ale tutaj zachowała się jak Rydzyk, wydusić z emerytów ile się dać i g...o dać w zamian. Nieładnie...
Tak więc to by było na tyle, jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne. Pozostał jeszcze KIOSK RUCHU a tam...


Elle z małym kalendarzem w kolorze różowym, idealnym na podręczne zapiski, łapanie myśli w locie
tudzież zapisywanie co tam jeszcze przyjdzie Wam do głowy. Jest też informacja o pudełku INSPIRED BY,
które ma być wypełnione samymi ekskluzywnymi produktami, którego twarzą została Joanna Krupa.emtutaj - kilk - Zaciekawieni? :) 

67 komentarzy:

  1. Przepiękny ten planer. Cena lekko mnie odstrasza. Zastanawiam się nad kalendarzem Elle, ale to w sumie już archiwalny numer, a w kiosku chcą za niego 22 zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trochę dużo jak na taki dodatek, ale może jak im zostanie to będzie można kupić taniej :)

      Usuń
  2. o matko, jaki śliczny kubek,przepraszam ale jak widze ładne rzeczy to zaraz jest o matko, o bosz itp. itd., a poza tym kocham kubki więc tym bardziej ;D te plannery są fajne, ale ceny mnie powalają wiec dałam sobie spokój, w tej cenie już dwie dobre książki dostanę ,a nawet więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dobijaj mnie kobieto tymi książkami ;-D
      Logiczne :D
      ale serce nie sługa :)

      Usuń
    2. no dokładnie ,też stawiałam mu wczoraj czynny opór, bo one chyba 70 zł kosztują prawda?

      Usuń
    3. Ja poległam, tak, kosztuje 70 zł :)

      Usuń
  3. Ja też kupiłam planer Paperdots. Uległam, bo tak jak napisałaś: ma wszystko! Do tej pory sama składałam swój planer pod swoje potrzeby z różnych dostępnych w necie wzorów, ale ten będzie dużo wygodniejszy i, nie ukrywajmy, ładniejszy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie estetyka na piątkę z plusem :) CUDO :)

      Usuń
  4. Wibo wypuściło hit na rynek w postaci tego trio, uwielbiam ich kosmetyki :) Bardzo lubię także patrzeć na Twoje zdjęcia, to może straszne, ale one mnie tu mega przyciągają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibo ostatnio wydało kilka fajnych produktów, poluję jeszcze na "pasiaki" :)
      A dziękuję, miło mi to słyszeć :)

      Usuń
  5. ta paletka z Wibo jest świetna:) tani i dobry kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie poszukuję plannera, Paperdot wygląda super, ciekawe czy dopadnę go u mnie w empiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się pośpieszyć, bo znikają :) ja zakupiłam ostatni.

      Usuń
    2. No na stronie empiku nie widziałam, ciekawe czy stacjonarnie będzie bo sądzę, że w moim miasteczku wydanie 80 zł na kalendarz to abstrakcja, ale ja rozważałam kupno happy plannera, a Paperdot chyba wydaje mi się bardziej dostosowany do moich potrzeb. Przez internet chyba nie da się nigdzie kupić :( dziś jadę mam nadzieję, że jeszcze będzie :P

      Usuń
  7. Różo-bronzer Lirene oraz trio Wibo ostatnio robią furorę. Nic dziwnego - świetnie wyglądają oraz konsystencja zachwyca. Ktoś chyba robi sobie żarty z emerytek kusząc kosmetykami i nazwiskiem pani Jandy.
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja Wibo jest nieco inna niż Lirene ale oba piękne bez wątpienia :)
      Żart dość przykry powiedziałabym. Miłego wieczoru :)

      Usuń
  8. Nie wiem czemu ale ja nie trawię krupy ( pamiętam ją z CKM sprzed kilku lat gdzie byłą naturalna a teraz -,-) więc rewelacji się nie spodziewam może się zaskocze ;) Kalendarzyk rozowy mi sie podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, az taka ciężkostrawna to ona nie jest :) ja kojarzę ją głównie z akjci antyfuterkowych :) Jest spoko :) kalendarzyk jest super choć wiadomo, nic nie pobije plennera :)

      Usuń
  9. Świetne produkty, przydałby mi się taki ładny nowy kalendarzo notes, muszę się za nim rozejrzeć :-) Wpadły mi w oko nowości Lirene i zestaw do konturowania wibo i zapewne w końcu wpadną w moje łapki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są na tyle fajne, że warto się na nie skusić. Właśnie po zmacaniu konsystencji Lirene zdecydowałam się na wrzutkę do koszyka :)

      Usuń
  10. Jestem ciekawa czym nas zaskoczy Joanna Krupa w swoim pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko mam nadzieję, że nie spotkam tam produktów, które za 6 czy 13 zł mogę kupić w każdym sklepie drogeryjnym a nie kupuję bo NIE CHCĘ :) to będzie wtedy przesada i koniec z boxami :D

      Usuń
  11. Kubek jest prześliczny. Pudełka jestem ciekawa, ale nie kupię, bo InspiredBy dało ciała ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda firma ma jakieś chwile słabości, jestem pewna, że teraz będzie pełna rehabilitacja :)

      Usuń
  12. mi się jednak marzy happy planner, ale ten też ładnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to podobne produkty, choć troszkę różnią się ceną :)

      Usuń
  13. Bardzo fajne zakupy. Ten planer niesamowicie mi się podoba :) Ale cena troszkę za duża jak dla mnie, pocieszam się kalendarzem Beaty Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak coś podejrzewałam z tymi kremami Jandy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masakra jakaś, krem na dobranoc i zero pielęgnacji, MASAKRA.

      Usuń
  15. Angel, czy możesz pokazać jak te planner wygląda w środku? Czy każdy dzień jest osobno czy ma układ tygodniowy? Bo nie ukrywam, że mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić fotki i wrzucić na bloga :)

      Usuń
  16. Kurczę, te wszystkie planery/kalendarze/notesy są teraz takie piękne, ale ja na całe szczęście nie muszę ich kupować bo wiem, że na milion procent nie będę z nich korzystać :P. Przynajmniej trochę kasy zaoszczędzone ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety muszę z nich korzystać, inaczej nie wiedziałabym jak się nazywam. Kalendarz wprowadziłam 3 lata temu i zdecydowanie ułatwia organizację :D Teraz nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez kalendarza... takie czasy :)

      Usuń
  17. Ho ho :D ile wspaniałości :) ja już mam swój kalendarz na 2016 rok :) bez kalendarza ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny planner:) Ciekawią mnie te kosmetyki z Lirene - muszę się wybrać pomacać testery:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbadaj je koniecznie, im bardziej wzorek jest starty tym fajniejsza konsystencja - mowa o różu z bronzerem :D

      Usuń
  19. Ciekawość mnie już zżera jak myślę o pudełku Joanny Krupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za nich kciuki, niech to faktycznie będzie HIT :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Albo inaczej, niech tam się wpisują same pozytywne sprawy ;D o tak :)

      Usuń
  21. A mi się najbardziej spodobał kubek. Chętnie bym coś takiego przygarnęła do samochodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się w teren nie nadaje :) zbyt ciężki :) i mógłby się potłuc :)

      Usuń
  22. z tym kalendarzem to poszalałaś, ja wydaję max 10 zł :P
    ale te kuleczki w Bielenda to mnie bardzo zainteresowały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym roku kupiłam terminarz za mniej niż 5 w Auchan :D ale jak się rozbije na 12 miesięcy to już taka nie zabija ta kwota :D
      Kuleczki zdecydowanie lepiej wypadają pod względem pielęgnacji niż taki krem sygnowany nazwiskiem znanej aktorki ;)

      Usuń
  23. Kalendarze Elle są za...iste ;) a na jabłko w karmelu też mam ochotę, chyba wdepnę niebawem, bo sklep stacjonarny mam teraz naprzeciwko pracy :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejdź, sprawdź, a nóż widelec Ci się spodoba, choć gruszka była bardziej porywająca :)

      Usuń
  24. Najbardziej podoba mi się kubek! Mam Huskiego i ogólnie wszystko co ma motyw wilka to mi się z nim kojarzy :D
    ________________________________

    Zapraszam wszystkich na azjatycko- naturalne rozdanie!
    http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/12/pierwsze-azjatycko-naturalne-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to jest wilk czy pies, ale podoba mi się bardzo, i z huskim mi się kojarzy ;)

      Usuń
  25. To trio z Wibo to mój ulubieniec z Make Up Reolution zerżnięty kropka w kropkę ;) Swoją drogą jestem ciekawa, czy się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A MUR rżnęło ze Sleek a Sleek jeszcze z kogoś innego :) Będę testować, na razie nie odrywam się od Lirene, ładnie konturuje i ładnie pachnie :D

      Usuń
  26. o, Starazolin! moje ulubione krople ;) Czy jak dość często ich używasz, to oko Ci się "przyzwyczaja" i potem bez nich ani rusz? Ja czasem muszę je odstawić na jakiś czas,bo łapię się na tym, że ciągle zakraplam i zakraplam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odczuwam jakiegoś wewnętrznego przymusu do ciągłego zakraplania, więc nie, raczej się nie przyzwyczaiłam :) oko też nie :)

      Usuń
  27. Mnie z kalendarzy zachwycają te od Paperblanks. Miałam jeden w tym roku i zamierzam kupić kolejny na 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po co Tyś mi to powiedziała... ... ... omg


      one są cuuuudne
      nie widziałam takich nigdzie stacjonarnie :(

      Usuń
  28. Podoba mi się ten planer, zwróciłam już na niego uwagę, ale w grudniu na pewno nie dam rady go kupić - ale może czyta to Mikołaj :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki