czwartek, 20 sierpnia 2015

Loteria DOVE czyli poszła ANGEL (Blondynka) do drogerii a tam...


Z reguły nie biorę udziału w konkursach i loteriach bo nie należę do osób, które wygrywają, nie znam
hasła wytrychu, który otwiera bramy agencji :D Ale skoro loterię urządza DOVE a ja i tak kupuję te kosmetyki
to czemu nie... ale zakupy to nie jest prosta sprawa, jeśli jest się taką blondynką z kawałów :D


Dwa słowa o samej loterii. Trwa od 3 sierpnia i trwać będzie przez 42 dni. W każdym z tych dni odbywa się
losowanie 500,00 zł, codziennie. Co tydzień losowana jest kwota 2000,00 zł (zaszalałabym książkowo-kosmetycznie,
oj zaszalałabym :D) a na sam koniec przewidziano losowanie samochodu o wdzięcznej nazwie Alfa Romeo Giulietta.
 No to sami powiedzcie, czy nie warto się skusić? I ja postanowiłam wysłać paragon.

Co trzeba zrobić aby wygrać? Kupić produkty do włosów marki DOVE Hair Therapy za minimum 15,00 zł,
zabrać ze sklepu paragon, wstukać numer paragonu na stronie - klik - i czekać na swoje szczęście.

W poniedziałek ruszyłam na zakupy ze zdjęciem dwóch produktów z reklamy Dove (dokładnie takiej z żółtą
lub złotą nakrętką). Nie wiem dlaczego tak się na nie zafiksowałam, ale jakoś w mojej łepetynie tylko te
dwa kosmetyki brały udział w loterii (swoją drogą wielka jest MOC obrazka, więc niech agencja umieszcza
na drugi raz wszystkie serie jakie biora udział w loterii :DDD). W jednej drogerii w ogóle nie było DOVE.
Poszłam do Rossmanna. Tam Dove było, ale nie duet z obrazka :>>>>> No to nic nie kupiłam. A czas leci.

Dziś jednak znowu wróciłam do tematu. Tak mnie coś natchnęło, żeby sobie sprawdzić HAIR THERAPY
w Google i bach... tyle tylusieńka produktów nagle się pokazało :D To polazłam do blachowiańskiego LABOO.
Nie mieli ani jednej butelki Dove :/ Na szczęście po drodze do domu był jeszcze Polo Market, więc jak ostatnia
łajza tam wlazłam i dwie butelki capnęłam. Szamponu oczywiście. Odżywek nie mieli :( Ale paragon mam :)
Dobrze chociaż, że były szampony, które lubię. Stety bądź nie, moje włosy lubują się w takich mało naturalnych
mazidłach, taka ich uroda. A teraz czekam na szczęście :D  Oby paragonu nie zgubić ;)


42 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję i też zachęcam, samochód czeka :D

      Usuń
  2. Moje włosy już nie za bardzo się z Dove lubią :p Przeciążają je za bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli używa się ich non stop to może się tak zdarzyć. Ja mam już sprawdzoną metodę na swoje włosy, mieszam i miksuję różnego rodzaju produktu i jest OK :)

      Usuń
  3. 3 mam kciuki! Liczę na to, że faktycznie będziesz miała okazję dzięki wygranej poszaleć z książkami, a ja dzięki Twoim recenzjom znowu trafię na coś ciekawego:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do tej pory trafiłaś na coś ciekawego? Tak pytam z ciekaowsci, bo ją rozbudziłaś :)

      Usuń
  4. OOoo super akcja :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tam zaraz blondynka z kawałów, po prostu mało wnikliwa uczestniczka konkursu :P
    powodzenia, Angel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D no można to i tak ująć :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Hahah dobra jesteś po prostu Anielska cierpliwość :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech to bieganie przełoży się na wygraną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bieganie to za dużo powiedziane, takie spacerki delikatne ;-)

      Usuń
  8. Chyba pogalopuję po odżywki, moje kłaki niestety lubią bardzo naturalne specyfiki myjące :-)
    Powodzenia życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam kupić szampon i odżywkę, ale niestety odżywek brak. U mnie niestety też mało który naturalny produkt - mowa tylko o szamponach - dał radę ujarzmić suche kręciołki :)

      Usuń
  9. Moje włosy też nie lubią naturalnej pielęgnacji :) Schowaj dobrze paragon i nie zgub, trzymam kciuki :) Może sama coś kupię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odłożony w bezpieczne miejsce :) U mnie odżywki jeszcze dają radę, ale szampony, o matko...

      Usuń
  10. Trzymam kciuki :) Też przy okazji kupie i wyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia :-) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja akurat wczoraj ze spotkania blogerek przywiozłam cały zestaw DOVE Hair Therapy do włosów zniszczonych:szampon, odzywka i maska... Nigdy jeszcze nie używałam tych produktów i jestem ciekawa, czy się z nimi polubię..:) a tak swoją drogą, ostatnio też wlazłam w Blachowni do Laboo (chodziłam po osiedlu w nadziei znalezienia drogerii niemieckiej z żelami pod prysznic Balea),i nie wiedziałam, gdzie oczy podziać - zajebiste miejsce! Pozdrawiam + powodzenia w loterii xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, fajne, ale w Częstochowie jest fajniejsze :) bo Laboo to są też te Outlety w Alejach i na kwadratach :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki