czwartek, 20 listopada 2014

Lekka Qchnia, Podjadacie?


Podjadanie bywa zgubne... kiedy sięgamy po 25 ciastko z trzeciego już opakowania, które miało być dla gości.
Dlatego właśnie rzadko mam COŚ dla gości :> WYBACZCIE jak przyjdziecie. Najczęściej więc częstuję herbatą,
od niej przynajmniej się nie tyje ;D Ale siedząc przy komputerze i wykonując jakieś zadania nasz organizm wykonuje... wysiłek.
Naturalną koleją rzeczy jest więc podjadanie przy komputerze.

W każdej diecie owoce i warzywa pozwala się jeść w większej ilości. Zawierają one węglowodany zwane błonnikiem pokarmowym.
Błonnik nie rozkłada się pod wpływem enzymów trawiennych i nie jest wchłaniany przez organizm. 
Działa więc jak miotła która sprząta nasze wnętrze, a lubimy dbać o wnętrza prawda? :) Sprzątanie jest szczególnie ważne
kiedy w Waszej diecie jest sporo produktów mącznych, mąka brudzi STRASZNIE, zresztą sami wiecie :)

Błonnik dzielimy na rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Ten pierwszy obniża stężenie cholesterolu i wchłania wodę,
dzięki temu czujemy się syci, a bycie sytym oznacza mniejszą ochotę na COŚ DOBREGO :)
Błonnik nierozpuszczalny pomaga nam trawić. Dzięki niemu możemy lepiej kontrolować masę ciała.
I jeszcze jedno, jedząc pokarmy zawierające błonnik spowalniamy proces wchłaniania się glukozy,
co utrzymuje STAŁE STĘŻENIE CUKRU we krwi, co oznacza, że nie mamy NAPADÓW głodu :)

Podjadajcie więc owoce... na zdrowie :)



Moja propozycja na dziś to dwa jabłka (2,00 zł kg), jedno kaki (5,90 zł kg) i kilka rodzynek oraz żurawiny (na wagę),
ale niewiele, bowiem suszone owoce zawierają dużo więcej cukru niż świeże. Deser kosztuje grosze  a korzyści niepoliczalne :)

Dajcie znać jeśli macie swoje sposoby na zdrowe przekąski, chętnie wypróbuję :)

47 komentarzy:

  1. Sensowne rozwiązanie :) Ja lubię podjadać orzechy lub migdały - zdrowe, a jakie smaczne!
    Kiedy zamieszkałam sama, postanowiłam sobie, że nie będzie u mnie słodyczy, żeby mnie nie kusiło. Ale z czasem zaczęłam gromadzić różności "dla gości". I tak codziennie do kawy podjadałam po ciasteczku, dwa lub dziesięć... Dziś stwierdziłam: koniec tego. Zjem co jest i już nic nie kupię. A popołudniu dzwoni mój chłopak: "Słuchaj, musimy koniecznie iść do Biedronki, bo jest -30% na ciastka i ciasteczka!" xD I weź tu się odchudzaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe :DDDD skąd ja to znam :D albo DESER - niby tylko serek, śmietanka, owoce ale ilość kalorii razem - lepiej nie liczyć.
      Orzechy i migdały lubię bardzo, a moczysz je wcześniej czy nie?

      Usuń
    2. Czasami moczę, a czasami nie - zależy, czy mi się chce :P Najczęściej mi się nie chce i chyba nawet bardziej lubię takie niemoczone migdały :)

      Usuń
  2. Ja staram się nie kupować słodyczy "dla gości" ;) ale owoce świeże i suszone, to prawie w hurtowych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowa przekąska dla gości - to jest to :)

      Usuń
  3. U mnie to samo, ze słodyczy "stałych" mamy tylko jakieś zjełczałe landrynki, bo inaczej wszystko znika natychiast. Słodycze w naszym domu to jak wódka w domu alkoholika - nie może jej być i koniec. Za to teraz mam trochę cukierków czekoladowych, w ramach nagrody dla Zo za wypicie lekarstwa. Z uwagi na szczytny celu udało mi się ich nie zeżreć.

    Kaki bardzo mi smakuje, ale te takie smuklejsze owoce, te spłaszczone są jakieś mączyste, Jak mam ochotę coś podjeść, to staram się, żeby to był owoc albo słonecznik czy dynia. Ale niestety bywa, że jest to czekolada. U mnie niewyspanie powoduje okropny apetyt na cukier... a nie wyspałam się od kilku lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A`propos cukierków to przyszło do mnie wczoraj zamówienie z bioarp, i oni tam mają cukierki kawowe od Pszczółki, OMG, coś wspaniałego :)
      I takie słodkości mi się przytrafiają co nie zmienia faktu, że owoców staram się jest sporo :)
      Spłaszczonych kaki nie widziałam, ale będę mieć na uwadze. A biorąc pod uwagę to, że może czekolady zabraknąć - jedz na zdrowie :)

      Usuń
  4. oj kochana ja podjadam -niestety:) a słodycze uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zameniam ciastka na jablka, burgery na grepfruta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie dziś jabłko i granat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granaty uwielbiam choć ich wydłubywanie czasem mnie rozwala :D

      Usuń
  7. Świetnea przekąska. Ja nieraz mam takie ciśnienie, że muszę coś wszamać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię kokosa chrupać, zajmuje sporo czasu, bo lepiej małymi kęsami i fajnie się go wtedy przeżuwa ( podobnie jak surową marchew), buzia jest więc czymś zajęta na dłuższą chwilę, a przy okazji nie pochłaniamy masy kalorii, samo zdrowie. Niestety często u nas w marketach kokosy są nieświeże:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nie jadłam :) ani razu :) czasami przechodziłam obok nich ale zastanawiałam się jak ja to rozłupię i nic mi nie przychodziło do głowy więc nie wskakiwał do koszyka. Zanim więc kupię kokos muszę obejrzeć na YT jak się do niego zabrać :D

      Usuń
    2. Najpierw robisz dziurkę w jednym z trzech wgłębień ( jedno jest miękkie i łatwo zrobić dziurkę końcem noża), z tej dziurki spuszczasz sok do szklanki przez sitko. Potem wbijasz nóż tłuczkiem do mięsa lub młotkiem i po przez wbity nóż uderzasz kokosem z całej siły np o deskę do krojenia, aż popęka:-D Super zabawa:-) Potem będzie trochę roboty, trzeba podważać miąższ np widelcem, łyżką i po kawałku oddzielać i jeszcze potem obrać, ale za to wbrew pozorom z jednego owocu wyjdzie sporo miąższu i uczta jest niesamowita, nawet na dwa wieczory przed kompem, jeśli w pojedynkę.

      Usuń
    3. Wiesz co to oznacza? Prędzej utnę sobie rękę niż wejdę w kokos :DDD

      Usuń
  9. Przypomniałaś mi o moim dawnym zwyczaju - kiedyś każdego dnia nosiłam do pracy albo mandarynki albo winogrona i wsuwałam przez cały dzień. Z resztą nie tylko ja - pół mojego zespołu mi w tym pomagała :D hahaha. W końcu doszło do tego, że gdy mnie managerka zobaczyła jak jem pizzę w firmowej kuchni to była tym widokiem mocno zaskoczona ;) Muszę do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre mandarynki ostatnio z Biedronki jadłam, duże, soczyste, skórka sama odchodziła, coś wspaniałego. A i zapach bajeczny, więc się nie dziwię, że współtowarzysze pomagali jak mogli :D

      Usuń
  10. muszę przyznać, że często zdarza mi się podjadać słodycze, ale po owoce zamiast nich również często sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zdarza ale zawsze staram się wrócić na dobre tory :D

      Usuń
  11. Ja chrupię nałogowo marchew, mąż się śmieje, że mi uszy królicze urosną:) Owoce tylko do 17:) Buzi buzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, najlepiej do godzin popołudniowych, a dobra marchewka... czemu nie :) cmok

      Usuń
  12. Lubię mieć jakieś słodkości w zapasie dla gości. To bywa zgubne, z pewnością zawsze powyjadam wszystko w miesiączkę ;) Pierwszego dnia bez czekolady nie wytrzymam, ogólnie podczas "tych" dni mam ogromną ochotę na słodycze, od zawsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, w czasie okresu, a nawet dwa dni wcześniej ciśnienie na słodycze, zwłaszcza czekoladę podnosi się o 200%. Dlaczego tak się dzieje :DDDD

      Usuń
  13. U mnie ciężko z tym podjadaniem owoców :P Raczej niestety sięgam po niezbyt zdrowe przekąski :( Chyba czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owoce takie smaczne, i takie tanie, zwłaszcza sezonowe.... coś zmień, na pewno coś zmień :)

      Usuń
  14. Podjadam bardzo często, zwłaszcza, gdy jestem już trochę głodna, ale nie chce się zrobić nic do jedzenie :/
    Ale ostatnio namiętnie kupuję jabłka i jem przynajmniej jedno dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w takim czasie fajnie jest przygotować sobie coś na przetrwanie :) takie owocowy deser to dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  15. Fajną, ale wciągającą ;), opcją jest też "zdrowy błonnik" i jego wszelakie, tańsze odmiany (najlepszy z Auchan, niecałe 7 zł za kg ;) ). Sama rzadko podjadam, bo nie mam takiego nawyku, ale to ciekawa alternatywa podczas spotkań z przyjaciółką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to gdzieś na zdrowej żywności pewno, muszę spojrzeć kolejnym razem :)

      Usuń
  16. Bardzo lubię różne owoce (tylko jabłka tak średnio), ale z braku laku najczęściej podjadam płatki do mleka. Niezdrowo, ale usprawiedliwiam się, powtarzając sobie, że przynajmniej to nie batony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre jabłka może i nie są najsmaczniejsze, ale jak przejdziesz się na zwykły rynek spotkasz tyle odmian, że aż kręci się w głowie, gruszkowe są, pomarańczowe, kruche, słodkie, półsłodkie, czerwone i zielone, coś pysznego, tylko wybierać :)

      Usuń
  17. Oj podjadam, podjadam ;) Teraz mam na tapecie orzechy laskowe z żurawinką :) Mniaaaaam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zazwyczaj podjadam orzechy, ale tylko moczone. Uwielbiam zwłaszcza włoskie, nie wiem jak mogłam jeść je wcześniej na sucho, takie są o wiele smaczniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więc spróbować je moczyć bo do tej pory jadłam na sucho :D

      Usuń
    2. Moja kumpela też mi poleciła je moczyć :) Muszę w końcu spróbować. Bo są i smaczniejsze i ponoć mają więcej wartości wtedy.

      Usuń
  19. Przypomniałaś mi jak dawno jabłek nie jadłam - nadrobić to czas! Rodzynki uwielbiam! Muszę przystopować ze słodkościami bo to jest zgubne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz najlepiej bo są w miarę świeże, niedawno zebrane :)

      Usuń
  20. Świętuję miesiąc bez podjadania słodyczy, jestem z siebie bardzo dumna, bo teraz zamiast podjadać mamie z torebki ciastka, to sięgam po słodkie jabłka. Jak staję na ryneczku przed tak wielkim wyborem jabłek, to aż nie mogę się zdecydować. Najbardziej lubię jednak te z działki od cioci, ale już tak dawno ich nie jadłam, że stały się tylko miłym wspomnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW, miesiąc bez niczego DOBREGO to sukces :) To prawda, kiedy kupuję na częstochowskim ryneczku to nie wiem gdzie oczy kierować, tyle tego, najczęściej więc kupuję mieszankę :) po kilka z każdego gatunku :)

      Usuń
  21. Ja mam ogromny problem z podjadaniem i chyba już nigdy się nie oduczę ^^

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki