środa, 8 lipca 2015

LEKKA QCHNIA, Quinoa czyli komosa ryżowa, Andy na talerzu


Quinoa czyli komosa ryżowa jest w mojej kuchni całkowitą  nowością. Zamówiłam ją z czystej ciekawości
w sklepie www.zdrowozyc.com.pl, w którym wybór zdrowych przekąsek jest naprawdę spory, sami sprawdźcie.
Wracając jednak do komosy, co to jest i z czym to się je... przekonałam się właśnie dziś...


Komosa przeleżała u mnie dość długo, zerkałam na nią od czasu do czasu ale nic ciekawego nie przychodziło
mi do głowy, inaczej mówiąc, nie miałam natchnienia do przygotowania quinoa. Czytałam niedawno książkę
Moniki Witkowskiej "Góry z duszą", komosa pojawiła się na kartach tej opowieści, i natchniene spłynęło.


Oczywiście nie jest to danie wyrafinowane, u mnie musi być tanio i prosto :) Quinoa wpisuje się w temat :)
Uprawiana w Andach od 5000 lat jest zamiennikiem ryżu i makaronu, o wiele zdrowszym zamiennikiem.
Quinoa jest źródłem białka (i to białka kompletnego zawierającego wszystkie potrzebne aminokwasy) jak również żelaza, magnezu i błonnika. A na dodatek bardzo szybko przyrządza się z niej danie.


Przed ugotowaniem należy opłukać ją pod bieżącą wodą. Potem prażyć kilka minut na patelni. Następnie
na 1 szklankę komosy wlewamy 2 szklanki wody i dodajemy kostkę rosołową. Ja skorzystałam z organicznych
kostek warzywnych Alce Nero - klik - które nadają delikatny smaku warzywnego bulionu. Czekamy aż woda
odparuje, od czasu do czasu mieszając. Quinoa trochę przypomina mi kawior, choć smak o wiele lepszy :)


Do mojego dania potrzebujemy jeszcze warzyw. Jakie macie w lodówce :) Ja miałam dziś pieczarki, papryki
i dużo bazylii. Warzywa smażymy na wolnym ogniu (na masełku). Kiedy pieczarki się zarumienią układamy
na talerzu. Środek (komosa) tworzy małą górę pokrytą śniegiem :) czyli sosem bazyliowym (jugurt grecki, sól, pieprz, bazylia). W końcu to Andy były inspiracją dla tego dnia :) I wiecie co? Wyszło pysznie :)



12 komentarzy:

  1. Komosy jeszcze nie próbowałam. Ale dzięki nowej fali na nowo przekonałam się do kasz. Tych znanych i tych mniej znanych, które powolutku wprowadzam do swojego jadłospisu. Póki co najchętniej zajadam się jaglanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasze kocham miłością wielką :) Komosy też spróbuj :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Posolisz, popieprzysz i masz BARDZO smaczne danie :D NAPRAWDĘ :)

      Usuń
  3. Mniam, coś dla mnie, chociaż teraz unikam masła, nie chce zaprzepaścić sylwetki, bo walczyłam miesiącami, ale na oleju też wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to masła unikasz :D ono takie pyszne i zdrowe :D

      Usuń
    2. Wiem wiem, wrócę do masełka po sezonie na bikini, hehe.

      Usuń
  4. O, zrobię sobie dzisiaj taki obiadek :) Już dawno szukałam inspiracji na coś prostego i szybkiego z Quinoą. Dzięki! :))

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki