sobota, 6 grudnia 2014

Zakupy w KIKO Milano, pewniaki oraz nowa kolekcja Daring Game


Całkiem niedawno, w końcu, nareszcie, huraaaaaa.... w Warszawie otworzył swój salon włoski producent
kosmetyków kolorowych (choć pielęgnacja też jest, żeby nie było...) KIKO MILANO. Od razu zaznaczę,
żeby nie było smutnych minek, że kosmetyki z uwzględnieniem aktualnych promocji można już kupić
poprzez internet. Polska strona działa w najlepsze, produkty przesyłane są prosto z Włoch - klik -
(mamy więc pewność, że są świeże i niemacane ;)) a koszt przesyłki nie jest wbrew pozorom duży,
kupując powyżej 205 zł za paczkę płacimy... 4,00 zł.

Moja kolekcja tym razem nie przyszła z Włoch, a z Warszawy, za co dziękuję Monice - klik - <3
Przede wszystkim postawiłam na pewniaki, jeden mój, drugi poleciła mi Monika właśnie, bo znała produkt i zachwalała.

KIKO Long Lasting Stick Eyeshadow

Mój pewniak to cień do powiek w formie wysuwanej kredki. Miałam już piękny turkus o numerze 09.
Dokupiłam do niego stonowane odcienie, takie, które mogę użyć w każdym innym makijażu, bo turkus najlepiej wypada latem.
07 to złocisty szampan, 19 to szaroczarny ze skrzącym się srebrem. One na stronie mają swoje nazwy,
odnajdziecie je tutaj - klik - 
Dlaczego powiększyłam rodzinkę o kolejne odcienie? To najlepsza kredka która sama w sobie jest piękna, 
ale którą można wykorzystać również jako bazę. Miękko sunie po powiece (w przeciwieństwie do trwałych kredek Etre Belle,
które owszem, trzymają się, ale ciężko się nimi operuje po powiece). Tutaj nie ma takiego problemu.
I teraz zaleta którą uwielbiam, TRWAŁOŚĆ, gigantyczna trwałość, oficjalnie nie do zmycia,
szczególnie ta czerń.
Kiedy już wyschnie jest nie do ruszenia, co stanowi genialną bazę pod inne kolory. 
Cena promocyjna 19,90 zł. Warto kupić nawet bez promocji.




KIKO Water Eyeshadow

Miałam nie kupować cieni pojedynczych. Tak sobie postanowiłam i dupa, bo Monika tym razem przekonała mnie do swojego pewniaka.
Cienie żelowe. Przede wszystkim przepiękne, minimalistyczne opakowanie. Matowy kwadrat urzeka. 
I jest łatwy do przechowywania... co mnie martwi nieco... W minimalistycznym puzderku ukrywa się kolorystyczna poezja,
którą uformowano w bajkowym kształcie. Cholera jasna, zburzenie czegoś tak pięknego jest wbrew mojej naturze...
Wyżej widzicie pigmentację tego cienia... na sucho O.O  (a kolor można nałożyć również na mokro). 
Więcej kolorów - klik - Cena promocyjna 21,90 zł.


Ostatnią rzeczą w której posiadanie weszłam jest paletka z edycji limitowanej. 
Daring Game
COLLECTION 2014
Queen of Hearts Eyeshadow Palette 03 Elegant Ebony

Rozpoczyna się uwodzicielska gra. Luksusowe i wyrafinowane pomieszczenia odzwierciedlają styl osoby,
która ma odwagę postawić na własne piękno: dama kier o eleganckim i pewnym siebie wyglądzie. Żywe i pełne kolory są zwycięską kartą zdecydowanego makijażu... 

Lubię LE od KIKO ale jak właśnie ustaliłyśmy przed paroma chwilami z Anią, która zamieszkuje urocze MILANO,
na dobrą kolekcję trzeba TRAFIĆ, a przede wszystkim najpierw posłuchać co mówią o niej inni, potem "zmacać",
a potem dopiero kupić.

Ta jest pierwszą, która zachwyca mnie tylko opakowaniem. Kontakt z cieniami odbył się bez okrzyku WOW, niestety. 
Nie do takiej pigmentacji przyzwyczaiło mnie KIKO. Dwa najjaśniejsze odcienie bez bazy są mało widoczne.
Ciemny brąz i metaliczny jest OK, ale to za mało jak na 65,00 zł za całość. Bardzo delikatne kolory,
można by rzec, idealne do makijażu dziennego.
Kolory trochę lepiej wyglądają nałożone na mokro, ale tą metodą nie maluje się zbyt wiele kobiet.
Podsumowując, tego wydania tym razem nie mogę polecić...





32 komentarze:

  1. Jeszcze nigdy nie miałam kosmetyków Kiko, ale tymi cieniami w kredce mnie mocno zachęciłaś do poznania bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pokochałabyś je za pewność jaką dają, dużo pracujesz na zewnątrz a pogoda nie sprzyja teraz, makijaż z nimi gwarantuje idealny stan bez względu na pogodę :)

      Usuń
  2. Ależ nowinki, nie mogę się doczekać zamówienia, wiedziałam, że otworzyli w Wawie, ale o sklepie internetowym w tym momencie się dowiaduję. Dzięki! A produkty super wybrałaś, te kolory, intensywność- KOCHAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczął działać niedawno, jak wchodziłam parę dni temu to wszystko jeszcze było w obcym języku ;) Fajnie, że na stronie mają takie same promocje jak w salonie. Jest w czym wybierać :)

      Usuń
    2. Oj jest, te cienie w kredce wyglądają cudnie, czuję, że zbankrutuję !!!

      Usuń
    3. Ale jaka to dobra inwestycja ;D

      Usuń
  3. Piękne kolorki tych kredek, choć paletka też mnie zaciekawiła kolorystyką.
    Ten pojedynczy cień ślicznie wygląda w opakowaniu, aż szkoda używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda używać, to prawda, ale z drugiej strony kolor jest tak kuszący, że nie sposób się oprzeć... jednak :)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię lakiery KIKO, ale to może dlatego, że nie miałam nic z kolorówki do twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka lakierów i też nie odbiegają jakością od innych, dobrych marek :)

      Usuń
  5. Będąc za granicą zawsze przyglądałam się tym kosmetykom ale jakoś nigdy nie miałam ogromnej potrzeby ich kupować, wystarczy mi nasz stary poczciwy inglot ;) Chociaż lakiery do paznokci mają dużo lepsze :) Z internetu raczej nie będę kupować, ale jak otworzą sklep i we Wrocławiu to chętnie zerknę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwencja firm podobna ale i jedna i druga zasługuje na uwagę :)

      Usuń
  6. Ten pojedynczy cień... brak słów jaki cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się kilka innych odcieni, choroba jakaś... :D

      Usuń
  7. Hej! Wróć do swoich dawnych, pięknych zdjęć;). Bez tego efektu postarzenia i pobrudzenia;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jestem na taki etapie, że ładne zdjęcia mnie nudzą, wybacz...

      Usuń
  8. Chciałam zakupic z kolekcji Darling Game roz+brązer, ale jakos po obejrzeniu na blogach sie nie skusilam i nie zaluje.
    A tym Water eyeshadow ciągle sie przygladam jak jestem w sklepie, ale jakies taie mega swiecące sie wydaja- chyba jednak musze zakupic jeden i zobaczyc jak na oku bedzie, bo same pozytywy czytam o nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wejdziesz na mojego FB i na filkim który wrzuciłam zobaczysz ten cień u mnie na powiece, nie świeci się :)
      A bronzery mi odradziła Monika po zmacaniu :)

      Usuń
  9. Wzorek na tym żelowym cieniu jest tak śliczny, że faktycznie aż zal używać i go zniszczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te wodne cienie. Gdy mieszkałam w Hiszpanii to często "napadałam" na sklep Kiko i kupowałam tam masę lakierów.Muszę się koniecznie wybrać do stolicy na zakupy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie wodne są piękną perełką KIKO :) czuję się skuszona na jeszcze :D

      Usuń
    2. Kilka mam na razy styknie :D

      Usuń
  11. Cienie w kredce - rewelacja! Przez cały tydzień nie używałam nic innego, taka byłam zachwycona. Dzięki za polecenie. Co do tych żelowych to jak znajdę chwile i dobre światło to pokaże moją kolekcję, może skusisz się jeszcze nie kilka kolorów ;)
    Co do paletki, to może daj jej jeszcze trochę czasu, bo tester był naprawdę fajny i pewnie gdybym nie miała tylu cieni sama bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, każdy makijaż był nakładany na szampańskie KIKO, trwałość fantastyczna :) nawet głupie cienie.... właśnie, może ja te cienie z paletki nałożę na te kredki, zobaczymy co wyjdzie :) Chętnie zobaczę co tam masz :D

      Usuń
    2. Jak dopisze światło to w weekend porobię zdjęcia. A trochę tego będzie ;)

      Usuń
  12. Jak zaczęłam czytać post to od razu wiedziałam, że tym drugim produktem będą Waterki ;)
    Ja lubię ich kredki, lakiery, szminki :)
    Przyjeżdżaj do Warszawy - sama obadasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak inne odcienie, ale ten... dzieło sztuki :)
      Przyjadę na pewno, po Nowym Roku :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki