poniedziałek, 2 listopada 2015

Secrets of beauty - porozmawiajmy o urodzie. Edycja IV - Jesienią o urodzie nad morzem...


Jestem absolutnie zakochana w wyjazdowych spotkaniach Secrets of beauty - porozmawiajmy o urodzie.
Jest to najlepsze spotkanie blogerów w Polsce, z wielu powodów, a z jakich? O tym właśnie w tym poście...



Wyjątkowi ludzie w wyjątkowym miejscu...

Secrets of beauty to ponad dwadzieścia niezwykle ciekawych osobowości blogosfery, które mają okazję poznać się
w przepięknych okolicznościach przyrody. Tym razem Michał zaprosił nas do NATURA PARK - klik - ośrodka
wypoczynkowego w miejscowości Ostrowo, małej kaszubskiej wisi położonej pomiędzy Karwią a Jastrzębią Górą.



Na chwilę obecną oznakowanie jest liche, w zasadzie żadne, mam nadzieję, że to się zmieni, dla dobra ośrodka.
Kiedy jednak dojdziemy już do miejsca przeznaczenia z trzewi dobywa się głęboki pomruk zadowolenia.
NATURA PARK to gromada nowiutkich, drewnianych domków stojących pomiędzy smukłymi sosnami,
tuż na skraju malowniczego lasu. Dodam jeszcze, że domki są czyściutkie, pachnące i ciepłe, bardzo ciepłe
(podkreślam to, gdyby ktoś się obawiał zimna i zabierał ze sobą koce, jak ja :) Domek w którym miałam
okazję nocować miał akurat okno na las, leżąc sobie na wygodnym łóżku mogłam podziwiać grę świateł
i taniec drzew poruszanych wiatrem. Dla kogoś kochającego naturę - bajka. Bajkowe były również koty,
jeż truptający wieczorem po trawie, żaba skacząca po ścieżce nad ranem, czysty zapach lasu wibrujący w płucach.




Spotkanie Secrets of Beauty trwa trzy dni i to czas spędzony bardzo intensywnie. Już w dniu przyjazdu
odbyły się pierwsze warsztaty z marką  Pierre René - Fascynujący świat makijażu - klik. Mogliśmy poznać
całkiem spory asortyment firmy, porozmawiać o nowych trendach, między innymi modnym obecnie konturowaniem
za pomocą rozświetlacza i różu. Dużym plusem było poznanie samych produktów w akcji, czyli mówiąc
najprościej, nasze makijaże zostały zmyte i na ich miejsce powstały zupełnie nowe, wykonane kosmetykami
Pierre René. Z podkładów najbardziej sprawdził się u mnie Skin Balance, swoim kolorem zachwyciła mnie
pomadka o numerze 22, będę na nią polować, jakość i odcień REWELACJA. Dziewczyny zachwycały się też
cieniem, który można używać na wiele sposobów, również jako rozświetlacza, jeśli w makijażu potrzebny
jest akurat ciepły akcent na kościach policzkowych. Cień przywędrował ze mna do domu wraz z innymi cudami.







Sobota to cały dzień przeznaczony na spotkania z ciekawymi ludźmi, którzy z pasją opowiadają o tym
czym się zajmują na co dzień. Jako pierwsza wystąpiła przed nami Ania z Dermo Future Precision - klik -
Ania opowiadała głównie o zabiegu z użyciem mezorollera. Mikronakłucia pozwalają wniknąć znacznie głębiej
substancjom aktywnym, dzięki czemu skóra staje się ładniejsza znacznie szybciej niż przy tradycyjnej pielęgnacji.
Sam zabieg może nie należy do najprzyjemniejszych ale warto robić go regularnie, co jakiś czas. Trzeba też
pamiętać, żeby nie wybierać zbyt długich igieł, lepiej działać spokojnie i bezpiecznie. Efekty będa na pewno.
Dermo Future Precision obdarowało nas całkiem fajnym serum z witaminką C, w sam raz na jesień.
Pod koniec naszego spotkania mogliśmy też poznać produkt marki Spa Vintage Body Oil - klik - peeling XXL :)



Kolejna marka która pojawiła się na Secrets od Beauty to nowinka na rynku kosmetyków świeżych - ILUA.
Nie udało się jeszcze przedstawić nowości, która jest już na ostatniej prostej, ale samo spotkanie było i bez
tego ciekawe. Pani Magda Aleksandrowicz w ciekawy sposób przekazuje wiedzę na temat produktów fresh,
składników użytych w kremach Ilua, składników nadużywanych w kosmetykach drogeryjnych, tajnikach
samej produkcji... tu wywiązała się nawet dyskusja na temat mazideł robionych w domowym zaciszu.
Oczywistą sprawą jest, że każdy kto robi krem dla siebie będzie bronił go rękami i nogami, i ma do tego prawo.
Nie mniej jednak jako konsument wymagający najwyższej jakości nigdy nie sięgnę po tego typu produkty.
Choćbyśmy nie wiem jak się starali, dom nie jest dobrym miejscem produkcji, baaa, nawet laboratorium
nie jest w stanie dać 100% pewności co do higieniczności, o czym w jednym z wywiadów wspomina założycielka
innej firmy freshowej, która jest już na naszym rynku od kilku lat. Sama mówi tam, że jeżeli klientka zgłosi
do niej, że w kremie, mimo aktualnej daty ważności, widać nadpsucie, krem zostaje wymieniony na nowy.
Warto nadmienić, że wiele zagrożeń mikrobiologicznych nie jest widocznych gołym okiem. I to jest główny
powód, dla którego unikam kremów domowej roboty, ponieważ mimo wielu swoich zalet mają też wady,
dlatego też kompletnie nie widzę sensu udowadniania sobie, które kremy są lepsze. Używajmy tego na co
mamy ochotę, tego, co spełnia nasze osobiste wymagania jakościowe.



Kolejna porcja wiedzy przyszła od marki DERMAGLIN - klik -  Ewa przedstawiła nam maseczki w których
króluje glinka kambryjska, więcej o niej będzie już niedługo przy okazji postu, bo jak sami widzicie marka
zadbała o naszą domową pielęgnację od stóp do głów. Same maseczki kosztują niewiele, bo około 5,00 zł.
Można je kupić w sieci Rossmann, ostatnio była fajna promocja w Auchan, przy zakupie jednej druga za 1 gr.


Jeszcze przed przerwą obiadową zdążyliśmy zapoznać się z bogatą ofertą marki PLUS DLA SKÓRY - klik -
Kosmetyki można kupić tylko w wybranych aptekach. Podmiotem odpowiedzialnym za poszczególne elementy
są m. in.: Delia Cosmetics, Ziaja, FLOSLEK, Oceanic czy Beliso. Moją uwagę przykuła woda micelarna dla
skóry naczynkowej, może być całkiem fajna w użyciu, tutaj - klik - do składu, nie ideał, ale jest całkiem OK.


Po kilku godzinach siedzenia i słuchania przyszła pora na przerwę obiadową i czas na mały spacer po okolicy.





Esiaczek :) - klik
Po przerwie magia barw, zapachów i światła, innymi słowy Fabryka Świec Lightklik - Właściciel firmy,
pan Jacek Krzanowski, dał się poznać jako człowiek niezwykle sympatyczny, szczery, żyjący swoją pasją.
I to właśnie sposób w jaki opowiadał sprawił, że jego wystąpienie było najlepsze z całego spotkania SoB.
Mogliśmy poznać naprawdę szeroką ofertę firmy, m.in.: świece zapachowe w różnej wielkości słoikach,
tealighty, lampiony, świece rustic scented, świece votiv, everlasting... Ogromny wybór, każdy znajdzie coś
dla siebie, coś czym może udekorować przestrzeń wokół siebie. Mnie najbardziej spodobały się tealighty,
ponieważ ich przezroczyste ścianki dają o wiele więcej światła niż wersja aluminiowa. A lampiony? Cudo :)




Mój wosk o zapachu lasu :)


Przy okazji kilka zdjęć z wczorajszego wieczora... tysiące zniczy na cmenatrzu, prawdziwia magia.




Jeden, jedny znicz w kamionce :) 
Ostatnią prezentacją był TEST W CIEMNO przeprowadzony przez samego organizatora czyli Michała. Na czym
polegał? Ocenialiśmy pięć zawartości słoiczków. Na podstawie tego czy podobała nam się konsystencja, zapach
i działanie na dłoni wycenialiśmy kosmetyk. I co się okazało? Nie znając marki można było wyrzucić z portfela
jakieś 100,00 zł na krem, który w drogerii kupi się za dychę :) Pomysł bardzo mi się spodobał i brechtam do dziś
na wspomnienie kremu, który wyceniłam na jakieś 50,00 zł podczas gdy w promocji można go kupić za 8,00 zł. Lol :D


Ukoronowaniem dnia był grill na którym Margareta i Michał obchodzili swoje urodziny szczodrze obdarowując
gości tortem, przepysznym tak, że zjadłam dwa kawałki :) ach co to był za smak <3


Na spotkaniu Secrets of Beauty znalazło się jeszcze kilka cenionych przeze mnie firm. Bardzo ciałam, żeby
większe grono osób mogło poznać zupełnie nową firmę o cudnej nazwie HARMONIQUE - klik -
Znakomita część składów tych kosmetyków jest naturalna, natura została jednak podkręcona do granic
możliwości, dzięki czemu mamy piękne kolory i oszałamiające zapachy, jak sama właścicielka mówi - kosmetyk
ma sprawiać maksimum przyjemności. HARMONIQUE sprawia :) Mam nadzieję, że również Wam :)


Cieszę się również, że każdy z uczestników spotkania będzie miał okazję zapoznać się z dwoma świetnymi
produktami marki NOREL DR WILSZ - klik - , mowa tu o serii Renew Extreme z retinolem i wyjątkowo
aktywną i stabilną witaminą C. O Ascorbyl Tetraisopalmitate pisałam już w 2013 roku, wtedy to składnik ten
pojawił się w serum marki NOVA KOSMETYKI, w serii GO CRANBERRY - klik -  W 2015 Ascorbyl Tetraisopalmitate zagrało pierwsze skrzypce w Renew Extreme. Miałam okazję zużyć już całe opakowanie kremu oraz serum i muszę przyznać, że oba produkty dają duże zadowolenie jeśli chodzi o stan skóry. Cena i jakość idą w parze, brawo!


O uczestnikach Secrets of Beauty pamiętała też firma SYLVECO - klik - Mnie osobiście intrygował nowy płyn
do płukania ust, bo najzwyczajniej w świecie marzyłam o naturalnej alternatywie dla droższego płynu jaki
miałam okazję używać i bingo :) Jest miłość i przyjazna cena, czego chcieć więcej :)


Wielkim nieobecnym ale podobno dającym się poznać dzięki wysyłce była marka Honey Therapy - klik -
Mam nadzieję, że kiedy już dojdą do mnie te specyfiki będę zachwycona, na razie zachwycam się stroną :)

Po raz kolejny o słodką atmosferę na spotkaniu zadbała firma MIESZKO - klik - i przyznaję się bez bicia, że raz
spróbowawszy ZOZOLI przepadłam jak kamień w wodę, pełne uzależnienie, ZOZOLE kupuję nawet na poczcie :D



Dobre chwile kończą się szybko ale jest już zapowiedź kolejnego, wiosennego spotknia. Mam nadzieję, że podczas
V edycji poznamy jeszcze więcej kosmetycznych nowinek, tajników pracy okołokosmetycznej, 
i że grono osób przedstawiajacych te tematy będzie równie profesjonalne, jak profesjonalne jest podejście Michała
do organizacji tego  wyjątkowego spotkania blogerów urodowych. Dziękuję za cudownie spędzony czas.

Pozdrawiam serdecznie Marlenę, z którą dane mi było nocować w jednym pokoju :) Zajrzyjcie na bloga - klik -
Dziękuję pięknie Małgosi - klik - za przecudowny spacer piechotką nad wieczorne morze (i zabawę w dziwne ujęcia ;)
Dziękuję również Monice - klik - za ludzkie udokumentowanie mej osoby :) z ową boską szminką w kolorze 22 <3


26 komentarzy:

  1. Ale piekny ten ośrodek, dodam do swojej bazy na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest klimat :) Do morza trzeba się kawałek przejść ale warto :)

      Usuń
  2. ale cudowny klimat mieliście, mnóstwo ciekawej wiedzy i nowinek kosmetycznych, a ja gapa nawet się nie zgłosiłam .... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawisz ten błąd wiosną, mam taką gorącą NADZIEJĘ :)

      Usuń
    2. zgłoszę się koniecznie, może się uda :-)

      Usuń
  3. Cudowne spotkanie, ech, znaleźć się tam razem z Wami - marzenie :) Kocham nasze morze i właściwie każdy sezon wakacyjny rozpoczynamy od Bałtyku :) A ZOZOLE to już w ogóle - uwielbiam :)
    Piękne zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się zgłosić na kolejne spotkanie, poszukiwane są blogi, które dają merytoryczną dawkę wiedzy :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Musiałabym zabrać ze sobą dwuletnią Oleńkę i opiekunkę dla niej w postaci niezastąpionej Babci :) ale spróbuję :)

      Usuń
    3. Do tej pory można było zabierać ze sobą babcie, dziadków, mężów i kochanków, myślę, że teraz też będzie można :D

      Usuń
  4. Już czekam z niecierpliwością na następne relacje. Dzięki Gosi miałam okazję zobaczyć was na żywo. Rewelacyjne uczucie móc Was podglądać i choć troszkę liznąć wiedzy do której miałyście dostęp :)
    Wykończyłam krem od Norel, ten hialuron plus. Rewelacja, przepadłam i przymierzam się do serii z kwasem migdałowym. Mam nadzieję, że też będzie dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałam sobie zainstalowac to ustrojstwo na telefonie ale się okazuje, że mój android jest za stary :D tak więc nie mam tej apki do podglądu, muszę zmienić telefon :) Z kwasem jeś świetna ale seria z witaminami jeszcze lepsza :)

      Usuń
  5. Jejku, to już równy miesiąc minął od SoB... a zanim się obejrzymy, będzie wiosenna edycja :)))))) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czas leci nieubłaganie. Wiosna będzie BOSKA :D

      Usuń
    2. To już miesiąc?? Zleciało strasznie szybko

      Usuń
  6. Na wiosnę to nie, bo będę świeżo upieczoną matką :D Ale na jeszcze kolejną edycję na pewno się zgłoszę :) Aż miło patrzeć na zdjęcia- na pewno mega spędzony czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magia 😍 Ty to potrafisz wskrzesac magię z każdego,nawet najmniejszego ognika :-) Spacery z Tobą są wyjątkowe..tęsknię..
    SoB są najlepsze! tak jak piszesz . CI ludzie w Tym miejscu..człowiek wraca jak błyszcząca żarówka.. Tyle energii ze może pół świata obdzielic 💗💗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na kolejne spotkanie i kolejne spacery :) jeszcze tyle kadrów przed nami ;D <3 <3 <3

      Usuń
  8. Zakwaterowanie - magia. Mimo tego, że dobrze żyje mi się w mieście, uwielbiam wyjazdy w takie okolice. Można odetchnąć i nacieszyć oczy cudami natury.:)
    Płyn do płukania ust od Sylveco też mnie ciekawił. Nie lubię mocnych, chemicznych smaków. A tutaj mamy coś innego.;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie odwrotnie, ja do miasta lubię wpadać - na chwilkę :) Płyn jest świetny, nie dość że działa jak należy to jeszcze smak ma przyjemny bardzo :) słodki taki :)

      Usuń
  9. Świetne fotki, zwłaszcza ta jedna z Tobą przy balustradzie, przepięknie wyglądasz. Pozdrowiłaś Marysię???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysia, jak to przy każdym spotkaniu, została pozdrowiona i wypieszczona za wsze czasy :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki