środa, 12 listopada 2014

Hyaluronic Acid Serum 3.5 % Intensive Hydrating w duecie z hydrolatem różanym - ukojenie dla skóry suchej


Podstawa pielęgnacji w każdym wieku to NAWILŻANIE. To prosta i najlepsze metoda na zachowanie urody.
Skóra najlepiej prezentuje się wtedy, kiedy jest elastyczna i jędrna. Brak odpowiedniego nawodnienia
skutkuje zachwianiem równowagi wodno-lipidowej. A to prosta droga do siateczki zmarszczek. Jak temu zaradzić?

Bardzo pomocnym okazuje się kwas hialuronowy, który nie dość, że wiąże wodę na skórze, dzięki temu
czuję natychmiastowe ukojenie, to jeszcze wnika w jej dalsze warstwy, dbając o nawilżenie włókien kolagenowych
bez których obraz gładkiej skóry byłby niemożliwy do osiągnięcia. Jestem wręcz uzależniona od wszelkiego
rodzaju serum z kwasem hialuronowym w roli głównej. Zazwyczaj jest to mieszanka wody, przekaźnika
substancji aktywnych, samych substancji aktywnych i konserwantów. Niby prosto ale nawet w takim układzie
można coś zepsuć. Wystarczy fatalnie dobrany konserwant. Oczywistą sprawą jest, że one muszę być,
ale spośród całego wachlarza substancji zabezpieczających kosmetyk przez zepsuciem można wybrać taką,
która nie jest w żaden sposób powiązana z formaldehydem (jak w tym wypadku). Dla tego typu emulsji
wystarczy Alpha-bisabolol, który działa antyalergicznie, antybakteryjnie, przeciwzapalnie i regenerująco.


Hyaluronic Acid Serum 3.5 % Intensive Hydrating od CosmoSPA nie jest orłem w dziedzinie pielęgnacji,
właśnie ze względu na dobór składników, ale dobrze radzi sobie z nawilżeniem. Produkt mamy w szklanej
butelce z tradycyjną pompką, która ma czasem tendencję do plucia powietrzem, zanim wydozuje odpowiednią
ilość serum. Przeznaczone jest dla skóry dojrzałej, wiotkiej i suchej, wg producenta, wg mnie dla każdej,
która potrzebuje nawilżenia. Bardzo ważną sprawą jest stosowanie kwasu hialuronowego na mokrą skórę.
U mnie w roli zraszacza najlepiej sprawdzają się hydrolaty, najbardziej ze wszystkich ukochałam różany.


Nie dlatego, że jakaś wielka romantyczna jestem. Dzięki obecności antocyjanów oraz kwasu galusowego wykazuje właściwości antyoksydacyjne, wzmacniające naczynia krwionośne oraz ściągające i oczyszczające.  To właśnie regularne stosowanie naturalnych preparatów wzmacniających naczynka udało mi się
ostudzić nieco temperaturę moich policzków. O jakości hydrolatu różanego pisałam tu klik.
Produkt od CosmoSPA jest najwyższej jakości, bez żadnych udziwnień i polepszaczy. Czysta woda kwiatowa.
To właśnie ona wzmaga działanie nawilżenia w duecie z kwasem hialuronowym. Dodatkowo działa odprężająco,
bo posiada delikatny, różany zapach.  Tak właśnie wygląda podstawa mojej pielęgnacji, którą od czasu do czasu
nieznacznie modyfikuję, dodając do kwasu różne inne składniki, na jakie mam akurat ochotę, ale o tym innym razem.

Oba preparaty można kupić na stronie CosmoSPA. Serum tutaj a hydrolat tutaj.

A jak wygląda wasza absolutna podstawa pielęgnacji?


1. Aqua - woda, rozpuszczalnik, nośnik.

2. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

3. Butylene Glycol (Butanediol) - glikol butylenowy, alkohol o właściwościach nawilżających podobnych do gliceryny. Działa jak rozpuszczalnik dla innych substancji.

4. Hyaluronic Acid - kwas hialuronowy. Bardzo silny humektant, kwas hialuronowy ma możliwość związania do 250 razy więcej wody niż sam waży. Kwas hialuronowy wbrew swej nazwie nie jest kwasem, tylko polisacharydem. Istnieją dwie jego odmiany, wielko- i małocząsteczkowa. Ta pierwsza tworzy film na powierzchni skóry i nie przenika w głąb. Małocząsteczkowy kwas hialuronowy ma zdolność przenikania, stąd może być nośnikiem dla niektórych antyoksydantów rozpuszczalnych w wodzie. W większości kosmetyków stosowana jest mieszanina obu rodzajów. Kwas hialuronowy uzyskiwany jest metodami biotechnologicznymi i jest stosunkowo drogim składnikiem.

5. Formic Ester - ester kwasu mrówkowego, naturalnego konserwantu.

6. Diazolidinyl Urea - konserwant (chroni przed bakteriami, pleśnią, drożdżami) . Diazolidynylan mocznika jest wytwarzany przez reakcję chemiczną alantoiny i formaldehydu (ten mocznik działo jako wyzwalacz formaldehydu), w obecności wodorotlenu sodu i ciepła. Mieszaninę następnie zobojętnia się kwasem solnym i odparowuje. Niektórzy ludzie reagują alergicznie, może powodować zapalenie skóry. Sklasyfikowany do najwyższej klasy toksyczności, również dlatego że działa rakotwórczo. Dopuszczalne stężenie 0,5%. Składnik, który definitywnie należy unikać.

7. Portulace Oferacea L - składnik pozyskiwany z liści portulaki warzywnej (Portulaca oleracea). Działa tonizująco, gojąco i antytoksycznie.

8. Triethanolamine - (TEA) chemiczny regulator pH. Powoduje reakcje alergiczne, podrażnia oczy, przyczynia się do wysuszenia skóry, i włosów. Może być toksyczny jeśli jest wchłaniany przez ciało przez dłuższy okres czasu.

9. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco i łagodząco na skórę, i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

10. Allantoin - alantoina, stosowana od dawna jako czynnik gojący i kojący, likwiduje podrażnienia i stany zapalne, przyspiesza odnowę tkankową, przyspiesza ziarninowanie uszkodzonej tkanki i ułatwia bliznowacenie, zmiękcza i plastyfikuje warstwę rogową naskórka, pomaga w usuwaniu zrogowaceń.

18 komentarzy:

  1. Moja pielęgnacja jest ostatnio dość zawiła :) Wciąż szukam produktów, które przywrócą mojej cerze stosowny wygląd po ostatnim miesiącu. To był jakiś koszmar... Powoli jest lepiej. Myślę, że za dwa tygodnie mogę już pokusić się o próbowanie i testowanie czekających nowości (w tym cudownej nagrody) :) Może jeszcze wcześniej zafunduję sobie u koleżanki jakieś oczyszczanie, bo przez ostatni miesiąc ciężko było mi spojrzeć w lustro :)

    A cóż to za piękna, tajemnicza sceneria za produktem? :D Plakat?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, moja cera, w zależności od diety, ma się różnie :) ale dziś kupiłam dla niej killera z Avene, próbka się sprawdziła więc sięgnęłam po pełnowymiarowe opakowanie.
      Mała fototapeta :)

      Usuń
  2. Dla mojejsucheskory napewno okazałby sie dobry jeden i drugi produkt. Jednak bardziej zainteresował mnie hydrolat różany, nie mialam jeszcze żadnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie przeszkadza Ci zapach róży to polecam :)

      Usuń
  3. Chyba jestem za mało nowoczesna na takie cuda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas hialuronowy nie jest już nowością, polecam wypróbować :)

      Usuń
  4. Ja kwas hialuronowy używam namiętnie i zwykle z olejkami go mieszam. Ostatnio mój hit to różany. Co prawda teraz zdradziłam żel hialuronowy z serum Ava z wit. C, ale to tylko romans :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię i to jest najlepszy sposób dla mojej skóry. Mój kwas właśnie się skończył więc nie będzie zdrady, a serum z Avy właśnie zaczynam :)

      Usuń
    2. Fajne jest :) Generalnie Ava z całą linią tych kosmetyków fajnie trafiła. Jest w czym wybierać i ceny przyjemne:)

      Usuń
    3. Każda kobieta zasługuje na dobrą pielęgnację a Ava spisała się w temacie na medal bo i jakość i cena są dla każdego :)

      Usuń
  5. A ja zdradziłam kwas hialuronowy na serum również Ava, ale z kolagenem morskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepsza zdrada z możliwych :) do wybaczenia rzecz jasna :)

      Usuń
  6. Hej, ja używam koreańskiego kremu marki mizon z kwasem hialuronowym 30%. Krem jest super, ale zastanawiało mnie, czemu inne preparaty mają po parę procent tego kwasu, a ten tak dużo. I zastanawiam się, czy kwas hialuronowy w takim stężeniu nadaje się do codziennego użytku dla osoby w wieku 24 lata? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od kwasu, np 1% możesz używać do 100% na skórę twarzy jednak w tej formie zostawia on film, dlatego sugeruje się, żeby rozrabiać go z innymi mazidłami :) Akurat tego kosmetyku nie można jakoś specjalnie przedawkować więc spokojnie :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Zachęciłaś mnie do wypróbowania, uwielbiam czytać jak piszesz o kosmetykach:) Jesteś super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  8. uu fajny :) ja ostatnio testuje rozne nowosci jak koncza mi sie stali bywalcy mojej lazienki wiec jeszcze ciezko rzec jak z ta pielegnacja ale szukam idealow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no baaaa, każda z nas szuka ideałów :) ale olejek plus kwas hialuronowy jest bardzo blisko pielęgnacji idealnej :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki