środa, 11 lutego 2015

Zupełnie niewalentynkowo bo nieróżowo a fioletowo z Sensique i Kobo Professional


Mamy środę, bilety do kina tańsze o połowę, pora więc wyjść z domu :) Pora też na nowy manicure.
Nieznośnie nudno u mnie ostatnio jeśli chodzi o kolory... wciąż królują odmiany fioletu O.O fixing taki :)

Na FB, o tutaj  - klik -  pokazywałam nowy top z Sensique I`AM YOURS o numerze 195. Nałożyłam go w sobotę 
i trzymał się do dziś. Udało mi się wtedy wyłowić 4 serduszka za jednym zamachem (sklejone były),
i ułożyć je w kwiatuszek. Brzegi serc lekko odstawały ale dzielnie przetrwały próbę czasu :)


A ponieważ strasznie mi się ten top podoba dziś powtórka z rozrywki. Lakiery bazowe to KOBO PROFESSIONAL
o numerze 41 LILAC oraz 45 SERENITY. Dobrze się nakładają, wytrzymują do 3, 4 dni. 

Top zmienia delikatnie kolor Serenity na bardziej fioletowy. Dziś nie udało mi się złowić serc...
Może innym razem :)
A jakie będzie Wasz walentynkowy mani?




65 komentarzy:

  1. Świetne lakiery, koniecznie muszę je kupić ;) Ja ostatnio maluję paznokcie tylko na ciemne kolory, więc na Walentynki zrobię odmianę i wybiorę biały lub inny jasny lakier plus jakiś wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kredowy matt z My Secret przypadnie Ci do gustu :) Jest idealny pod wzorki :)

      Usuń
  2. Śliczny ten top, jeśli o nim nie zapomnę, to będzie musiał wpaść w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory.Uwielbiam brokatowe topy.Jak widać nie tylko ja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je kocham, choć przeklinam przy zmywaniu :)

      Usuń
  4. piekne :) nigdy by mi sie trakie nie znudziły

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny:), Mnie też się bardzo podobają takie błyszczące topy. Idę jutro na hybrydy, może się skuszę na coś walentynkowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie razem wyglądają te lakiery:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wyszło, chociaż trochę ciemno. Osobiście lubię neutralne paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  8. Czym pokrywasz paznokcie że tak ładnie wtapia Ci się ten brokat? Piękne są, kojarzą mi się z motywem galaxy i mimo, że już wyszły z mody to mnie nadal zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wierzch zawsze kładę Quick Dry & High Shine od Catrice :) Szybko wysusza lakier :)

      Usuń
  9. bardzo fajny efekt na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt końcowy jest rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lakiery wyglądają świetnie, kiedyś takich nienawidziłam ale jakieś 2msc temu znów wróciły na listę ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te serduszka są niezwykle urocze ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Ciekawa jestem o ile szybciej odpryskuje - w stosunku do zwykłego lakieru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim brokatowym topem trzyma się dłużej niż zwykły lakier :)

      Usuń
  14. Mój manicure będzie zwyczajny jak na ten wyjątkowy dla niektórych dzień, bo wykonany jest z dwóch lakierów Wibo, lekkie pomarańczu z drobinkami złota seria EXpress growth numerku nie podam bo się starł niestety, oraz z lekkiego różu seria wow mixsand nr 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy to też GORĄCY kolor, a więc na Walentynki idealny :)

      Usuń
    2. Możliwe, że masz racje bo kilka osób mi mówiło że mój manicure pasuje do dnia Walentynek, aż byłam w szoku :)

      Usuń
  15. Ja chyba dzisiaj zafunduję sobie dłuższą chwilkę relaksu, bo wczorajszy dzień był baaaaardzo męczący. Najpierw nieudane wyjście na tosty i herbatę do Belga - nie sądziłam, że przed wieczorem będzie tam tylu ludzi, ią ciężko będzie przejść przez próg a o zaciągnięciu sie aromatem herbaty to już nie mówię... Później godzinne krążenie po mieście pod tytułem: 'Czy jest tu jakieś wolne miejsce?', aż w końcu trafiłam do małej restauracji, gdzie maski na ścianach dziwnie na mnie spoglądały, ze stołu świeciły cekinowe podkładki a cztery stoliki wokół były zajęte i zajmowały je pary, które mają już co najmniej 40 lat stażu. Po 15 minutach czekania mój chłopak sam musiał iść zamówić herbatę mimo, że obok nas Państwo przyszli minutkę wcześniej i zostali zaraz obsłużeni... Ale co tam, chociaż wanilinowa herbata była dobra.

    Później jednak - o zgrozo - czekał nas film. Kilka lub kilkanaście miejsc było obsadzonych przez hołotę, która przez większą część seansu rzucała nieprzyjemne komentarze (gdyby to jeszcze były docinki w stronę filmu, ale żadne słowo mogące wyjść z ust inteligentnej osoby po prostu tam nie padło), lawina histerycznego śmiechu i darcie na całą sale. Jakby nie wystarczyło mi, że przy niektórych słowach niedoszłej panny Grey musiałam sama zatykać buzię, żeby nie palnąć wybuchem śmiechu - zresztą mój chłopak miał to samo. Wywracał nawet oczami częściej niż bohaterka, tylko że mnie nie napadła wtedy taka chęć jak pana Grey'a do spuszczenia mu lania za ten naturalny, ludzki odruch - nawet jak przygryzał wargę, gdy już nie mógł wytrzymać.

    Jednego jestem pewna - ten film jest lepszy niż książka. Mimo takich wpadek, jak nienaturalne sceny (gdy na początku książki panna Steele miała potknąć się i wpaść do gabinetu Grey'a, to w filmie wyglądało to gorzej niż reklama Play i potknięcie o próg), to muzyka (przynajmniej mnie) miażdżyła totalnie i powaliła na kolana. W odpowiednich scenach, idealnie dopasowana. Dakota grała nieco drętwo - jakby ją już ktoś wcześniej sprał - a niektóre teksty błagały o pomstę (założę się, że musiały być to cytaty). Trochę porno, trochę katastrofa, ale całokształt znośny. O pół godziny za długi, ale do obejrzenia z ciekawości, bez fajerwerków i efektów specjalnych. Wstępna ocena 5/10! :D Ufff!
    Przytoczę jeszcze słowa moje chłopaka, gdy pojawiły się pierwsze napisy. Coś w stylu: 'Yeeeeeeeeeees! Udało się! Sprawdziłem swoją wytrzymałość! Ten film mogliby puszczać więźniom, których chcą złamać. '. Ja za to musiałam się nieco ocknąć, bo troszeczkę znużyło mnie na końcówce i po powrocie do domu po prostu zasnęłam oglądając Dextera...

    A dzisiaj to nie wiem jak, ale muszę sobie naprawdę to wszystko wynagrodzić. Będzie trudno, ale może cały dzień niewychodzenia z łóżka pomoże... :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie skromne :) Obiecywałam dzień wcześniej sprawozdanie z filmu i dotrzymałam umowy :)

      Usuń
    2. W Belgu wieczorami jest ciężko. A już szczególnie w takie Dni jak Walentynki czy 8 marca :D Wtedy to się rezerwuje stolik u Piotrusia :)

      Kochana, cudowna jesteś, dziękuję za prześwietną relację nie tylko z filmu ale i całego dnia :D Ubawiłam się :D Będę pamiętać o słowności Twej :*

      Usuń
    3. Na blogu już wrzuciłam baaardzo obfitą recenzję. Kurcze, czasami lepiej iść na słabszy film, by później mieć o czym pisać, bo po tych dobrych to zazwyczaj zbieram szczękę przez pół godziny a później trzy kolejne dni dochodzę do siebie. Także cóż... 'widzimy się' pewnie w kolejnym poście, bo gdy sesja za mną to okupuję internet jak tylko się da. :D

      Usuń
    4. Pozwoliłam sobie udostępnić na FB :)

      Usuń
  16. Pazurki wyglądają super nawet jeśli nie chcą w walentynkowych kolorkach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny ten top, swietnie sie prezentuje na pazurkach, no i calkowicie w moich kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolety rządzą :D Żeby tak jeszcze łatwiej można było te serca wyłowić :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki