środa, 18 marca 2015

ShinyBox Marzec 2015 - GIRL ON FIRE


GIRL ON FIRE czyli zmysłowość, energia i pewność siebie! Podkreśl swoją pociągającą, intrygującą naturę – pełną uroku, powabu, czaru i zmysłowości. Dzięki gamie wyselekcjonowanych kosmetyków marcowa edycja ShinyBox propaguje kobiecość w pełnym tego słowa znaczeniu! Zobaczy jakie jest to pudełko...

Idźmy od góry, jak Pan Bóg przykazał.

Co jest symbolem zmysłowości i pewności siebie? Piękne, zbadane i wystylizowane włosy z iście hollywoodzką fryzurą.


GOLDWELL KREM DO STYLIZACJI WŁOSÓW SUPEREGO - klik

Ten wyjątkowy specyfik działa dokładnie wbrew siłom natury, włosy układać można nie myśląc o grawitacji. Dzięki technologii "FlexShine" urzeczywistnisz marzenie o najbardziej ekstrawaganckiej fryzurze. Krem do stylizacji włosów w znacznym stopniu optycznie zwiększa objętość włosów, nadaje im elastyczności i sprężystości. Niewątpliwą zaletą jest to, że fryzurę w każdej chwili można poddać zabiegowi re-stylizacji dzięki składnikowi "SuperEgo", który "wiąże" włosy. Gdy fryzura się znudzi, kosmetyk
z łatwością można usunąć z włosów, wystarczy go tylko wyczesać.


Skoro już jesteśmy w okolicach głowy... seksowna skóra to wypielęgnowana skóra...


DELAWELL CZYSTY OLEJ AWOKADO 100% - klik

100% olej kosmetyczny z owoców awokado wytwarzany metodą tłoczenia na zimno, posiadający certyfikat ECOCERT.
Olej awokado słynie z bogatej zawartości witamin (m.in. A, B1, B2 i D, E), protein, aminokwasów, lecytyny oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych (m.in. oleinowego, linolowego, palmitynowego). Działa na skórę zmiękczająco, nawilżająco i regenerująco.
Jest świetnym przeciwutleniaczem. Stosuje się go w terapii podrażnień oraz problemów skórnych. Przeciwdziała starzeniu skóry, wygładza zmarszczki. Polecany do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, problematycznej, z oznakami starzenia.


Olej awokado można połączyć z drugim produktem do pielęgnacji twarzy, białą glinką...


MOKOSH GLINKA BIAŁA – KAOLIN - klik

Glinka biała kaolinowa jest jedną z najdelikatniejszych. Łagodna dla skóry, usuwa zanieczyszczenia, wygładza i uelastycznia.
Cechuje ją lekka i jedwabista konsystencja. Polecana jest zwłaszcza do cer delikatnych, suchych, wrażliwych, skłonnych do podrażnień oraz dla skór dojrzałych. W składzie ma liczne mikroelementy: krzem, wapń, magnez, żelazo, potas, sód. Można ją stosować do masek
i kąpieli. Działanie glinki: wygładza skórę, oczyszcza, łagodzi podrażnienia, rewitalizuje, odświeża, matuje.  

Oba produkty można również stosować do całego ciała.


Kiedy już cała pielęgnacja za nami, wystarczy tylko delikatnie podkreślić oko by kusić kocim spojrzeniem...


ETRE BELLE CZARNA KREDKA DO OCZU - klik

Długo utrzymująca się, miękka kredka typu Eyeliner o kremowej konsystencji umożliwia idealne obrysowanie oczu od rana do wieczora.


I pora na stopy, te też potrafią być prawdziwym pokuszeniem, oczywiście odpowiednio zadbane...

ŚWIT PHARMA EXCLUSIVE COSMETICS SKARPETKI SPA DLA STÓP - klik

SPA dla stóp w postaci skarpetek nasączonych kompleksem aktywnych składników to innowacyjna i niezwykle intensywna kuracja regenerująco-nawilżająca stworzona z myślą o profesjonalnej pielęgnacji Twoich stóp. Zawarte w składzie masło shea posiadające substancje tłuszczowe, witaminy E i F sprawia, że zniszczona skóra stóp szybciej się regeneruje, odzyskuje gładkość i staje się odpowiednio odżywiona. Masło shea wyraźnie wygładza, zmiękcza i nawilża suchy, popękany i zrogowaciały naskórek stóp oraz pięt. Olejek z drzewka herbacianego, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo na skórę stóp. Mięta pieprzowa posiada właściwości dezodorujące i odświeżające. Poprawia kondycję naskórka, wygładza go i uelastycznia, zmniejsza potliwość stóp, likwidując nieprzyjemny zapach. Proteiny kaszmiru sprawiają, że skóra staje się gładka, miękka i elastyczna. Obecny w składzie mocznik
o właściwościach silnie nawilżających, zmiękczających i regenerujących poprawia gładkość i jędrność skóry a także zapewnia jej odpowiednie nawilżenie.


Oczywistą oczywistością jest fakt, że najbardziej seksowny zapach na świecie to zapach czystej skóry... 


PODSUMOWUJĄC

Kiedy spojrzę na to w taki właśnie sposób całość wydaje się spójna i sensowna. Oczywiście design opakowania,
otoczka marketingowa oraz samo hasło przewodnie rozpaliły wyobraźnię setek kobiet. Każda z nas wyobrażała sobie
kosmetyki, które rozpalą zmysły, dla każdej z nas było to coś innego, nic więc dziwnego, że po otworzeniu pudełka
w sporej części przypadków płonęło... wnętrze, z wściekłości, zawodu i Bóg wie, czego jeszcze...

Na sześć produktów z tego wydania ShinyBoxa cztery to dla mnie zupełna NOWOŚĆ. Olej awokado 
już dziś pielęgnował skórę mojej głowy i włosy, pełne ukojenie. Biała glinka wieczorem uprzyjemni mi kąpiel. 
SPA dla stóp planuję w weekend. A tą pastę z Goldwell poddam próbie, sprawdzimy jak bardzo pomylił się (bądź nie)
w opisie producent :)

Gdyby skusiła Was zawartość boxa - tutaj klik - wersja marcowa.
A - tutaj klik - wydanie kwietniowe powstałe we współpracy z Vitalia

Tradycyjnie mam dla Was niespodziankę w postaci podobnego pudełeczka. Wystarczy w komentarzu opisać mi
JAKI KOSMETYK sprawiłby, że stałabyś się GIRL ON FIRE :)


24 komentarze:

  1. jA BYM BYŁA gIRL ON fIRE Z JAKIMS ZAJEBIASZCZYM SUPER PERFUMĄ :D
    a tak w ogóle to ja już jestem girl on Fire nawet bez kosmetyków , ale kto by tam chciał żyć bez kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie osobiście to pudełeczko bez rewelacji :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Stałabym się GIRL ON FIRE ze świetnym tuszem do rzęs. Maksymalnie wydłużone, pogrubione i podkręcone rzęsy nadają głębi spojrzeniu i seksapilu każdej kobiecie. Pięknie podkreślone oko doda również każdej kobiecie pewności siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. GIRL ON FIRE jestem zawsze z czerwonym (bordowym) lakierem do paznokci. Do tego słodko-orientalny zapach perfum :)) I gotowe.
    A z pudełeczka najbardziej zainteresowała mnie glinka.

    OdpowiedzUsuń
  5. GIRL ON FIRE? Jasne, że pomadka w czerwieni. Ona ma najbardziej niepokojącą i gorącą moc sprawczą ze wszystkich kosmetyków chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Girl On Fire oczywiście z jakąś piękną, seksowną, czerwoną szminką :) Mnie pudełeczko również rozczarowało...nie jest złe, ale brakuje mi właśnie tego FIRE. A takie szumne to były hasła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko takie... rozczarowujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę marketing. Spodziewałam się czerwonej szminki, ekstrawaganckiego cienia czy jakiegoś intrygująco pachnącego mazidła do ciała. A z tego co widzę, to bardzo rozsądne pudełko.

    Odpowiadając na pytanie, to coś o pięknym zmysłowym zapachu. Może być mazidło do ciała (ostatnio odkryłam Smoky Poppy TBS,bajka!), albo perfuma, ważne, żebym ubrana w ten zapach czuła się jak milion dolarów. W idealnym świecie dodałabym do tego czerwoną szminkę, ale intensywny kolor na ustach mnie stresuje ;) (zawsze się boję, że coś się rozmazało, mam ją na zębach itp.)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olej i glinka trafione bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no! po Twoim opisie już wiadomo jak ma się zawartość pudełka do jego nazwy ;) i teraz to ma sens :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisałabym że perfumy ale to oklepane. ;) Czerwoną szminkę już noszę więc też nie. Ale ogromnie wręcz przeogromnie pragnę fuksjowej pomadki! Takiej z dodatkiem fioletu, delikatnie, ale jednak. I żeby się długo trzymała na ustach. ;) Przeglądałam już ich trochę i kilka mnie kusi...zobaczymy. ;)
    Właśnie z taką pomadką na ustach czułabym się jak girl on fire. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Girl on fire...chyba zwykły biały bawełniany t-shirt, czarne materiałowe spodnie i czerwone szpilki. o taka ekstrawagancja ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ta zawartość nie przekonuje. Nie byłabym zadowolona z tego pudełeczka.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja byłabym girl on fire z jakimś super wyszczuplająco-ujędrniającym balsamem do ciała;) tak bardzo przydałby się na lato:) a wtedy wyglądałabym super nawet a może w szczególności w starych dżinsach i t-shircie. Do tego tusz, pomadka i rozpuszczone włosy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie średnio wypadło to pudełko, ale na skarpetki bym się skusiła :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Stałabym się girl on fire z... lakierem do paznokci w kolorze głębokiego fioletu na moich długich paznokciach. A gdyby znalazł się ktoś, kogo bym nimi zupełnie nieprzypadkowo podrapała, nie tylko ja byłabym on fire... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. GIRL ON FIRE - z pomadka w kolorze czerwonego wina na ustach. taki kolor wydaje mi się bardziej zmysłowy niż klasyczna czerwień. nie pogardziłabym też jakimś rozgrzewającym olejkiem do masażu

    OdpowiedzUsuń
  17. Idealny. "krwisty" lakier do paznokci, który nie odpryskuje w żadnej, nawet ekstremalnej sytuacji sprawiłby że byłabym prawdziwą Girl on Fire. A gdyby dodać do tego pomadkę z dawnej limitki Art Deco Dita von Tesse, żadna Girl on Fire nie byłaby on Fire jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jest złe to pudełeczko, ale spodziewałam się czegoś bardziej wow.

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłabym zadowolona z oleju i z glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. niestety nic ciekawego .. noo może olejek i glinka. Jedynie to.

    OdpowiedzUsuń
  21. oprócz kredki pudełko całkiem całkiem, ciekawa jestem bardzo produktów firmy Mokosh i to bardzo....Kosmetyk, który sprawiłby, że byłabym "Girl on fire" to czerwona, trwała, elegancka pomadka i zmysłowe, mocne, intensywne perfumy - to sprawiłoby, że byłabym zmysłową. pewną siebie, twardo stąpającą po ziemi mimo płomieni ognistą dziewczyną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Girl on Fire stałabym się wtedy
    Gdyby otaczały mnie mądre kobiety
    Co zmotywują i doradzą
    Oleju do głowy nasadzą!

    Od takich kobiet można nauczyć się wiele:
    Jak stąpać po ziemi odnosząc sukcesy
    Jakie stosować kosmetyki na ciele
    Jakim tuszem czesać rzęsy
    One kształtują życia ideę!

    Girl on Fire stworzyłyby ze mnie
    Dobierając bielizny zwiewne
    Eleganckie, kobiece stroje
    Upinając w kok włosy moje
    Szminkując bordową pomadką
    Abym czuła się kobietą władczą
    Która pachnie pięknymi perfumami
    Otacza się zmysłowymi koronkami
    Której świat u stóp stoi
    I nie boi się obranej drogi!

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W prawdziwie ognisty nastrój wprawiłaby mnie...dobra odżywka do włosów. Taka, która sprawiłaby za każdym razem, kiedy poruszam puszystymi włosami lub przeczesuję gładkie, nawilżone kosmyki palcami, że owiewa mnie piękny zapach - kobiecy i zmysłowy, ale zarazem delikatny i subtelny. Aromat uzależniający, taki, który chciałoby się godzinami wąchać i wąchać. Aromat, w którym zakochałabym się nie tylko ja, ale także każdy naokoło mnie. Czy coś takiego nie sprawiłoby, że każda kobieta byłaby "girl on fire" ? :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki