sobota, 2 maja 2015

Fraicheur Vegetale de... The Vert od Yves Rocher - chwilunia orzeźwienia...


Kiedy zobaczyłam w katalogu, że Zielona Herbata od Yves Rocher jest po raz ostatni, w trymiga poczyniłam zakup.
Kusząca była też cena, zdecydowanie niższa niż zazwyczaj, i tylko w takiej cenie mogłam kupić The Vert. Dlaczego?


Ponieważ The Vert jest strasznie nie trwałą wodą kolońską, ma za to jedną, wielką zaletę, momentalnie orzeźwia.
Kojarzy mi się nieustannie z wodami kolońskimi tureckich kierowców, które za grosze można było kupić na stajach benzynowych,
(oj głupia ja, że nie zrobiłam zapasu). Nuty zapachowe mniej więcej podobne, duża dawka CYTRUSÓW, 
orzeźwienie natychmiastowe, tyle tylko, że tamte wody czuć było naprawdę długi czas, o wiele dłuższy niż The Vert,
a tą czuć jedynie chwilkę, góra pół godzinki. 


Butelka ma pojemność 100 ml i oprócz zapachu cytrusów kryje w sobie naturalny wyciąg z zielonej herbaty.
Takie zapachy nie są trwałe, ale bardzo je lubię i kupuję na zmianę, albo The Vert od Yves Rocher albo Green Tea od Elizabeth Arden.

Obecnie YR ma nową wersję zapachu zielonej herbaty, inne opakowanie i inne cena. Podobno trwalsze, ale trzeba to samemu ocenić.

Lubicie takie świeżynki? W upalne dni nie ma lepszego zapachu :) moim skromnym zdaniem :D


40 komentarzy:

  1. Uwielbiam cytrusy na każdą porę roku! Ja mam tylko mgiełki z Avonu, szybko mi się zapachy nudzą, dlatego perfum nie chcę kupować, czy jakichś droższych wód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełki z Avon czy Oriflame pachną ładnie ale przez 5 minut :) Z mgiełek preferuję Bath & Body Works, polecam, pachną dłużej a można kupić w rozsądnej cenie :)

      Usuń
  2. Moja mama bardzo lubi takie herbaciane zapachy :) Mnie ciągnie w stronę słodkości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również doceniam słodkie wonie, ale czasem, dla odmiany zaliczam taką właśnie świeżynkę :)

      Usuń
  3. Moja ulubiona wersja na upalne lato, szczególnie schłodzona wcześniej w lodówce- super orzeźwienie.
    Teraz w ciąży to jeden z bezpiecznych zapachów który mogę używać - wręcz działa zbawiennie na mdłości i złe samopoczucie. Szkoda że YR wycofuje naprawdę dobre zapachy, niestety zamienniki nie są już tak dobre- nowa wersja to już nie to samo- jeszcze bardziej rozwodniona tym samym szybko znika z ciała. Oczywiście zrobiłam zapasy tej wersji myślę że na przyszłe lato spokojnie starczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włożenie ich do lodówki to fajny pomysł :)
      Łeeee, szkoda, że nowa nie jest podobna do starej, kurcze, zawsze na minus te zmiany :(

      Usuń
  4. Ostatnio polubiłam świeże zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj też go kiedyś miałam i lubiłam bardzo. Nosiłam ze soba w torebce. Niby szybko sie ulatniał, ale czasem na ubraniach czy poduszce udawało mi się wyczuć taki jeden krótki niuch ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosiłabym, gdyby flakonik nie był taki ciężki :D

      Usuń
  6. absolutnie kocham cytrusy, więc na lato na pewno skusze się na tę nową wersję. Jeśli mogę coś polecić od siebie - dokładnie rok temu, w Pradze kupiłam gagatka. Urzekł mnie właśnie świeżością, lekkością, cytrysami. Jeśli ktoś szuka takich zapachów to polecam - http://www.manufaktura.cz/en/cosmetics/grapefruit-orange/grapefruit-orange-women-s-eau-de-toilette-detail

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Niestety tego konkretnie nie można już powąchać, ale można nowa wersję zbadać w salonie ;)

      Usuń
  8. Lubię jako "mgiełki" obie i zieloną herbatę i werbenę :) ale mają 125ml :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Werbeny nie wąchałam, a chyba powinnam :)

      Usuń
    2. werbena pachnie ja cukierki cytrynowe nimm2, cytryna z cukrem to taki zapach, trochę ostry ale przyjemny

      Usuń
  9. Lubiłam jej zapach i to orzeźwienie. Używałam pasjami około lata gdy było niemiłosiernie gorąco. A dzięki temu że była tak nietrwała mogłam jej na legalu używać jako odświeżającego sprayu do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, i ja robię podobnie, takie sztachnięcie się zapachem tego rodzaju przywraca świeżość mojego myślenia :D

      Usuń
  10. Przez dobre 5 minut zastanawiałam się skąd ja te perfumy znam...
    Moja babcia dostała kiedyś takie na urodziny od cioci, zapach nie bardzo się spodobał i stoją po prostu na półeczce. Co jestem u babci, to się psiknę raz... czy tam dwa :)
    Innych tak orzeźwiających perfum jak te, to nie znam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:D
      Dobrze chociaż, że używasz :) szkoda, żeby stały :)

      Usuń
  11. Często stosuje ten zapach i bardzo go lubię. Zresztą z tej serii też jest bambus, który też przypadł mi do gustu.
    Przy okazji, bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię cytrusowe zapachy i chętnie bym go przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam jedną sztukę i nie oddam po dobroci :D

      Usuń
  13. świeżynki jak najbardziej lubię, to moje ulubione zapachy, na drugim miejscu są zapachy owocowe

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach musi być dosyć przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach nie dla mnie, ale zdjęcia im cudne porobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam, i naprawdę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki