piątek, 4 grudnia 2015

Farbowanie po HENNIE? Jak zmieniają się włosy po roku farbowania i pierwszy raz z HERBATINT 3N Ciemny Kasztan


Co jakiś czas dostaję na e-mail pytanie, czy istnieje bezpieczna farba do włosów. Odpowiadam, że takiej nie ma,
chyba że weźmiemy pod uwagę naturalną hennę. Zazwyczaj jednak, kobiety zniechęcają się już na wstępie
z powodu zbyt uciążliwego przygotowania farby, jej niezbyt wygodnej konsystencji i ziołowego zapachu.
Można pójść na pewien kompromis i skorzystać z oferty marki HERBATINT, dostepnej w KUFERKU NATURY - klik -


Moje włosy były suche z natury i suche z powodu rozjaśniania. Grubo ponad rok temu postanowiłam nie nakładać
na głowę farb drogeryjnych. Osłabiały one moje cebulki i włosy wypadały ponad normę, mimo dobrej diety.
Z lekka obawą postawiłam na naturalną hennę, głównie z firmy KHADI. Czego się obawiałam? Głównie
rozprostowania naturalnych loków (takie informacje wyczytałam  w internecie). A jak wypadły moje włosy?



WŁOSY PO ROKU STOSOWANIA NATURALNEJ HENNY

Przede wszystkim ten czas pozwolił wzmocnić się cebulkom i włosów wypadało zdecydowanie mniej. Po kilku
dniach nie czesania się na grzebieniu zostawało zaledwie kilka (norma to 100 dziennie). Drugą sprawą są loki.
Nic się z nimi nie stało, jak były tak są, zwłaszcza po umyciu. Trzecia sprawa, najważniejsza - zmieniła się ich
struktura. Początkowo tego nie zauważałam, ale z biegiem czasu zmiana dawała się odczuć coraz wyraźniej.

Zanim zdradzę, jaka to zmiana, jeszcze o hennie. Nie nauczyłam się robić idealnej konsystencji. Wychodziła
mi różnie więc raz nakładałam bez problemu, za drugim razem mi spływała, czasem była za gęsta. Siłą rzeczy
musiałam leżeć dwie godziny z turbanem na głowie i wąchać zioła :) Nauczyłam się utrwalać kolor na dłużej.
Wystarczy umyć włosy przed farbowaniem a potem tylko spłukać i nałożyć odżywkę. Takie nie mycie ich
szamponem pozwala zagruntować się pigmentom, jednocześnie "zapach henny" zostaje z nami do następnego mycia.
Coś za coś :) Mimo to kolor wypłukiwał się przy każdym myciu, po dwóch, trzech tygodniach wypada go poprawiać.
Rok czasu z takim  rytuałem piękna jest nieco męczący. Czas na zmiany... zmiany zaszły dzięki saszetkom.


Saszetki koloryzujące są łagodniejsze niż farba ale podobnie jak henna trwają na głowie dwa, trzy tygodnie.
Takie rozwiązanie mnie nie zadowoliło więc zdecydowałam się pierwszy raz w życiu wypróbować HERBATINT.

Oczywiście zawiera ona w sobie substancje typu Ethanolamine czy p-Phenylendiamine które nie wypływają
korzystnie na nasze zdrowie, ale żadna firma nie wyeliminowała ich ze swoich składów. Nie mniej jednak
HERBATINT wypada korzystniej niż inne "prawie naturalne" produkty do barwienia włosów. To co mi się podoba
to fakt, że w składzie każdy element naturalny zaznaczono grubszą czcionką, łącznie z pochodzeniem, i tej
grubszej czcionki jest na opakowaniu całkiem sporo, to cieszy. W samej tylko farbie mamy multum ekstraktów
roślinnych, dzięki którym skóra głowy jest w znacznie lepszej kondycji niż po zastosowaniu drogeryjnych farb.


Pełnym zaskoczeniem był dla mnie kolor.  3N CIEMNY KASZTAN wychodzi po prostu czarny. I o dziwo, tu kolejne
zaskoczenie, kolor trzyma się DOSKONALE. Nie wypłukuje się jak henna czy szamponetka. Warto jednak
zwrócić uwagę, że mimo braku wyraźnego wypłukiwania się z czasem delikatnie się zmienia. Po miesiącu,
w promieniach słońca dało się zauważyć kasztanowe refleksy :D Również odrost (przy tym kolorze) nie jest
jakoś natarczywie rzucajacy się w oczy. Niewątpiwą zaletą było pokrycie moich siwych włosów, 100% krycia.
Kolejną zaletą był brak wysuszenia i piękny połysk. Tutaj z cała pewnością mogę powiedzieć, że farba
NIE NISZCZY WŁOSÓW, i mam tu 100% pewności, ponieważ miesiąc po farbowaniu widziałam swoje kudełki
w znaczym powiększeniu, podczas badania włosów na konferencji DOVE (relacja powinna się pojawić, ups).
Okazało się, ku mojemu zdziwieniu, że włosy są ZDROWE, od cebulek aż po końce. I to jest ta właśnie zmiana,
która nastąpiła w wyniku rocznego nakładania henny. Pierwszy raz w życiu nie odstaje mi żadna łuska.
Włosy są zamknięte na amen :) Właśnie tego nie skumałam podczas kuracji henną. Moje włosy z czasem
coraz dłużej wysychały. Ja miałam wrażenie, że to po prostu "wina" nakładanych kosmetyków, a tak naprawdę
one po prostu się zmieniały... na lepsze :) Pani, która wykonywała mi badanie orzekła, że tak właśnie wyglądają
ZDROWE WŁOSY. Nałożenie farby HERBATINT nie uszkodziło struktury włosa z całą pewnością. Ogromny PLUS.
Zaletą jest również fakt, że bez problemu można ją stosować po okresie, kiedy na głowę nakładało się tylko hennę.


Łatwość jej nakładania, trwałość i właściwości pielęgnacyjne przekonują mnie do kupna kolejnego opakowania.
Tym razem postawię na ciemny blond, bo mam podejrzenie, że też wyjdzie ciemniejszy niż na zdjęciu, a być
może będzie to właśnie kolor, który mi się spodoba. Będę eksperymentować i dawać znać, jak wyszło :)


Podsumowując, jeśli poszukujecie alternatywy dla produktów drogeryjnych HERBATINT warta jest uwagi.
Jest doskonałym kompromisem pomiędzy chemią a naturą :)


1. Laureth-4 - niejonowa substancja powierzchniowo czynna, antystatyk.

2. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

3. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

4. PEG-2 Oleamine - amina kwasu oleinowego oksyetylenowana 2 molami tlenku etylenu, emulgator, nietoksyczna, nie wykryta w organizmie.

5. Ethanolamine - organiczny związek chemiczny z grupy aminoalkoholi. Otrzymywany
z tlenku etylenu i amoniaku. Stosowany jako środek zmiękczający, emulgujący, powierzchniowo czynny, ma właściwości oczyszczające.

6. Oleic Acid - kwas oleinowy, substancja naturalnie występujaca w oliwie z oliwek i tranie. Substancja zmiękczająca, emulgator. Na powietrzu ciemnieje, reaguje z wodorotlenkami.

7. p-Phenylendiamine - w skrócie PPD, p-Fenylenodiamina, organiczny związek chemiczny z grupy diaminobenzenów. Jest silnie uczulającą aminą aromatyczną.
Parafenylenodiamina to barwnik, który często określany jest jako SZTUCZNA HENNA. Objawy uczuleniowe to zaczerwienienie, swędzenie, po jakimś czasie pojawiają się pęcherzyki ropne. Wykorzystywana również  w druku. Fenylodiaminy pod wpływem środka utleniającego przekształcają się w reaktywne substancje, których działanie prowadzi do powstania właściwego pigmentu. Jest to substancja wysoce drażniąca, powoduje podrażnienia, prowadzi do wzmożonego wypadania włosów.

8. 4-Chlororesorcinol - długo utrzymujący się barwnik do włosów. Substancja może podrażnić, wymagane wykonanie testu. Ogólnie składnik nie wykazuje działania toksycznego, jest w miarę bezpieczny i często stosowany w kosmetykach do włosów.

9. Aloe Barbadensis Leaf Extract -  wyciąg z aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

10. Hamamelis Virginiana Leaf Extract - ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Zawiera garbniki (elagotaniny i hamamelitany) oraz flawonoidy, kwas galusowy i elagowy, leukoantocyjanidy oraz saponiny. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Stosowany w preparatach do cer trądzikowych. Działa ściągająco, przyspiesza gojenie się ran, regeneruje, zamyka łuski włosów.

11. Betula Alba Leaf Extract - brzoza biała. Stosowana w kosmetyce jako składnik nadający skórze zdrowy wygląd, substancja lecząca podrażnienia, ułatwiająca gojenie ropiejących ran, działająca ściągająco, antyseptycznie, dezynfekująco. Polecana przy tłustej, zanieczyszczonej skórze, tłustych włosach, łupieżu. Używana w dezodorantach, wodach do twarzy (woda brzozowa) i włosów.

12. Echinacea Angustifolia Root Extract - ekstrakt z jeżówki, działa tonizująco, oczyszczająco, nawilżająco i łagodząco. Uczestniczy w procesach regeneracyjnych poprzez stymulację różnicowania komórek naskórka, co powoduje wytwarzanie włókien kolagenowych i kwasu hialuronowego.

13. Juglans Regia (Walnut) Stell Extract -  wyciąg z orzecha włoskiego, poprawia gospodarkę lipidową, poprawia nawilżenie i kondycję skóry. Zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych. Orzechy włoskie mają dobroczynny wpływ na komórki nerwowe, ponieważ dostarczają kwasu linolenowego, posiada też cenny koenzym Q10, witaminy A, B i E. Łupiny z orzecha włoskiego zawierają m.in. olejki eteryczne, brązowy barwnik glikozydowy i dużo witaminy C. Krem zawierający wyciąg z orzecha jest zbawienny dla cer trądzikowych
i skłonnych do zaczerwienień.

14. Rheum Palmatum Root Extract - wyciąg z korzenia rabarbaru tureckiego, źródło rapontygeniny, ma działanie antyalergiczne i antyoksydacyjne.

15. Cinchona Calisaya Bark Extract - wyciąg z chinowca cechuje duża zawartość chininy, która wykazuje działanie stymulujące wzrost włosa u jego nasady. Poprawia mikrokrążenie krwi w skórze głowy, przez co cebulki włosowe są lepiej odżywione i wzmocnione. Dodatkowo zawartość witaminy B5, B6 i wyciągu  z kleomy dodają włosom witalności i poprawiają ich odporność na działanie czynników zewnętrznych.

16. PEG-75 Meadowfoam Oil - olej z nasion meadowfoam, środek zmiękczający. Zwiększa przyczepność koloru.

17. Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil - olej z nasion Meadowfoam. Olej Meadowfoam zawiera witaminę A i E oraz unikalny skład kwasów tłuszczowych. Ze względu na długie łańcuchy węglowe olej doskonale nawilża i zmiękcza skórę bez pozostawiania uczucia tłustości. Polecany jest jako dodatek do olei
do masażu, umożliwia dłuższe wykonywanie masażu, nadaje mieszance olei większą smarowalność. 
Olej zalecany jest także do zastosowania w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające. W kosmetykach kolorowych (np. szminkach) zapewnia większą przyczepność pigmentów, makijaż jest dzieki niemu trwalszy. 

18. Tetrasodium EDTA - (wersenian czterosodowy) stabilizator pochodzenia syntetycznego. Posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, pełni rolę konserwantu, zapobiegającego zmianom zapachu, konsystencji i wyglądu kosmetyku. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę i błony śluzowe.

19. Cetrimonium Chloride - czwartrzędowa sól amoniowa, substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów.

20. Simethicone - simetikon, substancja będąca połączeniem dimethiconu z żelem krzemionkowym, wpływa na lepkość kosmetyku. Składnik użyty w kosmetykach do włosów wyraźnie wpływa na zewnętrzną, czyli widoczną warstwę włosa, działając jako środek zmiękczający i nadający włosom połysk.

21. Sodium Metabisulfite - konserwant, dwusiarczyn sodu, przeciwutleniacz, chroni składniki kosmetyku przed działaniem wolnych rodników.

22. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

25 komentarzy:

  1. Fajniutki kolor, mnie się podoba taki. Jakoś nie wierzę, że te piękne loki cokolwiek jest w stanie na dłużej wyprostować???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje to na chwilę się dadzą, jak się je sprasuje i utrwali lakierem, ale na drugi dzień już się wywijają :)

      Usuń
  2. Czasem kusi mnie nałożenie henny ale z drugiej strony chce powrócić do naturalnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to i tak możesz nałożyć hennę, bezbarwną, dla samego wzmocnienia :)

      Usuń
  3. ślicznie Ci w tym kolorze, a loczki jak zwykle fenomenalne :-) ja ostatnio dałam czadu z kolorem włosów :P zamarzył mi się platynowy, zimny blond, no więc kupiłam rozjaśniacz Syoss, włosy wyszły lekko żółte z nierównomiernym kolorem.... ale byłam zła... musiałam iść do fryzjerki która uratowała mi kolor, i mam w końcu platynowy blond, ale żeby w 100% był taki jak chcę muszę za jakiś miesiąc zafarbować je raz jeszcze... nigdy więcej kombinowania z kolorem w domu :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jejku, to faktycznie miałaś przeboje, no właśnie tak czasem jest i człowiek dosłownie NOSI :/ Ale ja nie wiem, czemu upierasz się na zimne kolory, skoro Twój był piękny i pasował do Twojej ciepłej i serdecznej osobowości <3

      Usuń
  4. Miałam i byłam zadowolona jednak nie wróciłam do niej drugi raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdziła się na tyle dobrze, że pokuszę się o kolejne farbowanie, jednak musze uważniej dobrać odcień :)

      Usuń
  5. Gratulacje samozaparcia, takie częste siedzenie z henną na głowie nie należy chyba do najprzyjemniejszych rzeczy:) Polecę ją mamie, która "farbuje" włosy hennami, jeszcze jej nie miała. U mnie bez farby się niestety nie obejdzie;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie należy, owszem dlatego HERBATINT jest świetnym zastępcą :) Komfortowe nakładanie, przyjemny zapach, mega trwałość, PLUSY same :)

      Usuń
  6. Efekt u Ciebie jest świetny, ale sama chyba się nie przekonam mimo wszystko ;) Mam za mało czasu i cierpliwości - zwłaszcza cierpliwości ;) hahaha. Tym bardziej gratuluję konsekwencji w działaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, dlatego piszę o farbie :) jako alternatywie :)

      Usuń
  7. Wygląda super :) Ja zawsze miałam wraże nie że po hennie włosy staja się bardziej matowe. Al eto może złudzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że wszystko jest kwestią odpowieniej pielęgnacji po... :)

      Usuń
  8. Przy moich kudłach żadna henna czy szampon koloryzujący nie zdają egzaminu ;/ Chyba, że posiedzę z henną po 12-18 godzin. Po dwóch, trzech nie ma żadnego efektu albo minimalny. Ech. Ale na szczęście drogeryjne mi wielkiej krzywdy nie robią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może farba Herbatint, o której mowa w tym poście dała by radę :) Czernie na pewno :)

      Usuń
  9. Świetna fryzura. Muszę przyjrzeć się bliżej hennom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie farbom roślinnym, wygodniejsze :) A najlepiej na zmianę ;)

      Usuń
  10. Ja mam problem, bo siwych z przodu mam 80% i rosna szybko, dlatego sam odrost farbuje co 3 tygodnie. A gdy chce miec perfekt na okazję to nawet co 2... do tego sa baaardzo geste i kręcone i zniszczone. Myślałam o hennie, ale juz samo nakladanie farby mnie wnerwia, a co dopiero mieszanie henny. No i potrzebuje wybitnie zimnych kolorów, a spod henny zawsze coś ciepłego w końcu się wybija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się cieszyć, że tak szybko rosną :) można szaleć z fryzurami :) Myślę, że w tym wypadku Herbatint byłby idealny, ma genialną konsystencję i wygodną oplikację, w sam raz na odrost.

      Usuń
  11. Od jakiegoś czasu przymierzam się do henny. Jako posiadaczka koloru mysiego pozostaje mi henna neutralna. Koloru z tego nie będzie, ale włosy mocy nabiorą. Mam nadzieję :-)
    Piękny kolor na włosach Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich jakość poprawia się bez dwóch zdań :) Skuś się na Herbatint, bardzo fajna farba :)

      Usuń
  12. Jakie ładne zdjęcia!

    Peg Meadowfoam Oil jest "pomarańczowy"?

    OdpowiedzUsuń
  13. kIEDY będzie aktualizacja? Nadal jej uzywasz?
    A co z aminami? Bo przeciez ma to samo co bikap...
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki