środa, 3 czerwca 2015

ILUA, Piękność Dnia, ten krem jest jak narkotyk...


Lubcie dzielić się swoimi Skarbami? Ja nie za bardzo. W tej kwestii ewidentnie przypominam Sméagola.
Całe szczęście, na spotkaniu Secrets of Beauty nie darłam się - My preciousss, ściskając w dłoni słoiczki ILUA,
dzięki czemu zebrane grono w spokoju mogło wysłuchać doskonałej prelekcji założycielki marki, Pani Magdy.
Ale uwierzcie mi na słowo, powstrzymywałam się ostatkiem sił :D Pisanie o IDEALE wcale nie jest takie łatwe...


Marki selektywne do niedawna były dla mnie poza sferą zainteresowań. Niby są to wielkie laboratoria, niby
lata badań, niby patenty, szumne hasła, piękne kobiety z wielkiego ekranu w reklamach, w końcu produkt...
Wartość słoiczka nie przekracza ceny kremu Ziaja a płaci się jak za zboże, w tych czasach, kiedy jeszcze było drogie.
Cały ten marketing jest dla mnie przytłaczający i często gęsto jest tylko przykrywką dla średniego kosmetyku,
który nadrabia swoim logo, którego tak bardzo pożądają kobiety, a przynajmniej większość...


Mój tok myślenia diametralnie odmieniła ILUA. Powstała z miłości do prawdziwej NATURY. Bez kompromisów.
Bez grama niepożądanych substancji chemicznych. Bez ściemy, bez wyssanych z palca haseł. Bez reklamy.
ILUA powstała sobie cichutko i pewnego dnia objawiła mi swoje piękne oblicze w postaci Piękności Dnia...


Zastanawiałam się konotacją nazwy tego kremu. Twórczyni sama kieruje nas do filmu Luisa Buñuela "Piękność dnia"
w którym to młodziutka, 24-letnia Catherine Deneuve gra eteryczną, nieco znudzoną mężatkę, która z racji
przeżytych w dzieciństwie doświadczeń, nie sypia ze swoim mężem (na marginesie, całkiem ładnym ciachem).
Jednocześnie marzy na jawie i we śnie o bardzo odważnych aktach seksualnych, niekiedy wręcz poniżających.
W końcu słodka, z pozoru niewinna Severine postanawia zostać panią lekkich obyczajów, ale tylko między
drugą a piątą popołudniu... to nieco odmienia jej posępne oblicze, staje się milsza i częściej się uśmiecha.


Czy to właśnie ta dualna natura kobiety była inspiracją dla Piękności Dnia? Sami musicie sobie odpowiedzieć.
Dla mnie sprawą kluczową są tu marzenia. Nie ważne jakie są, ważne żeby je spełniać bo to Nas zmienia.

ILUA jest dla mnie SPEŁNIONYM MARZENIEM o IDEALNYM kremie do pielęgnacji twarzy.

Każdy element tego obrazu ZACHWYCA. Strona na której składa się swoje zamówienie - klik - jedna z piękniejszych
w polskim systemie sprzedaży internetowej. Wyjątkowa, magiczna i hipnotyzująca. Nie do podrobienia.


Po złożeniu zamówienia sama twórczyni tego projektu ZNAJDUJE CZAS tylko dla NAS, czas w którym to
powstanie krem. Produkt z tego wąskiego grona kosmetyków freshowych, mówiąc po naszemu - ŚWIEŻYCH.

Twórczyni jak MAG sięga po NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI składniki sprowadzone z różnych części świata.
Wykorzystuje ekstrakty pozyskane dzięki aktywności dwutlenku węgla w stanie nadkrytycznym, co jest
niezwykle rzadko wykorzystywane na naszym rynku. Ten rodzaj rozpuszczalnika jest bezpieczny dla
środowiska, nie reaguje z materiałem i co NAJWAŻNIEJSZE - ekstrahuje niemal wszystkie substancje
w maksymalnym stężeniu, kilkanaście razy wyższym niż ekstakty alkoholowe czy glicerynowe, powszechnie
używane w kosmetologii. Znacie inną markę z rodzimego rynku wykorzystującą takie dobro Natury?


Kiedy krem jest już gotowy MAG umieszcza go magicznym słoiku MIRON GLASS - klik - , który chroni dobroczynną
emulsję przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Ponawiam pytanie, znacie inne rodzime firmy
korzystające z tego rodzaju, najwyższej jakości opakowań?

Kolejny etap, równie ważny jak wszystkie inne, to pakowanie kosmetyku dla klientki. Mistrzostwo - klik -
Znowu wszystko ręcznie robione. Czarne pudełeczko przewiązane wstążką skrywa w sobie informację
o zawartości, imienny list z podpisem właścicielki, datę ważności, szklaną szpatułkę i magiczny zapach.
Kolejny raz pytania ponawiać nie będę :) Oczywista oczywistość... ŻADNA firma nie pakuje tak pięknie :)


A jaka jest PIĘKNOŚĆ DNIA - klik - ?  Jej główne składniki to:

Roślinny kwas poliglutaminowy - "roślinny kolagen" określany również mianem rewolucji kosmetycznej ostatnich lat, zatrzymuje w skórze czterokrotnie więcej wody niż znany wszystkim kwas hialuronowy.

Schizandra - ekstrakt z cytryńca chińskiego, stosowany już setki lat temu w Chinach - jako specjał odmładzający i dodający energii. Zawiera wiele składników odżywczych: witaminy C i E, flawonoidy, prowitaminę A, biopierwiastki. Działa przeciwzapalnie, ujędrniająco, opóźnia procesy starzenia się skóry, zapobiega przebarwieniom i zmniejsza ilość zaskórników.

Daniellia oliveri - wyciąg z tego afrykańskiego drzewa nadaje skórze gładkiego wyglądu, zawarty w nim humulen wykazuje aktywność przeciwkancerogenną (wspomaga ochronę organizmu przed nowotworami).

Monoi - zniewalająco wonny olej wywodzący się z Tahiti, wytwarzany ręcznie według tradycyjnej receptury z kwiatów gardenii tahitańskiej posiada właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające skórę. Na skórze pozostawia jedwabisty film chroniący przed czynnikami zewnętrznymi środowiska.

Baobab - olej z nasion tego symbolu afrykańskiej sawanny jest doskonałym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Posiada właściwości przeciwutleniające, zmiękczające, redukuje zmarszczki i pobudza regenerację komórek skóry.

Marula - olej z orzechów "drzewa ślubów" łagodzi podrażnienia, eliminuje przebarwienia i jest doskonałym antyoksydantem.


Krem ma naturalny, żółty kolor i przepiękny zapach słodkiej pomarańczy (w moim odczuciu). Zapach bez wątpienia 
należy do tych z rodziny cytrusowych, tym Paniom, które nie lubią zapachu słodkiej pomarańczy
polecam krajową malinę czyli krem ILUA 02. Jest niezwykle lekki jak na krem stworzony z różnego rodzaju olei.
Dla mnie to fenomen. Nałożony na skórę natychmiast się wchłania pozostawiając uczucie głębokiego nawilżenia.
Zaraz po nałożeniu, szczególnie jeśli ma się podrażnioną cerę, czuć fizyczny relaks każdej komórki naskórka.
Mniej więcej tak samo jak po zroszeniu zasuszonej róży jerychońskiej :) Przy regularnym podlewaniu skóry
Pięknością Dnia ta wręcz kwitnie. Rozjaśnia się, wygładza, uelastycznia, lśni naturalnym blaskiem. Zdecydowanie
mniej się przetłuszcza, bo krem nawilża dość mocno, co reguluje nadmierne wydzielanie sebum. A`propos,
ILUA 01 nie powoduje tzw. "zapychania". Wręcz przeciwnie, goi stany zapalne i zapobiega powstawaniu
niedoskonałości. Krem używa się też w okolicę oczu, nie potrzebujemy dodatkowych kosmetyków.
Wydajność znakomita, 4 miesiące używania = 50 zł miesięcznie. Za indywidualnie robiony produkt najwyższej jakości.

Na koniec zdradzę Wam jedno - ILUA UZALEŻNIA, po pierwszym poznaniu nie ma odwrotu...


37 komentarzy:

  1. Wykańczam teraz próbkę 02 i jestem zdecydowana go sobie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim faworytem jest o1, ale opuncja figowa z o2 kusi niesamowicie :D

      Usuń
  2. Strona jest naprawdę przepiękna. Wkrótce skuszę się na słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakieś 1,5 miesiąca temu kosmetyczka w Częstochowie kładła mi po zabiegu kwasami maseczkę i krem "Piękność dnia", ciekawe, czy to właśnie była ILUA...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie mam pojęcia, może?? A gdzie robiłaś kwasy?

      Usuń
    2. Na pewno nie nie mamy w swojej ofercie maseczek a kremu do Czestochowy tez nie dane mi było sprzedac. pozdrawia Magda A

      Usuń
  4. Jestem pewna, że go zamówię. Ostatnie przebłyski rozsądku powstrzymały mnie przed dokonaniem natychmiastowego zamówienia, bo mam z tej kategorii zapas. Zapas to może zbyt duże słowo, ale najbliższe dwa, trzy miesiące się wstrzymam. Za to zamówiłam coś innego... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem... i czekam na pierwsze wrażenia jeśli chodzi o te właśnie zapasy, bo tez ciekawe są :D

      Usuń
  5. Może się skuszę, bo brzmi naprawdę genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze powiedziane...Skarby...Strona ILUA jest absolutnie magiczna i wyjątkowa..Nawiązanie do filmów i literatury tak mi bliskiej podwaja moje zainteresowanie..Kremy są fantastyczne - skóra po prostu czuje że to dla niej - SAME DOBRO..
    a te paczuszki...takie kobiece, eleganckie ...cud, miód i ..ILUA <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś na spotkaniu, widziałaś... wiesz o czym piszę :)

      Usuń
  7. kurcze fajny,niestety nie stać mnie na niego nawet przy tej wydajności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią podejścia, ludzie albo kupują produkty o średnich składach wydając niewiele (ale kupują tyle, że po zsumowaniu wychodzi duża kasa), albo stawiają na minimalizm i coś, co rzeczywiście działa. Nie stać mnie na kupowanie tanich kremów które nie robią nic a jedyna korzyść jaką niosa to zapełnianie kasy producenta.

      Usuń
    2. ale ja nie powiedziałam że kupuję tanie kosmetyki, wręcz przeciwnie też stawiam na jakość a nie ilość, skąd ten wniosek? więc Twój opis mnie nie dotyczy ;) po prostu ciężko mi uwierzyć że starczy na 4 miesiące, mam krem phenome i wątpię że starczy na 4 miesiące a pojemność ma podobną dlatego sceptycznie podchodzę do takich obietnic ale krem kusi :D

      Usuń
    3. Mówiłam ogólnie, patrząc na to, czym chwalą się dziewczyny we wszechobecnych haulach :) 01 ma bardzo lekką konsystencję, ale już 02 na pewno nie wystarczył by mi na 4 miesiące. Są miedzy nimi różnice.

      Usuń
  8. Już dawno nie byłam wystawiona na taką pokusę!

    OdpowiedzUsuń
  9. szczerze powiem, że nidgy nie slyszalam o tej marce ale chyba musze się dowiedzieć więcej po przeczytaniu tego :)

    www.juiloy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. strona internetowa tej marki cudo, bajka! Tak ciekawie opisałaś, że nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam na wstępie, nikogo nie zachęcam, do decyzji kupna trzeba dojrzeć samemu :) wtedy doceni się całość :)

      Usuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, ale teraz oglądam ich stronę internetowa i faktycznie jest przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj kusi nie tylko pięknym opakowaniem, ale również swoim cudownie naturalnym wnętrzem <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie zachwycają zapachy kremów oraz ich lekkość. Zastanawiam się poważnie nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ta lekkość bytu kremu z olejami jest zaskakująca :) BARDZO mi się to w nich podoba :)

      Usuń
  14. Każda informacja o kosmetykach ILUA sprawia mi ogromną radość 😀. Dlaczego ? Bo zupełnie przypadkowo trafiłam na stronę ILUA w zimny, styczniowy wieczór i przepadłam po pierwszej przesyłce. Najpierw kupiłam krem na noc. Kupowałam "oczami" bo nie mam wiedzy wystarczającej do analizowania składów. Moment otwarcia paczki wyleczył mnie z bezmyślnego kosmetykoholizmu - czarny kartonik przewiązany wstążką, wnętrze pachnące moim ukochanym zapachem, koperta z własnoręcznie wypisanym "liścikiem"...KTOŚ poświęcił mi swój czas ! Wróciłam pamięcią do zakupu kończącego się właśnie kremu Chanel Sublimage...wpadłam w biegu do Sephory i z polecenia konsultatntki kupiłam niewiadomoco za ... zł. Stojąc nad kartonikiem z eleganckim słoiczkiem kremu ILUA bez testowania zawartości stwierdziłam, że TO JEST TO :-). I co zrobiłam ? Zamówiłam całą resztę - zapragnęłam mieć wszystko: krem na dzień, masło do ciała, peeling, mleczko, tonik, masełko do twarzy...Aż szkoda, że ILUĘ trzeba schować do lodówki. Nie ma takiej łazienki, której czarne, szklane opakowania nie dodałyby uroku :-). Zawartości nie potrafię opisać słowami ale uprzedzam, że uzależnia. Jest alkoholizm, narkomania, zakupoholizm...a ja zachorowałam na iluoholizm 😜. Na temat tych kosmetyków mogę pisać elaboraty. Po 6 miesiącach stosowania moje szaleństwo kosmetyczne definitywnie dobiegło końca. Mam chwilowe braki "iluowe" i jestem bardzo nieszczęśliwa...Z racji pracy często jestem poza domem i nie dopasowałyśmy się z Panią Magdą terminami - nie mam kiedy odebrać paczki 😢😢😢😢😢. Jestem w stanie zaakceptować poranki bez kremu ILUA - jest tak gorąco, że moja cera nie akceptuje żadnej porannej pielęgnacji. Ale wieczory bez mleczka, toniku, serum, kremu, peelingu i masła do ciała to jest DRAMAT. To nie krem...ILUA jest jak narkotyk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym piszę... trzeba kupić pierwszy pakiecik, żeby zakochać się na zabój :D i chcieć całą resztę. Coś co ktoś stworzył TYLKO DLA CIEBIE :) mam nadzieję, że szybko uzupełnisz swoje iluowe braki :)

      Usuń
  15. Angel ja sE myślę, że ogólnie do tej marki trzeba dojrzeć... To nie jakiś tam krem i jakiś gniot. Trochę to potrwa zanim ludziska to zrozumieją i zareagują na drastyczną różnicę. Zgadzasz się z Marciochą ;) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZGADZAM SIĘ W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI TEJ WYPOWIEDZI :))))

      Usuń
  16. Wlasnie zakupiłam tonik krem na dzien na noc i serum i przepadałam :) cos wspaniałego i mam nadzieje że marka powiększy asortyment bo coraz luczniejszą klientelę zdobywa. Ps. Zdecydowałam sie na zakup po przeczytaniu Pani recenzji i bloga Krzykli:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podzielenie się wrażeniami z zakupu :) Ja kupiłam tym razem krem na noc z wkładką ale o tym będzie już w poście, który się szykuje :) Wciąż jest kosmetyczna poezja <3 :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki