środa, 7 stycznia 2015

Pachnąca Wanna, Chocolate Fudge Brownie Busy Bee, zacząć dzień i skończyć... czekoladowym brownie


Brzmi bajkowo, prawda? W dodatku to czekoladowe brownie nie poszło by nam w uda... ummm marzenie.
Najlepsze jest to, że przyjemnościom czekoladowym można się oddawać o dowolnej porze, jakim cudem?

Za sprawą tego oto wosku sojowego, który zdobył podium, jeśli chodzi o intensywność zapachu. Serio...
A myślałam, że już nic mnie nie powali. Nie wiem jak pachnie oryginalnie brownie, ponieważ nigdy nie piekłam tego ciasta.
Ale nad wyraz mocno przemawia do mnie opis... 


Rozkoszuj się czekoladowym ciastem brownie, z wilgotnym miąższem i bogatym aromatem czekolady zupełnie pozbawionym kalorii!

Wosk ma niezwykle słodki i intensywny zapach. Zapach ten unosi się w powietrzu jeszcze długie godziny
po wypaleniu tealighta. Zdarzyło mi się wręcz zbudzić w nocy i zastanawiać się, czy ten wosk się jeszcze pali, 
bo woń była tak intensywna, jakby palił się podczas snu...
Jestem przyzwyczajona to takich zapachów, ale osoby nie mające do czynienia z woskami mogą narzekać na duszności.
Z czystej ciekawości zakupię przy okazji wosk owocowy, typowy, bez udziwnień. Jestem szalenie ciekawa,
czy będzie równie intensywny jak Chocolate Fudge Brownie...
Dodatkowym plusem o tej porze roku jest fakt, że soja topi się błyskawicznie (mój kominek stoi koło okna,
gdzie czasem jest chłodniej, a w takich warunkach woski YC paliły się połowicznie, Busy Bee palą się równo).

Woski Busy Bee możecie kupić w Pachnącej Wannie - klik -       Kominki - klik - 


26 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie tym zapachem

    OdpowiedzUsuń
  2. Wychodzi mi, że większość ichnich wosków intensywnie pachnie.
    A czekoladowe to już mają do siebie, że rzucają na kolana, i nie tylko od Busy Be.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak powącham jakiś owocowy, typowy... to wtedy będę mogła definitywnie to stwierdzić :)

      Usuń
  3. Ajaj zaciekawiłaś mnie, aczkolwiek czując takie zapachy pewnie i czekoladę bym opędzlowała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zapach czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rajciu, jadłabym *_*... to znaczy paliła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku taki zapach musi być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakołyk bez wyrzutów sumienia :)
    Miałam z Pachnącej Wanny Village Candle Peppermint Mocha - też pachniała czekoladką ale jak ! wiem o czym piszesz...specjalnie przechodziłam koło lampiona nawet gdy już się nie palił :) nęcił, oj nęcił - i co ważne nie męczył ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nawet koło lampiona nie trzeba przechodzić, i tak daje czadu :) taki to wosk :)

      Usuń
    2. Ale to musi byc zapach....

      Usuń
    3. Czasem mocny nie znaczy dobry ;-)

      Usuń
  8. Kocham takie zapachy, uwielbiam Yankee Candle:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm chyba nigdy nie miałam zadnego czekoladowego wosku czy świecy, chyba czas to zmienic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest oddać ten prawdziwy zapach :) ale można próbować szukać ideału :)

      Usuń
  10. o matko ^^ muszę to mieć i jeszcze dużą tabliczkę najlepiej kawowej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jednak radziła powąchać stacjonarnie :) a czekolada zawsze :) zawszeeeeee

      Usuń
  11. W takim razie czekam na post o innych zapach wosków, bo akurat za słodkimi nie przepadam :) Chociaż, kto wie, może ten by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bajeczne zdjęcia, jestem pod wrażeniem ;)) Prowadze bloga o aromaterapii i lubię patrzeć na zdjęcia pachnideł:D

    Woski Busy Bee miałam, ale jeszcze w starych opakowaniach i nie polubiłam je przez to ;/ Może kiedyś do nich wrócę bo były ładne i intensywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi, że się podobają :)
      Busy Bee są wyjątkowe, zupełnie inne niż woski jakie do tej pory znałam, nie jestem do nich w 100% przekonania, muszę jeszcze wypróbować kilka zapachów :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki