niedziela, 16 sierpnia 2015

Profesjonalny zestaw regeneracyjny do włosów INDOLA INNOVA GLAMOROUS OIL


INDOLA INNOVA GLAMOROUS OIL to seria do kompleksowej regeneracji struktury włosów suchych, zniszczonych
i rozdwajających się. Moje włosy są kręcone więc z natury suche dlatego zdecydowałam się na gamę tych produktów.


Powiem szczerze, że nie spodziewałam się cudów. Sama nie wiem dlaczego. Może mnie ceny zmyliły, ponieważ
INDOLA nie jest droga kiedy tak spojrzymy na przekrój cenowy produktów do pielęgnacji włosów, więc nie kusi
tak bardzo jak np. Davines czy MoroccanOil. Tak to już czasem głupio wychodzi, że wzdychamy do 
górnych
półek a pod nosem, na wysokości wzroku, w zasięgu ręki mamy coś równie dobrego jak nie lepszego.

Mój zestaw składa się z szamponu, maski oraz olejku. Wszystkie kosmetyki, pewnie z racji tego, że zawierają
złoto Maroka czyli olej arganowy, utrzymane są w złotej kolorystyce, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz.


SZAMPON zaskoczył mnie konsystencją. Byłam pewna, że będzie to ciężkie, perliste mazidło a tymczasem
okazało się, że w środku jest dość lejący, pomarańczowo-złoty płyn, którego niewielka ilość wystarczy do
umycia bujnej czupryny. Szampon dobrze się pieni, bardzo ładnie pachnie a jego formuła nie podrażnia mi
skóry głowy. Szampon zawiera SLS więc jest typowym szamponem dobrze oczyszczającym. Kompozycja
składników nie powoduje wysuszenia, puszenia ani podrażnienia. Włosy nie plączą się i są miękkie po umyciu.


MASKA DO WŁOSÓW na samym początu nie sprawiła dobrego wrażenia. Mimo zakręcenia trochę się jej ulało,
innymi słowy słoik nieco się upaprał podczas podróży. Ale oceniamy działanie. Indola Glamorous Oil maska do włosów
to preparat, który odbuduje ich strukturę i efektywnie je wzmocni. Dodatkowo doda im blasku, witalności i sprawi,
że będą jedwabiście miękkie. Innowacyjna formuła wzbogacona została o olejki: arganowy, marula, olejek z oliwek,
które działają na włosy od wewnątrz. Dzięki temu staną się nawilżone i błyszczące, a końcówki przestaną się rozdwajać.
Indola Glamorous Oil maskę do włosów powinno stosować się raz na tydzień. 


Nauczona doświadczeniem nie przesadzałam z ilością maski. Raz na tydzień w zupełności wystarczy, włosy po zastosowaniu są bardzo miękkie i pięknie pachnące, a fale widoczne i sprężyste. Maska ma oczywiście
złoty kolor, który połyskuje dzięki zawartości miki. Plusem jest to, że można ją trzymać na głowie jedną minutę,
można też dłużej, ale osobiście ostatnio preferuję ten krótszy odcinek czasowy.


Największe wrażenie zrobił na mnie OLEJEK DO WŁOSÓW. Trochę się obawiałam, że będzie to coś, co bardzo
obciąży włosy. Miałam już sporo podobnych produktów i nie każda mieszanka silikonów z olejami wychodziła
mi na dobre. W tym przypadku jest po prostu PRZEPIĘKNIE. Doskonale wyważona ilość silikonu i olejów,
a oleje stanowią zacną część tego cuda. Cieszy fakt, że występuje tu popularny ostatnio olej marula i jest on
wyżej niż tak już powszechny olej arganowy. Mieszanka nie zawiera mocno alergennej końcówki zapachowej
a barwnik to naturalny beta karoten. Olejek wygładza i nabłyszcza włosy bez obciążania ich. Można go stosować
zaraz po umyciu, można też nałożyć przed suszeniem na lekko wilgotne włosy, lub do zabezpieczania
końcówek na sucho. To co dla mnie istotne to fakt, że mamy tu realną pielęgnację, a nie tylko małe silikonowe
oszustwo. Regularnie stosowany olejek przyczynia się do poprawy stanu owłosienia, co zauważyłam na sobie.
Cały zestaw można kupić w cenie około 80,00 zł co jak na pielęgnację profesjonalną nie jest wygórowaną ceną.


A teraz, zgodnie z poniedziałkową zapowiedzią, obiecany konkurs i aż 3 ZESTAWY GLAMOROUS OIL dla Was.

1. Organizator: www.kosmetykibeztajemnic.pl & Indola Polska
2. Czas trwania:  16.08.2015 - 30.08.2015 godz. 23.59.
3. Nagroda: 3 zestawy GLAMOROUS OIL: szampon, maska, olejek do włosów.
4. Wyniki: 31.08.2015
5. Wysyłka odbywa się na terenie Polski.

6. Aby wziąć udział w rozdaniu należy:
           - Być publicznym obserwatorem www.kosmetykibeztajemnic.pl (sprawdzam)
           - Polubić profil Indola Polska na Facebooku - klik -
           - Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie: jaki olejek zafundował Twoim włosom efekt WOW. (Podaj też rodzaj włosów).

W rozdaniu biorą udział osoby pełnoletnie, niepełnoletnim potrzebna jest zgoda rodziców.
7. Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



Skład Olejku GLAMOROUS OIL

1. Cyclomethicone - bezwonna i bezbarwana mieszanina silikonów która jest idealną bazą dla kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nie ma żadnych właściwości nawilżających. Bardzo szybko wyparowuje. W połączeniu z innymi składnikami pozostawia uczucie jedwabistości na skórze.

2. Dimethiconol - niezwykle elastyczny polimer odporny na czynniki zewnętrzne. Silikon ten jest także wyjątkowo odporny na temperatury. Dzięki tej stabilności chroni skórę lub włosy przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych. Zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni. Łatwo zmywalny łagodnymi srodkami myjącymi.

3. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

4. Octocrylene - jedyny filtr chemiczny tolerowany w kosmetykach naturalnych. Jest fotostabilny, nie przenika do krwioobiegu i nie działa hormonalnie na organizm jak spora grupa innych filtów chemicznych.

5. Parfum - substancje zapachowe.

6. Sclerocarya Birrea Seed Oil - olej marula, silnie nawilżajacy olej afrykański. Odporny na utlenianie i bardzo stabilny. Olej Marula jest bogaty w witaminę E, antyoxydanty, kwas oleinowy. Szybko wchłania się przez skórę. Użyty w produktach do włosów dodaje blasku i wygładza.

7. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania. Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek. Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.

8. Prunus Armeniaca Kernel Oil - olej z moreli otrzymywany jest przez wyciskanie pestek. Zawiera kwas olejowy, kwas linolowy i palmitynowy, NNKT oraz witaminę A. Ma on lekko żółty kolor i piękny marcepanowy zapach. Właściwiości oleju z moreli to głębokie nawilżanie i odżywianie skóry, ściąganie rozszerzonych porów. Stosowany przez osoby o  starzejącej się skórze poprawia jędrność, elastyczność, napięcie. Inną właściwością tego kosmetyku jest zapobieganie powstawania zmarszczek. Pięknie wygładza włosy.

9. Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej z nasion makadamii, zawiera kwasy nienasycone: 57% kwasu olejowego, 25% kwasu oleopalmitynowy, 15% nasyconych kwasów tłuszczowych, jest bogaty w witaminy A, B, E oraz składniki mineralne. Wymiatacz wolnch rodników. Odpowiedni dla każdej cery ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej. Kwas oleopalmitynowy ochrania skórę w ten sam sposób jak sebum wytwarzany przez skórę człowieka. Olej dobrze się wmasowuje, szybko wchłania, działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco, poprawia wygląd skóry.

10. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak. Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B. Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go w ciemnym miejscu.

11. Olea Europaea Fruit Oil -  olej z oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E). Idealna do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

12. Sesamum Indicum Seed Oil -  olej sezamowy, przeznaczonych dla skóry suchej, mieszanej, dojrzałej, źle ukrwionej i wrażliwej. Używany także w kosmetykach
przeciwsłonecznych (posiada naturalny faktor ochronny przed słońcem ok. 3-4), w preparatach do pielęgnacji suchych włosów i suchej skóry głowy. Reguluje pracę gruczołów łojowych, działa oczyszczająco, odtruwająco i rozgrzewająco.

14. Linalool - składnik kompozycji zapachowej (woń konwaliowa).

15. Hexyl Salicylate - substancja zapachowa o woni kwiatowej z nutą owocową, w tle zieloną.

16. Anise Alcohol - alkohol anyżowy, składnik substancji zapachowej.

17. CI 40800 - barwnik, beta karoten, naturalna substancja przeciwutleniająca, występująca m.in. w marchwi. Często otrzymywany syntetycznie.

38 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś jedną maskę z tej firmy i spisała się całkiem, całkiem... taka w fioletowym opakowaniu :-) nawiasem- piękny lakier:-D
    Obs jako Ruda
    Lubię na fb jako: Zakątek Rudej
    Efekt wow? Tylko z olejkiem kokosowym :-) Mam długie, gęste, grube, farbowane włosy. Są niskoporowate.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję jako Sabi S.
    Like jako Sabi Si
    A olejek i efekt WOW to łopianowy z rycynowym :D nie dość, że baby hair pełno to i brak przetłuszczania się szybkiego co mnie totalnie do szału doprowadzało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba arganowy, lata świetlne temu;) ale pamiętam też jak w salonach fryzjerskich "sprzedawano" usługę nawilżania z użyciem oleju arganowego. Kropeleczka Biosilku kosztowała wtedy jakieś 20 złotych;) teraz, po porodzie nie mogę sobie w ogóle poradzić z wypadaniem włosów! To jest horror. Ja nie boję się o kocią sierść w domu, raczej o moje włosy, które są wszędzie, włącznie z garstkami mojej wdzięcznej Apolonii. Włosy mam normalne i dbam o nie a tu nic... Marazm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Efekt wow uzyskałam po mieszance olei firmy Baikal. Nie obciążały włosów, przestały wypadać, a na dokładkę masa baby hair się pokazała :) Włosy wedle mnie średnio porowe.
    Obserwuję jako Dobruśka Kalińska
    Na fb jako Dobrogniewa Kalińska

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuje i lubię jako Agnieszka Szydlarek-Koperska. Obecnie używam olejek z Loreal ( włosy suche), lecz efektu WOW jak na razie nie uzyskałam. Będę dalej szukać mojego złotego środka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję bloga pod własnym nazwiskiem - Iwona Grajkowska
    Pod tymże samym polubione mam oba FP na Facebooku.

    Co do olejku........nabyłam dawno temu w SPA w Ciechocinku olejek arganowy, ponoć oryginał......zapłaciłam bajońskie pieniądze, ale.......jest tego wart :)
    Niewielka buteleczka a wydajna, że ho, ho....
    Wprawdzie przeważnie używam go do wieczornej pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu ( - a jakie efekty !!!) ale wyeksperymentowałam go też na włosach.
    Stosuję go na włosy wprawdzie nie po każdym myciu, ale......daje znakomite efekty - włosy są zdrowsze, przede wszystkim końcówki - używam co dzień lokówki a to niezbyt dobrze działa na włosy,buuuuuu - ale jestem do niej od czterdziestu lat nierozerwalnie złączona - stąd zbawcza siła olejku arganowego bardzo w moim przypadku się przydaje.
    A jakie włosy?
    Raczej cienkie......przepalone lokówką.....masakra - stąd dobra kuracja by się przydała :)

    Pozdrawiam :)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę,w koszyku pewnego sklepu mam maskę Indola,ciut zwlekam z zakupem,bo kończę innej firmy i nie chcę robić zapasów,ale po tej ecenzji kupuję,bez względu na zapasy,olejek arganowy,to jest to,dla moich przesuszonych włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na moje delikatnie falowane włosy najlepiej działa olejek z pestek moreli z alterry :D po innych są obciążenie i tłuste, a po użyciu moreli nie musze ich nawet myć :D dla mnie to rewelacja!
    Obserwuje jako Miśka m. Na Facebooku jako Marta Czaińska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję jako: bird cherry
    Lubię jako: Bird Cherry
    Olej z pestek winogron - włosy falowane, wtedy-wysokoporowate.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję bloga jako Ola M
    Lubię na Fb jako Olga Mysłek
    Efekt wow spowodowal olejek z Isany, ale było to mega dawno temu. Muszę powrócić do olejków ponieważ po farbowaniu moje włosy zrobiły się. straszne. Włosy mam właśnie farbowane, długie i ogólnie bez życia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję bloga jako Joanna Skawińska ,lubię na FB pod tym samym nazwiskiem.Używam olejek z Garnier Fructis z owoców amli ,sceptycznie podeszłam do niego ale sprawdził się włosy stają się puszyste i miękkie.Mam długie farbowane ,cienkie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej jojoba :) Używałam już rożnych - arganowego, kokosowego, rycynowego, avokado, ale dopiero działaniem olejeku jojoba byłam zachwycona: moje włosy po nim pięknie się błyszczą, nie puszą się, nie tracą na objętości - po prostu rewelacja :) Włosy długie, niefarbowane, lekko kręcone na połowie długości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę przyjazna cena za taki zestaw :) Niestety moje włosy, a zwłaszcza skóra, bardzo nie lubią "złota Maroka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim hitem olejkowym co poprawiło stan moich włosów ( nawet znajomi to zauważyli ) był olejek do ciała Alterra - brzoza i pomarańcza.
    Niech nazwa nie myli do włosów też można. A są one średnio porowate i z tendencją do suchych końcówek :>
    Pozdrawiam włosomaniaczki :))

    OdpowiedzUsuń
  16. obserwuje jako gadulka
    arganowy - bo jest do wszystkiego a ja lubię miec minimum w łazience a maksymalne korzyści ;))
    włosy farbowane przesuszone włoskim słoncem

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję na FB oraz na blogu jako Dominika Jacewicz
    Odpowiadając na zadane pytanie efekt WOW zafundował mi eliksir wygładzająco-nawilżający Biovax, czyli olejki takie jak Argan, Makadamia, Kokos. Stosowałam go gdy farbowałam włosy co miesiąc i częściej używałam prostownicy, wtedy jego skuteczność była nieoceniona. Świetny zapach, fajna konsystencja a co ważne niska cena za dużą wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi dzisiaj fryzjer w jednym z salonów w Częstochowie nałożył produkty MoroccanOil - są świetne! te prezentują się też niczego sobie...olej marula zaczyna robić coraz wiekszą furorę, ciekawe, czy przebije arganowy... (u mnie czysty olej arganowy z Maroka totalnie się nie sprawdził +ten smród!, ale w połączeniu np. z migdałowym, całkiem spoko) :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia! :D

    Zapraszam do obserwacji http://forliveop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako: Eva Pe
    Lubię INDOLA na Fb jako : Lady in Black
    Jeśli mam być szczera, to jak narazie nie znalazłam olejku, który byłby idealny do moich włosów i który naprawdę spowodowałby u mnie szał i efekt WOW. Bo przy moich dziwacznych włosach cięzko dobrać coś w 100 % idealnego. Moje kosmyki są przesuszone i zniszczone farbowaniem i rozjaśnianiem na końcach i przetłuszczające się u nasady. Mają tendencję do puszenia się pod wpływem wilgoci w powietrzu. No i do tej pory olejki albo obciążały mi włosy albo z kolei nie robiły zupełnie nic i końcówki jak były postrzępione takie i pozostawały.

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję jako Haircat
    Like jako Aga Dudała
    Olejek, który zachwycił mnie jako pierwszy i praktycznie jedyny to olej z słodkich migdałów, byłam zachwycona pięknie wygładził włosy i nawilżył, mam długie włosy suche na końcach, przetłuszczające się u cebulek.

    OdpowiedzUsuń
  22. Obserwuje jako Magdalena P
    Lubię jako Piękno Jest W Nas
    U mnie najlepiej sprawdzają się mieszanka olei Orientana, Ajurwedyjska terapia do włosów który jest mały ale mega wydajny w składzie same oleje i ekstrakty.. Muszę do niego powrócić bo był naprawdę super.Mam włosy tłuste u nasadu i suche na końcach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cena całkiem przyzwoita, dobrze,że nie są same silikony w tym olejku.

    OdpowiedzUsuń
  24. Obserwuję jako Miriam Marcinkiewicz
    Lubię na fb jako Miriam Marcinkiewicz
    Moim ulubionym olejkiem jest Alfaparf Precious Oil z wyciągiem z opuncji figowej. Występuje w dwóch wariantach: Wersja gęstsza, bardziej treściwa do włosów gęstych i grubych oraz wersja Light do włosów cienkich i rzadkich, takich jakie mam ja. Mam włosy cienkie i do tego bardzo zniszczone rozjaśnianiem :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Obserwuję jako Martuś S.
    Lubię jako Marta Teresa Serafin

    Moim absolutnym hitem jest olej lniany. Odkąd włączyłam go do diety, moje włosy stały się lśniące i mocne. "Baby Hair" pojawiły się w takiej ilości, że ciężko je czasami okiełznać. Dzięki olejowi odpływ mojej wanny przestał być systematycznie zatykamy. Podobno można go używać także w formie maski; ja jednak tego nie robię bo nie odpowiada mi zapach tego produktu.
    Jakie mam włosy? Gęste i elastyczne. Czasem zbyt często się przetłuszczają.

    OdpowiedzUsuń
  27. Obserwuje jako Mi B.
    Lubię jako Milena Baniowska

    Na moich włosach najlepiej jak dotąd sprawdził się olej konopny. Mimo, iż jego zapach nie powala (tak naprawdę to go nie znoszę :D) moje włosy są po nim błyszczące, puszyste i co najważniejsze dociążone. Minus jest taki że czuję zapach oleju jeszcze cały dzień po użyciu, a najczęściej olejuję włosy na noc. Jednak dla efektu można to wytrzymać ;) Mam włosy proste, farbowane, średnioporowate, przetłuszczające się.

    OdpowiedzUsuń
  28. obserwuję jako interendo lubię na fb jako Patrycja Wasilewska - Morawska.
    Jako posiadaczka zniszczonych farbowanych na blond włosów do tego wysokoporowatych, kocham olejki i wierzę w ich zbawczą moc. Lubię testować z olejkami i wzbogacać swoje doświadczenia z nimi, efekt WOW na moich włosach przyniósł olejek Tsubaki -z kamelii japońskiej. Trafiłam na niego w czasie moich kosmetycznych wędrówek po Azji - efekt cudownych gładkich i lśniących włosów gejsz i maiko zawdzięczają właśnie jego bogatemu w witaminy i antyoksydanty składowi Tsubaki, zapragnęłam więc dać ten luksus swoim biednym kłaczkom i zakupiłam małą buteleczkę tradycyjnego olejku Tsubaki - po nałożeniu miałam wrażenie, że moje włosy się do mnie uśmiechały :)

    OdpowiedzUsuń
  29. obserwuję jako: anna jarosz-strój
    lubię na fb jako: anna strój
    moje włosy są suche, ciężko się rozczesują i trochę się przetłuszczają :(
    moim odkryciem ostatnio stał się olej z awokado, on naprawdę daje moim włosom efekt WOW! olej nakładam na noc przed każdym myciem włosów następnego ranka, olej z awokado pięknie zmiękcza moje włosy i nabłyszcza! wyglądają cudownie! już po kilku użyciach widzę mega różnicę- włosy lepiej się rozczesują, są odżywione i nawilżone :) pozostanę z nim na dłuuugo...

    OdpowiedzUsuń
  30. obserwuję bloga jako: nr147
    lubię na fb jako: Natalia Rzepka
    odpowiedź:
    Efekt WOW na moich włosach zrobił olejek arganowy. Świetnie je nawilżył, nadał blasku i zdrowego wyglądu. Od razu widać różnicę.
    Moje włosy są przetłuszczające się, lekko kręcące się (ale na prawdę bardzo lekko się kręcą, nie są ani proste ani kręcone), średniej długości i nigdy nie farbowane. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obserwuję jako: Marta Gawrońska
    Lubie na FB: Marta Gawrońska

    Mam wrażenie, że moje włosy są bardziej zrównoważone psychicznie i odporne na stres niż ja. ;) Nie wiem, ile razy zastosowałam wobec nich terapię szokową różnymi farbami (od kosmicznej czerni, po czekoladę, tycjan, karmel, na słowiańskim blondzie kończąc). Dodatkowo susze, prostuję kręcę, bo zdecydować się nie mogę, kiedy wyglądam najlepiej. A one? Żyją. Oddychają. I mimo pewnych uszczerbków - nadal wyglądają przyzwoicie. Duża w tym zasługa olejku kokosowego, który odkryłam jakieś trzy lata temu i od tego momentu żyję z nim w symbiozie (jak rak i ukwiał). Moje włosy są niskoporowate, nieco krnąbrne podczas stylizacji i leniwe, bo opornie odstają od skalpu. Są jednak na tyle mocne, że w duecie z olejkiem kokosowym wytrzymują moje eksperymenty. Olejek nakładam na ciepło (lekko go podgrzewam, by się rozpuścił), włosy dodatkowo owijam folią i przykrywam ręcznikiem. Potem, przez około godzinę (albo dłużej) chodzę po domu a'la Arab i oddaję się pielęgnacji. Włosy po spłukaniu są miękkie, śliskie, lejące i z pewnością mogą wykrzyknąć, że osiągnęły efekt "Wow". :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Obserwuję jako: *Natalia*
    Na FB lubię jako: Natalia Szewczyk
    U mnie efekt wow wywołał olej lniany :-) byłam w szoku jak gładkie i sprężyste miałam włosy po nim. W dodatku moje włosy są mieszane - końcówki są wysokoporowate, a reszta średnio do niskiego stopnia porowatości. Drugi olej, który mnie zachwycił to Sesa (ten cudowny zapach <3), ponieważ obłędnie przyspiesza porost włosów i dodaje im objętości. Ostatnio jednak zaniedbałam olejowanie, te upały mnie wykończą!

    Miłej niedzieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Obserwuję jako: rudakita88
    Lubie na FBaleksandra u

    kiedyś dostalama od koleżanki własnoręczna mieszankę olejków
    to byla pierwsza skuteczna rzecz z olejowego swiata
    mam dlugie wlosy i latwo o ich przeciazenie
    ale musze dbac o samoniczejacekoncowki

    OdpowiedzUsuń
  34. Obserwuję jako : Joanna wu
    Lubię na fb: Joanna Wlas
    Odpowiedź: Aaaaa! Ups...bum...bum...aaa! Auć! Spadłam. Jejciu gdzie ja jestem?! No już, już otwiem oczy...Oooo, jak pięknie...jakie kolory...niebo? Niee...Lawenda? O tak! Wystarczy, że zamknę oczy, a moja wyobraźnia przenosi mnie na rozległe, fioletowe, lawendowe pola...Wszechobecny kolor fioletu, delikatny zapach niesiony przez wiatr i ja beztrosko hasająca wśród drobnych kwiatków. Zaskoczę was, bo moje włosy oszalały nie na punkcie oleju arganowego, kokosowego czy macadamia, a właśnie...lawendowego! Stosuję go przede wszytskim w formie wcierki. Dodaję parę kropel do maski, szamponu lub stosuję bezpośrednio jako płukankę (w połączeniu z wodą). Olejek działa antybakteryjnie, łagodzi wszelkie podrażnienia skóry głowy, zmniejsza przetłuszczanie się włosów (co latem zdarza mi się nagminnie) i wspomaga ich regenerację... Dzięki niemu cieszę się nie tylko pięknymi i zdrowymi włosami, ale i swoistą aromaterapią pod prysznicem, a takie myki 2w1 to ja bardzo lubię :) To byłam ja- posiadaczka włosów normalnych :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki