czwartek, 8 października 2015

Sen dla urody i rozsądek podczas zakupów.


Ile trzeba wydać kasy, żeby dobrze wyglądać? Niewiele, w zasadzie to nic nie trzeba wydawać...
Ile trzeba wydać kasy, żeby zdobyć życiową mądrość, że jakość ma znaczenie? Całe morze...

Bella Storia - klik
A`propos morza, wszędzie dobrze, ale w swoim łóżku najlepiej ;) Ostatnia wizyta mocno mi to uświadomiła.
Pozwólcie więc, że opowiem Wam dziś o urodzie, śnie, łóżku i pościeli. Będzie zabawnie, ale autentycznie
do bólu, mojego bólu rzecz jasna, o czym za moment ;)

Sen jest ważny. Każda kobieta, której zależy na tym, aby dobrze wyglądać powinna zwracać uwagę na to,
kiedy kładzie się spać i ile czasu trwa jej nieprzerywany niczym sen. Sieńce pod oczami, poszarzała cera
czy opuchnięte powieki są efektem zarywanych nocy. Korygujemy to wszelkiej maści specyfikami, co w moim
mniemaniu dodatkowo obciąża skórę, przez co jej stan jeszcze się pogarsza, słowem błędne koło.


Dobrze jest zasypiać przed północą. W okolicach tej godziny aktywuje się hormon wzrostu, który odpowiada
za odbudowę uszkodzonych tkanek (a uszkadzamy je nagminnie, choćby spacerując po słońcu bez filtra).
Dzięki tej aktywności nasza skóra pogrubia się, co jest istotne dla utrzymania młodzieńczego wyglądu. Inny
hormon, melatonina, spowalnia proces starzenia się, dodatkowo jest niezłym przeciwutleniaczem, więc na
efekty nie trzeba długo czekać. Głęboki sen nie kosztuje nic a jest jednym z najbardziej skutecznych kosmetyków
anty-aging. Szalenie ważne jest również to, w czym zasypiamy. I tu sama przekonałam się, że nie jest
łatwo znaleźć ideał. Głównie dlatego, że w sklepach dopada mnie czasem głupota :D Ale po kolei...

Na początku tego roku zapadła ostateczna decyzja o podziale naszego materaca. Zamiast jednego, wielkiego
kupiliśmy dwa małe. Takie rozwiązanie to gwarancja komfortowego snu, ale też wydatek na pościel podwaja się.
Dwa materace, dwie poduszki, dwie kołdry. Tak się fajnie złożyło, że w tym czasie pojawiły się w Biedronce
pościele w kolorze fioletowym (idealnie wpasowując się w potrzeby pokoju). Cena? 24,99 zł Materiał? Mikrofaza.
Pościel lekka i śliska. Po dwóch praniach fiolet wyblakł. Jak się pod tym spało? Jak pod folią. Jakoś snu? Żenująco niska.
Dwa komplety pościeli do kosza, czyli pierwsze 50,00 zł wydane bez sensu. Ale to jeszcze nic.


Gdzieś pod koniec stycznia baba (czyli ja) pojechała do Auchan. I co tam widzi? Piękne, cudowne wzory
pościeli za całe 14,99 zł. Niby taniej niż w Biedronce, ale materiał wydawał się o wiele milszy. Baba stoi
przy koszach z pościelą, grzebie w nich jak kura pazurem, szuka pościeli do pary. Rozum mówi, będzie lipa,
serce uśmiecha się na widok kolorów. Nagle babie odcina się myślenie. Kupuje 4 komplety, dwa na zmianę.
Na pierwszy ogień idzie przepięknej urody szaro-biała pościel z elementem wielkich, różowych kwiatów.
Baba idzie do łóżka z książką w ręce, ubrana w białą koszulę nocną. Czyta do pierwszego przymknięcia powiek.
Zasypia. Rano się budzi. Sięga po książkę, patrzy... cały "dół" książki w kolorze różowym O.O Baba wstaje.
Zaraz, zaraz. Jaka koszula była wieczorem? Biała. To czemu k***a w lusterku jest RÓŻOWA??? !!!

Podsumowując. Nie chcę wiedzieć ile chemii wlazło mi przez skórę do środka, ale patrząc na książkę i koszulę
była to niezła dawka. 60,00 zł poleciało do kosza a ja poleciałam do Tesco po nową pościel.


I powiedziałam sobie BASTA. Poniżej 50,00 zł nie kupuję. Kupiłam więc za 79,99 zł (w promocji, normalnie
cena była wyższa o 20,00 zł). 2x79,99 zł to już sporo, ale czy to gwarantuje jakość? Pościel była śliczna.
Czarno-biała, bawełniana, oddychająca, ładnie wykończona wewnątrz, obszyta na ostatni guzik. Niby OK, ale
po dwóch praniach na czarnych elementach odcinały się białe przetarcia, co nie wyglądało elegancko. Po
dwóch miesiącach używania białe kawałki pościeli miały lekko szarawy odcień. Nie ładnie to wyglądało.

I co byście zrobili na moim miejscu? Ja postanowiłam dać szansę kolejnej pościeli. Przecież w końcu
ktoś musi produkować DOBRE GATUNKOWO ubranka na moją kołderkę. Jedno słowo - BELLASTORIA.PL
Jak ja zobaczyłam te wzory to znowu mi myślenie odcięło :D Przepiękne kolory, ciekawe połączenia.
W sypialni to właśnie pościel stanowi największy element dekoracyjny więc wzory trzeba dobierać z rozwagą.
Ja postawiłam na prostotę, elementy roślinne i odrobinę fioletu pasującego mi do pokoju. I całkiem nowy
dla mnie materiał, satyna bawełniana. Cena kompletu o rozmiarach 160x200 to 125,00 zł, x2 oczywiście.

I cóż ja mogę powiedzieć. Przede wszystkim pościel prezentuje się jeszcze ładniej niż na zdjęciu katalogowym,
zdjęcie - tutaj klik - co już samo w sobie jest wyczynem nie lada, bo zazwyczaj jest odwrotnie :) Drugą
istotną kwestią jest CZAS. Zawzięcie używałam jej, prałam, używałam, prałam... i tak przez trzy miesiące.
Z premedytacją tak długo, żeby przekonać się, czy POLSKI PRODUKT, za który płaci się nie małe pieniądze,
jest w stanie zadowolić takiego zawiedzionego klienta jakim byłam. I wiecie co? Po trzech miesiącach używania
pościel wygląda jak w dniu zakupu. I żeby nie było, szalałam z temperaturą, zalecana 40 stopni była nie raz,
i nie dwa przekraczana. I nic. Biel jest biała, fiolety fioletowe, żadnych przetarć ani wyblaknięć. Poza tym
materiał - bajka. Jestem zakochana w bawełnianej satynie, jest o wiele ładniejsza niż bawełna, szybciej schnie,
jest przyjemna w dotyku a zasypianie w niej to rozkosz. W upalne dni była przyjemnie chłodna.  Teraz też
jest w niej ciepło, bardzo szybko się ogrzewa i trzyma odpowiednią temperaturę. Z całą odpowiedzialnością
mogę powiedzieć, że teraz mój sen to prawdziwe antidotum na zmarszczki :) Ale zanim do tego doszłam
wywaliłam kupę kasy. Nie powtarzajcie tego. JAKOŚĆ musi kosztować, warto w nią inwestować.

Dobrej nocy Wam życzę <3


51 komentarzy:

  1. Ooo nieźle, hehe :) Ja takich problemów z pościelą na szczęście nie miałam :) Co do snu to całkowita racja. Mam jeszcze wrażenie, że długie siedzenie przed komputerem nie wpływa zbyt dobrze na wygląd okolic oczu. Ale to może tylko tak mi się wydaje? Ja mam problem, bo często gęsto chcę iść wcześniej spać, ale Mój Najdroższy nie może usnąć i ogląda TV. A ja przy TV średnio zasnę.. Ale czasem udaje mi się postawić na swoim ;) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że siedzenie przed komputerem nie wpływa dobrze na oczy i ich okolicę, dobrze Ci się wydaje :) Wywalcie telewizor z sypialni, u mnie już go nie ma, pełnia szczęścia :)

      Usuń
  2. Pościel śliczna, ale kocio wygrywa :-) Moja ulubiona pościel jest bawełniana i ma chyba z 15 lat. Kupy się trzyma chyba tylko siłą woli :)
    Niestety jakość mojego snu poprawi się dopiero jak pójdę na emeryturę, lub się przebranżowię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonifacy to zawsze zrobi show ;) To u mojej Babci znajduję takie pościele. O dziwo, większość trzyma się całkiem nieźle, ale to inne czasy, inna jakość :)

      Usuń
    2. Na dokładkę Bonifacy, przepadłam!!!! Fan club zakładaj ;)

      Usuń
  3. Współczuję sytułacii z pościelą, niestety teraz trudno trafić na dobrą pościel. Ja jednak wolę jej nie zamawiać przez internet, wolę jak to baba pomacać i sprawdzić materiał przed zakupem. No i wygodny materac to podstawa ! Od kiedy śpię na swoim o wiele lepiej się czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ten konkretny wzór daję sobie głowę uciąć :) A materace to oddzielna sprawa, też szalenie istotna. Właśnie w tej kwestii szukam ideału :)

      Usuń
  4. Znam Twój ból. Pamiętam pościel z Reala, która po 2 praniach z kory stała się foliową, śliską pseudo-poszewką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powiem więcej, w życiu już nie kupię pościeli w sklepie ze spożywką, bo mam dość zasilania śmietnika swoją kasą.

      Usuń
  5. Hehehehe mocna histerYjka :)) ale zgadzam się z Tobą jest problem żeby dostać ładną i dobrą gatunkowo pościel . Ta na zdjęciu jest przepiękna i idealnie wpasowuje się w mój gust :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zwrócić uwagę na Darymex, jeśli inne produkty są tak dobre jakościowo to mamy PEREŁKĘ :)

      Usuń
  6. Sen - przynajmniej 8 godzin. Staram się robić wszystko, żeby to spełnić. Choćby się paliło, muszę wyspać. Ze swoją pościelą nie mam na szczęście problemów. Teraz leżę pod pościelą z Lidla. Ładne wzorki, piżamy mi nie pofarbowała. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu, ale jestem zdania, że nie zawsze wyższa cena = lepsza jakość. Trzeba dobrze trafić. Ja nigdy nie miałam takich przygód.:)
    Kocurka dają w pakiecie.;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godziny to już kwestia indywidualna, kiedyś spano na dwa razy ;) ale to inna opowieść :) Ja coraz częściej przekonuję się, że jednak wyższa cena i pochodzenie produktu gwarantują pewien komfort :) i przede wszystkim jest oszczędność kasy :) Kocurka nie dodają, kocurka można znaleźć na ulicy :)

      Usuń
  7. Ja pościel z Biedronki dostałam kiedyś w prezencie i to była totalna porażka. Cały wzór a raczej plamy po nim zostały na poduszkach. Wyglądały jakby spleśniały. Ja teraz kupuje pościel z Ikea albo Home&You. Porządne i piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo TOTALNA, ja już nigdy więcej, choćbym zobaczyła pościel w szare, kocie łapki (poluję na taką :D) Ikea jest dobra w meblach, pościele zostawiam firmom specjalizującym się w ich robieniu :)

      Usuń
  8. Po kilku fatalnych kompletach pościeli za 25 zł... dałam sobie spokój. W prezencie dostałam uroczą pościel z elementami w kolorze bieli, różu i czerni... i co? Rok mija, pościel kilkukrotnie gościła w moim łóżku (huhu!) a dalej wygląda perfekcyjnie. Zero mechacenia, nie trzeba prać jej w wysokiej temperaturze i jest wciąż tak samo mięciutka. Teraz już wiem, że jeżeli o pościel chodzi, to trzeba wybierać tę najlepszą - tak jak ukochanego, który z nami pod tą pościelą śpi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym tego nie ujęła, jeśli chodzi o partnera :D <3 :*

      Usuń
  9. Święte słowa - sen najlepszym kosmetykiem wszech czasów :) Przez moment myślałam, że oglądam na zdjęciach swoje łóżko - mam bardzo podobną pościel i czarnego Księcia wylegującego się na niej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kobieta kameleon, budzi się w innym kolorze. Może taki był zamiar producenta?:) I nawet w kwestii pościeli Biedronka bije na mordę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To tak samo jak z dobrej jakości ubraniami czy kosmetykami, nie ma co kupować badziewia :) ja kiedyś kupiłam pościel wysokiej jakości za nieduże pieniądze w sklepie KDC, który niestety zlikwidowali...:/ teraz się czaję, by wypróbować pościel z IKEA, znajoma miała i była bardzo zadowolona (choć tam też różnie bywa)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale czasem Ci się wydaje, że coś oszukasz, niby oszczędzisz... a jednak nie :)

      Usuń
  12. Bardzo na czasie artykuł, właśnie zastanawiam się nad jakąś ładną, jasną pościelą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłam w czasie :) Masz więc w czym wybierać :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy artykuł :) ja ostatnio kupuję pościel albo w Home&you albo w Ikei i jestem z tych kompletów bardzo zadowolona, a już kilka razy były prane. Zwracam uwagę, aby był to materiał 100% satyna lub satyna bawełniana i mam pewność, że pieniążki nie pójdą na marne. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na komentarze, te dwa miejsca wiodą prym :) Może kiedyś będąc w Ikea skusze się na coś :)

      Usuń
  14. Na tych kompletach, które barwią jest zazwyczaj napisane, żeby wyprać przed pierwszym użyciem i zazwyczaj tak robię odkąd raz obudziłam się niebieska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smerf :) choć wtedy chyba raczej nie było Ci do śmiechu :) coś o tym wiem :)

      Usuń
  15. Dobrze, że wreszcie znalazłaś swój ideał. Pościel jest piękna

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyry traci 2 razy- ja nieraz też się tak nacięłam, bo chciałam zaoszczędzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej jest to kwestia bezmyślności :) często jak coś zobaczę to kupuję a potem się zastanawiam ;)

      Usuń
  17. Aż takich przygód z pościelą nie miałam, ale muszę wybierać te z delikatniejszych materiałów. Mam tak wrażliwą cerę, że przy niektórych poszewkach potrafiłam rano obudzić się z podrażnioną skórą na policzku od poduszki.
    A chytry niestety faktycznie dwa razy traci. Ja ostatnio tak chciałam zaoszczędzić i kupiłam lampkę na biurko z biedronki, po włączeniu okazało się, że klosz jest z tak przezroczystego materiału, że żarówka razi w oczy. Na lampkę nocną może by się nadał, ale nie na biurkową do pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczeście dwie lampy z Biedry się sprawdziły, stoją, świecą, ale też nie jest to jakość najwyższa :) Do takiej wrażliwej cery może coś z jedwabiu? Choćby sama podusza :)

      Usuń
  18. Gratuluję Ci wytrwałości. Uczmy się na błędach! W końcu sen do kawał naszego życia. Niezwykła lekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dlatego właśnie ku przestrodze opisałam zajście ;) bo najlepiej uczyć się na błędach bliźniego :)

      Usuń
  19. Ja też kiedyś kupiłam taką pościel tandetną ale w Jysk. Była kolorowa do pierwszego prania.
    Prałam w żelu i w 40 stopniach, od tamtej pory już nie kuszą mnie pościele po 30 zł ;) Koszulek na szczęście nie barwiła.
    Dobrze, że kot czarny bo jego też byś przemalowała ;) haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrej jakości pościele są w Lidlu, cena około 70 zł.
      Teraz od 15 pazdziernika będą fajne wzory, spodobała mi się z reniferami i pójdę ją obejrzeć, mam ochotę na świąteczny wzór.
      Pościele będą z flaneli, trzeba lubić. Wg mnie są przyjemne i cieplutkie :)

      Usuń
    2. W Jysk też mnie czasem coś kusi, ale wiem, ze to wielki, swiatowy dyskont i na czymś kasę musi zarabiać, najczęściej jest to koszt jakościowy.

      Faktycznie, dobrze, że kot czarny ;D
      Lidla omijam bo tam się cuda wianki dzieją :D

      Usuń
  20. Twoja historia, w dążeniu do kupienia dobrej pościeli jest naprawdę ciekawa, i z perspektywy czasu na pewno śmieszna ;), ale z tym różem nie wytrzymałabym i chyba pobiegłabym z reklamacją do sklepu.... Od bardzo dawna jestem wierna własnie bawełnianej satynie - taka pościel jest dla mnie idealna <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam tak zrobić, ale jak się wkurzam to nie myślę, podobnie jak podczas zakupów :D Wywaliłam i już, nie wracam do tematu :) Bawełniana satyna to dla mnie odkrycie, do tej pory cokolwiek z satyną kojarzyłam raczej mało przychylnie.

      Usuń
  21. Ostatnio moja siostra kupiła z chłopakiem pościel biało-niebieską, wstali cali niebiescy jak kosmici :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Od x lat kupuję pościel, materace i poduszki w Ikea i nigdy się nie zawiodłam. Ale preferuje jeden konkretny model, który niestety ma niewielki wybór kolorów. Pewnie dlatego mam 3 takie same komplety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I obyś się nie zawiodła, dobrze jest mieć sprawdzone rzeczy, swego czasu miałam tak ze stanikiem Triumpha, kupowałam zawsze ten sam model :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki