środa, 15 października 2014

Filmowo... Miasto 44 oraz Bogowie


Dziś mnóstwo emocji... więc dołożę jeszcze kilka, to też ważne emocje...

Kiedy po raz pierwszy ujrzałam w kinie trailer Miasta 44 (2014) (klikpomyślałam sobie, że jednak nie potrafimy kręcić filmów.
Zobaczyłam kilka scen żywcem wyjętych z opowieści Stalingrad (2013), o którym wspominałam tutaj klik.
Płacić za coś co już się widziało, tylko że w polskiej wersji językowej, nie widzi mi się. Byłam na NIE.


Długo, długo byłam na NIE, choć z prawa i lewa atakowały mnie różne wypowiedzi na temat tej produkcji,
najczęściej był to zachwyt, choć trzeba ten zachwyt wziąć w cudzysłów, bo jest on dość specyficzny.
Później natknęłam się na Drugie Śniadanie Mistrzów, w którym to odcinku wystąpił sam Pan Reżyser,
nawiasem mówiąc, wydaje się całkiem skromnym, sympatycznym chłopakiem. Pozwolę sobie na tego chłopaka,
wszak Jan Komasa jest młodszy ode mnie :) Wspomina tam o ludziach z którymi rozmawiał przez 8 lat,
o przygotowaniach, o uczuciach, o realnych emocjach. I myślę sobie, że skoro on przygotowywał się do tematu
8 lat, to ja ogrom tej pracy chcę zobaczyć, jednak, mimo beznadziejnego traileru.
I pomyślałam sobie, że muszę iść do tego kina z miłośnikiem historii, żeby na świeżo mieć od razu opinię.

Po wyjściu z kina już wiedziałam, że:
a). Umiemy robić filmy, nie umiemy robić trailerów.
b). Zrobienie trailera do Miasta 44 jest niemożliwe.
c). Film kupujesz w całości albo w całości odrzucasz.

Ja kupiłam film w całości. Poza 3 czy 4 zwolnionymi scenami rodem z Hollywood, które spokojnie można było
sobie darować. Ten film obroniłby się i bez nich. Fajni, młodzi aktorzy w rolach pierwszoplanowych.
Fanstatyczna scenografia, bardzo dobra charakteryzacja, świetna muzyka. Zostałam zbombardowana
takimi emocjami, że w nocy nie mogłam spać. A ponieważ nie mogłam spać przeglądałam recenzję.
Gdzieś natknęłam się na zarzuty żyjących powstańców, że w filmie były bluzgi... nie słyszałam. Że pojawiła się
scena seksu, a oni o tym nie myśleli (serio? serio?), dziwne, bo nawet w filmie jest scena ze ślubu, MŁODZI
ludzie pomimo wojny zakochiwali się w sobie, często kilka dni po ślubie tracąc się na wieki, ale BYLI ze sobą,
cieleśnie także.
A co na to Michał (historyk)? Wyszedł z kina absolutnie poruszony, w końcu zobaczył film o prawdziwych ludziach,
bez patetyczności, bez sztuczności, film prawdziwy. Aaaa, jeszcze jeden zarzut, który wydaje mi się niedorzeczny.
Za dużo krwi. Nie jest za dużo, jest tak jak było, w czasie wojny krew płynęła strumieniami i na nikim nie
robiło to wrażenia. Znam to z opowieści. Wojna jest straszna i mam nadzieję, że umrę, zanim nastanie kolejna.
Miasto 44 polecam na dużym ekranie, nie czekajcie na wersję DVD.


Na kolejny film czekałam. Pierwszy raz w życiu poleciałam na premierę - Bogowie (2014) klik.
Film o takiej ikonie jak Religa może być ciekawy, ale może też powiać nudą.
Uwielbiam KOTA, więc tym bardziej film musiałam obejrzeć.
Byłam ogromnie ciekwa jaki to będzie seans i na myśl mi nie przyszło, że polski film znowu mnie powali.

Powalił, powiem więcej, rozłożył na łopatki. Każde "dziecko PRLu" musi to zobaczyć. Te czasy były szalone.
Ja pierdzielę, one były tak niewiarygodne, że to się w głowie nie mieści.

A film? Pod każdym względem arcydzieło. Gra aktorska. Scenografia. Muzyka. Detale. HUMOR. Nie pamiętam,
żebym śmiała się w kinie tyle razy... nie pamiętam, żeby w kinie tyle osób śmiało się w głos...

I nie pamiętam, żeby taką ikonę jak Religa pokazać też od ludzkiej, słabszej strony... ukłon w stronę małżonki,
która zapewne zdradziła najwięcej szczegółów, i ukłon w stronę Tomasza Kota, który odegrał to genialnie.
Szczytowa forma. Dla mnie kariera tego aktora to Skazany na bluesa (2005), potem długo, długo nic,
aż do Bogowie (2014). Kupa czasu.

Apel do Tomasza - jeśli ktoś przyjdzie do Ciebie ze scenariuszem typu "Jak pozbyć się cellulitu" czy "Wyjazd integracyjny" to mu powiedz to co w pewnym momencie Religa do urzędnika: Wypierdalaj...

Oba filmy SERDECZNIE POLECAM!


54 komentarze:

  1. Takduzosie slyszy opinii o filmie miasto 44 w wiekszosci to dobre opinie;)Sama wole go nie ogladac,za bardzo wszystko przezywam;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeżywaj, właśnie to czyni człowieczeństwo pełniejszym...

      Usuń
  2. Czytałam o "Bogach" już u Kominka, nie słyszałam zresztą złej recenzji o tym filmie. Zabiorę pewnie Mamę i pójdziemy, dobry polski film to jak biały kruk... Bardzo podoba mi się końcówka tego posta a propos Kota, też uważam, że "Skazany.." to był jego film, nikt nie odegrałby lepiej Ryśka... Ale to polskie realia, pewnie musi grać w gniotach bo rachunki płacić trzeba, choć mu to wypierdalaj w głowie kołacze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, miało być złej opinii, nie recenzji :)

      Usuń
    2. Jestem pewna, że mamie się spodoba, to w końcu ducha jej czasów bardziej reżyser ukazał w tym filmie :) A mi się wydaje, że to kwestia wyborów bardziej niż kasy, choć nie będę się przy tym upierać, w końcu nie nazywam się Tomasz Kot :)

      Usuń
  3. Miasto 44... oglądałam i dokładnie od sześciu dni inaczej patrzę na świat, poważnie. Polecam wszystkim, którzy jeszcze go nie oglądali !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepszy komplement dla reżysera, każdy by chciał, by jego film w jakiś sposób zapamiętać....

      Usuń
    2. Ja miałam to samo film genialny i nawet mi się podobały te zwolnione sceny i ta muzyka.......

      Usuń
  4. Na "Bogowie" się dopiero wybieram, ale "Miasto44" już za mną . Wrażenia mam podobne . Też mną mocno potelepało .
    Bardzo Ci polecam odszukanie gdzieś dokumentalnego filmu, który niedawno "leciał" w TVN "Zdobyć Miasto" Te wszystkie makabryczne sceny w filmie ( scena z czołgiem, rozwałka szpitala , kanały) to prawdziwe sytuacje, które w 100 % miały miejsce i są dokładnie tam przedstawione przez żyjące jeszcze dziś osoby. To pozycja obowiązkowa i jeszcze mocniej trząsa niż sam film . Wypowiedzi żyjącego jeszcze niemieckiego żołnierza-sapera stawiały mi włosy na rękach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry dokument, obejrzałam go przed Powstaniem Warszawskim (2014). Tam faktycznie były sceny, które wystąpiły w tym dokumencie. Miasto 44 docenia się bardziej po obejrzeniu tych dwóch wcześniejszych obrazów.

      Usuń
  5. W trybie ekspres zapitalam do kina na "Bogów". jakoś ominął mnie fakt, że ten film powstaje i zaliczyłam niezły opad kopary, jak zobaczyłam plakat. I bardzo podoba mi się Twój uroczy wniosek nr 1 a propos Miasta 44 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D no sama prawda, zrobić krótki film o filmie to wielka sztuka :)
      Kot na plakacie prześwietny, na końcu pokazują prawdziwe zdjęcia Religi z tego okresu, wypisz wymaluj bliźniacy :) Obejrzyj koniecznie :)

      Usuń
  6. Myślę, że to nowe spojrzenie na wojnę jest, kolokwialnie mówiąc, strzałem w dziesiątkę. Bo po pierwsze dzisiejsi dwudziestolatkowie są mocno wyjałowieni w tym temacie, a dzieło młodego reżysera, o którym głośno, pewnie obejrzą. A dla starszych autentyczność i brak schematycznego patosu to istotna odmiana. Początkowo nie miałam ochoty na oglądanie "Miasta 44", bo przejadła mi się nieco tematyka, którą się niegdyś zaczytywałam. Po opiniach, oglądnę na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dokładnie, autentyczność i brak patosu trochę ich chyba przerosła, bo choć tłumaczą się, że wcale nie mają wyidealizowanego spojrzenia na Powstanie, to mnie się jednak wydaje, że coby nie mówili, to mają... film bez wątpienia wzruszana i starych i młodych, to było widać po twarzach ludzi gdy światło znowu rozbłysło. Każdy wyniósł z kina obraz Komasy w sobie. I to jest sukces.

      Usuń
    2. Zdecydowanie sukces. A swoją drogą nazwisko " Komasa" staje się marką. Tu też trzeba pogratulować, choćby ze względu na wiek :)

      Usuń
    3. To fakt, gość nie rozmienia się na drobne :)

      Usuń
  7. Mam dokładnie takie samo zdanie o filmie Miasto 44. Ja gdzieś tam czytałam, że żyjącym powstańcom nie spodobało się to, że film ukazuje uczestników powstania i mieszkańców miasta jako ludzi ogarniętych takim zwierzęcym strachem, dbających tylko o własne 4 litery, samolubnych i skłonnych do zrobienia największych świństw, by tylko przetrwać. Totalnie się z tym nie zgadzam - po pierwsze: w filmie pokazano nie tylko ludzi wystraszonych. Po drugie - no kurde! to byli zwykli ludzie, tacy jak my, a nie Batman czy Kapitan Ameryka, nieśmiertelny superbohater. Każdy chyba by się bał, w każdym budziłby się instynkt przetrwania. Moim zdaniem właśnie super, że wreszcie ktoś pokazał takie oblicze powstania - prawdziwych ludzi, prawdziwe emocje. Jakoś trudno mi wierzyć, że wśród powstańców byli sami nieustraszeni superbohaterowie. Myślę, że to jest być może tak, że żyjący obecnie powstańcy po prostu chcą pamiętać to co było dobre w ludziach w tym czasie, a negatywne postawy wypychają z pamięci i teraz się złoszczą, że im film o tym przypomniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo spostrzegawcze i słuszne uwagi :)
      Myslę podobnie . Z resztą ,czy my w naszym życiu nie robimy podobnie ? Przecież po latach najgorsze wspomnienia ( no szkolne , z pracy, z egzaminów ) gdzieś się zacierają i pamiętamy raczej te pozytywy . Też myslę ( za całym szacunkiem dla ocalałych ) że wśród mieszkańców Warszawy byli wszyscy. I bohaterowie i ludzie , którzy byli przeciwni powstaniu , którzy się bali, którzy tchórzyli , albo robili straszne rzeczy aby ratować siebie i bliskich . To wcale nie znaczy, że mamy dziś mniej szacunku dla wszystkich tych ludzi .

      Usuń
    2. Kasiu, nie chyba tylko na pewno. Każdy zdrowo myślący człowiek boi się śmierci. Powstańcy byli szaleńczo odważni (a przynajmniej większość sprawiała takie wrażenie, w końcu to byli żołnierze, młodzi bo młodzi ale żołnierze), zwykli mieszkańcy śmiertelnie przerażeni, choć radzili sobie jak umieli. I jak było można na tamten okres. Oczywistą oczywistością jest, że Powstańcy częściej będą sięgać pamięcią do czynów jasnych i chwalebnych, choć niektórzy mają odwagę mówić (tu przypomina mi się kobieta z dokumentu "Zdobyć miasto") która z bólem mówi o tych prawdziwych, czarnych obrazach tego okresu.

      Usuń
    3. mamibecia - a tych co byli przeciwni pokazali nawet w filmie, puszczona uwaga "Zniszczyliście miasto" gdzieś pod koniec była wymowna... tyle tylko, że decyzja o zniszczeniu miasta padła dużo wcześniej i powstańcy niewiele mieli z tym wspólnego.

      Usuń
    4. Wielu zapewne tak myślało wtedy . Nikt nie wiedział, że wypięto dupe na nas , kolokwialnie rzecz ujmując :(

      Usuń
  8. Skoro Miasto 44 przypadło Ci do gustu to serdecznie polecam lekturę Dziewczyny Powstania Anny Hebrich. Książka jest poniekąd powiązana z filmem, a zawiera prawdziwe historię kilku kobiet, które przeżyły Powstanie Warszawskie. Wiem, że lubisz czytać, a skoro film się spodobał, to lektura myślę skradnie ci serce. Tylko ostrzegam, ja jestem wrażliwcem i ryczałam, jak czytałam niektóre opowieści i opisy scen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tydzień jadę do Krakowa na Targi Książki, będę mieć tytuł na uwadze :) Zresztą wydawnictwo ZNAK ciężko tam ominąć :) Dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  9. Z polskiego kina kocham stare komedie i generalnie starsze produkcje, kiedy jeszcze mnie na świecie nie było albo byłam mała. Filmy współczesne albo zawsze omijałam lub byłam nimi zażenowana. Tym razem mnie namówiłaś żeby obejrzeć te dwa filmy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ileż można oglądać stare filmy :) (choć sama je kocham) :) Jest progres, coś się zmieniło, filmy zaczynają być godne wydania 20 zł :) Opowiadają, poruszają, zapadają w pamięć. Takie kino chcę. I takie polecam :)

      Usuń
    2. Panna Migotka , ale tez nie dramatyzujmy . Co jakiś czas coś tam dobrego wychodzi . Jak choćby "Róża", "Obława" , czy " Pokłosie" . Całkiem niedawno i tak ot na szybko z głowy . Ktoś , kto kinem się mocniej interesuje z pewnością dorzuci Ci jeszcze kilka tytułów, których obejrzenia nie pożałujesz .

      Usuń
    3. O! I na każdy z tych filmów wydałam 20 zł :)

      Usuń
  10. Miasto 44 widziałam, najśmieszniejszą dla mnie sceną była ta, kiedy para z 'okładki' zaczęła się całować, a wokół niej latały kule... dla mnie to było już śmieszne. Mimo wszystko film zrobił na mnie ogromne wrażenie i kilka razy łezka się w oku zakręciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie się skojarzyło z jakimiś świetlikami z Piotrusia Pana.... najgorsza scena filmu. Co śmieszniejsze, w Stalingradzie, pod koniec filmu jest podobna scena :/ Oj nie tylko Tobie, nie tylko...

      Usuń
  11. Miasto 44 widziałam. Wgniotło mnie w fotel. Zryczałam sie strasznie. Jednocześnie byłam dumna, ze oglądam tak dobry polski film. Ostatni film, który zrobił na mnie takie wrażenie to była "niekończąca sie opowieść", miałam wtedy 6 lat. Teraz koniecznie muszę obejrzeć Bogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że "Niekończącej się opowieści" nie pamiętam zbyt dobrze, ale są dwie rzeczy które z pamięci nie wywietrzały, pies... i emocje, duże jakieś... też byłam mała ale pamiętam...

      Usuń
  12. Miasto 44 przede mną, a Bogowie obejrzani i jestem pod wielkim wrażeniem tego filmu, myślę, że każdy powinien na niego pójść. Jak dla mnie to najlepszy film polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się nie zgodzić. Bardzo dobre kino. Zawsze uważałam, że ŻYCIE PISZE NAJLEPSZE SCENARIUSZE, tylko po nie sięgać...

      Usuń
  13. Bogowie przede mną. Dziękuję za opinię zatem.
    Czasy PRL-u były niezłym absurdem to fakt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak trzeba było dygnitarze partyjni POOOMAGALI ;D
      Udanego seansu, czekam na Twoje wrażenia po :)

      Usuń
  14. Angel! 10 jak, cel szczytny. Wchodzisz? http://www.farizah.pl/2014/10/wo-wo-wo-jak-jak-jak-wyzwanie-10-jak-d.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna akcja :) Dzięki za tag, ja wpłacam dychę :)

      Usuń
  15. Wybieram się na film Bogowie, ale trochę się lękam, ponieważ mam przyjemność pracować z ludźmi, którzy razem z prof. Religą tworzyli tą historię.
    Zazwyczaj siedziałam i z otwartą buzią słuchałam co i jak się zaczęło i co się nie udało itp. ,a powiem Ci, że śmiechu też było co niemiara.
    Mam nadzieję, że wyobrażenia reżysera, jego wizja i jego wybory nie rozczarują.
    Teraz trochę lizusostwa ;-): Twoja wypowiedź na temat tego filmu coraz bardziej przekonuje mnie żeby ten film obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOOOOOO Dobrusia! Ty teraz musisz iść do kina, a ja Cię będę nękać, czy byłaś i jak wrażenia :D oj nie mogę się doczekać Twojej wypowiedzi na temat :)

      Usuń
    2. W ogóle to brakuje teraz takich GENIUSZY...

      Usuń
    3. Dobra, jak tylko młody wyzdrowieje, idę :-)
      Napiszę jakie wrażenia.
      Co do geniuszy, to wbrew pozorom wtedy było "łatwiej". Co prawda nie było sprzętu i światopogląd ciaśniejszy... Ale nie tylko w medycynie, w każdej innej dziedzinie X lat wstecz było się pierwszym. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi...
      Teraz też są geniusze, ale jest im trudniej się wykazać przebić etc. Bo i dziedziny bardziej wypierdzielone w kosmos, dosłownie i w przenośni.

      Usuń
    4. Doskonale rozumiem bo odnieśliśmy to samo wrażenie po seansie. Dziś są przepisy. Tona przepisów. Zanim uzyskasz pozwolenie na coś to mijają wieki. A geniusz wymaga działania :D czasem NATYCHMIASTOWEGO.

      Usuń
    5. No dokładnie, a w medycynie to już całkiem pod górkę jest. Transplanty, tworzenie nowych organów co wiąże się z ingerencją w DNA i rożnego rodzaju testy, przede wszystkim na ludziach, in vitro, czy też nanotechnologia, która może być wykorzystana w medycynie. Dobrze, że są przepisy, etyka itp. Bo kontrola jest potrzebna, żeby nie było jak w czasie II wojny, czy też jak w SF np Wyspa dr Morou ( pewnie napisałam z bykiem ;-) ). Ale wkurza mnie kiedy ciemnogród zaczyna przeszkadzać, i stara się wszystko bojkotować i zabraniać w imię swoich przekonań. Kurcze temat rzeka, mnie emocja zaczyna ponosić...

      Usuń
    6. Dobrze i niedobrze, wszystko ma dwie strony medalu, i każdy może się po jakiejś stronie opowiedzieć, jak w programie Wellmanowej :)

      Usuń
    7. Dokładnie :-) .
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  16. A mi się trailer do Miasta 44 podoba. Filmu jeszcze nie widzialam ale zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście miałabym problem z wyborem scen :)

      Usuń
  17. dzięki Tobie wiem na co pojadę do kina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak Twoje wrażenia :)

      Usuń
  18. Byłam na "Bogowie"
    Miałas rację ! Film mnie powalił, rozwalił ,a Tomek powinien mieć Oscara , albo przynajmniej nominację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy świat odbierze go tak jak my, ale byłoby fajnie :)

      Usuń
  19. Jako kinomaniaczka na pełen etat, oba filmy widziałam i oba uwielbiam! :D Ale masz rację, trailer do Miasta44 nie powinien powstać.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki