sobota, 22 listopada 2014

DIY - Luksusowa kąpiel za 4 zł - Różowa sól himalajska z mlekiem i płatkami róż


Każdego stać na luksus, każdego. Trzeba tylko w odpowiednim czasie trafić na odpowiednie przedmioty luksusowe.
Do tej pory media, firmy kosmetyczne i sklepy ze zdrową żywnością tłukły mi do głowy, że sól himalajska KOSZTUJE.
Czasem nawet 80,00 zł za słoik...  

Pewnego dnia Babcia wysłała mnie do sklepu po mleko, bo nie było na czym rozczynić ciasta na drodżaka.
Nie lubię łazić po jedną rzecz ale jak starszyzna wymaga, rady nie ma. Dodam tylko, że to niedziela była, przed południem.
Chwilę po tym, jak z kościółka obok wyszło grono starszych pań, też do sklepu, też po jedną, góra dwie rzeczy.
Wchodzę do środka, koszyka nie biorę, po co mi koszyk kiedy ja tylko po butelkę...

Kieruję się do kasy, kiedy nagle moje spojrzenie wylądowało na ostatniej półce z solami. Patrzę i widzę: różowa sól himalajska...
Drobnoziarnista - 2,60 zł 
o.o


BIORĘ. Jedną, drugą, trzecią, czwartą, cholerka, jest i gruboziarnista, ale bez ceny, a nic, biorę i ją.
Stoję przy kasie za babinkami. Pięć soli na sobie i mleko. Jedna patrzy po drugiej. Upada mi jedna sól.
Schylam się nieporadnie ale babinka mnie uprzedza. Dziękuję za pomoc. Ta przy kasie oddaje mi nawet swój koszyk 
(wszak ona ma tylko jedną bułkę, to ją w ręce potrzyma), dziękuję za pomoc, usprawiedliwiając się, 
że ja tylko po mleko miałam...

Jedna nie wytrzymuje i pyta:
- A ta sól to taka zwykła jest? SŁONA? do gotowania?
No nie dałam rady, uśmiech sam wypłynął na twarz.
Po czym książkowo poleciałam...



Sól himalajska to jedna z najczystszych soli Ziemi - nie jest produktem rafinowanym, ani też nie posiada żadnych wzbogaceń chemicznych. Stosowana w kuchni uzupełnia niedobory składników takich jak magnez, wapń, żelazo, cynk, jod, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Swą charakterystyczną różową barwę zawdzięcza występowaniu dużej ilości makro i mikroelementów.

Słuchały Panie przy kasie i pani na kasie. 
- Aaaaaaaa, to ja jutro muszę kupić. 

Już dochodzę do kasy, po czym pani mnie przeprasza, że tak zapytała. 

HELOŁ, od tego człowiek ma jęzorek żeby się dzielić tym co wie. (to powiedziałam, ale bez heloł oczywista :D)
Po czym pani dodała z uśmiechem, że niektórzy to nie lubią jak się ich zaczepia. 
Słowo daję, dziczejemy jako społeczeństwo. Zasmucił mnie ten jej wniosek. Ale idźmy dalej.

Jestem przy kasie. Pani nabija moje 4 sole drobnoziarniste i dochodzi do gruboziarnistej.
Zaglądam na kasę ile wybiło, a tam cena mnie zabiła... 3,70 zł
No to pobiegłam po te co zostały.
Tym sposobem będę się teraz uzupełniać niedobory mikro i makro elementów nie płacąc za to więcej niż towar wymaga.


Wymyśliłam sobie, że będę się rozpieszczać w kąpieli jak Kleopatra. Kupiłam więc również mleko,
z czego 95% uprzednio zjadłam. 
Dziś wykorzystałam ostatni ostatek, dosłownie dwie łyżki... ostatnią ostatnią łyżeczkę do buzi...
Nie mogę się opanować przy tym składniku :D

Kąpiel nie może się obejść bez aromaterapii. Olejek cynamonowy oraz pomarańcza również lądują w tej porcji.

Olejek cynamonowy pozyskiwany jest z kory cynamonowca cejlońskiego w procesie destylacji parą wodną. W krajach orientu znany i wykorzystywany był już od starożytności. Bardzo ceniono sobie jego właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz rozgrzewające. Oprócz tego uważany jest za łagodny afrodyzjak, być może ze względu na swój charakterystyczny zapach.

Całość ozdabiamy płatkami róż, które pięknie rozmoczą się w wodzie uprzyjemniając nam kąpiel.


Składniki które wykorzystałam:

Mleko w proszku - klik
Sól himalajska drobnoziarnista - klik
Sól himalajska gruboziarnista - klik
Olejek cynamonowy - www.mydlandia.pl - klik
Olejek pomarańczowy - klik
Róża 

Kosz jednostkowy kolejno: 0,54 zł, 0,26 zł, 0,35 zł, 0,84 zł, 0,65zł, 1,50 zł. 
Razem: 4,14 zł 

Luksusowa sól z mlekiem i płatkami róż gotowa. Ja udaję się do wanny a Wam życzę miłego wieczoru...


58 komentarzy:

  1. Nie wiedzialam ze ta sól himalajska jest taka tak powiem zdrowa, jakoś ją omijałam w sklepie- teraz napewno sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie należą z nią przesadzać jak z każdą solą ale bez wątpienia jest zdrowsza niż kopalniana czy ta z morza :)

      Usuń
  2. Widzę, że nie tylko ja wyżeram mleko w proszku na sucho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się bez bicia, że mleko w takiej postaci mogę jeść kilogramami :)

      Usuń
  3. muszę pozaglądać do jakiegoś spożywczaka lokalnego za solą :) nie taką wywindowaną sztucznie :)) boska kompozycja kąpielowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet w sklepie ze zdrową żywnością ma ona zawyżoną cenę. Zajrzyj do zwykłego sklepu, ja kupowałam w sieci NASZ SKLEP :)

      Usuń
    2. tam na pewno :)) dzięki za namiar, nie kojarzę tej sieci, ale jak wybiorę się poza Kraków koniecznie się porozglądam dokładnie :)

      Usuń
  4. Wow! Muszę spróbować! Może zrobię Tacie taką mieszankę jako prezent świąteczny? Sama nie mam wanny, buuu :(
    Ale wiem - zrobię sobie peeling z drobnoziarnistej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka mieszanka idealnie nadaje się na prezent, nie tylko ładnie wygląda ale też działa zdrowotnie :)

      Usuń
  5. O, całkiem fajny ten przepis :D Kiedyś chętnie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre nie zawsze znaczy drogie, jak widać, soli tej nie znam, muszę się rozejrzeć po półkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Polecam poszukać, jest dobra i do gotowania i do pielęgnacji :)

      Usuń
  7. Sól to może nie, ale kąpiel z domieszką mleka... Taaak, chętnie bym się w ten sposób porozpieszczała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nic prostszego, kupujesz Łaciate i wsypujesz do wanny :D

      Usuń
    2. A potem będę muczeć z zachwytu xD hahaha

      Usuń
  8. ja w kuchni (teraz) używam wyłącznie soli himalajskiej. naczytałam się, jakie to wszystkie inne sole są be, więc cóż pozostało? musiałam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też, zrobiłam zapas sobie i Babci :) ale nie przesadzam oczywiście, bo to jednak sól :)

      Usuń
  9. Muszę koniecznie się za nią rozejrzeć, skoro taka zdrowa! Świetny post, bardzo miło mi się czytało o Twoich zakuchpach, hihi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) Zaglądaj częściej :)

      Usuń
  10. Właśnie jak widziałam, że dziewczyny płacą tak grube pieniądze za sól P&R a ja widziałam taką za grosze w sklepie pod domem, to chwytałam się za głowę. też kupię i zrobię sobie swoją do kąpieli:) A może i na gwiazdkowy prezent?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można nikogo karcić za zakupy :) warto jednak wiedzieć o alternatywie dla gotowca :) Prezent gwiazdkowy idealny :)

      Usuń
    2. Ja nie karcę, nie obrażam i nie wytykam palcami:P Po prostu się dziwiłam, że to takie drogie, skoro w spożywczaku sól można kupić za "grosze". Biorę się za robienie soli do kąpieli:)

      Usuń
    3. Zachęcam :) a już niedługo, bo w tym tygodniu co nastąpi pokażę kolejną odsłonę tej różowej soli :)

      Usuń
  11. Czytając posta miałam napisać: zrób zdjecie soli , żebym wiedziała jakich opakowań szukać, a tu widzę :P podlinkowane :) pieknie dziękuje, będę poszukiwać :)

    Musze koniecznie kupić :P a że mleka w proszku mam kilo..olejków mnóstwo to soli mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania podlinkowałam, żeby u siebie nie zaśmiecać wpisu :D kilo mleka w proszku?? OMG, dobrze, że mnie nie ma w pobliżu ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. To ja mam taki skarb pod nosem, a nic o nim nie wiem. Czasami pomagam cioci w sklepie ze zdrową żywnością i tyle razy przekładałam tę sól z półki na półkę, a nie zainteresowałam się jak ją wykorzystać. No, to teraz ciocia mi musi na święta ufundować cały zapas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to właśnie ze skarbami bywa, są ale ich nie dostrzegamy :) Ciocia teraz będzie wiedzieć, co Ci na Święta sprawić ;)

      Usuń
  13. a to się da kupic w spożywczym? U mnie nigdzie nie widziałam. Podziwiam pomysł. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie chyba jest mało sklepów z takimi towarami.
    A ja nawet nie wiedziałam, że taka sól istnieje. Chyba poczytam więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się, podlinkowałam zresztą do sklepów :) Na pewno są, tylko w zwykłych sklepach są gdzieś poupychane :)
      Poczytaj, warto :)

      Usuń
  14. Ja kiedys w Intermarche kupiłam ale po 8 zł...

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę w końcu kupić sól himalajską, bo dotąd tylko o niej czytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kup, można z niej zrobić wiele dobrego dla ciała :)

      Usuń
  16. I teraz wszystkie biegną do sklepu (łącznie ze mną) i szukają na półkach tych soli! :D
    A tak swoją drogą- dziękuję! Już wiem co Mikołaj sprezentuje niektórym kobitkom z rodziny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D
      Podpowiem Ci więc jeszcze, że na allegro możesz kupić szkło MIRON, to w które pakowane są kosmetyki ILUA, mają bardzo fajne słoiki z przykryciem. Jak się wykorzysta sól można używać do przechowywania żywności.

      Usuń
  17. sól jest fajna, do kąpieli akurat nie używam soli. raczej olejów, bo wiadomo - azs. zgodzę się ze smutnym wnioskiem o społeczeństwie. wrażliwi ludzie (starsi czy młodsi) boją się rozmawiać z innymi. widać do w przedziałach pociągów, poczekalniach, kolejkach. smutne to strasznie, no jedyne co można to chyba zachęcić do komunikacji i dawać przykład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj trzeba dawać przykład, bo niedługo przestaniemy się komunikować w sposób NORMALNY....

      Usuń
  18. Super pomysł na luksusową kąpiel! Nigdzie nie widziałam tak taniej soli himalajskiej. Muszę się lepiej rozejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe sklepy osiedlowe...a jak nie to net, podałam sklepy na dole :)

      Usuń
  19. No nie gadaj, że u Ciebie sól himalajska jest po 3,70 zł!!
    U mnie chyba po 16 zł!! :| W każdym bądź razie drogo. Mam jedno opakowanie tej soli, którą mama mi dała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet 2,60 zł jeśli zdecydujesz się na drobnoziarnistą :)

      Usuń
    2. Jak na razie mam tylko gruboziarnistą, ale może kiedyś się i na drobną skuszę :) Nie do pomyślenia z tymi cenami :D

      Usuń
    3. Zgadzam się w pełni... ale już takie prawa rynku, jedyne co można zrobić to szukać najkorzystniejszej dla siebie :)

      Usuń
    4. W pełni się zgadzam :)

      Usuń
  20. Nie miałam pojęcia, że można ją kupić w zwykłych spożywczakach! Muszę się za nią rozejrzec,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i nawet trzeba, zamiast zwykłej :)

      Usuń
  21. Nie dziwię Ci się, że jak ją zobaczyłaś to poczyniłaś zapasy :D Ja przy mojej ostatniej bytności i spotkaniu w spożywczaku kupiłam tylko jedną, gruboziarnistą, do peelingowania się i... teraz żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa! Póki pamiętam! Angel, skomentowałaś u mnie post konkursowy i ja zrozumiałam, że zainteresowana jesteś wygraniem książki. A dopisałabyś adres mailowy kontaktowy pod tym postem u mnie?

      Usuń
    2. Byłam przyzwyczajona do takich cen, że naprawdę zszokowała mnie zastana w tym sklepie rzeczywistość :)
      Do peelingu używam drobnoziarnistej, ta gruboziarnista jakoś tak mi ucieka, ale do kąpieli wspaniała :)

      E-mail widoczny jest u mnie w zakładce kontakt, ale nie udzieliłam się tam dla książki tylko z sympatii :)

      Usuń
    3. Rozumiem i dziękuję za wyraz sympatii :)

      Usuń
  22. czytałam ze dwa razy tak fajnie to napisałaś, lecę do sklepu kupić sól, też sobie zrobię taką kąpiel a co......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, zabieg ogromnie relaksujący :)

      Usuń
  23. Sante ma sól himalajską?ooo!
    Ja kupowałam w ZielonyKredens.pl, bo mam ich miejscowo - za 1,2 kg płaciłam 10,50 Zł
    wzięłam drobnoziarnistą, bo rozpuszczam też kilka kryształków do inhalacji. No i oczywiście do kąpieli Juniorkowi używam :)
    Kolejnym razem skuszę się również na gruboziarnistą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, a jakże :) nie mogą nie podążać na trendami :)
      1,2 kg to jeszcze nie zdzierstwo, da się przeżyć ;)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki