wtorek, 1 września 2015

Jak zmyć trwałą pomadkę? WIBO Million Dollar Lips


Nie wiem jak Wy ale ja wręcz nienawidzę (na równi z brokatowymi lakierami) zmywać trwałej pomadki.
Wszystko jest fajne do momentu demakijażu, kiedy to zwykłe micele, a nawet niektóre dwufazówki po prostu
nie dawały rady. Trzeba się było mocno naszarpać wacikiem by w końcu niemal zedrzeć taką szminkę.


A można pozbyć się jej całkiem łatwo, w dodatku wykonując czynność zmywania pielęgnujemy usta.
Ale zanim opowiem Wam jaki mam na to sposób, słów kilka o MILLION DOLLAR LIPS, matowej pomadce
z długotrwałą formułą. Producent zapewnia stan idealny przez 4 godziny. Tak jest, a czasem nawet dłużej,
o ile - i tu ważna kwestia - nałożymy bardzo cieniutką warstwę. Zbyt gruba warstwa pęka w załamaniach warg.
I tutaj zaczyna się sztuka makijażu, bo tak idealnie zdołałam nałożyć tylko kilka razy :D Ale cóż, nie stresuję się :)


MILLION DOLLAR LIPS ma ładne opakowanie, przyjemną konsystencję, piękne kolory i cudny mat.
Jest trwała czyli w 100% spełnia obietnice producenta. Przyjemna jest również cena, bo kosztuje 9,99 zł
O ile LIP LACQUER zawiódł mnie totalnie  tak MILLION DOLLAR LIPS  obroniła honor Wibo :)

WIBO Million Dollar Lips Nr 2
WIBO Million Dollar Lips Nr 1
Wcześniej używałam Odylique Organic Coconut Candy Scrub, niebiański, kokosowy peelig do ciała,
który można zjeść :) Idealnie rozpuszczał trwałą pomadkę i zostawiał pięknie nawilżone usta. Teraz używam
genialnego, podkreślam - GENIALNEGO - peelingu do twarzy od NACOMI, konkretnie ten z olejem Inca Inchi
i kakaowcem. O tych peelingach opowiem więcej w tym tygodniu (a nawet dwa rozdam Wam).


Niewielką ilosć peelingu nakładam na usta i zaczynam masaż. Kosmetyk zawiera naturalne oleje i korund,
jest delikatny i ostry JEDNOCZEŚNIE, ale co ważne, nie podrażnia ust. Masujemy chwilę, pomadka się rozpuszcza,
kolor ścieramy chusteczką, wszystko to robimy delikatnie więc już nie ma tego niemiłego 
tarmoszenia swojej skóry.
Po usunięciu koloru wykonuję jeszcze jeden krótki masaż i proszę bardzo. 
Otrzymuję cudownie gładkie, jędrne, nawilżone, ukrwione usta które wyglądają jak One Million Dollar ;) Bez Million Dollar ;D


44 komentarze:

  1. Million dolar nr 1 świetny kolorek, kurcze jeszcze nigdy nie miałam pomadki, z którą byłby problem w trakcie demakijażu. Muszę to naprawić. Peelingiem czuję się zaciekawiona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już kilka, najgorzej wspominam Max Factor, to znaczy ona się trzymała na maxa :D

      Usuń
    2. Ale w sumie to chyba dobrze jest mieć taką pomadkę, której nie trzeba nakładać co chwilę. Zwłaszcza, że peeling zacnym się wydaje.
      Max Factor powiadasz; )

      Usuń
  2. Boję się korundu na twarzy z uwagi na naczynka ale i tak jestem ciekawa...
    Śliczny jest ten pierwszy kolorek pomadki...ja oporne micelem zmywam ale nie lubię bo potem gorycz czuć na ustach. Wolę olejek zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie używam, np. peeling z Sylveco z korundem był za ostry, ten jest idealny, nie wiem jak oni to zrobili ale zrobili to :D
      Olejki sprawdzają się najlepiej, dlatego ja tak lubiłam stosować kokosowy peeling, był niesamowicie smaczny :)

      Usuń
    2. A to w takim razie warto się mu przyjrzeć z bliży ..bo brakuje mi lekkiego drapanka na twarzy, nie powiem ;)
      Kokosowy musiał być f a n t a s t y c z n y :))

      Usuń
    3. A ten jest o tyle fajny, że w kontakcie z wodą zmienia się w olejek myjący, takie kosmetyki robią :)

      Usuń
  3. Tu mnie zaskoczyłaś - jeszcze nie miałam takiej szminki, żeby micel sobie nie poradził. Zwykle to właśnie trwałość pozostawia wiele do życzenia, a tu proszę taka niespodzianka, aż chyba kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup Miliona :D Zobaczysz jak to jest z nim i micelem :)

      Usuń
  4. Angel, przybyłaś w samą porę z tym wpisem! W ostatni czwartek wymalowałam się tintem z Bell, fajny kolorek, oczywiście przesadziłam z warstwą ( :D ), od 7 rano do 10 wytrzymał na ustach i... gdy wybierałam się do pracy i próbowałam go zmyć nastała katastrofa. Tarłam, wycierałam - nawet tonikiem próbowałam, który wypalił mi usteczka. Jako że peeling kokosowy akurat mi się skończył a został tylko pomarańczowy - spróbowałam nim, Niewiele to jednak pomogło - był zbyt delikatny. Czekam więc niecierpliwie na wpis o peelingu Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłam w CZAS :D Miałam Bell, cudowną fuksję <3, mega mocna była, i wystarczyła cieniutka warstwa. Próbowałam inne kolory z Bell już nie były takie czadowe.

      Usuń
  5. Pierwsza śliczna ;) Tego sposobu nie znałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj kolejnym razem, świetny zabieg pielęgnacyjny, bo po takich pomadkach usta czasem się przesuszają, olejkowe peelingi działają cuda :)

      Usuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej pomadce :) Będę musiała przetestować, bo rzadko kiedy można znaleźć trwałą szminkę a zwłaszcza w tej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko potrzebujesz czegoś trwałego to polecam, tylko pamiętaj - cieniutka warstwa ;)

      Usuń
  7. Fajny patent, chociaż u mnie nawet bardzo trwałe pomadki szybko znikają z ust. Taki niby trwały Lip finity od Maxa Factora zniknał mi z ust już w połowie wesela :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty :) Max Factora nie mogłam domyć za Chiny Ludowe :)

      Usuń
  8. Zakochałam się w kolorze nr 1 <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta pomadka to mój ulubiony produkt Wibo, zaraz po żelu do brwi:)
    Zapraszam również do mnie, 200 obs i ruszam z rozdaniem KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, żelu nie próbowałam ale teraz kupię skoro zachwalasz :)

      Usuń
  10. Te pomadki to ja muszę wypróbować skoro takie trwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że już wszyscy je wypróbowali :) bo to nowość nie jest przecież :D

      Usuń
  11. Mam z tej serii nr 1 i 3, całkiem fajne są :) ja je zmywam płynem do demakijażu oczu takim dwufazowym z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się uprze to można ale ja tego nie lubię, czasem dostaje się coś do ust i nie jest przyjemnie, z olejkowymi peelingami nie ma takiej opcji :)

      Usuń
  12. Nie miałam nigdy tak trwałej pomadki na sobie, aby mieć problem z jej zmyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie potrzebowałaś takiej, ja też nie używam jej za często, wolę tradycyjne, takie co to zjada się po godzinie, dwóch :)

      Usuń
  13. Muszę spróbować, mam kilka pomadek, które muszę wykruszać z ust, bo niczym nie można ich zmyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym właśnie mowa, teraz żadnego wykruszania, rozpuszczaj :)))) jest o wiele przyjemniej :)

      Usuń
  14. No powiem,że bardzo ciekawy wynalazek :) Nigdy nie próbowałam trwałych pomadek, czas to zmienić i nadrobić a potem się męczyć ze zmyciem haha ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to męczyć :DDDD przecież olejkowy peeling zmywa to raz dwa :)

      Usuń
  15. Miałam ochotę na jakąś pomadkę Wibo z tej serii ale ostatecznie żadnej nie kupiłam. Muszę chyba jednak wybrać się na małe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej poczekać do promocji, kiedyś znowu musi się pojawić -50 % :D

      Usuń
  16. Idę do sklepu po tę pomadkę.;D Akurat chciałam coś takiego. Mam tint chyba z Maybelline. Uwielbiam go za to, że mogę stopniować kolor, ale specjalnie trwały nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie miałam, miałam tinta z Bell ale tylko fuksja była mocna i trwała, inne kolory do dupy :)

      Usuń
  17. Nr 1 ma genialny kolor. Przyznam sie, że wiele razy przechodziłam obok półki Wibo i nie zwróciłam uwagi na tą szminkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. WIBO Million Dollar Lips Nr 2 ma cudny kolor. Ja w sumie jeśli zdarzy mi się taka oporna pomadka, co się jeszcze resztkami trzyma po demakijażu, to się ze wstydem muszę przyznać, ale ją po prostu zostawiam, smaruje tylko jakimś nawilżającym balsamem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D no też można, bo nie ma się co stresować pomadką :) Balsam działa troszkę podobnie jak olejowy peeling :)

      Usuń
  19. u mnie akurat te pomadki nie są trwałe, ale za to Lovely Extra Lasting jest mega trwała i niczym jej nie da się ruszyć, jedynie balsam do ust, wazelina lub coś takiego ją zmywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Idąc tym tropem olejek hydrofilowy też powinien dać radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien, choć będzie delikatniej i nieco wolniej :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki