sobota, 10 stycznia 2015

Alterra Naturkosmetik, emulsja oczyszczająca Granat BIO, dlaczego nie dla każdego?


Jesteśmy różni, różne mamy potrzeby i różne wymagania. Ten sam schemat dotyczy naszej skóry.
To co dla jednego będzie wybawieniem i pielęgnacją idealną, dla drugiego okaże się totalnym niewypałem.

Emulsja oczyszczająca Alterra z serii granatowej polecana jest przez wiele dziewczyn, ale czy jest idealna?
Może sie taka wydawać w pewnych przypadkach. Pamiętam jak świeżo po zakupie wyszorowałam twarz
peelingiem Ziaja Liście Manuka. Potem przez tydzień, codziennie przepraszałam moją skórę za taki hardcore.
Ale po tym jednym razie, dla ukojenia, przemyłam jeszcze twarz Alterrą właśnie i odczułam niesamowitą ulgę.


Dlaczego? Emulsja zawiera w sobie wiele otulających składników, które tworzą na powierzchni film, przez
który migracja wody z wnętrza jest utrudniona, mamy więc wrażenie, że skóra się nie przesusza i jest nawilżona.
Mamy tu też wiele substancji, które łagodzą i regenerują, stąd to cudowne poczucie ulgi po ostrym peelingu.


Jest tylko jedno ALE. To co wydaje się plusem w moim przypadku zamieniło się w minus. Moja pielęgnacja
opiera się w głównej mierze na produktach naturalnych, które same w sobie zostawiają powłokę, którą
rano, czy też wieczorem, wypadało by usunąć. Przy regularnych stosowaniu emulsji Alterra byłam gorzej
wysypana niż po tygodniu jedzenia czekolady non-stop. Niedomyte warstwy substancji naturalnych powodowały
zapchanie, co w efekcie dało opłakany obraz mojej twarzy. I tutaj można byłoby ponarzekać na kremy
oparte na masłach i olejach, że takie zapychające są... a one niewinne jak owieczka. Po raz kolejny powtarzam,
że to odpowiednio dobrane produkty oczyszczające są ważniejsze niż sama pielęgnacja. Po zmianie środka
oczyszczającego problem dzikiego wysypu po prostu zniknął. Podsumowując - sama emulsja nie jest zła,
trzeba tylko wiedzieć, kiedy można ją zastosować. Do kupienia w Rossmannie, cena ok. 8,00 zł.
A jak sprawdziła się u Was?


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Glycine Soja Oil* - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany w kosmetyce jako olej bazowy.

3. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

4. Alcohol* -  konserwant, otrzymywany z roślin, np. z buraków cukrowych; naturalny składnik wielu ekstraktów, działa dezynfekująco.

5. Glyceryl Stearate Citrate - ester gliceryny z kwasami cytrynowym i stearynowym, substancja pwierzchniowo czynna, emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsji.

6. Myristyl Myristate - ciekły wosk. emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy.

7. Myristyl Alkohol - alkohol tłuszczowy, środek zmiękczający, stabilizator emulsji, wygładza i zapobiega utracie wilgoci. Wykazuje też działanie pieniące. Pochodzi z naturalnych tłuszczów i olejów: palmowego, kokosowego i gałki.

8. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

9. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

10. Coco-Glucoside - poliglukozyd kwasów oleju kokosowego, niejonowy środek powierzchniowo czynny, używany jako środek pianotwórczy, odżywka lub emulgator. Zdrowy dla skóry, bezpieczny dla środowiska, w 100% biodegradowalny. Łagodny, dobry dla każdego typu skóry.

11. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

12. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

13. Punica Granatum Seed Oil - olej z pestek granatu, wysoka zawartość kwasów nienasyconych, składnik aktywny, kwas punikowy odpowiedzialny jest za właściwości przeciwzapalne oleju. Zawiera polifenole i fitosterole. Odżywia i uelastyczna naskórek. Przeznaczony dla suchej skóry. Posiada właściwości przeciwutleniające. Masaż olejkiem granatu łagodzi bóle mięśniowe. Dobry pod opuchnięte oczy. OGRANICZA powstawanie nowych naczyń krwionośnych.

14. Aloe Barbadensis Leaf Juice - wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

15. Bisabolol - substancja czynna, naturalny składnik rumianku, czynnik o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwzapalnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń. Nie wywołuje alergii.

16. Ginkgo Biloba Leaf Extract - Miłorząb dwuklapowy prosto z Chin. Najstarsze żyjące drzewo na Ziemi. Silny przeciwutleniacz, środek o silnym działaniu regenerującym komórki. Poprawia zachować młody wygląd skóry i włosów. Zmniejsza reakcje uczuleniowe, pięknie łagodzi podrażnienia.

17. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco i łagodząco na skórę, i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

18. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

19. Ascorbyl Palmitate – substancja czynna - lipofilowa pochodna witaminy C o zwiększonej stabilności i zdolności wnikania w naskórek, działa wielokierunkowo: normalizuje keratynizację, rozjaśnia cerę i zmniejsza przebarwienia, działa przeciwrodnikowo, regeneruje witaminę E w skórze, witamina C jest również niezbędna
w syntezie kolagenu.

20. Parfum** - naturalne substancje zapachowe.

21. Linallol** - składnik kompozycji zapachowej (woń konwaliowa). Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

22. Limonene** - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

23. Geraniol** - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

24. Citral** - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

25. Citronelloll** - - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

77 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że przypadły do gustu :)

      Usuń
  2. Osobiście miałam, używałam i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie :) Ja niestety nie mogę używać codziennie, a nie widzę sensu kupować ponownie coś, co używa się tylko czasem :)

      Usuń
  3. Dobrze wiedzieć...krążyłam jak satelita koło niej ..ale zapasy... Sama rozumiesz...teraz już niekoniecznie chcę - to już wolę czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz problem z głowy :) A czekoladę też wolę :D ale to chyba rozumie się samo przez się ;)

      Usuń
  4. Jakoś tak kosmetyki z aloesem zwykle nie przypadają mojej paszczy do gustu - więc i cała seria alterry mnie nie kusi ani odrobinę. ;) W przeciwieństwie do czekolady, której zawdzięczam zapewne 50% swojej nadwagi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczytałam gdzieś (choć już nie pamiętam gdzie to było) że mimo swoich cudownych właściwości aloes stwarza takie środowisko, że bakterie powodujące wysyp lepiej się rozwijają. Dlatego z całym szacunkiem dla tej rośliny unikam jej na twarzy :) Czekolada i nadwaga? w Życiu ;)

      Usuń
  5. Ja od początku wiedziałam, że ta emulsja nie jest dla mnie. To po prostu ocm w formie kremu. Wolę mleczka i kremy, które nie mają olejów i ciężkich składników tak wysoko w składzie, wtedy pięknie się wypłukują ze skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, a OCM zupełnie się u mnie nie sprawdziło. Podobnie jak Ty muszę mieć coś silnie oczyszczającego, co usunie te warstwy olejków, które już tam są :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Świetnie, że wpisuje się w Twoje potrzeby :) Grunt to zadowolenie z kosmetyku :)

      Usuń
  7. Zgadzam się z Tobą - trzeba najpierw dobrze oczyścić skórę z wszelkich zanieczyszczeń a potem ją pielęgnować. Mnie pewnie też ona by nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, więc mocno pielęgnacyjna maź oczyszczająca często się nie sprawdzi, nadmiar pielęgnacji w pielęgnacji :D

      Usuń
  8. śliczne zdjęcia! szkoda, że emulsja Cię zapchała...ogólnie bardzo lubię Alterrę ale tego produktu jeszcze nie miałam, ciekawe jakby się sprawdził u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też lubię Alterrę i to, że jeden kosmetyk się u mnie nie sprawdził, nie przekreśla całej marki :)

      Usuń
  9. Z alterry u mnie jak na razie sprawdziły się tylko oleji, szampony i odżywki nie pasowały wiec nic do mycia już nie kupiłam .........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki są cudowne <3 Odżywkę z granatem bardzo lubię ale trzeba ją długo trzymać na sobie...

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, im bardziej spożywcze tym lepiej ;D

      Usuń
  11. mogłabym spróbować bo lubię alterrę, ale i tak nic nie przebije u mnie mydła aleppo, więc nie chce mi się :P od czasu do czasu jak mam potrzebę na eksperymenty to sięgam po inne naturalne mydła (np. teraz z czarnuszką) albo gdy nie ma nic innego pod ręką, to myję twarz facellem. Jakoś tak nudno u mnie jeśli o mycie chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy naturalnej pielęgnacji twarzy znacznie lepiej sprawdza się taki savon czy aleppo... to po prostu silne oczyszczenie przed nałożeniem treściwej pielęgnacji i to ma sens :)

      Usuń
  12. Mam tę emulsję i właśnie dzisiaj zastanawiałam się czy ona się nie przyczyniła częściowo do masakry, która pojawiła się na mojej buzi w połowie grudnia. Wprawdzie wiem, że przez święta zmieniła mi się dieta na cięższą, a do tego stres, nie wyspanie, choroba i hormony, ale nigdy nie miałam czegoś takiego. Nie chcę jednak obarczać winą samej emulsji, więc potestuję ją jeszcze i wtedy wydam wyrok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie czynniki jakie wymieniłaś znacząco wpływają na stan cery. Może na początek po prostu zmieć Alterrę na coś prostego ale dobrze oczyszczającego :)

      Usuń
  13. Kupiłam kiedyś ten produkt, ale gdzieś tam ugrzązł w zapasach. Ale dzięki Twoim przemyśleniom, będę go używała zdecydowanie rozważniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po silnych zabiegach na twarzy (choćby peeling mechaniczny) taka emulsja to wybawienie :) Rozwaga zawsze wskazana :)

      Usuń
  14. Nie miałam jej, ale jak piszesz oczyszczanie to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego trzeba w tej materii dobrać produkty nie tylko do potrzeb skóry ale też i do aktualnej pielęgnacji :) Grunt to nie przedobrzyć :)

      Usuń
  15. maska do włosów z tej serii nie przeszła, a za chwilę będę szukała produktu do współpracy z Foreo Luna, więc się nad nią zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę lubię bardzo :) ale muszą ją długo trzymać i wtedy robi swoje :) Proste żele czy choćby mydło aleppo spisują się przy takiej szczotce znakomicie :)

      Usuń
  16. I ja się teraz pogubiłam. Skoro nie usuwa tak zanieczyszczeń jakbyśmy tego chciały, to nie widzę sensu jej stosować :-( Rano nie usuwa zanieczyszczeń z wieczornej pielęgnacji tylko tworzy kolejną warstwę. Ja wiem z własnego doświadczenia, że mocniejszego makijażu też nie usuwa dokładnie, więc do demakijażu wieczornego też się u mnie nie nadaje. A jeśli zostawia film to czy składniki jakichkolwiek kosmetyków rano czy wieczorem nakładanych po jej zastosowaniu będą w ogóle działać w jakiś sposób na naszą skórą czy skutecznie zostaną od niej odizolowane ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się tu zastanowić, ale skoro produkt zostawia film to składniki aktywne - jakby nie patrzeć - będą miały utrudnione zadanie, a już sama skóra stanowi nie lada wyzwanie jeśli chodzi o przenikanie... tak więc moim zdaniem nie warto tworzyć kolejnej bariery, jeśli zależy nam na skutecznej pielęgnacji.

      Usuń
  17. Lubie tu wchodzic bo Ty zawsze opisujesz skład;) wielkie dzieki za to :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja poszukuję ostatnio jak najbardziej naturalnych produktów. Zauważyłam również, że mam alergię na składnik SLS występujący w bardzo wielu produktach (uff, tutaj na szczęście nie). To świadczy tylko o tym, że moja cera jest naprawdę bardzo, bardzo wrażliwa i muszę uważać czym 'częstuję' moją cerę.

    Próbuję uczyć się robić takie zdjęcia jak Twoje, ale wciąż mi się nie udaje. Są takie kolorowe, żywe, naturalne i zachęcające! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SLS ciężko Ci będzie uniknąć ale zawsze można próbować :) Cieszę się, że z rozwagą pielęgnujesz skórę w tak młodym wieku, to zaprocentuje za 10 ,20 lat :) P.s. Nie ucz się tak jak KTOŚ, szukaj swojego stylu :)

      Usuń
    2. Ale Twoje zdjęcia są tak MAGICZNE, że ciężko od nich wzrok oderwać. Dobre zdjęcia w poście odgrywają dla mnie bardzo dużą rolę. Zawsze staram się ugryźć temat w taki sposób, żeby zaciekawić drugą osobę. Czasami zamiast słów wystarczy jeden udany PSTRYK! :)

      Usuń
    3. Z ostatnim zdaniem ciężko się nie zgodzić :) <3

      Usuń
  19. Trochę mnie przestraszyłaś tym wysypem. Moją cerę bardzo łatwo zapchać więc zastanowię się czy kupić ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można skupić mydło, lepiej się sprawdzi :)

      Usuń
  20. Po wielu pozytywnych recenzjach na temat tej emulsji postanowiłam wypróbować ją na własnej skórze i stało się to samo co u Ciebie. Wysyp niemiłych niespodzianek... Po jej odstawieniu skóra wróciła do dobrego stanu. Teraz sięgam po nią tylko po zabiegu mikrodermabrazji, kiedy skóra jest wrażliwsza. Mieszam ją też z mocniejszymi peelingami do twarzy i tu też sprawdza się ok. Jednak na co dzień nie jest dla mnie stworzona ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moim zdaniem ona właśnie w takich momentach się sprawdza... na pewno nie do codziennego stosowania, zwłaszcza wtedy, kiedy dana osoba nie stosuje do mycia nic więcej poza własnymi dłońmi...

      Usuń
  21. Raczej nie dla mnie, bo moja skóra też wymaga mocniejszego oczyszczania. Jednak będę pamiętała o tym produkcie, gdy dopadnie mnie jakiś uczulenie, czy podrażnienie i będę potrzebowała czegoś delikatnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykończyłam ją stosując do mycia ciała, nie lubię, kiedy coś stoi za długo w łazience... stosowanie jej od czasu do czasu to za mało, żeby się na nią skusić :)

      Usuń
  22. Właśnie wykańczam tę emulsję i niestety nie wywarła ona na mnie większego wrażenia, choć przyjemnie mi się ją stosuje ze względu na formułę kremu. Jednak nie zauważyłam, aby negatywnie wpłynęła na stan mojej cery. Chociaż tyle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że nie zrobiła Ci kuku :)

      Usuń
  23. A chyba po dwóch zastosowaniach stwierdziłam, że dalsze korzystanie będzie morderstwem na mojej skórze i podrzuciłam koleżance^^

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem na etapie stosowania pasty oczyszczającej liście manuka - jest genialna. uwielbiam to szorowanie :D co do zapychania cery to niestety mam do tego tendencję i muszę czasami sięgać po porządny peeling, zaciekawiłaś mnie i chyba wypróbuję Alterrę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko widzisz efekty zadowalające to jak najbardziej musisz wypróbować :D

      Usuń
  25. nie używałam i raczej się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Raczej nie skuszę się na tę emulsję, ponieważ mam mieszaną cerę i w moim przypadku lepiej sprawdzają się delikatne żele do mycia twarzy. Moja skóra potrzebuję oczyszczenia, ale nie może ono być zbyt mocne. Z drugiej strony taką emulsję warto mieć jako kosmetyk do zadań specjalnych, gdy pojawia się nieznośne pieczenie wskutek przebywania na mrozie, działania silnego wiatru itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to być koło ratunkowe w takich przypadkach, choć nie wiem, czy nie lepiej sprawdzi się delikatny i lekki żel plus odżywczy krem :)

      Usuń
  27. Szczerze mówiąc nie próbowałam jeszcze tej emulsji od Alterry, ale czaje się na nią tak samo jak na osławione Liście Manuka. Moja cera jest strasznie kapryśna i do końca nie wiadomo jak zareaguje na dany produkt, ale próbować przecież warto. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest KAPRYŚNA to szczerze odradzam, i jedno i drugie ;)

      Usuń
    2. No to raczej zostanę przy sprawdzonych środkach. 😊

      Usuń
    3. I to jest najlepsze rozwiązanie :)

      Usuń
  28. Nie miałam ale jeśli chodzi o liście manuka to mam pastę dostałam w prezencie wiec niedługo testowanie ...

    OdpowiedzUsuń
  29. nigdy nie miałam, i chyba się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam na nią chrapkę, ale uświadomiłaś mi że u mnie może być dokładnie tak samo jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdyby tylko coco glucoside miała wyżej w składzie podejrzewam że byłaby idealna dla każdego typu skóry, jestem trądzikowcem więc obawiam się takiej samej reakcji. Idealnie gdyby alterra wypuściła podobny produkt ale właśnie dla cer tłustych z coco glucoside wyżej w składzie. Szkoda bo chętnie zaopatrzyłabym się w ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdyby tak mieszać ją np. z babydreamem niebieskim? :)

      Usuń
    2. Podobne produkty mają inne firmy, właśnie takie mniej tłuszczowe, dziś będzie o jednej z nich :)

      Usuń
  32. Dobrze prawisz, nie wszystko będzie każdemu służyć. Ja mam ten problem, że muszę uważać z naturalnymi "nawilżaczami" bo w nadmiarze skóra ich nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze najlepiej znaleźć złoty środek :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Szkoda tylko, że uczymy się na własnych błędach ;)

      Usuń
    3. Ależ jakże cenne to doświadczenie :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki