wtorek, 27 stycznia 2015

Niby wieczorem nie można ale OTRĘBUSIE mówią co innego...


Ostatni posiłek około 18:00 - mówią jedni... Ostatni posiłek na trzy godziny przed pójściem do łóżka - mówią drudzy.
A są takie dni w miesiącu, kiedy biorę kąpiel bardzo późnym popołudniem i zaszywam się w łóżku
z dobrą lekturą do towarzystwa. I kto mi powie o której ja mam, do licha, jeść? :D

Problem rozwiązał mi NIEZWYKLE UDANY DUET - Otrębusie z sezamem popijane najlepszym napojem ever,
ale o nim będzie zupełnie oddzielny post, bo to moje odkrycie i hit roku jednocześnie :D

Są to najbogatsze w błonnik ciastka na polskim rynku. 18% udziału błonnika w zdecydowany sposób spowalnia szybkość przyswajania cukrów i dodatkowo ma wpływ na proces przemiany materii.


I czego chcieć więcej? :D Są przepyszne, słodkie i chrupiące. Jest wersja bez cukru ale takich ja się nie tykam :D
Natychmiast zaspokajają tą okropną chcicę na coś słodkiego, która dopada nas ni stąd ni zowąd...
Są idealnym towarzyszem wieczornego kulturobrania (cokolwiek kulturalnego robicie). 
Śmiem nawet twierdzić, że są na podium zaraz po czekoladzie, która też jest FIT, wszak z kakaowca jest,
czyli z rośliny, a jak z rośliny - czyli zdrowa na wskroś. Otrębusie mają podobnie. Wypróbujcie je koniecznie :)
Moje pochodzą  - jak wszystko co ostatnio zajadam -  z www.topaloevera.pl - klik -    Kolorowych snów :)




47 komentarzy:

  1. Brzmią całkiem całkiem, ale ja na noc już się nauczyłam pić maślankę zabija to głupie ssanie w żołądku a biało wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białko na noc jest idealne, pomaga nawet spalać tłuszcz :) Też powinnam pić :)

      Usuń
    2. o taaak maślanka spoko, najlepiej popijając otrębusie >P ale raczej w ciągu dnia :)

      Usuń
    3. strawmerry ŚWIETNIE to wymyśliłaś :DDDDDD

      Usuń
  2. wyglądają apetycznie, więc nic tylko pogrzeszyć trochę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jadłam jeszcze ale wyglądają smakowice

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorowych snow;) Ja nie jadam 3 godzinny przed snem, tego się trzymam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zasada służy trzeba się jej trzymać :)

      Usuń
  5. wieczorem nie jadłabym tych węglowodanów;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do ciastek mam słabość i chyba powinnam je zastąpić zdrowszymi przekąskami. Póki co zerknęłam do sklepu, mają bardzo ciekawą ofertę. Ja zwykle robię takie zakupy w Intermarshe, ale tam jednak jest tych zdrowych rzeczy mniejszy wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam takich sklepów pod ręką więc zostaje mi net :) A zdrowsze przekąski zawsze mile są widziane :)

      Usuń
  7. Jejku, kocham ciastka! Aż zaczęło mnie ssać w żołądku ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodziutka jesteś to możesz sobie pozwolić na dowolną ilość kalorii :) I tak wszystko spalisz :) smacznego więc :)

      Usuń
  8. A może by tak w weekend upiec ciasteczka owsiane? Dawno nie jadłam a płatków wszelakich i otrąb mam całe wiadra :)
    Moja pani dietetyk mówi, że powinno się ostatni posiłek zaplanować tak, by miedzy ostatnim a pierwszym posiłkiem kolejnego dnia mięło 8-10 godzin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekę :) Uwielbiam je, zwłaszcza, że za każdym razem wychodzą inne :) Kiedyś je wrzucę... 8-10 godzin, no widzisz, to kolejna zasada :D Oszaleć można od tych przykazów ale czegoś się człowiek musi uczepić :)

      Usuń
  9. Hehehe, tytuł mnie rozwalił! A w ogóle kąpiel bardzo wyciąga z organizmu uczucie sytości, energię, pewnie jakieś kalorie też. Czuj się rozgrzeszona. Ja zawsze czy to po basenie, czy po kąpieli mam wilczy głód, podobnie jak po popołudniowej drzemce, jeśli się taka zdarzy. Normalnie nie podchodzić, bo jestem aż wściekła z głodu, żołądek ssie. Z kolei jak budzę się rano, to przez pierwsze 2-3 godziny nic nie przełknę, poza kawą nie ma bata. Gdzie tu jest sens?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i mamy przyczynę tego głodu, mniej kąpieli jednym słowem :) Oczy mi z orbit wychodzą jak widzę lub słyszę, że ktoś rano nie je... ja nie funkcjonuje jak nie zjem, mój mózg nie pracuje, śpi w najlepsze, muszę coś zjeść żeby załapać że żyję ;D

      Usuń
    2. No wiem, dlaczego, ale jak siedzę w domu, to mogę nie jeść do popołudnia, z kolei w pracy jem śniadanie dopiero ok 9-10, kiedy inni już jedzą drugie. Mam tak od zawsze.

      Usuń
    3. To u mnie inaczej, jak siedzę w domu to myślę co by tu w kuchni przekąsić :D

      Usuń
    4. Myślę, że zależy to od spalanej energii, zanim dotrę do pracy, to już stracę choćby na myśleniu czy zdążę na czas, albo czy mi auto odpali na mrozie, hihi i wtedy głód się odzywa szybciej, a w domu można powiedzieć, że leniuchuję, żadnych stresów, ale na wieczór to mi się włącza apetyt, to jest ten ból i czasem, o wiele za często takie otrębusie są jak znalazł:-)

      Usuń
    5. A to udowodniono nawet, interesowano się, dlaczego ludzie jedzą przy pracy z komputerem, okazuje się, że myślenie pochłania naprawdę sporą dawkę energii :) stąd robimy się głodni :) wniosek? czasem lepiej nie myśleć ;D

      Usuń
  10. Ja dzisiaj wieczorkiem przy nauce podgryzam sobie pieczywko pomidorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczywko pomidorowe? Zaciekawiłaś mnie :)

      Usuń
    2. Te pieczywka smakowe, ryżowe itp. mają w sobie samą chemie. Odrawadzam

      Usuń
  11. Ja ostatnio uwielbiam dodawać sezam do potraw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LUBIĘ i nie wiem czemu jeszcze go nie mam w kuchni :)

      Usuń
  12. trzeba je wypróbować i posmakować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają bardzo apetycznie.
    Ja zazwyczaj jem później ostatni posiłek niż o 18, ale chodzę spać około północy- jedząc o 18 to pewnie bym potem z głodu usnąć nie mogła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej tak własnie by było, zawsze trzeba coś wrzucić na "ruszt" żeby spokojnie spać :)

      Usuń
  14. Muszę spróbować, zachęcająco wyglądają, a ciastka owsiane piekę bardzo często, uwielbiam je:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, dobrze "skrojona" mieszanka składników może być przepyszna :)

      Usuń
  15. Muszę wypróbować. Koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam produkty Dobrej Kalorii. A aloesu szczerze mówiąc jeszcze nie piłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego na pewno nie :) Opowiem o nim niedługo :)

      Usuń
  17. O coś dla mnie:) Jako Łakomczuch lubię podjadać słodkości,więc to byłaby bardziej lekka alternatywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepsza niż zwykłe ciacha :)

      Usuń
  18. Zdarza mi się upiec coś z płatkami owsianymi, polecam - ciastka/muffiny są ZDROWE, ale przede wszystkim słodkie i pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciasteczka otrębowe bardzo lubię zarówno z cukrem jak i bez :) Jem je o każdej porze kiedy tylko mam na to ochotą, ale najbardziej lubię jeść je wieczorem z ciepłym mlekiem, do tego ciekawa książka i pod kocyk :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki