piątek, 30 stycznia 2015

BELL, Big Black Liquid Eye Liner, czy narysujesz nim perfekcyjną kreskę?


Zawsze zadaję sobie to pytanie kupując eyeliner, ale potem otrzeźwiam się dwiema myślami, pierwsza to taka,
że w moim wieku o perfekcyjną kreskę nie jest łatwo, druga zaś przebija pierwszą - na co komu perfekcja...

Ten uroczy przyrząd do robienia kresek pochodzi ze sklepu edrogeria24.pl - klik - i aktualnie go nie widzę,
ale gdyby ktoś bardzo chciał to podaję linka do całego działu, są inne od Bell, jeśli lubicie tą firmę. 
Ja zazwyczaj kupuję mój kultowy kałamarz od Wibo, bo nim perfekcyjne kreski wychodzą mi najlepiej.
Bell nigdy nie miałam i postanowiłam wypróbować...



Jak widzicie, pędzelek znacznie różni się od smukłego i giętkiego pędzelka Wibo. Do tego musiałam przywyknąć.
Podoba mi głęboka czerń jaką daje i zadziwiająca trwałość, Ogromnym plusem jest szybkie zastyganie.
Bez uszczerbku na wyglądzie kreski trzymają się do demakijażu. Może nie są idealne, ale na moje potrzeby całkiem OK.
Takie "oczernione" oko nabiera głębi i charakterku. Nawet zwykły makijaż wygląda ciekawiej. Jestem na TAK :)
A jakie eyelinery sprawdzają się u Was? 





54 komentarze:

  1. też go mam, ale u mnie się nie sprawdza... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę dwa, albo nawet trzy razy poprawiać, żeby kreska była na prawdę czarna. Po jednym razie jest strasznie wodnista. Dlatego za nim nie przepadam.. Przeważnie nie mam zbyt wiele czasu, żeby się tak bawić ..

      Usuń
    2. Jest w tym coś, ja po prostu nakładam spora jego dawkę :) Nie ma tych prześwitów...

      Usuń
  2. U mnie sprawdza się tylko i wyłącznie rossmann'owy eyeliner od Wibo. Używam go od kilku ładnych lat, teraz mama śle mi do Anglii po sztuk kilka na zapas, bo choć szukałam innych, lepiej dostępnych, to jednak żaden eyeliner mi się tak nie podoba, jak ten od Wibo. Grubość pędzelka, jego twardość, a także długość, kolor, zasychanie, trwałość - dla mnie ideał. A po eyelinerze od Prady, który po zaschnięciu się kruszył i wyglądał na skórze jak skorupka, mimo dobrej daty ważności i nie otwierania go wcześniej (był zafoliowany), przestałam szukać innych i stawiam tylko na Wibo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też :) Do tej pory najlepiej się sprawdził. Przymierzam się do żelowych ale jeszcze troczę czasu minie zanim się zdecyduję :)

      Usuń
  3. na razie elinery miałam tylko z avonu

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Bell, za jakoś i cenę. A Twoja kreska jest tak precyzyjna, że już bardziej się dało, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Może zatem skuszę się na inny z tej firmy :)

      Usuń
  5. nie widzialam go w zadnym sklepie wczesniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest gdzieś, drogerie osiedlowe warto obczaić ;)

      Usuń
  6. od ponad roku nie miałam klasycznej kreski, ostatnio lubuje się w roztartych kreskach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bezpieczna opcja dla kobiet, których skóra nie jest już idealna, roztarta kreska czeka i mnie :)

      Usuń
  7. Bardzło ładnie ci ta kreska wyszła:) ja codziennie maluję ją, ale eyelinerem z PUPY-polecam, świetny jest

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem ci że kreskę ładną narysowałaś. Ja chyba się nigdy nie nauczę :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz nie wyobrażam sobie powrotu do tego typu eyelinera, uwielbiam eyeliner żelowy z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba jeszcze nie jestem gotowa na żel, ale przymierzam się psychicznie :D

      Usuń
  10. U mnie już żaden nie trzyma się perfekcyjnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, na makijażach kreska wygląda perfect :)

      Usuń
  11. Miałam jakiś eye liner z Bell ale był kompeltnie do niczego ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wciąż poszukuję idealnego eyeliner'a. Idealnego... albo przynajmniej bardziej przyzwoitego i łatwego w użyciu niż te, które mam. Bo z eyelinerami z pędzelkami zawsze u mnie ciężko. Do tej pory najbardziej lubiłam ten z Essence (czarny z niebieską zakrętką) za to, że ma cienki pędzelek i jest wodoodporny. Polubiłam też bardzo eyeliner Eveline, ale przez jakiś czas nie mogłam go spotkać. Przerzuciłam się więc na eyelinery w pisaku i tutaj mam dwóch ulubieńców... znowu Eveline i Essence :D Aplikacja jest bowiem znacznie prostsza i nawet moja mama polubiła ten z Eveline, bo nigdy na jej powiece tak łatwo nie malowało się kreseczki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline wywaliłam, w pisaku miałam, za Chiny Ludowe nie pomaluję się pisakiem :D no nie wychodzi mi już ta kreska, ale to chyba bardziej kwestia wieku mojej skóry :D

      Usuń
  13. Mój nr 1 to RIMMEL GEL EYELINER TUSZ DO KRESEK W ŻELU

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie mogę się przekonać do tej firmy. Mój #1 jeżeli chodzi o eyelinery to Rimmel Scandaleyes. Jestem w trakcie 2 opakowania. Według mnie bardzo wygodny pędzelek.
    Zamieściłam jego recenzję na moim blogu ;) Zapraszam
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie skrajne opinie swego czasu o tym kosmetyku czytałam... dobrze, że u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  15. Benefit they're real push up liner - ma dość niespotykana końcówkę i świetnie się prowadzi. Co masz na ustach???? Zdradz, prosze, bo to piękny kolor!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzę się :) Na ustach mam Lip Twist od Etre Belle, który tak się składa, ma najmodniejszy kolor tego roku :D (śmieję się z tego ;)

      Usuń
  16. U mnie wibo się nie sprawdził, ale podejrzewam, że po prostu trafiłam na jakiś wybrakowany i starszy egzemplarz, bo kruszył się strasznie na oku.
    Jak gdzieś trafię na ten od Bell to się skuszę, bo lubię taka formę aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trafiłaś na taki otwierany, ale u mnie nawet taki (przecież swoje opakowania używałam kilka miesięcy namiętnie je otwierając) sprawdzał się bez zarzutu.

      Usuń
  17. A ja chciałabym malować kreskę, ale nie wiem, mam tak "pomarszczone" powieki przy rzęsach, że mi zawsze wychodzi dramat :( Już nie wiem czego mam użyć, żeby dobrze wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich własnie wymyślone żelowe eyelinery :)

      Usuń
  18. Ja chyba trochę nie doceniam kosmetyków Bell :) jak tylko skończy mi się super liner z L'oreala to będę musiała wypróbować :) Jeszcze ten z Nyx mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz miała okazję je poznać, w Biedronkach stoją ich szafy ;D

      Usuń
  19. Makijaż bardzo subtelny mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym umiec tak pięknie rysować kreski! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczna ta kreseczka Ci wyszła :-) ja używam eyelinera w pisaku od Etani i jestem zachwycona, a mistrzem w robieniu kreski nie jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam firmy, już patrzę co mają na stronie :)

      Usuń
  22. Piękna kreska :-) U mnie niestety rzadko kiedy eyelinery się sprawdzają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam ... ale mnie zaciekawił. Mój makijaż bez kreseczki to nie makijaż a ciągle szukam ideału dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szybko - u mnie też jest bez kreski, kreska jak jest więcej czasu, ale lubię ją, całkiem odmienia buzię :)

      Usuń
  24. U Ciebie ta kreska jakoś ładniej wygląda, ja przy swoim muszę kilka warstw nałożyć żeby kreska była czarna. No i efekt mi się nie podoba, jednak wolę jak kreska jest matowa niż przyjmuję taki błyszczący efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki