sobota, 1 listopada 2014

Lektury wieczorne: Dean Koontz & Zygmunt Miłoszewski, 2 razy po 2 razy


Od 18 Międzynarodowych Targów Książki minął tydzień a ja już przeczytałam dwie książki na nich zakupione.
Uprzedzając domysły... nie mają po 18 stron, nie są pisane czcionką 22 :D ALE zanim do nich dojdę...


Dean Koontz dał mi się poznać dzięki fantastycznej promocji w Biedronce, o której pisałam TUTAJ klik.

Tytuł:                       OPIEKUNOWIE
Tytuł oryginalny:    Watchers
Autor:                      Dean Koontz
Wydawca:               Wydawnictwo ALBATROS A. Kuryłowicz (klik do książki)

OPIS KSIĄŻKI: Kiedy w tajnym rządowym laboratorium Banodyne wybucha pożar, na wolność wydostają się dwa genetycznie zmodyfikowane stworzenia. Jedno z nich to obdarzony ludzką inteligencją pies rasy golden retriever; drugie, Obcy – budząca grozę krzyżówka pawiana z innymi gatunkami naczelnych, inteligentna maszyna do zabijania. Oba zwierzęta łączy telepatyczna więź, dzięki której wyczuwają się na odległość. Pies trafia w ręce Travisa Cornella, byłego komandosa Delta Force, samotnego mężczyzny przekonanego, że na jego życiu ciąży klątwa. Travis nadaje retrieverowi imię Einstein. Wkrótce wraz ze swoją nowo poznaną przyjaciółką Norą odkrywa niezwykle cechy zwierzęcia i nawiązuje z nim niemal ludzki kontakt. Tropem Einsteina podąża Obcy, znacząc swój szlak trupami zabitych w okrutny sposób ludzi i zwierząt. Uciekinierów poszukują też agenci federalni z Agencji Bezpieczeństwa Narodowego oraz płatny zabójca Vince Nasco, psychopata wierzący, iż raptem krok dzieli go od nieśmiertelności. Równolegle toczy się śledztwo w sprawie serii morderstw popełnionych na naukowcach z Banodyne i ich rodzinach. Dla Travisa, Nory i Einsteina oznacza to tylko jedno: nieuchronną konfrontację i walkę o przetrwanie...

MOJE WRAŻENIE: Choć sama nie wierzyłam, że ta idiotyczna fantastyka może mi się spodobać (no bo gadający pies i Obcy brzmi idiotycznie, choćbyśmy nie wiem jaką filozofię do tego dorobili), myliłam się. Na ani jednej stronie nie poczułam nudy a stron jest całkiem sporo, bo ponad 500.  Autor w interesujący sposób ukazuje przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem, a także rodzące się uczucie bliskości między dwojgiem doświadczonych przez los ludzi (choć trudno mi sobie wyobrazić dłuuugi okres bez fizycznej bliskości, kiedy ma się u boku atrakcyjnego, przystojnego żołnierza :D). Laboratoryjne zwierzaki są tu też w pewien sposób obrazem dwóch różnych natur ludzkich, człowieczych zachowań, widzę tu pewne analogie, zresztą nawet pod koniec z tego powodu bardzo się wzruszam. Książkę zdecydowanie polecam, kto jeszcze nie miał okazji się zapoznać. Inne opinie na jej temat znajdziecie jak zwykle tu klik.


Tytuł:                       BEZ TCHU
Tytuł oryginalny:    Breathless
Autor:                      Dean Koontz
Wydawca:               Wydawnictwo ALBATROS A. Kuryłowicz (klik do książki)

OPIS KSIĄŻKI: Grady Adams zamienił gwar miasta na ciszę natury. Razem z psem zamieszkał w odludnym domu w Górach Skalistych i zajął się wyrobem mebli. Żaden z sąsiadów nie podejrzewa, że prowadzący pustelnicze życie mężczyzna to były snajper. Pewnego dnia podczas spaceru Grady dostrzega dwa porośnięte białym futrem stworzenia wielkości średnich psów. Spotkaniu towarzyszy niezwykły blask, który na moment spowija wszystko dookoła. Na widok człowieka tajemnicze istoty rzucają się do ucieczki. Nazajutrz dochodzi do kolejnego kontaktu – nieprzeciętnie inteligentne zwierzęta tym razem nie okazują żadnego strachu. Kim są? Skąd przybyły? Ich zagadkowe pojawienie wydaje się mieć jakiś związek z nagłym ozdrowieniem psów będących pod opieką miejscowej lekarki weterynarii, Cammy Rivers. W niewyjaśniony sposób wpłynie również na losy kilku przypadkowych, obcych sobie osób: matematyka specjalizującego się w teorii chaosu, zabójcy realizującego zlecenie morderstwa i psychopaty, który właśnie zabił brata bliźniaka. O odkryciu Adamsa dowiaduje się Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Liczący kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych teren wokół jego domu zostaje objęty kwarantanną i zamieniony w laboratorium polowe, zaś mieszkańcy okolicznych posiadłości internowani. Cammy i Grady'emu pozostaje tylko jedno: ucieczka razem z dwójką podopiecznych, Rebusem i Zagadką...

MOJE WRAŻENIE: O ile pierwsza książka to była spójna opowieść, tak ta była dla mnie kompletnych chaosem, może taki był zamiar, ale chaos nigdy mnie nie wciąga. Książka ma zaledwie 395 stron, pisana bardziej rozstrzelonym tekstem, mająca wiele krótkich rozdziałów, na pierwszy rzut oka do przeczytania w wieczór, góra dwa. Czytałam ją dłużej niż OPIEKUNÓW, aż sama tym faktem byłam zdziwiona. I tyle jeśli chodzi o ten cudowny stan zdziwienia na temat tej książki. Miałam wrażenie Déjà vu. Znowu żołnierz, znowu kobieta po przejściach, znowu pies, znowu genetyczne eksperymenty, znowu gadające zwierzęta, znowu... Nie wiem, czy jest sens sięgać po kolejne tytuły. Ktoś czytał? Ktoś coś podpowie? Wszędzie jest tak samo czy jednak Koontz umie opowiadać
o czymś innym? Inne opinie (klik).


Tytuł:                       UWIKŁANIE
Autor:                      Zygmunt Miłoszewski
Wydawca:               Wydawnictwo WAB (klik do książki)

OPIS KSIĄŻKI: Czy powodem morderstwa mogło być pole negatywnych emocji, jakie się podczas niej wytworzyło między uczestnikami? Czy może był to zwyczajny mord na tle rabunkowym? Policja proponuje proste rozwiązania. Jednak intuicja nie zawodzi charyzmatycznego, białowłosego, dociekliwego prokuratora.
Teodor Szacki to nietuzinkowy urzędnik państwowy: jego praca nie kończy się o 17.00, a obowiązki nie ograniczają się do sporządzenia aktu oskarżenia. Ramię w ramię z zaprzyjaźnionym policjantem prowadzi sprawę; z jednej strony bezkompromisowy, trzyma się ściśle kodeksów, z drugiej między literami prawa potrafi dostrzec człowieka i dramat jego losu.
Szacki odkrywa, że terapia ustawień może być niebezpieczną grą z emocjami, a nawet życiem pacjentów. W tej sprawie nie będzie prostych rozwiązań. Śledztwo okaże się żmudne, a zbrodnia niemal doskonała. Na wyjaśnienie zagadki warto jednak czekać. Szacki wpadnie wreszcie na ślad „upiorów" z przeszłości, które zaplanowały morderstwo. Tytułowe uwikłanie dotyczy wszystkich: ofiary, mordercy, nawet prokuratora. Wszyscy zresztą, zgodnie z teorią wybitnego psychiatry Berta Hellingera, na którą w powieści powołuje się Miłoszewski, jesteśmy uwikłani.

MOJE WRAŻENIE: Miłoszewski zjawił się w moim życiu nagle i niespodziewanie (ach szkoda, że nie realnie ;D). Oglądam TV, widzę gościa, słyszę gościa i po 5 minutach mówię sobie: kupuję Cię w całości :) Więc pierwsze kroki na Targach Książki poniosły mnie do stoiska Empiku, gdzie to korzystając z targowej zniżki weszłam w pożądanie, w posiadanie znaczy się pierwszej książki o panu Teodorze Szackim. Teo jakoś tak jeszcze bardziej materializował mi się w wyobraźni i stapiał z osobą Zygmunta, więc sami rozumiecie, że zaczynałam czytać UWIKŁANIE w pociągu do Przemyśla, a skończyłam na drugi dzień w łóżku, kończąc rano (a raczej przed południem, czyt. nie wstawałam póki nie skończyłam). A jak się kończy tą książkę to ona i tak siedzi z tyłu głowy. Przewijają się obrazy, sytuacje, myśli co ja bym zrobiła na jego miejscu (gdybym była facetem), albo co bym zrobiła (gdybym była jego żoną). Innymi słowy jesteśmy w bardzo współczesnym świecie, gdzie po między historią kryminalną wpisana jest sytuacja społeczna, nie mniej ciekawa. Kiedy kończy się książkę Miłoszewskiego, myśli się o kolejnym spotkaniu z nim...  Inne opinie (klik).


Tytuł:                       ZIARNO PRAWDY
Autor:                      Zygmunt Miłoszewski
Wydawca:               Wydawnictwo WAB (klik do książki)

OPIS KSIĄŻKI: Jest wiosna 2009 roku, prokurator nie pracuje już w Warszawie, pożegnał się z przeszłością i karierą, by przenieść się do Sandomierza. Tu zaczyna „nowe wspaniałe życie", ale dość szybko spotyka go rozczarowanie. W obcej i nieprzyjaznej rzeczywistości rozgoryczony Szacki prowadzi śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa, którego ofiara to sandomierska działaczka społeczna, kobieta szanowana i ceniona, o nieskazitelnej reputacji. Dochodzenie napotyka piętrzące się przeszkody i ścianę milczenia, a jednocześnie towarzyszy mu gorączka medialna. Ważnym kontekstem staje się bolesny splot relacji polsko-żydowskich oraz historia, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej...

MOJE WRAŻENIE: Zaczynając czytać warto zapatrzeć się we wszystkie trzy tomy, które na szczęście już są. Ciekawy wątek kryminalny, temat, który dla Polaków nie jest zbyt wygodny, ale fakty są jakie są. Mistrzowsko opisany. Kiedy już z wypiekami na twarzy dowiadujemy się prawdy, okazuje się, że wszyscy kłamią i wszystko to kłamstwo, a zbrodnia doskonała jest możliwa, choć i takowa jest do wykrycia, kiedy ma się szósty zmysł, jak Szacki. Obok kryminału wpleciono wątek osobisty prokuratora Teodora, który też jest bardzo zajmujący... Podobnie jak w przypadku UWIKŁANIA, kończy się książkę a obrazy w głowie pozostają jeszcze długo. Chyba muszę się przejść do Empiku, tam już ostatni tom pt. GNIEW w promocyjnej cenie 29,00 zł. Muszę mieć bo inaczej uschnę :) Całą serię gorąco polecam!  A poza tym znowu trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie - DOBRE BO POLSKIE :D Inne opinie (klik).

18 komentarzy:

  1. Muszę dorwać Miłoszewskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja skończyłam właśnie "Gniew" i trzeba przyznać, że autor trzyma poziom. A przygodę z Miłoszewskim zaczęłam od "Bezcennego" I ta książka najbardziej mi się podobała. Rozrywka bez makabry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go koniecznie dorwać bo już tęsknię za Teo, szkoda, że Gniew jest ostatnią opowieścią o tym bohaterze. Bezcenny tez jest na liście do przeczytania :)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam Deana Koontza. Wciąż mi jest trudno wybrać ulubioną książkę, ale z pewnością mogę polecić "Kątem oka"i"Grom":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tytuły, będę się rozglądać :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak to, a księgarnia? a biblioteka? a półka koleżanki? Zawsze jest co czytać ;)

      Usuń
  5. Aaaa moja lista książek do przeczytania jest już dłuższa niż potrwa moje życie! Chciałabym przeczytać wszystkie książki świata, a te co opisujesz zachęcają, bo ja uwielbiam takie motywy. Teraz czytam Grishama, Cobena i jestem po lekturze K.Bondy "Pochłaniacz". Miłoszewski najbardziej mnie zainteresował i dopisuję do listy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłoszewskiego koniecznie, koniecznie, młody, polski pisarz który potrafi wciągnąć w opowieść, przy okazji przemycić nieco prawdziwych faktów. Dla mnie takie wydania książek są idealne :) A wszystkich książek świata nie polecam ;) niektóre to gnioty, szkoda czasu :D

      Usuń
  6. Właśnie czytam książkę ,,Opiekunowie,, :) kupiłam w Biedronce za 7,99 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, kupiłyśmy ją w tej samej promocji :) mam nadzieję, że podobne jeszcze się przytrafią :)

      Usuń
  7. KOchana, akurat trafiłaś na dwie podobne, pech :) Koontz jest genialny, czytam od liceum. Co polecę - Szepty, Klucz do północy, Groza, Odwieczny wróg, Drzwi do grudnia, cała seria o Odd Thomas, kurde, wszystkie są dobre, to ponad 50 tytułów. Naprawdę spróbuj innych a się wciągniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wierzę w takim razie na słowo, że inne mają w cobie to COŚ :D a tytuły będę mieć na uwadze.

      Usuń
  8. Koontz'a polecam i ja :) "Mąż", "dobry zabójca", co do "bez tchu" to i mi nie podpasowała.. Może spróbuj coś Kinga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. King to klasyka, zostawiam go sobie na czas,kiedy już nic innego nie będę miała do czytania:)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki